mnie nie widać! yay!

niedziela, 9 stycznia 2022

Naukowe Aktualności DXLVIII

Nareszcie! Niedzielnian Aktualnianu!

Equestriańscy uczeni właśnie zrewolucjonizowali pisanie Niedzielnych Aktualności. Zawdzięczamy im także kilka innych wynalazków, jak choćby super nowoczesne zbroje dla księżniczek.
W komnacie na szczycie najwyższej w pałacowych wież, przy niewielkim stoliku, siedziały królewskie siostry. Twilight Sparkle stała przy sporych rozmiarów tablicy, zapełnionej tajemniczymi dosyć wykresami i wzorami.
– Biorąc pod uwagę nasze dotychczasowe doświadczenia – zaczęła lawendowa alicornka. – związane z powtarzającymi się cyklicznie najazdami różnych istot i atakami na nas, musimy drastycznie podnieść nasze zdolności defensywne. Aktualne pancerze, jakie wykorzystuje choćby królewska gwardia, choć wydają się spełniać swoje role, to dla nas, jako alicornów są w – Twilight wskazała na pierwszy z wykresów – osiemdziesięciu dwóch procentach niewystarczające przy atakach fizycznych i czterdziestu trzech przy atakach magicznych. W związku z tą sytuacją, postanowiłam opracować nową klasę pancerza, zdolną zapewnić stuprocentową ochronę naszym osobom. Dzięki udostępnieniu mi przez księżniczkę Lunę, sekcji trzydziestej pierwszej zakazanego działu…

Luna je majonez?

Celestia, lodowatym wzrokiem spojrzała na swoją siostrę. Lunie aż się sierść zjeżyła na grzbiecie. Uśmiechnęła się nerwowo i odwróciła wzrok.

… oraz wykorzystaniu przywiezionej – kontynuowała Twilight – ze świata po drugiej stronie lustra wiedzy, jaką udało mi się wyciągnąć z – tak zwanego – internetu, stworzyłam nową klasę pancerza. Aktualnie, przy wybitnej pomocy Rarity, która stworzyła maksymalnie wygodny design, oraz księżniczki Luny, dzięki której mam wasze dokładne wymiary, udało mi się wykonać prototypowy egzemplarz dla Celestii. Wstępne testy są nadzwyczaj obiecujące. Oto IronPony mark 1.

Twilight wypięła pierś dumna niczym paw. Rozświetliła swój róg i podniosła magią przedmiot.

Zapadła cisza.

Porcelanowa filiżanka pękła z trzaskiem, zmiażdżona magicznym uściskiem Celestii.

– To majtki – westchnęła Celestia.

– Tak, to są majtki. – odezwała się, niczym nie zrażona Twilight. – A konkretniej stringi. To najwyższe poziomem pancerze w tamtym świecie. Zapewniają ochronę na poziomie kilku metrów zbrojonego betonu! A przy tym są leciutkie, wygodne i zgodne z zasadą numer 34! Cokolwiek to ostatnie może znaczyć. To określenie z tamtego świata.

– Słyszę jak Kredke się w grobie przewraca – mruknęła Celestia. – Brakuje tylko, by te stringi były ze złota…

– Są pokryte dwudziestocztero karatowym złotem, wszystko po to, by współgrały z twoim cutie markiem, Celestio. Rarity zadbała nawet o takie szczegóły. Proszę, przekonaj się sama.

Majtki poszybowały w powietrzu i opadły na stolik przed księżniczką.


Czo?

– Są… skromne – zauważyła Celestia. – I zdecydowanie za małe na mnie.

– Bzdura! – obruszyła się Twilight. – Twoje wymiary podała mi Luna. Muszą się zgadzać! Założysz? – lawendowa alicornka zrobiła najbardziej uroczą minę, jaką tylko potrafiła.

Celestia westchnęła i wstała od stołu. Zdjęła podkówki z tylnych kopyt, podniosła majtki i z kolejnym westchnieniem zaczęła je zakładać.

– Mówiłam… że… są… – sapała księżniczka, próbując wcisnąć swój zadek w zbroję. – za… małe… na… mnie…

Twilight spojrzała na Lunę. Granatowa alicornka mruknęła coś o pączkach i tysiącu lat, ale szybko umilkła przygnieciona spojrzeniem Celestii. Wreszcie, prototypowy pancerz znalazł się na swoim miejscu. Celestia założyła podkowy i zrobiła kilka, nieco koślawych kroków.

– I jak? – zapytała lawendowa alicornka.

– Stanowczo za ciasne. Ale zrobienie większych nie powinno być chyba problemem, prawda?

Twilight skinęła głową.

– Przekonajmy się więc, co potrafią – westchnęła Celestia.
Pluszaki:






– Egzemplarz dopasowany jest do zadka właściciela. Przy pierwszym założeniu skanuje tylną część ciała i tworzy w pamięci trójwymiarowy model. Jest to pierwsze z zabezpieczeń przed nieautoryzowanym użyciem. Kolejnym jest aktywacja głosowa. Proszę – Twilight podała księżniczce kartkę. – Zbroje aktywuje się tym zdaniem.

Celestia podniosła kartkę i załamała kopytka. Westchnęła, najgłośniej z dotychczasowych razy i powiedziała.

– Obsydianowe majtki niewzruszonej postawy. Aktywacja!

Celestią zatrzęsło niczym przy trzęsieniu ziemi i zapadła cisza.

– I... już? – zapytała biała alicornka.

Twilight kiwnęła głową na tak.

– Luna, pomożesz? – zapytała Pani Dnia.

Komiks:


Granatowej alicornce nie trzeba było dwa razy powtarzać. Skoczyła w stronę swojej siostry i kopnęła z całej siły oboma tylnymi kopytami. Celestia aż wyskoczyła z podków i przelatując przez komnatę grzmotnęła o ścianę.

Twilight zamarła. Luna w myślach już układała testament. Tymczasem, Celestia wstała i otrzepała się z kurzu i pyłu. Spojrzała na złote majtki, pyszniące się na jej zadku i uśmiechnęła się.

– Przepraszam, że cię nie doceniłam, moja droga Twilight. Wygląda na to, że ten pancerz naprawdę działa. Gdyby tylko nie był taki...

Napięte do granic możliwości majtki pękły z brzdękiem, przelatując przez komnatę i zatrzymując się na rogu Luny.

– ...ciasny – dokończyła Celestia.
Statkowanie:




21 komentarzy:

  1. Oczywiście że Luna je majonez... czasami w tajemnicy przed Celestią... bo Celestia woli musztardę :P
    Księżycowy majonez VS Słoneczna musztarda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O NIE! Właśnie stworzyłeś nowe uniwersum w którym powstanie milion fików i jeszcze więcej!
      Ja się ewakuuję z fandomu, wam też to zalecam.

      Usuń
    2. Tam od razu "o nie"
      Wojny musztardowo - majonezowe to dobry temat na fanfik xD
      Tak upadła Equestria. Pegazi majonez vs jednorożcowa musztarda.

      A że kuce ziemskie zalewały pizze keczupem to nie lubił ich nikt xD

      Usuń
    3. Czekam na fanfik z pod znaku majonezu i musztardy :D
      Ziemniaki z keczupem... Kopytka lizać ;)

      Usuń
    4. Pegazy z powietrza rozpylały gaz musztardowy a jednorożce broniły się za pomocą dział i min majonezowych... Niestety przegrały i dlatego majonez to zakazane słowo :D

      Usuń
  2. A masło o blat trzasło. I koniec.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odchudzam się mówiła będę jak Luna mówiła. 1000 lat na księżycu Celestii by nie zaszkodzilo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygrałeś darmowy bilet na księżyc w jedną stronę... Celestia już się tobą interesuje.

      Usuń
    2. Ale Celestia ma włączony god mode i jest adminem tego serwera ;)

      Usuń
    3. A nie kredka?A poza tym na księżycu zjem i wypije zapasy Luny,czyli kawe i owianke

      Usuń
    4. Celestia jest nawet nad Kredke...chyba że to Kredke steruje Celestią?

      Usuń
  4. No oczywix, że K.R.E.D.K.U, steruje Ceśką. Luńką zresztą też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jeśli Celestia jest kimś na kształt boga w MLP i kreowała wydarzenia a Kredke strwożył Celestię i to On ją nakierował na to co zrobiła... Czy to oznacza że Kredke jest wszech-stwórcą.
      Jeśli taka jest prawda kryjąca się za MLP a Kredke ma wszechmoce i dowie się o naszych teoriach spiskowych... to wszyscy jesteśmy straceni :(

      Usuń
    2. Jak tu Kredke wpadnie to 1000 lat na księżycu będzie nagrodą a nie karą, bo wtedy jeszcze pożyjemy

      Usuń
  5. Odkąd trzymam z Kirinami, K.R.E.D.K.U, Ceśka i ekipa mi nie straszni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Znowu ten komiks? Przecież on już był...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komiks ten sam, bo wojna mojonezowo-musztardowa nigdy się nie zmienia

      Usuń

Tylko pamiętajcie drogie kuce... Miłość, tolerancja i żadnych wojen!