Zostaje tylko nadzieja?
W słoneczny dzień, w ponurą noc
Jej oczy wszędzie wyśledzą zło...
Nie lękajcie się moje małe kucyki
Rycerz sprawiedliwości... powstaje?...
Czy nasz rycerz miałby jakąkolwiek możliwość zaistnieć w Equestrii? W krainie, gdzie powszechna jest magia, a zwykły jednorożec może dorównać swymi zdolnościami nawet alicornowi (jak np Starlight Glimmer).
Superbohater to wg wiki zamaskowana postać z super zdolnościami (tak naturalnymi jak i uzyskanymi dzięki technologii) walcząca ze złem i chroniąca zwykłych obywateli.
Zacznijmy od najważniejszego. Czy taki superbohater jest Equestrii potrzebny?
Biorąc pod uwagę dosyć duże ilości atakujących Equestrię złodupców, jak najbardziej.
Biorąc pod uwagę Mane6 i ich zdolności, nie miałby za dużo do roboty.
Jednak czy Mane6 można nazwać superbohaterkami? Nie. Żadna z nich nie spełnia wszystkich "kryteriów" bycia takowym. Owszem, ratują Equestrię, walczą z złem, chronią kucyki. Brakuje charakterystycznego dla typowego suoperbohatera, ukrywania swojej prawdziwej osobowości (kucykowości?)
Mare Do-Well jest chyba jedyną superbohaterką, którą widzieliśmy w Equestrii. Pojawiła się na moment i gdy wykonała swoje zadanie (nauczka dla Rainbow Dash) zniknęła - i w sumie nie była później potrzebna. Pomijając już że to właśnie Mane6 w swej większości przybierało tą postać. Używały też swoich "zwykłych" umiejętności - np: Applejack swej siły (którą nabyła od pracy na farmie).
Idealnymi superbohaterkami są oczywiście Power Ponies. Grupka sześciu klaczy (i oczywiście jełopowaty pomocnik) to sztampowe wręcz przedstawienie zamaskowanych wojowników. Są nietypowe zdolności (np. Fluttershy i jej przemiana w coś na kształt Hulka). Jest typowy złoczyńca ze swoją supermocą. Zyć nie umierać:)
Wróćmy jednak do Equestrii. Chrysalis po raz kolejny dokonuje inwazji na Canterlot. I tutaj mamy pole do popisu dla naszego rycerza. Zamaskowana klacz (to chyba oczywiste, biorąc pod uwagę przewagę tej płci:) rusza do walki z Andrzejami i Pszemkami. I co dalej? Samo założenie maski nie czyni przecież od razu superbohaterem. Czym może dysponować nasza heroina.
Magia - nie nazwałbym tego super zdolnością w krainie, gdzie magia jest powszechnie używana i każdy ja posiada. Oczywiście może władać potężnymi zaklęciami, jednak to nadal coś, co może osiągnąć dowolny kucyk - przypominam o Starlight Glimmer, której zdolności prawdopodobnie przewyższają nawet Twilight Sparkle.
Siła - i tutaj też nic wyjątkowego - wystarczy spojrzeć choćby na Applejack czy jeszcze silniejszego od niej Big Maca.
Magiczny artefakt - coś na kształt pierścienia zielonej latarni. Mieliśmy świetny przykład z amuletem alicorna. który dawał ogromną moc swemu właścicielowi. Tutaj już lepiej i mając przedmiot o podobnych możliwościach uzyskanie naprawdę super zdolności nie jest wykluczone. Niby powiązane z magię jednak tutaj można już śmiało ją ukierunkować ku pewnemu wycinkowi (jak choćby odpowiednik wspomnianego pierścienia) niedostępnemu dla innych kucyków/
Technologia - batman wita Equestrię:) Kolejny dobry sposób na zostanie superbohaterem. Wszelkie dobrodziejstwa technologii użyte w walce z złem i występkiem.
Mutacja - X- Mare. Tutaj mamy pewien przykład - Flutterbat, czy też... Nightmare Moon. Obie panie zmieniły swoja postać i uzyskały przez to nowe zdolności. Szczególnie tutaj na uwagę zasługuje Nightmare Moon, która także zmieniła w sporym stopniu swój wygląd - idealnie zamaskowanie prawdziwej osobowości. Szkoda tylko iż opowiedziała się po przeciwnej stronie barykady.
Istnienie superbohatera nie jest więc niemożliwe i pozbawione sensu. Kim jednak byłaby nasza heroina?
Osobiście wskazałbym na jedną postać, która idealnie wpasowuje się w ramy sztampowego superbohatera. O kim piszę?
Oczywiście chodzi mi o Zecorę. Ma wszelkie cechy by być tajemniczą super bohaterką. Niewiele o niej wiemy, mieszka samotnie w lesie Everfree. Zdolności? Oparte na miksturach w których osiągnęła mistrzostwo (wystarczy spojrzeć jak odtworzyła ząb Apple Bloom). Zmiana wyglądu? To dla niej drobnostka.
Tylko z czym mogłaby walczyć? Przed czym chronić? Tutaj pojawia się pewien problem - Mane6 (i ostatnio Starlight Glimmer ) skutecznie pozbywają się wszelkiego większego zagrożenia. A przeprowadzanie kucyków przez ulicę to niezbyt chlubne zajęcie prawda?
Mamy więc naszą super bohaterkę. Heroinę, która... nie ma co ze sobą zrobić... nie ma z kim walczyć... nie ma kogo chronić... zostaje tylko nadzieja?


Heroinie która nie ma co ze sobą zrobić zostaje tylko heroina ;)
OdpowiedzUsuń(No przepraszam, ale już się całkiem powstrzymać nie mogłem)
A tak delikatnie bardziej poważnie; jeżeliby autorzy mogli sobie pozwolić na akcenty nawiązujące do voodoo i magii szamańskiej - czemu nie?
Zostaje, wizyta w pośredniaku z nadzieją na znalezienie innej pracy. A nadziei takowej, wiele więcej potrzeba niż, by góry przenosić.
OdpowiedzUsuń