Legendarna Przygoda XVIII

Epicka burza zbliża się do granic Equestrii...
Legendy ożywają...
Wszystko w Waszych kopytach!
Dokonaliście wyboru...
- Wy sobie chyba jaja robicie. Naprawdę muszę? - załamała kopyta Celestia. - Niech będzie...
Księżniczka wzięła głęboki oddech, po czym ryknęła swym Monarchistyczno Cwałowym Głosem.
- Ja, Celestia Sunniva Laurentia Alicornica, Pani Dnia, Wytyczająca Ścieżki Słońca, Księżniczka Equestrii, pani ziem: wsiponińskiej*, ogierogradzkiej, cwałowskiej*, wieczniewolnoleśnej*, chmurodolinnej, klaczobrzeżnej**, czapkonagrzywnej***, kopytowskiej, ciastkokamiennofarmijnej, kompletnozadupinowskiej, źrebakodelfijskiej, kryształowoimperialnej, słodkoakrojabłkowej, et cetera, bogini - matka, osiemset dwudziestoczterokrotna miss mokrego plota, niemal odwieczna, nie kasująca biletów w tramwajach, nawet w Cloudsdale, szybsza niż wystrzelony pocisk, silniejsza niż lokomotywa, potrafiąca przeskoczyć każdy plot, nie ptak, nie samolot, tańcząca z patykowilkami, czternasta inkarnacja Władcy Czasu, wszystkoclopiąca, naprawdę wszystko, nawet Diamentowe Psy, ta, która wie gdzie raki zimują, zdobywczyni Kowna, niewidzialne kopyto wolnego rynku, pogromczyni Kucapów, źródło potęgi Posępnego Czerepu, niszczycielka cywilizacji, nauczycielka Yody, ta, która kupiła licencję winRARa, która przeszła mario w lewo, wielka przedwieczna, ostatni mohikanin, pogromczyni Sombry, zwyciężczyni finału Jednego z Dziesięciu, pisząca suchary do Familiady, która zakręciła gaz Putinowi, początek i koniec, odgłos kroków maszerujących legionów, miecz spadający na grzywy wrogów, ukucykowienie chwały Equestrii, główna bohaterka Legendarnej Przygody...
Kolejny głęboki oddech.
- Ogłaszam wszem i wobec że ja Celestia Sunniva Laurentia Alicornica, Pani Dnia, Wytyczająca Ścieżki Słońca, Księżniczka Equestrii, pani ziem: wsiponińskiej*, ogierogradzkiej, cwałowskiej*, wieczniewolnoleśnej*, chmurodolinnej, klaczobrzeżnej**, czapkonagrzywnej***, kopytowskiej, ciastkokamiennofarmijnej, kompletnozadupinowskiej, źrebakodelfijskiej, kryształowoimperialnej, et cetera
- Do rzeczy! - ryknęły pozostałe kuce,. Naukowcy do dziś spierają się w jaki sposób mogła ryknąć sterta nieprzytomnych kucy, jakimi były wtedy powierniczki Elementów Harmonii.
- Zmiłowałam się właśnie nad Polską!!! - huknęła na koniec Celestia.
Tymczasem w naszym świecie:
- Dzień Dobry TVN. Oto skrót informacji z dzisiejszego dnia. Huragan Celestia w niewyjaśniony sposób zawrócił tuż przed wybrzeżem USA i pędzi w kierunku Polski. Polacy wylegli na ulice, nadzieja w narodzie umiera, czy ktokolwiek się nad nami zmiłuje?
Wracając do Equestrii:
- Ale im pobłogosławiłam! Aż się tam pewnie kurzy jeszcze - krzyknęła wyraźnie uradowana Celestia.
- To teraz tam mają pewnie wesoło - zauważyła Chrysalis. - A tak na poważnie to chyba się budzą - wskazała kopytem za stertę klaczy.
Po chwili przed władczynią stała - jeszcze nieco chwiejnie - szóstka klaczy.
- Zaraaaz - Chrysalis przyjrzała się dokładniej Fluttershy. - Ty na pewno jesteś Fluttershy?
Żółta pegaz wypięła dumnie plot w kierunku królowej.
- Oto motylki siną barwą kłute. Jam jest córcia wielkiego Drżypłosz - beja!
Imię wielkiego wojownika, którego dopiero sama Celestia zdołała po długim i bardzo romantycznym starciu pokonać zmroziło serca zebranych. Zapadła cisza.
- Księżniczko - zaczęła po dłuższym czasie Twilight - Co tutaj się stało?
- Umarłaś - wypaliła Celestia. - Podobnie jak reszta z was. No, ale od czego zna się czarną magię. Dzięki uprzejmości pewnego dziwnego złotego kucyka z Gdańska wróciłyście do życia.
Rarity rozejrzała się po niezbyt optymistycznie wyglądającej okolicy. Zardzewiałe tramwaje z przeraźliwym zgrzytem przetaczały się po ulicy. Ponurzy mieszkańcy chodzili ze spuszczonymi głowami. I wszędzie powiewały flagi z półksiężycami.
- Teraz jednak,kiedy jesteście żywe, możemy użyć zaklęcia, które wszystko naprawi. Dolar wróci, aTOM przestanie dymić, Gandzia zostanie w Łodzi, Cadance i Czajnik znów będą mogli się clopać w kryształowym wyrku, wszędzie będzie zielono, miło i przyjemnie. A wolę szukać Luny w takich warunkach.
- Luny? Co się stało z siostrą waszej wysokości? - zapytała Fluttershy.
- Długo by opowiadać. Jest potrzebna i tyle. Pomożecie?
- Pomożemy! - zgodnie ryknęła gromadka kucy.
- Wszystko super, tylko co dalej? - odezwała się Trollestia.
Zapadło niezręczne milczenie...
A) Kontynuuj wywabianie władczyni
B) Spróbuj rzucić zaklęcie bez Luny
C) Zapytaj tłumaczorożce o Lunę
*Tłumaczenie autorstwa Mordecza.
**Baltimare
*** Manehattan jakby coś:)
A xD
OdpowiedzUsuńwybiorę B
OdpowiedzUsuńA A A !!! :P
OdpowiedzUsuńb)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie A
OdpowiedzUsuńJakaż tytulatura. Prawie jak pełny nick JeTa.wro cośtam jakośtam.
OdpowiedzUsuńA.
Były, drogi Gandziu
UsuńDobra Celestio, JeT, co ci się stało? Wyglądasz jakoś tak... krócej!
UsuńA
OdpowiedzUsuńChciałbym zwrócić tylko uwagę na to, że nie powinno się pisać „wszem i wobec”, tylko „wszem wobec”.
OdpowiedzUsuńA) Bo co to za legendarna bez wszystkich princessówn.
OdpowiedzUsuńKuźwa, no nie wiem co wybrac. A ta niech będzie C!
OdpowiedzUsuńPoproszem A
OdpowiedzUsuńBe
OdpowiedzUsuńAle zajefajny odcinek :D Tak poza tym, to A.
OdpowiedzUsuńNiestety ale nie mam czasu aby tu coś skomentować.Bajo!
OdpowiedzUsuńBrohoof!Derp!Chipmunk!