Coraz bliżej święta...


Kazali mi napisać dziś posta świątecznego, a ja w ogóle nie orientowałem się, co się dzieje! O której godzinie wychodzą te posty, dlaczego wszystkie mają ten sam tytuł (naprawdę, to nie ma żadnego sensu, gdyby była chociaż jakaś numeracja... pewnie Kredke to wymyślił), dlaczego piszemy o rzeczach tak oczywistych, a nie jak ja w swoich felietonach, w których informuję o tak nieznanych szerzej rzeczach, jak to że komentarze w internecie są złe...

Święta zatem to czas zrozumienia.
Tolerancji do innych, akceptacji ich poglądów czy sposobów na pisanie postów...
Jest to o tyle ciężkie, że te terminy zaczęły kojarzyć się ze źle rozumianą poprawnością polityczną. Wyobraźcie sobie świat, w którym nie wypowiadacie się źle o innych ludziach nie dlatego, że jesteście mili, kulturalni i wszystkich kochacie, ale ponieważ wam kazano. I nie powiedziano dlaczego! Koniec wyobrażeń, to przecież jest nasz świat!

Na przykładzie redakcji:

Wszyscy redaktorzy chcą jak najlepiej, Mere.
Każdy jest tylko człowiekiem, Mere.
Posty z jednej serii mogą mieć te same tytuły bez żadnej numeracji, Mere.

To są takie ogólniki, że nie da się tego potraktować poważnie.
I nie oznacza to tolerancji dla czegoś, co nam szkodzi. Mogę wykazać zrozumienie do postów o tym samym tytule... bez numeracji, bo nie jest to naprawdę coś, co stanowi problem.

Ale nie dam się nabrać, jak ktoś mi będzie mówił, że chce jak najlepiej, ale nie robi posta dwa miesiące. To dlatego najwięksi prokrastynatorzy jeszcze na tym blogu są, ekhem.

Najlepszym przykładem na to, że można się porumieć, jest nasze kochane Mane6. Postacie zupełnie różne i często spierające się ze sobą. Wyobraźmy sobie, jak przygotowują świąteczne pierniczki.

Pinkie: Dziękuję wam dziewczyny, że przyszłyście zrobić ze mną pierniczki!
Twilight: Nie ma sprawy. Z radością przygotuję z najlepszymi przyjaciółkami świąteczne wypieki! Przyniosłam kilkadziesiąt książek o tradycyjnych łakociach na Wigilię Serdeczności!
Rarity: Twilight, skarbie, czy ty musisz każdą chwilę sprowadzić do kilku tomów starych książek?
Rainbow Dash: Właśnie, Twilight, przestań być taką jajogłową i spadaj z tą makulaturą!
Applejack: Rainbow jak zwykle przesadziła, ale ma rację, że te książki to jakieś lelum polelum.
Fluttershy: Wolałaby upiec według przepisu mojej mamy... jeśli to nie problem.
Spike: Oho, teraz te książki dostaniecie jako prezenty świąteczne. :P

I wiecie na czym polega wzajemne zrozumienie?
Twilight dowodziła, więc wszyscy posłusznie otwórzyli Najlepsze Ciasta i Ciasteczka Equestrii na stronie 248...

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. tez dopiero sie skaplam, ze jest jakas seria :-:

      Usuń
    2. Blog to nie miejsce na demokrację, tutaj panuje dyktatura oświecona.

      Usuń
    3. Rarityrańska merekracja.

      Usuń
    4. Najlepszy ustrój o jakim wszechświaty wszystkich wymiarów słyszały.

      Usuń
    5. olę dyktaturę demokratyczną forum FGZ.

      Usuń
    6. Discorda lubi to.

      Usuń
    7. Ale co lubi Discorda? :-P

      Usuń
  2. Nie wiem dlaczego, ale ten post zrobił mi dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A od "robienia dni" to nie jest przypadkiem Twoja seria? ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. No to cóż, Mere mi ukradł motyw przewodni XD
      Chociaż tak de facto, to mogłabym chyba w dzisiejszym poście wstawić link do tego posta, byłoby zgodne z tytułem.

      Usuń
    3. Daj spokój, Małgo. Ty robisz najlepsze dni na tym blogu. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Tylko pamiętajcie drogie kuce... Miłość, tolerancja i żadnych wojen!

Popularne posty