mnie nie widać! yay!

niedziela, 12 lipca 2020

Niedzielne PONK-FU Aktualności CDLXXIV

Za dużej konkurencji to nie miała...

Widzieliście drugą królową w Equestrii? Księżniczek nawalone jak zebr w kotłowni, ale królowa jest tylko jedna i to na dodatek całkiem dziurawa. I pogięta równie dobrze, jak róg na jej czole. Swoją drogą, piekną mamy pogodę. W sam raz aby:

– … stoczyć pojedynek na gołe kopyta, póki jedno z nas będzie jeszcze w stanie się ruszać – warknął swoim głębokim, niczym kuc, który od młodego źrebaka palił sequestriańskie cygara z wodorostów, głosem Sombra. Wspiął się na tylne kopyta i przednimi poprawił pas od swojego mrocznego kimona. Przednie nogi ze świstem przecięły powietrze i dotknęły ziemi. Czarny jednorożec spojrzał na swojego przeciwnika. A raczej przeciwniczkę.

Księżniczka Celestia zdjęła ciemne okulary i ogromny słomkowy kapelusz. 

– W dzisiejszym dniu, ostatecznie rozstrzygniemy czyje ponk-fu jest lepsze – powiedziała alicornka. Naprężyła mięśnie i rozkładając skrzydła przyjęła pozycję bojową. Lekko skinęła głową w stronę Sombry.


Ja jestem KING KUC LEE KARATE MISTRZ! Nawet z tym nie handluj. 


Zaraz wracam!

Kopyta ze świstem przecinały powietrze, próbując sięgnąć księżniczki. Celestia zręcznie unikała uderzeń, lub zmieniała ich tor ruchem swoich skrzydeł. Błyskawicznie odpowiadała swoimi przednimi nogami, jednak każdy z ciosów zatrzymywał się, z hukiem, o kopyta przeciwnika. 

Celestia odskoczyła od jednorożca. Przypadła do ziemi i skoczyła przed siebie.

– Zebra zbierająca zioła! – ryknęła nazwę morderczej techniki, wskakując praktycznie pod Sombrę. Kopyta poderwały się do góry, jednak przecięły tylko powietrze.

– Applejack wyrywająca rzepę! – odpowiedział jednorożec. Chwycił księżniczkę obiema nogami za mordkę i szarpnął do góry. Alicornka poszybowała w powietrze. Oszołomiona nieco techniką, nie zdołała rozłożyć skrzydeł i rozpoczęła gwałtowny powrót ku ziemi. A tam już czekał na nią jej wróg.

Pony Life szpej:


Nie powiem (bo napiszę #badum tss), te figurki mi się całkiem podobają. 

Zakotłowało się. Kopyta jednej i drugiej strony przecinały powietrze, to uderzając tylko powietrze, to zostając zablokowanymi. Czasem któreś dochodziło do celu, jednak to było zdecydowanie za mało, by powalić tak potężnych mistrzów sztuk walki. Ciosy stawały się coraz szybsze i coraz silniejsze. Wreszcie, mistrzowie sięgnęli do swych najbardziej śmiercionośnych arsenałów i zakazanych technik ponk-fu.

– Upadek z tysiąca schodów! – ryknął Sombra. Kopyta zamigotały w powietrzu sięgając alicornki i rzucając ją wielokrotnie o ziemię. 

– Tulaśny terror! – Celestia nie pozostawała dłużna. Poderwała się, ścisnęła przednimi nogami swego przeciwnika i polizała go po mordce. 

Razem z kolejnymi technikami, powietrze przecinał ryk każdego z walczących kucyków. Każdy z mistrzów ponk-fu wie, że im głośniej krzyczysz nazwę techniki tym jest ona potężniejsza.

SORTUJĄCE KOPYTA TWALOTA!

RARITY OTWIERAJĄCA WIADRO LODÓW!

WŚCIEKŁA KRYSZTAŁOWA NAŁOŻNICA!

LUNA JEDZĄCA OWIES!

Huknęło i Celestia z piskiem przetoczyła się po ziemi. Ostatni z ciosów poczuła bardzo wyraźnie. Zbyt wyraźnie. Podniosła się i próbowała ustać na chwiejnych nogach. 

– Moje ponk-fu pokonało twoje! – krzyknął Sombra.

Celestia westchnęła głośno i obróciła się tyłem do przeciwnika.

Pluszaki:






Bardziej niż zwyczajowo goła Celestia.


Pluszowa buła!


We Are Legion!

– Nie chciałam tego używać. To zbyt potężne – powiedziała. – Ale ty to powinieneś przetrwać. Gratuluję Sombra, będziesz pierwszym który doświadczy najpotężniejszego stylu ponk-fu, jaki kiedykolwiek opracowano. Zostanie ci objawiona tysiącletnia historia największych mistrzów. 

– Doskonale – odpowiedział Sombra. – I ja zaprezentuję mój najmocniejszy atak.

Celestia usiadła na ziemi.

Sombra ruszył pierwszy. 

– OMAE WA MOU SHINDEIRU! – ryknął, zaczynając swój atak. 

– Ostateczna technika ponk-fu! ZAJITSU! – odpowiedziała księżniczka. 

– ATATATATATATATATATATATATATATA... – jednorożec wyprowadzał ciosy z absurdalną prędkością. Nie trafił nawet razu. Zadek, mimo słusznych rozmiarów zdawał się być wszędzie. Pojawiał się i znikał, nie pozwalając na żadne trafienie.

– NANI? – wyrwało się Sombrze, gdy dotarło do niego, że przód księżniczki praktycznie się nie porusza. Celestia z dziwacznym uśmieszkiem na mordce, kołysała swoimi słoneczkami. Wreszcie, poderwała zadek do góry, przesłaniając na moment słońce. To było ostatnie, co zobaczył…

Celestia podniosła zadek z mordki Sombry. Spojrzała na nieruchome ciało czarnego jednorożca. Odwróciła się do nieprzytomnego przeciwnika i ukłoniła się z szacunkiem. Jeszcze nikt nie wytrzymał tak długo. Jeszcze nikt nie zmusił jej do użycia tak potężnych technik.

Komiks:


 I co teraz? Łyso wam?

Statkowanie:



– Twoje ponk-fu było dobre, mój drogi – powiedziała księżniczka. – Liczę na rewanż – dodała rozpościerając skrzydła i odlatując.

Sombra otworzył oczy i z trudem podniósł się na cztery kopyta. Zakręciło mu się w głowie i opadł z plaskiem na zadek. Jednorożec potrząsnął głową i zasyczał z bólu.

– Do zobaczenia, moja droga. To była dobra walka.

8 komentarzy:

  1. Ja wolę królową Novo. Chociaż Chrysalis też lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo urocza Krysia. Zdecydowanie poza medalem powinna dostać wiaderko hugów.

    A te wszystkie dziury, miłością da się załatać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Fachowy opis walki tak epickiej, że normalnie yay! I to z pierwszego kopytka. Tak było!
    Ale królową też jest / była / będzie Nightmare Moon. Królową Koszmarów, o! I dopiero będzie UwU ^_^

    OdpowiedzUsuń
  4. Niech Sombrze ziemia lekką będzie. Odpoczywaj w pokoju, Królu [*]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się dowiedziałem. Szok, jeszcze w takim wieku. Mnie jako wielkiego fana dubbingu bardzo boli ta strata, a jeszcze przecież nie otrząsnąłem się po Dominiku i Bednarskim.

      Usuń
    2. Tak wspaniały aktor nagle umarł. Mam nadzieję, że ktoś narysuje Sombrę (i inne postacie które on grał) przy grobie Klimka.

      Spoczywaj w spokoju...

      Usuń

Tylko pamiętajcie drogie kuce... Miłość, tolerancja i żadnych wojen!