Pony Music News LXXVIII
Wstęp do 78 posta z serii Pony Music News znalazł pelerynę niewidkę :3
[Orchestral] Radiarc - Beloved
Ach! Wiosna idzie. Czas miłości, rozkwitu uczuć, końca stagnacji i jeszcze kilku innych rzeczy... Nadchodzą cieplejsze dni, wydłużając czas naszej aktywności.
Pośród tego wszystkiego kiełkuje uczucie. Odwzajemnione? Nieodwzajemnione? Nie ważne. Nie ważne jakie. Ważne, że szczere, prawdziwe. Kochać. I czuć. Delikatnie. Bez pośpiechu - bo w końcu uczucie trwa wiecznie, więc po co się spieszyć?
Coś nietypowego od Radiarca, którego muzyka zwykle kojarzy się z żywiołowymi werblami oraz pulsującą energią. Tym razem jest spokojniej, a głównym motywem są skrzypki oraz pianino. Nastrojowo, wręcz romantycznie jeśli ma się z kim spędzić wieczór...
[Orchestral] Come Home - Woody
Każdy z nas kiedyś opuści swój dom - pod przymusem, z własnej woli, czy też najzwyczajniej w świecie sytuacja będzie taka a nie inna, że trzeba się po prostu usunąć. W sercu pozostaje tęsknota i to uczucie, że nie będą za nami tęsknić. Chwilowa euforia spowodowana nagłą wolnością ustępuje, pozostawiając puste miejsce w sercu, które zionie zimną pustką i okrywa całe ciało w lodowaty kaftan, odcinając nas tym samym od prawdziwego świata. Cierpimy za wszystkich. Rodziców, rodzeństwo, dziadków. Myślimy, że oni o nas nie myślą, że się cieszą, że nas nie ma. To nie tak. Oni też wyczekują naszego powrotu. Powrotu do domu.
Ile to już czasu minęło od ostatniego kawałka wydanego przez Woody'ego? Jak dla mnie zdecydowanie za dużo. Po raz kolejny zachwycony jestem przepięknym wykonaniem, niosącym ze sobą wiele emocji oraz skłonność do refleksji. No i oczywiście te pianino...
[Piano :3] ImTheMoon - (S4) Triangle
Trójkąt według wielu polonistek jest figurą magiczną, idealną, świętą. Oznacza Trójcę Św. i tym podobne. Dla mnie jest to po prostu idealne odzwierciedlenie instrumentu. Według mnie pianino, czy fortepian - to jest perfekcja w czystej postaci. Od dziecka marzyłam, by umieć na tym grać. Kojarzyło mi się to zawsze z elegancją, dystyngowaniem. Pięknymi kobietami w długich sukniach, siedzącymi za klawiaturą, z której wyczarowywały dźwięki, które czarowały widownię i wywoływały wzruszenie uciskające gardło. To było idealne. Nadal jest, choć często niedoceniane.
Mówiłem coś o pianinie? No cóż, ten instrument jest jedynym, jaki usłyszymy w "Triangle", lecz jego wykonanie jest wręcz urzekające. Wyczuwam w niektórych momentach znaczne nawiązania do Fluttershy's Lullaby, lecz możliwe że zabieg ten został wprowadzony przypadkowo jeśli zwrócić uwagę na fakt, że utwór inspirowany był wydarzeniami z 12 odcinka 4 sezonu MLP - "Simple Ways".
Miasto nocą jest piękne, niebezpieczne i często ciche. Nie w sensie dosłownym. Ludzie w nocnym mieście są bardziej osamotnieni niż ludzie chodzący po nim w dzień. Wtedy samotność uderza w nas ze zdwojona siłą. Nagle te dwie pijane dziewczyny zataczające się po chodniku nie drą się na całe gardło - są cicho, jakby ktoś je wyciszył, wyłączył dźwięk. Miasto staje się azylem, w którym i tak trzeba walczyć. Świecąca dżungla, która swoim blaskiem przyćmiewa niektórym zdrowy rozsądek. Jest pięknie, ale i ohydnie. Bezpiecznie i niebezpiecznie. Jesteś z ludźmi, ale i bez ludzi. Miasto to świątynia paradoksów i kontrastów.
Reverbrony próbuje sił w Jazzie? No cóż, nie ma zbyt wiele utworów fandomowych z tego gatunku więc czemu by tego nie zmienić? Na wstępnie warto zaznaczyć, że nie jest to typowy Jazz z jakim z pewnością większość miała okazję się spotkać. Jest to znacznie spokojniejsza odmiana tego gatunku, w której żywiołowy saksofon wyparty został na drugi plan a zastąpiły go pianino oraz gitara klasyczna.
[Orchestral] [Rock] [Vocal] Endless Mist Of Nightmares [GatoPaint & ShadowcatKirara] (Deluxe Version)
Każdy z nas miewa koszmary. Są gorsze niż najstraszniejszy horror. Bardziej realistyczne. Często nie mamy pojęcia, że śnimy. Jest to tak w nas zakorzenione, że nie można pozbyć się nawet durnego odruchu sprawdzenia pokoju, zaraz po obudzeniu. mamy dość, jesteśmy roztrzęsieni. Koszmar trwa i trwa. A do rana zostało jeszcze wiele godzin. Jedyna nadzieja to obudzenie się. Pierwsze promienie słońca stają się naszym wybawieniem.
Utwór Endless Mist Of Nightmares został sprezentowany nam przez duet GatoPainta oraz ShadowcatKirary już jakiś czas temu lecz niedawno ukazała się przedłużona o orchestralowy wstęp, nowa wersja tego kawałka. Historia Nigtmare Rarity, której poświęcony jest ten utwór, w większy lub mniejszy sposób jest znana chyba każdemu. Nawet, jeśli nie miało się okazji spotkać z komiksem MLP zawierającym ten wątek to zyskał on sporą popularność w fandomie. Dla zainteresowanych, fragment owego komiksu ukazany jest we wspomnianym już przeze mnie orchestralowym wstępie, który dodaje niesamowitego klimatu temu i tak już świetnemu utworowi.
[Vocal] [Rock] [Parody] Join The Herd [ReMaster] - Forest Rain
Hmmm.... no właśnie.
Parodia utworu "You're Gonna Go Far, Kid" zespołu Offspring jest jedną z pierwszych, jakie ukazały się w fandomie i choćby przez to wiele osób darzy ten utwór niezwykłym sentymentem. Osobiście przyznam, że podczas gdy oryginalny kawałek znałem i lubiłem jeszcze przed "kucykowym bum" w moim życiu, tak już cover nie przypadł mi do gustu. Mimo tego cieszę się jednak, że Forrest postanowił wygrzebać stare śmieci i nagrać je ponownie. Utwór brzmi teraz znacznie lepiej ale i tak czekam na cover który przebije oryginał.
[Vocal] [Acoustic] [Mexico :D] And The Rainfall - Summer Sun (Centuries Later)
Uwielbiam takie nutki. takie idealne podkłady do legend. Mamy tutaj nawiązanie do "Legendy o dwóch siostrach", że tak ją nazwę ze względu na brak znajomości poprawnej nazwy tej legendy. Ewentualnie można by ją nazwać "Legenda o Nightmare Moon". Jest to takie swojskie i niezwykłe. Ludowe - odzywa się wiejska krew :3
Hej, co powiecie na trochę klimatów a'la Meksyk? Co z tego że nikt nie rozumie hiszpańskiego? Melodia jak najbardziej chwytliwa więc można słuchać i nieźle się przy tym bawić :D
[Vocal] Cycle of Love (ft. Chi-Chi, Decibelle, Midnight Rain)
Nie, sorry. Wyłączam. Dosyć kawałków o miłości. Ja rozumiem wszystko, Likaon, ale tyle kawałków o miłości? Tak, przyznaję, że ta Chi-Chi ma bardzo ładny głosik, ale jak tylko usłyszałam słowa.... nie. Przepraszam.
Co? Jenny wracaj tu natychmiast! Nie mam pojęcia skąd nagle tyle się wzięło kawałków w tym temacie! Walentynki były przecież przeszło miesiąc temu... Wait, ten utwór przecież też był opublikowany jakiś miesiąc temu :/ Wygląda na to że mam spore zaległości w mojej liście "do muzycznych". Anyway, cały projekt został zaaranżowany przez Forrest Raina, lecz nie mamy przyjemności usłyszeć go tutaj w aranżacji wokalnej. Zamiast tego mamy jednak trójkę równie utalentowanych piosenkarzy: Chi-Chi, Decibelle oraz Midnight Raina.
[Umm... Friendship is Witchcaft?] Friendship is Witchcraft Medley
Swojskie tematy rządzą. Albo mi się wydaje, albo dzisiaj sięgamy po "wiejskie" inspiracje. Mioooodzioo. Się Shire przypomina :3
Nie lada gratka dla fanów Friendship is Witchcraft. Składanka wszystkich znanych nam utworów z tej serii złożona w jeden utwór to coś co na pewno wywoła banana na niejednej gębie. Mamy tutaj między innymi takie utwory jak nieśmiertelne "Gypsy Bard", "Princess of the Night" czy chociażby "It'll Be Okay" a całość wykonana jest bardzo spójnie czego obawiałem się ze względu na różniące te wszystkie utwory tempo.
[Dance] [PMV] Find the Music in You (µThunder Remix)
Jakimś dziwnym trafem ta piosenka swoim tytułem przypomina mi którąś z piosenek "starej i dobrej" disney'owskiej bajki. Osobiście bardzo za nimi tęsknię. Gdy widzę teraz te wszystkie idiotyczne bajki, które ogląda synek mojej koleżanki, to aż zachciewa mi się pójść do kościoła i modlić się o jakąkolwiek nadzieję dla tego świata. Muzyka kształtowała wtedy pokolenia, które wychowywały się na uniwersalnych wartościach, szlachetnych. Takich, których już w tych czasach nie uświadczysz.
Jak do tej pory jest to moim zdaniem najlepiej wykonany remiks utworu Find the Music in You. Jednocześnie jest to jeden z pierwszych kawałków µThundera a jego jakość obiecująco zapowiada następne utwory tego artysty. Przy okazji można też nacieszyć oko fajnym PMV ;)
[Vocal] [Progressive House] Recordatio & LavaLectrode - Day Out (TwisterBrony Remix)
Eeeeeeeee... Error. Brak pomysłów.
Ja ci dam brak pomysłów =,= Podstawowa zasada: Nie wiesz o czym pisać - pisz same pierdoły nawet, jeśli mijają się one z "recenzją" (zwał jak zwał) samego utworu. Oryginalny "Day Out" wywołał wokół siebie sporo kontrowersji ze względu na plotkę, jakoby jeden z pracujących na nim artystów zmarł. Zdaję się że w jakimś poście miałem już okazję o tym wspomnieć. Anyway doczekaliśmy się w końcu remiksu tego kawałka co bardzo cieszy, nawet jeśli oryginał nie miał zbytniego związku z MLP. Dla ciekawych: Nie, żeński głos w tle nie należy do Fluttershy.
[Vocal] [Progressive House] Stay (Silva Hound Remix)
Eeeeeeeee.... Error. T^T
Knife Pony zebrał do kupy paru znanych muzyków i wydał razem z nimi album z remiksami jednego z jego kawałków, utworu "Stay" stworzonego we współpracy z Feather. W sumie album zawiera 9 wersji tego utworu od Dance'a aż po Dubstep a wśród nich mamy przyjemność słyszeć kawałki od TheLivingTombstone'a, ArtAttacka czy też Silvy Hound. Utwór tego ostatniego zamieszczam poniżej i jednocześnie zachęcam do przesłuchania pozostałych.
[Rap] [Vocal] [Electronic] Tartarus ft. Ibeabronyrapper - F3nning - Feather
Mam durne wrażenie, że to jest o spotkaniu Pani "zaraz cię zabiję" z Panem "i tak umrzesz więc zrobię to szybciej, bo mi tlen zabierasz". Ale mogę się mylić. Co ja wiem o życiu?
Nie martw się Jenny, cokolwiek byś wiedziała o życiu, zawsze będzie to więcej aniżeli wiesz o MLP :D Taki żarcik, nie bij... Taps opublikował na swoim kanale kawałki z albumu Frame, w tym utwór stworzony we współpracy z Feather, Ibeabronyrapperem oraz F3nningiem łączącym w sobie cechy muzyki podchodzącej pod trap z rapem. Nie powiem, ciekawe połączenie a i bas w porządku więc czuję się usatysfakcjonowany.
[Vocal] [Electronic] End Of Time - Panic
End of time? I kolejna wstawka apokaliptyczna... dobra, który teraz kalendarz się kończy? Windows'owy?
Pierwszy utwór od Panica, który zawiera w sobie jego głos. Co prawda na dzień dzisiejszy jest to zaledwie kilka zwrotek lecz sam autor zapowiedział że coraz częściej będzie nam dane usłyszeć aranżacje wokalne w jego utworach. Osobiście nie mogę się doczekać.
[Vocal] [Dubstep] SMOR3S ft. LilyCloud - Viridian
Viridian. Kojarzy mi się z jakąś krainą geograficzną rodem z Wiedźmina wzorowanego na Władcy Pierścieni ze współpracą Lewisa. Ale jak już wspomniałam, co ja wiem o życiu.
Coby nie było za wesoło, tradycyjnie zapodam na koniec coś mocnego. Lubisz wub - ta część jest dla ciebie. Nie lubisz - sorry, twoja playlista kończy się na 14. utworze ;) Mile zaskoczony jestem całkiem dobrze wykonanym wokalem LilyCloud.
Like, comment, subs-
Łe to nie tutaj :/
Łe to nie tutaj :/

Miło z waszej strony, że zaczynacie muzyką, a dopiero kończycie wiertarkami. :D
OdpowiedzUsuńNo co ty, wiertarki są zabawne xD
UsuńAle nie wszystkie :I
Come Home - Woody - tak... chyba najlepszy kawałek tego zestawienia jak dla mnie. Full Relax Mode On, można by rzec. I ma chyba najdelikatniejsze zakończenie, jakie kiedykolwiek słyszałem w fandomowych utworach.
OdpowiedzUsuńFind the Music in You (µThunder Remix) - ach, nostalgia. Utwór przypomina mi czasy, kiedy się słuchało choćby MBrothera czy C-Boola (Luno, do czego ja się przyznaję właśnie...). Brohoof dla tych, co kojarzą :P
City of Shadows - Alone in Manehattan - Reverbrony - początek bardziej kojarzy mi się z soundtrackiem z Władcy Pierścieni niż z jazzem... fajny utworek, zawsze miło posłuchać czegoś innego.
Radiarc - Beloved - nie lubię wiosny, bo zakochańce spod śniegu wyłażą :/ Ale sam kawałek jak zwykle bardzo zacny. Zaczynam podejrzewać, że Radiarc to maszyna, bo żeby wypuszczać taką ilość utworów jak on i praktycznie nawet na chwilę nie spaść poziomem... mistrz.