Odcinek 104: Do Princesses Dream of Magic Sheep?

A no tak, dziś ostatni odcinek pierwszej części piątego sezonu. Niestety za tydzień nie będzie już kucyków. :( Przynajmniej będę mógł nadrobić.
Może to czas na jakieś podsumowania, oceny.
A tam, lepiej poczekać na tę drugą część, to będzie nam się jeszcze bardziej podobać. Istnieje malutkie prawdopodobieństwo, że LPS sezon 4 będzie lepszy. :v Eeeee nieeeee...

Premiera
Dziś, sobota 11 lipca 17:30

Komentarze

  1. Oho, czas myśleć nad tematami do dyskusji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co powiesz na twórczość fandomu? Czy fobrze wypadamy na tle innych, czy sie rozwija, et cetera et cetera.

      Usuń
  2. No, to jest dziwna sprawa bo Mystheria22 nic nie pisze na swoim Twitterze od tygodnia, już nie mówiąc o napisach do odcinków i trochę się martwię co się z nią dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale poprzedni odcinek jest dostępny z napisami. Co prawda nie autorstwa Mystherii, ale to zawsze coś https://www.dailymotion.com/video/x2x2fwk_my-little-pony-sezon-5-odcinek-12-amending-fences-napisy-pl-1080p_tv?start=1

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tylko jedno do powiedzenia : KSIĘŻNICZKA BIG MAC. MOGĘ UMRZEĆ SPOKOJNA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosz.. http://arczin.deviantart.com/art/Princess-Flyer-352750741 Dwa pińdziesiont sie należy!

      Usuń
  6. The Princess Big Mac cometh
    Behold, behold
    A Princess here before us
    Behold, behold, behold
    Behold, behold (behold, behold)
    The Princess Big Mac cometh
    Behold, behold
    The Princess is
    The Princess is here!

    OdpowiedzUsuń
  7. Princess Bic Mac confirmed
    O yes, o yees
    And I now very happy
    O my, o my Celestiaa
    Princess, princess, princess, princess Princess Bic Mac confirmed
    O my, o my o my, o my, o my Celestia
    O yes o yes o yes o yes
    I can die peacefullyyyy!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dwa słowa;

    SAILOR MACINTOSH

    OdpowiedzUsuń
  9. Princess Blackjack...

    Also, bardzo dobry kawał randomu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ok... A więc tak...

    Odcinek poświęcony Lunie. Tak, dokładnie. To ona była główną postacią w tym odcinku. Jest to wydarzenie bezprecedensowe już na samym starcie czyniąc ten odcinek wyjątkowym na tle innych, zapewniającym murowane miejsce na liście ulubionych odcinków Lunarych oraz oczywiście powodujący niekontrolowane cieszenie mord... twarzy u połowy fanów serialu( nie chwaląc się również mnie). Nieźle co? A to dopiero początek.

    Na początek Luna. Nareszcie została pokazana jej historia, jej życie. Nie była tylko dodatkiem do fabuły, tylko ona była jej rdzeniem. Twórcy poniekąd pokazali ją podczas codziennych zajęć( łóżko w kształcie półksiężyca zapewne z Ikei), jednak bardziej skupili się na rozbudowie jej roli jako Dreamwalkera( lubię to określenie). Co tu dużo gadać pokazała dziewczyna klasę z tym przenikaniem do snów, łączeniem ich, walką i całą resztą. Jedyne co mnie trochę raziło to to, że za każdym razem kiedy pojawia się walka to jednorożce praktycznie jedynie manipulują energią albo strzelają laserami. I tak od końca 2 sezonu. Poważnie, skoro twórcy już chcą pokazywać w serialu walkę to niech ją trochę urozmaicą. Ale wracając do Luny - odcinek pokazał, że szczerze żałuje tego co zrobiła przed tysiąca laty. Do tego stopnia, że postanowiła przeżywać bolesne za każdym razem kiedy śpi - cóż cierpienie mentalne potrafi być niezła próbą charakteru, choć stworzenie potężnej istoty mającej je zadawać było odrobinę nierozważne. Luna ma w sobie coś z emo. Cała jej postać jest przesycona jakimś tragizmem i cierpieniem za dawne winy. Niestety, paradoksalnie to co czyniło te postać poniekąd tak ciekawą była jej tajemniczość, która z każdym odcinkiem z jej udziałem gaśnie. Dotyczy to zresztą nie tylko jej. Zwieńczeniem całości był sen Luny - to była naprawdę urocza scena. Możemy się tylko domyślać, że wyśnionym przez nie miejscem był księżyc.

    Teraz Mane Six. Żadnej rewelacji się nie doczekaliśmy. Zarówno sny jak i koszmary poszczególnych bohaterek były idealnie wpisane w ich charaktery( swoja drogą koszmar Rainbow Dash, który uważam za jedną z najstraszliwszych scen w serialu, idealnie obrazuje postępujący w fandomie rozłam na fanów starej cukierkowości i nowej akcji). Oczywiście to one w końcu uratowały cała sytuacje, bo jakże by inaczej. Niby nieźle, ale jednak wolałbym zobaczyć jak Luna ratuje im ich kolorowe tyłki. Nie wiem co jeszcze mógłbym powiedzieć na ich temat.

    Bardziej interesującym aspektem odcinka były backgroundy. Od setnego odcinka nastąpił swego rodzaju przełom, który objawia się większym udziałem postaci z tła w tworzeniu fabuły. Pojawiły się znane i lubiane postacie min. Derpy, której pojawienie się gburscy, polaczkowi fani okrzyknęli robieniem odcinka pod fandom i staczaniem się serialu na dno.

    Możesz pominąć te część tekstu.

    Zazwyczaj obchodzę takie opinie szerokim łukiem jak swoisty ekstrement, ale tym razem postanowiłem wyrazić swoją opinię. Po pierwsze - nie mogę nie zgodzić się, że dawne odcinki miały mniej akcji i były spokojniejsze. Jednakże można to tłumaczyć ewolucją samych bohaterek - w Equestrii pojawiło się więcej zagrożeń( bo w końcu widzowie płakaliby, ze serial jest nudny, gdyby ich nie było), a kto inny może ich powstrzymać jeśli nie Mane Six. Masa ludzi twierdzi, że odcinki robione są pod fandom. Ciekawi mnie dlaczego Ha$bro miałoby interesować się uwagą jakiejś bandy nerdów. Wiece o co w tym serialu chodzi naprawdę?

    O PINIĄDZE!



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Jak niby broniacy mieliby wspomóc portfele twórców? Zabawki przecież nabywali już wcześniej. Twórcy są świadomi, że serial musi się rozwijać, ewoluować. Gdyby nadal był taki jak w sezonach 1 i 2 ludzie zaczęli by narzekać, że jest nudny. Widać to choćby w opiniach pod odcinkami o mniejszej ilości akcji. innymi słowy i tak źle i tak niedobrze. Serial najwidoczniej nieuchronnie zmierza w dół. Ale broniacy i dzieci i tak oglądają. Następnym czynnikiem, który mógł zmniejszyć atrakcyjność serialu jest zanik jego tajemniczości. Uniwersum znacznie się rozwinęło pozostawiając bronym mniej miejsca do snucia swoich często durnych teorii.

      Polaki zawsze znajdą powód do narzekania. Mówienie, że kiedyś było lepiej to jeden z licznych sposobów na radzenie sobie z nieodpowiadajacą człowiekowi rzeczywistością. Pewnie jeszcze powiecie, że za komuny było lepiej...

      Już koniec.

      Mocnym aspektem odcinka były również wszelkiej ilości zabawne sceny. Kiedy Big Macintosh przemienił się w księżniczkę to złapałem się za głowę i nie puściłem dopóki nie zaczęły lecieć napisy końcowe. Do tego dochodzi masa nawiązań do wcześniejszych odcinków.

      Reasumując: Odcinek świetny. Postać Luny jak zwykle była świetna, pojawiły się nowej aspekty jej osobowości, oraz moce, potęga randomowych scen i motywów z wcześniejszych epizodów, a także spory współczynnik epickości sprawia, że gdyby twórcą zechciało się podzielić odcinek na dwie części spokojnie nadawałby się na finał sezonu.

      Usuń
  11. Kiedy wyjdzie druga połowa sezonu?

    OdpowiedzUsuń
  12. http://www.dailymotion.com/video/x2xrm1y_my-little-pony-sezon-5-odcinek-13-do-princesses-dream-of-magic-sheep-napisy-pl-380p_tv
    Tutaj odcinek z napisami, wybaczcie za jakość, napisy dodawane w kalkulatorze : )
    Miałam 720p i się zepsuło [*]
    Enjoy anyway :')

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow. Ten odcinek ukazał poświęcenie Luny wobec całej Equestrii. Pokazał też jej za wysoką samokrytykę. Polubiłam Lunę po tym odcinku jeszcze bardziej, a teraz trochę uważam Celestię za... Tchórzofretkę. To Luna powinna sprawować najwyższą władzę, bo moim zdaniem bardziej się angażuje w życie poddanych. Jej motto nie brzmi tak: ,, Jestem księżniczką i nie powinnam żałować swoich błędów, bo ujdzie mi to w tłumie". Trzymajcie tak dalej, twórcy! Postawiła sobie straszną karę, by ciągle cierpieć za swój przeszły występek! Podziw normalnie. Odcinek najlepiej trzymał poziom z całego 5 Sezonu, był taki... Głęboki. Ok, koniec o przesłaniu odcinka, czas na gagi (Trochu za dużo ich w tym sezonie, ale co tam). Lyra i Bon Bon złączone niczym ten... No tego no... Kotopies? Miałcząca Derpy. I love cats! Flitty Rich i jego pieniężna moc, to było coś! I boss tego odcinka, Sam/a Księżniczka Big Mac! Dychać nie mogłam po jego/jej transformacji! I oczywiście bezradna Twilight, czekająca na wyzwolenie podczas, gdy Rarity potrafiła walczyć! O tak! To było coś! :3 I ten ,,koszmar" Rainbow Dash. Hehehe!,
    Odcineczek jak dla mnie 10/10

    OdpowiedzUsuń
  14. Odcinek w błogosławionym 1080p z polskimi napisami:
    http://dai.ly/x2xshx2

    OdpowiedzUsuń
  15. http://i.imgur.com/09ur28G.jpg

    Czy zażyliście już brązową pigułę, klaczki?

    To ciężka tabletka do przełknięcia! Brązowa piguła została wynaleziona w 2015 roku przez Lady Minuette, widoczną na załączonym obrazku.

    Zapomnij o białych i czerwonych pigułach, brązowa piguła jest drogą ku przyszłości.

    Obrazek powiązany. Proszę zostawić swoje pytania, uwagi i wątpliwości poniżej na temat tego nowego paradygmatu myślenia radykalnego!

    Połknij brązową pigułę już dziś! Czerwone tabletki są dla pedałów noszących fedory, białe tabletki są dla wannabe nazioli. Olej inne le epin memiksy rodem z /pol/, ta tutaj to jest prawdziwie mocny towarzghdhfgjsf

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Tylko pamiętajcie drogie kuce... Miłość, tolerancja i żadnych wojen!

Popularne posty