mnie nie widać! yay!

poniedziałek, 5 listopada 2018

Friendship is Epic ląduje w koszu(?)


Z cyklu "Zrobiem se gre, choć wiadome, że projekt i tak nie wypali".
Innymi słowy, potwierdza się to, o czym mówiono od dawien dawna, a mianowicie, że Friendship is Epic prócz trailera nic więcej nie pokaże. Pan Helements odpowiedzialny za ładowanie w nas hajpa całymi garściami, zaginął w amazońskiej dżungli (czy jakoś tak), a wraz z nim przepadł kod źródłowy. Dziękujemy temu Panu (lub Pani).

Mamy także dobrą wiadomość. Ekipa postanowiła nie porzucać projektu całkowicie i dlatego, by umilić nam czas, udostępniła to co do tej pory natworzyli. Stosowne informacje zawarła w liście, który prezentuję poniżej:

Zrzyna z Equestria Daily tak bardzo.

A jeśli was kusi ogranie udostępnionej wersji, to niżej prezentuje link, który umożliwi pobranie i ogranie omawianej produkcji.


A niby miały być dodatki i Celestia wie co jeszcze. Cieszmy się tym co mamy i chwalmy Chrysalis! 

7 komentarzy:

  1. Może nie do końca projekt do kosza, bo się nie udało, co jakiś nie ogarnięty koleś nie chciał w jakikolwiek sposób udostępnić swojej pracy dla tych co jeszcze to obchodziło. Chęci są, ale kłopoty z ekipą się stały :-/

    ~The Silver Cheese

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda i brzmi po prostu super. Cóż, pozostaje się cieszyć tym, co jednak do nas trafiło.
    A kto wie, może jednak kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak samo było z fightingiem, gdyby nie wyciek, gras by zaginęła totalnie :d Choć tutaj Hasbro musiało zareagować, w tamtym wypadku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wgl, gra jest tylko na komputery 64 bitowe :<

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzeba tym bardziej trzymać kciuki, żeby Starved for Light ujrzało (nomen omen ;) światło dzienne.

    OdpowiedzUsuń

Tylko pamiętajcie drogie kuce... Miłość, tolerancja i żadnych wojen!