Legendarna Reaktywacja XII
Źródło
Epicka burza zbliża się do granic Equestrii...
Epicka burza zbliża się do granic Equestrii...
Legendy ożywają...
Wszystko w Waszych kopytach!
Dokonaliście wyboru...
- Nooo i? - zaczęła Celestia. - Pyrkosz, pyrkosz, a nie jedziesz.
- Bo mnie zgasła Pieczka - odparował aTOM i momentalnie złożył się pod potwornym uderzeniem kopyta Celestii. Szybki reset i tłumacz z powrotem wstał.
Celestia nachyliła się nad aTOM-em. Szturchanie w zad nic nie dawało i tłumacz nie wykazywał żadnych oznak życia. Pani Dnia westchnęła i wyciągnęła komórkę. Z komórki wyciągnęła następnie dwa słoiki dżemu i telefon. Dżem dosyć szybko zniknął w otchłani królewskiego żołądka, po czym rozpoczął szturm w celu zajęcia dogodnej pozycji na zadzie w postaci niezbyt już cienkiej warstwy tłuszczyku. Celestia szybko odblokowała telefon.
- Memory fajf - wymamrotała biała alicorn - Celestia... I wszystko jasne - rozłączyła się.
Pięć minut później na polanę grzmotnął pegaz. Podniósł się, wypluł spory kawałek brzozy i zaczął iść w kierunku Celestii.
- Który to taki mądrala z tą mgłą? - ryknął jak tylko dotarł na miejsce. - Ja tu mam z pół kilo trotylu na skrzydłach! Wiesz jak to mogłoby się skończyć?
- Specjalna komisja wyjaśniła by przyczyny śmierci. - odparła Celestia. - Tymczasem, mój translator się zepsuł i proszę o jego naprawienie.
- Już, już. A tak poza tym to Gienek jestem. Hydraulik Miłości. Przepchnę każdą rurę.
- Ale ja chciałam mechanika do aTOMa - odpowiedziała Pani Dnia. Molestia jakby się nieco ożywiła. Ale po ocenie urody ogiera uciekła gdzie pieprz rośnie, gdyż zabrakło jej do zupy.
- Najczęstszymi awariami u tego modelu jest zapchanie wydechu. Diesel, jak to diesel, musi dymić, ale od rzepaku na którym jedzie zatyka się wydech. Mam na szczęście tutaj dobry sposób. - Gienek wyciągnął swoje specjalistyczne narzędzie: Mega Wycior 3000 (kupiony na promocji w Biedronce). Jeszcze tylko piwko i zabieram się do pracy.
Scena przepychania aTOMa została ocenzurowana - wszystko dla waszego dobra.
Translator zaklekotał i wreszcie odpalił. Tym razem zamiast uszami, dym uchodził z plota. Genek, jako że naprawiał rzecz należącą do samej księżniczki nie wziął ani grosza. Prosił tylko o teleport na najbliższy przystanek PKS-u, bo po piwerku to on nie lata. Słyszał że pod Ponyville miśki suszą, a nie chciał dostać mandatu. Prawda była taka, że pod Ponyville rzeczywiście suszyły miśki. Ale że chodziło o prawdziwe niedźwiedzie i uprane przez nie gacie Fluttershy, które wesoło powiewały na wietrze, to już nikt nie wspomniał.
- Nooo i? - zaczęła Celestia. - Pyrkosz, pyrkosz, a nie jedziesz.
- Bo mnie zgasła Pieczka - odparował aTOM i momentalnie złożył się pod potwornym uderzeniem kopyta Celestii. Szybki reset i tłumacz z powrotem wstał.
- aTOM gotów do pracy. Tłumaczenie w toku. Proszę czekać.
Wreszcie, Celestia i Chrysalis mogły w końcu usłyszeć o czym tam tak nawija Dolar. A nosiło go niesamowicie. Dynamika jego przemówienia przypominała pewnego niskiego gryfa z małym wąsikiem, co to wrzeszczał że one to są ubergryfenshe i mają rządzić i... nieważne co. Skończyło się na tym, że założył fabrykę gazowanego cydru. W końcu Dolar uspokoił się. Otworzył stojącą przed nim księgę i zaczął czytać.
- Księga Świętego Fanfika, czytanie z Księgi Stworzenia: I wtedy Fanfik rzekł "Możecie pisać dowolną czcionką tylko po Comic Sans nie sięgajcie bo pomrzecie". I Lauren z Faust pisały swe opowiadania Arialem. I Fanfik stwierdził że było to dobre. Jednakże pewnego dnia, kiedy Fanfik przechadzał się po swym ogrodzie zobaczył że Faust go unika. I rzekł Fanfik "Czemu mnie unikasz?" A Faust mu odpowiedział "Napisałem fanfika Comic Sansem". A Fanfik rzekł "Dlaczego to zrobiłeś. Czyż nie mówiłem wam, że nie wolno wam pisać Camic Sansem?". I odpowiedział mu Faust "Lauren mi pokazała tą czcionkę" I wtedy Fanfik odpowiedział "Zostaniecie za to ukarani. Fauście, w bólach będziesz pisał kolejne rozdziały i popełniał błędy i potrzebował będziesz wielu korektorów. Lauren, twoje fanfiki nie dostaną się więcej na FgE" To rzekłszy, Fanfik wypędził Lauren i Fausta ze swego ogrodu. I uczynił Kredke strażnikiem FgE, by ten dopilnował przyrzeczenia. - Dolar skończył czytać i zamknął księgę.
- I dlatego my, Fan Fix Klan, musimy stać na straży poprawności literatury. I będziemy po wsze czasy wypełniać misję Świętego Fanfika. Do końca życia! Nigdy nie przestanę! - Dolar nakręcał się coraz bardziej. - Jak bum cyk cyk, tralala, niech mi w oko wpadnie ćma!
Tłum eksplodował brawami. Wprawdzie z lewej strony eksplodował konwencjonalnym ładunkiem, ale nikt nie zwrócił na to uwagi.
- Oto pierwszy fanfik jaki zostanie spalony: Antropologia!
- Co? - nie dosłyszała Celestia
- Antro - odpowidziała jej Chrysalis. - Nie wiesz co to jest?
- Nope - Celestia zacytowała Icka Apfelbauma zwanego potocznie Big Maciem. - o co chodzi z tym całym antro?
Chrysalis załamała kopyta.
- Jak by ci to wytłumaczyć. Wiesz jak wyglądają ludzie z tej kreskówki o polaczkach, prawda? - Celestia skinęła głową - To teraz pokryj to futrem, daj ogon i kopyta, mordkę kucyka i ogromne cycki. A zresztą pokażę ci jak to wygląda.
Chrysalis stanęła na tylnych kopytach i zaczęła się zmieniać. W szybkim czasie przed Celestią stanęła dziwna dwunożna istota. Głowa Chrysalis, jakieś dwie dziwne ogromne kule na klacie, futro bez zmian, dziwnie zakończone przednie kopyta i długie, w połowie przechodzące w kopyta tylne nogi. I ogon oczywiście.
- I to jest to całe antro? To tym się tak Lyra podnieca? - Zapytała Celestia.
- Kto taki? - odpowiedziała Chrysalis. Miała jeszcze pewne problemy z utrzymaniem równowagi.
- A tak... nie pamiętasz jej. Luna miała świetny pomysł z tym zaklęciem. Choć w sumie to przestało już śmieszyć. Ciągle tylko rzępoli ta tej lirze. Żadnego poczucia humoru. Dałam jej takie możliwości, a ona ograniczyła się do jednego pożaru tylko. Chyba ją w końcu wypuszczę. - Głośno myślała Celestia. Wreszcie spojrzała na Chrysalis. - A te dwie kule na klacie to do czego służą?
- Nie mam pojęcia - odpowiedziała Chrysalis. - Wydaje mi się że to coś w rodzaju pancerza. Choć z drugiej strony biorąc pod uwagę jak wyglądają typowe pancerze klasy bikini to ta część ciała jest zawsze zakryta. Może to też służyć do walki zaczepnej - one chyba potrafią hipnotyzować. Przeciwnik zamiast walczyć skupia pełną uwagę na cyckach. Zresztą nieważne - Chrysalis wróciła do swej normalnej formy. - Od razu lepiej. Ciężkie są te cycki cokolwiek.
- A mi się zdaje że to ma coś wspólnego z rytuałem godowym. Samica ludzka w ten sposób przyciąga samców. - wtrąciła na koniec Molestia. - Zupełnie jak nasze ploty.
- Twój plot to przyciąga wszystko, nawet kamienie - odparowała Chrysalis.
- Ktoś powiedział kamień? - usłyszały za sobą. Obie odwróciły się i spojrzały na kucyka. Głos należał do Maud.
- Tak, zobaczysz sztuczkę z kamieniem - zaczęła Chrysalis. Podniosła kamyk i rzuciła w kierunku plota Celestii. Ten wszedł na orbitę, okrążył zad kilka razy po czym spłonął przy próbie wejścia w jego atmosferę.
Maud aż podskoczyła z radości. Pierwszy raz w życiu była tak rozradowana.
- Idę z wami - powiedziała.
Przyjmujesz Maud do drużyny
Maud Pie:
HP: miljard
MP: brak, do swych skilli używa furii
Charyzma: 8 Putinów - nikt nie jest w stanie jej odmówić.
Mądrość i Inteligencja - brak danych
Umiejętności:
Earth Pony Master Race - potężny atak niszczący wszystko na swojej drodze. Zużywa niemal całą furię.
Daj Kamjenia! - za pomocą leczniczych właściwości bazaltu odnawia HP drużynie.
Niekierowane pociski ziemia - ziemia klasy "Duży, ciężki głaz" - zasięg 40 kilometrów.
Ekwipunek:
Pikielhauba +5
A) Kontynuuj palenie
B) Krajowa piętnastka czeka
C) Jedź po Drżyplotshy

B.
OdpowiedzUsuńWiecie, że to robi się nudne? Serio, żarty przestają być zabawne po pierwszym powtórzeniu. Pogódźcie się, że jesteście ludźmi drugiej kategorii.
UsuńTo co, Pingwin44, Konsultant ds. Niestawiania Spacji Po Przecinku nowym redaktorem FGE?
UsuńChcemy Gandzię. Odpowiedź B.
OdpowiedzUsuńA
OdpowiedzUsuńA
OdpowiedzUsuńB
OdpowiedzUsuńNiech będzie C. Ciekawi mnie, jak w tym kierunku mogłaby potoczyć się akcja.
OdpowiedzUsuńC)
OdpowiedzUsuńC :)
OdpowiedzUsuńKredke >>> Tworki
OdpowiedzUsuńZasponsoruję bilet!
B
C, w końcu musimy spełnić marzenie Celestii :v
OdpowiedzUsuńC
OdpowiedzUsuńB
OdpowiedzUsuńB, bo układ gwiazd na to wskazuje.
OdpowiedzUsuńautonomiczny Translator został Okazjonalnie Zmolestowany. Tylko czemu przez hydraulika?
OdpowiedzUsuńB. Jak bum-cyk-cyk.
A
OdpowiedzUsuńA.
OdpowiedzUsuńC
OdpowiedzUsuńB
OdpowiedzUsuńB
OdpowiedzUsuńC
OdpowiedzUsuńC
OdpowiedzUsuńC proszeeeeee.
OdpowiedzUsuń