Mere Ocenia OC (MOOC bo brzmi lepiej niż MOO): Light, MonteLight

...i dlatego właśnie Nick i Judy powinni być razem!
Dobra, miło się gadało, ale teraz muszę wejść na bloga, by ocenić OC.
Zaraz, kogo dzisiaj mamy...

23 lipca 2015 - Swoją świetlistą OC przesyła równie świetlista MonteLight. Normalnie pewnie zacząłbym jeść Monte, ale Wielki Piątek, to trochę nie wypada. No i nie mam Monte.

Zobaczmy, co przygotowała dla nas... tym razem jestem pewien, że autorka!
Notatka: OC jest bardzo krótko opisane, więc możliwe, że będę stanowił sporą część posta.

Imię: Light
Wiek: nieokreślony
Rasa: Alikorn <- ty jesteś tu nowa, prawda? Alicorny dostają od razu 0/10. Ale dobra, dam ci szansę.
Płeć: Klacz
Mieszka: na Mroźnej Północy, w górach. 
Pochodzenie: Canterlot (dokładnie podziemne biblioteki) 
Zaraz, urodziła się w podziemnych bibliotekach?!
CM: Klucz wiolinowy na kwiecie lilii wodnej (ale na obrazku nie wyszła)
Talent: gra na fortepianie (potrafi skupić z fortepianu muzykę do medalionu z kluczem wiolinowym i używać jej do walki)
.............ty jesteś tu nowa, prawda?

Rodzina: Nieznana
W końcu pochodzi z podziemnych bibliotek, to czego się spodziewaliście? Kilkunastu braci i sióstr?

Zainteresowania: (szable, szable everywhere!) gra na fortepianie, na flecie, śpiew, bronie białe.
Zaraz, co? Jakie szable? Bronie białe? To może ona powinna mieć w cutie marku sejmitar? Dobra, przyznam, że mimo wszystko brzmi ciekawie.

O Light
: Jest kucykiem lekko wrednym, nienawidzi pozostałych kucyków, bardzo często czyta książki, napisała Księgę Wszystkich Ksiąg, dzięki której potrafi przenieść się w przeszłość.
Pozwólcie, że to podkreślę.
Jest lekko wredna i nienawidzi pozostałych kucyków. 
Ciekawe, co by się działo, gdyby była mega wredna...
A i potrafi się przenosić w czasie dzięki książce. :I



Historia: Light urodziła się w czasie wojny, w Canterlockich podziemnych bibliotekach. Z resztą ważne było, żeby wrogie wojska nie zobaczyły, że jest jeszcze equestriański alikorn. 
Ale jakiej wojny? Z kim była ta wojna? Czy Celestia już wtedy rządziła? Po co wrogim wojskom był alicorn (to ostatnie mogę akurat zrozumieć).

Light wychowała się w bibliotekach, zgłębiając wiedzę o broniach, magii i jej pochodzeniu. Już od wczesnego dzieciństwa nie chciała znać kucyków, uważała, że nikt na świecie nie jest dobry. 
Dokładnie! Nie znam nikogo, ale i tak wiem, że to skurczykuce!

Gdy wojna ucichła, Light wyszła z bibliotek i skrywając pod suknią skrzydła, podała się za hrabinę. 
- Hej, kim jesteś?
- Yyyy eeeee, hrabiną? I na pewno nie alicornem.
- A to spoko.

Mając wielkie bogactwa, wybudowała dwór i pomogła odbudować zniszczony Canterlot. 
Zaraz, skąd miała te wielkie bogactwa, skoro przez całe życie siedziała bez rodziny w podziemnej bibliotece?!
- A i skoro jestem hrabiną, to muszę mieć wielkie bogactwa.
- Da się załatwić.

Tam też poznała hrabiankę, Gravię, razem z nią jej narzeczonego, Figara (przyznaję, zgapiłam Figara z opery). 
Fiiiiigaaaaaarooooooooooooooo

Light nadal nienawidziła kucyków, ale poznała 7 wspaniałych osób, które zawsze jej pomagały i były z nią. 
- Hej, Light. Wiesz, że bardzo cię lubimy?
- Ale ja was nienawidzę. :I
- Haha, jesteś taka zabawna!

Kilka lat później (po tym jak te kucyki poznała) mocno zachorowała. Bojąc się, że umrze, rozdarła suknię i ukazała przyjaciołom skrzydła i znaczek. 
- O w sumie to nigdy nie zapytałam cię, jaki masz znaczek. Ukrywałaś go?!
- Masz skrzydła, ale to znaczy, że... wasza wysokość!
- Musiałaś się rozebrać na środku miasta? -_-

Jednak po kilku miesiącach choroba ustąpiła. 
Well, that's boring.

Light zauważyła też, że na jej szyi pojawił się medalion z kluczem wiolinowym. 
That's... slightly less boring?
Dopiero teraz zrozumiałem, że ten medalion tak po prostu pojawił się, wyrósł jej z szyi!

Wtedy też Light zaczęła pisać księgę wszystkich ksiąg. Dwór w Canterlocie oddała Gravii, a sama przeprowadziła się w góry Mroźnej Północy.
I to wszystko dlatego że ponieważ bo z przyczyn co wynika z powodu BO TAK.

I to koniec... Jak wam się podobała?
Yyyyy

Przede wszystkim widać, że dopiero zaczynasz. Prawdopodobnie to jeden z twoich pierwszych OCków. Mógłbym pastwić się nad tobą, że to alicorn, że potrafi cofać się w czasie, że "skupić z fortepianu muzykę do medalionu z kluczem wiolinowym i używać jej do walki" (wut?), ale to wszystko nieważne.
Najpoważniejszy błąd, jaki mogłaś zrobić, to:
- Stworzyć postać, która jest wredna i nie lubi kucyków... ale dać jej 7 wspaniałych przyjaciół, którzy zawsze jej towarzyszą i pomagają. Jak na wredną osobę, to wielki sukces
- Stworzyć alicorna i też praktycznie w ogóle nie wykorzystać tego w jej historii. Że musiała się ukrywać przez to podczas wojny, to słaba wymówka, bo jako malutki kucyk ziemny, też pewnie by się ukrywała
- Stworzyć postać potrafiącą walczyć bronią białą, ale potem ona i tak nigdzie nie wykorzystuje tej umiejętności
- To samo z tym, że potrafi "skupić z fortepianu muzykę do medalionu z kluczem wiolinowym i używać jej do walki" - przecież to jest super czadowe! Ale po pierwsze, ona nie musi walczyć. Nie ma wrogów. Nie wiemy o niczym, co mogło jej się przydarzyć.
- Wiele niewytłumaczonych rzeczy - czemu ukrywała swojego cutie marka, czemu ukrywała, kim jest, nawet przed przyjaciółmi, czemu miała wielkie bogactwa, czemu znikąd pojawił jej się medalion, na jaką chorobą właściwie chorowała, jakim cudem wiedziała, jak napisać Księgę Wszystkich Ksiąg i czemu akurat KWK służy do przenoszenia w czasie (czemu nigdy nie przeniosła się w czasie?), czemu oddała dwór i wyjechała do Mroźnej Północy?!

Jest wiele fajnych elementów w twojej postaci: charakter, historia, jej fantastyczne umiejętności. Problem w tym, że wszystko jest tylko wspomniane, a nie mamy szerszego obrazu. Dla mnie to tylko szkic postaci. Niestety, moim zdaniem tylko 3/10, ale po rozbudowanie to może być fajna postać, jeśli się przymknie oko na to, że jest typową księżniczką walczącą... no właśnie nie, ona nawet nie walczy, ale potrafi robić takie rzeczy, że Celestia, Luna i Twalot giną na hita.

Dobra, już jestem. Słuchaj, przecież to nie może być platoniczne. Przecież oni tam prawie...

Komentarze

  1. ,,Dobra, już jestem. Słuchaj, przecież to nie może być platoniczne. Przecież oni tam prawie.." Co oni tam prawie? Nie potrafię się zdecydować, czy ich shipować, czy nie, więc chętnie poznam argumenty za ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę spoilować za bardzo. Końcówkę można interpretować na parę sposobów, ale
      [spoiler]
      Jak N opowiadał o swojej przeszłości, to J wyraźnie chciała się do niego zbliżyć, aż się N musiał odsunąć i zmienić temat. No i nie zapominajmy, że chociaż N się na nią strasznie fochnął, to jednak zostawił sobie jej marchewkę - dyktafon. Jakby chciał, by kiedyś wróciła, chociażby po to by ją odebrać. No i J ma 24 lata, a N 32 więc, sorry, ale czas najwyższy by się z kimś związać, a nie być całe życie samemu.
      [/spoiler]
      No ale u mnie są na razie na etapie "przyjaciele z potencjałem". I bardziej ta masa shippowych fanartów, których mam już kilkaset, sprawia, że nie mogę, nie chcę... nie shipować. :I

      Usuń
    2. Taa, przed tymi artami nie da się uciec. Właśnie się jakiś czas temu zastanawiałam, jaka jest między nimi różnica wieku. [spoiler] Skoro N twierdził, że ma nie tak wcale małego synka, a J dopiero skończyła szkołę/studia. Ale skoro są różnych gatunków, to wiekiem się już chyba nikt nie przejmuje. [/spoiler] A z ostateczną decyzją poczekam na kontynuację, przy takich dochodach nie mogą jej w końcu nie nakręcić.

      Usuń
    3. Ale przecież oni się KOCHAJOOOOOOOOOOOOOOOOO

      Usuń
    4. Byłem ze dwiema koleżankami na tym filmie z czego jedna bardzo lubi shipować wszystko ze wszystkim. I kiedy po seansie wspomniała mi o tym że widzi ich razem zamiast skwitować to jakimś głoszącym niepokój "Okeej..." pomyślałem "A można ich nie shippować?"

      A i tak widziałem "Zwierzogród", tak jest genialny, tak zgadzam się z tobą że jest genialny. Jakbyś chciał wywołać pod tym katem jakąś rewolucje to ja chętnie

      Usuń
    5. @Rarity
      Różnica wieku nie jest taka straszna, skoro oboje są już dojrzali. Gdyby Judy była o parę lat młodsza, to jeszcze wyglądałoby źle, ale po dwudziestce to wszystko się zaciera.

      @Eljonek
      Może to i miłość. :P A może tylko nie mają nikogo innego poza sobą nawzajem.

      Usuń
    6. @Peter Marvy
      Rewolucję, powiadasz? W wolnej chwili... kto wie. For Glorious *khem, khem* Zootopia.

      Usuń
    7. Osobiście nienawidzę szukać shipów tam, gdzie ich nie ma... ale oni się tak o to proszą ;-; ta końcówka, damn! Problem w tym... jak mieliby to ukazać w bajce, bądź co bądź, dla dzieci; to nie "Shrek", żeby krzyżować osła ze smokiem i by z tego były dzieci xd

      Usuń
    8. @Niepełnosprytna
      Wystarczy, jak spojrzą na siebie w odpowiedni sposób, będą czytać gazetę przytuleni do siebie albo w sequelu będą mieszkać razem, mogą nawet kawę pić, a film będzie o czymś zupełnie innym. Podejrzewam, że większość woli, jak romans nie jest nachalny, tylko wynika z kontekstu i małych gestów. Bez wciskania tony buziaków i sugestii, że ze sobą spali prosto w twarz widza: "PATRZCIE, ONI SIĘ KOFFAJĄ!".
      Twórcy mają łeb na karku i nie dopuszczą do czegoś takiego. Oczywiście mogą też kompletnie olać shipping i twardo twierdzić, że to tylko przyjaźń. Co wydaje mi się bardziej prawdopodobne niż robienie z tego drugiego "There She Is".
      Jak stwierdzili w wywiadzie, mają pomysł na sequel i na dalszy rozwój postaci i cokolwiek zrobią i tak jakaś grupa widzów ich znienawidzi.

      Usuń
    9. A teraz rozkmina (znaleziona gdzieś w necie): Co musieli czuć członkowie ekipy, którzy wiedzieli co internet zrobi z tym filmem, ale nie pisnęli słowa bo dostaliby wypowiedzenie? :D

      Usuń
    10. @Leo Dark Przypominam, że internet połączył już kucyka ze zlewem i złego kucyka ze schodami. I to tylko w jednym fandomie. Na tym tle lis x królik wydaje się całkiem rozsądnym wyjściem. Jeśli w sequelu rozwiążą to w jakiś subtelny sposób (tak jak sugerował Mere), to jestem za.

      Usuń
    11. @Leo Dark
      Twórcy to wyluzowani goście i doskonale wiedzą, co jest grane.
      Nawet podczas wywiadu zadano im pytanie, jak powinny się nazywać dzieci lisa i królika i zaczęli dywagować, czy powinni to być boxes (bunnies - foxes) czy funnies (foxes - bunnies).

      Usuń
    12. Mere, jak wspomniałeś o tym wspólnym czytaniu gazety i tych wszystkich małych gestach... przekonałeś mnie, nie muszą się całować, żeby wziąć ich za parę; ba, wyjście, które przedstawiłeś, jest o niebo lepsze i chyba nie znam żadnej innej animacji, która wybrałaby takie właśnie rozwiązanie. Tak więc byłabym niezmiernie szczęśliwa, gdyby umieścili taką relację w sequelu.
      Btw, funnies <3

      Usuń
    13. Jestem naprawdę ciekaw, jak to będzie.
      Tymczasem... to zamieścił Rich Moore (jeden z reżyserów) na swoim Twitterze: http://i.4cdn.org/co/1458990048223.png

      Widać, że wie, o co chodzi w internetach. Nawet jeśli nie planują ich shipować, to przynajmniej nie gra sztywniaka. :)

      Usuń
  2. Po raz pierwszy czytając w pełnym skupieniu każdy wers straciłem wątek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powinnam wysłać swoją OC.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trzymam swego OC od półtora roku, gdyż nie umiem rysować...

      Usuń
    2. Mogę ci narysować ^^

      Powiedziała Velvet wiedząc, że ma kilka zaległych komiszy.
      Kiedyś ta szczodrość mnie zgubi...

      Usuń
  4. "Alicorny dostają od razu 0/10"
    0/10

    OdpowiedzUsuń
  5. 2/10 Nie polecam.
    Kilka lat ma wspaniałych przyjaciół, którzy nie skapnęli się, że ma skrzydła?!
    Co to za znajomi?!

    I............. nie, nie powiem tego.
    Nie powiem!

    A historia przypomina mi to piękne OC stworzone z kawałka drzewa Harmonii.

    Nie powiem tego.
    (Światowy dzień niedopowiedzeń)
    (Jutro rusza 6 sezon)
    (Dalej 2/10)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "ma wspaniałych przyjaciół, którzy nie skapnęli się, że ma skrzydła"
      Past Sins all over again

      Usuń
    2. E.... E..... E..................
      E...... E..... E........
      Kurde, nie wiem! Zagięłaś mnie.
      ALE TO OC DALEJ JEST BEZ SENSU! SŁODKA CELESTIO, KTO KIM, SKĄD? DLACZEGO ona ukrywała te skrzydła, z kim musiała walczyć i czemu ZNOWU PISZĘ CAPS LOCKIEM?!

      Usuń
  6. Czemu ja to przeczytałam?! Moje oczy krwawią... Mere, dajesz stanowczo za wysokie oceny. To chyba uzasadnione, czemu alikorny dostają 0/10.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cofanie w czasie? Czy agencja im. Starswirla Brodatego to zatwierdziła???

    OdpowiedzUsuń
  8. Zamierzam shipować ją z Lunar Sorcererem i napisać fanfica o nich.
    Kto jest za?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja.
      Dawaj. Ten fanfic będzie hiciorem, mówię Ci.

      Usuń
    2. Dorzuć jeszcze Genowefę i znajdź tłumacza, to będziesz najsławniejszą Pegasister w fandomie.

      Usuń
  9. Wysłane 23 lipca 2015, jest 26/03/2016. Ten blog działa jak nasza służba zdrowia. Masz złamaną nogę? Przyjdź za 9 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie interesuj się, nie wnerwiaj mnie. Przez bite dwa poprzednie posty Mere za to przepraszał.
      Z resztą... bardzo ładnie nadgania.

      Usuń
    2. Dlatego zamieszczam te daty, żeby nie było, że uciekam od odpowiedzialności. :)

      Usuń
    3. (Gimbus attack)
      Tylko winny się tłumaczy.

      Usuń
  10. Mere czy te "Well thats slighlty less boring" od kogoś pożyczyłeś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bezczelnie ukradłem, przyznaję się. :>

      Usuń
    2. WIEDZIAŁEM!!! JA TO WIEDZIAŁEM!!!
      A prawa do tego masz??!?!??!!

      Usuń
  11. Dobra. Napiszę.







    MAM TĘ MOOC!
    MAM TĘ MOOC!
    MERE OCENI OCEEEE
    MAM TĘ MOOC!
    MAM TĘ MOOC!
    NA FGE CHODŹ WYSLIJ JEEE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O TO JA
      DOSTANE KOMENT DO OCA
      CO TAM MERA GNIEW
      MÓJ OC TO MÓJ BEBEEF

      Usuń
    2. Napiszemy dziś clopfica?
      No chodź zrobimy to!
      Tak dawno nie widziałem cię...
      Nie chowaj się...
      Zbanowali cię czy co?

      Usuń
    3. Czy dostaniecie komentarz tygooodnia?
      Nie jestem pewien, chyba nie
      Chociaż czekaj, może jednak
      Nadzieja na to pojawi sięęęę
      Bo ja piszę te Niedzielne
      Wierzcie mi, mogę zrobić toooo...

      Usuń
    4. Tak bardzo tego chcemy
      Oj Mere uwierz nam
      Kochany adminie nasz!
      Dostaniemy się na Niedzielne?

      Usuń
    5. A tu, w tumblr,
      Tu, gdzie ankiety i mnóstwo pól,
      Tu robię to, co człowiek robi w necie!

      Tu komplement - chcesz to masz!
      Tu wyobraźnię mą smażę w żarze plaż,
      Boski mick jest modny na świecie w necie!

      I niech mnie już nie pyta nikt,
      Czy mi może realu bardzo żal?
      Już wiem w co zamienia się w sen,
      Gdy wejdzie w niego shipów cień.

      Chcesz, to drwij, chcesz, to kpij!
      Chcesz, to nawet noobem zwij!
      Powiem węzłowato:
      'Ja na to jak na minecrafta'!

      Usuń
    6. Mere siłą mą, Mere treścią mego życia
      Admin FGE, niepojęty w mocy swej,
      I znalazłem to, czego szukałem do dzisiaj,
      Sam mi podał dłon, bym zwyciężał każdy hejt!

      Usuń
    7. A tu, w tumblr,
      Tu, gdzie ankiety i mnóstwo pól,
      Tu robię to, co człowiek robi w necie!

      Tu komplement - chcesz to masz!
      Tu wyobraźnię mą smażę w żarze plaż,
      Boski nick jest modny na świecie w necie!

      I niech mnie już nie pyta nikt,
      Czy mi może realu bardzo żal?
      Już wiem w co zamienia się w sen,
      Gdy wejdzie w niego shipów cień.

      Chcesz, to drwij, chcesz, to kpij!
      Chcesz, to nawet noobem zwij!
      Powiem węzłowato:
      'Ja na to jak na minecrafta'!

      Usuń

Prześlij komentarz

Tylko pamiętajcie drogie kuce... Miłość, tolerancja i żadnych wojen!

Popularne posty