Brony Made Video XLII
Zapraszam na kolejne już Brony Made Video. Ponieważ wszyscy są na konwencie i i tak tego nikt tego nie obejrzy to pomijam wstęp i od razu zapraszam do oglądania.
Euqestria Fluff! Ppfpffppfpfpffpfpfpfpfff!
Kto imprezą wojuje, od imprezy ginie...
Restauracja na krańcu... Equestrii:)
Sezon IV nadciąga...
Autostopem przez Galaktykę doczekał się kucykowej wersji! Yay!
To zostawię bez komentarza... Uwaga! Monty Python atakuje poszukiwaniem sensu życia.

NIE PANIKUJ, GDYŻ WSZELKA SPERMA JEST ŚWIĘTA!! Alle Heil Eris 2+3=5
OdpowiedzUsuńNie wszycy walają się po konwentach. Co najmniej jedna osoba walczyła w Świeradowie o generalkę w mtb >.>
Całkiem fajne filmiki, zwłaszcza Autostopem i Monty Python.
Pfppfppfppfppfp?
UsuńJak poszło (które miejsce, ile ofiar śmiertelnych, ile rannych)?
Aj, zapomniałem :v chociaż te jęzorki w wersji ludzkiej... zbyt sugestywne :v
UsuńNo nawet nawet :D mimo praktycznego pominięcia treningu od lipca (tzw. pech) udało się wyjechać ósme miejsce w całym cyklu. Ofiar nie odnotowałem, chociaż przy zjeździe asfaltem, na którym niektórzy walą 80 km/h (czytaj: nie ja, mój maks to jakieś 50), to aż dziwne. Ogólnie fajna zabawa, polecam wszystkim mającym dużo kasy na wymianę martwego osprzętu :v
A czemu pytasz? Nie mów, że też golarz ;)
Na 5360 osobników, 569 rannych, 1420 zaginionych, 5361 martwych.
UsuńA tak jakoś:) Czasem się coś obejrzy, ale ogólnie to nie golarz:)
Usuń@Jerzek
UsuńTo na maratonach Golonki i na niektórych ogórach ;) oprócz ilości, oczywiście.
Błoto bywa zabójcze. I telewizory. Nie mówiąc o Polu Ryżowym. Rolnik ze Zdzieszowic jeszcze przez kilka lat będzie wyciągał z gleby aluminium, kości, styropian, buty i karbon :v
Wybacz. Pisałem to wtedy gdy twój poprzedni komentarz nie był jeszcze opublikowany. Wnioskuję że ktoś zaliczył glebę. :D
UsuńMiałem jechać na ten wyścig,ale choroba zmusiła mnie do zostania w domu :/
UsuńWidzę,że ktoś jeszcze interesuje się kolarstwem. Co to za cykl?
UsuńBike Maraton
UsuńNiestety nie znam. Jakie dystanse preferujesz? Sprinterskie, czy dłuższe?
UsuńRaczej dłuższe, na sprintach czuję niedosyt, a konkurencja jest przygięta. Za dwa lata może przerzucę się na jeszcze dłuższe.
UsuńNic dziwnego, nie twój region. To obejmuje szeroko pojęty Śląsk i okolice Wisły. Swoją drogą największy cykl w Polsce. Grabek nie jest przygięty w żadną stronę, jak Scandia (tour de park) ani Golonko (biegacz (!) osiągnął czas zbliżony do czołówki, takie pure fucking mtb in hell).
Jet. Wro dumien, wszystko zdominowane rowerami ^^
Miałem tę nieprzyjemność startowania w Skandii 3 lata temu w Białowieży. Nie dość że ostro przesadziłem z dystansem, to i organizacja była nienajlepsza. Chwalili się bufetem, a były tam tylko 2 na 60 km i dawali (bądź trzeba było wziąć samemu) pół kubka wody, a posiłkiem regeneracyjnym było trochę sałaty.
UsuńZnacznie lepiej wspominam start w Maratonach kresowych. To chyba podlaski odpowiednik bike touru.
Sałata? A ja narzekałem na Grabkowy ryż z rzadkim sosem :v i tak najlepsze wyżywienie jest na ogórach, wielka micha porządnego makaronu, kiełbasa, herbata, owoce i jeszcze ciasta od miejscowych gospodyń.
UsuńJeszcze tylko powiedz jak zdjąć support bez rozcinania ramy. :D
Usuń2 lata temu poszły w nim łożyska i przez 2 tygodnie się z tym męczyłem, aby w końcu przeciąć tylny wahacz (rama dwuczęściowa), a wszystkie części przełożyłem do drugiej ramy. Teraz znów łożyska puszczają, a spodziewam się, że support znów się zakleszczył.
O.O
Usuńiść do serwisu? Bo ja noga nie serwisant :v Sprawdziłem u Zinna ("Zinn i sztuka serwisowania roweru górskiego", najbardziej przydatna książka dla wannabe serwisantów i nie tyko) jest tylko jak instalować.
Jak zakładać i zdejmować to wiem, ale problem w tym, że suport jest
Usuńtak zakleszczony, że do zdjęcia jego potrzeba siły Herkulesa i tytanowych narzędzi. Teraz właśnie szukam jakichś porad. Tak to jest, jak się zaciska do oporu...
Zresztą podobnie ze śrubami mocującymi korby. Jedną zacisnąłem tak mocno, że przy próbie zdjęcia urwało część śróby, przymocowując korbę do osi na stałe.
Właściwie cały tył i układ napędowy nadają się do wymiany. Problem w tym, że koszta mogą mnie przerosnąć. Możliwe, że taniej by wyszedł zakup nowego roweru, bo jedyną w pełni sprawną częścią jest kierownica.
Not bad :v
UsuńZnam ludzi, którzy działają głównie na dziedziczonych częściach, ale przy takiej skali...
Jeśli o mnie chodzi, mam ghosta ebs compa z zamienionym amorem (z randoma rst na epicona) i przerzutką tylną (acera na slx ze średnim wózkiem, ale to niedawno, bo przydzwoniłem o Coś). Zamykając się w 3 tys. będziesz miał rower na kilka lat. No, oprócz piast (sramy), zaczęły się sypać po drugim błocie :v oczywiście sfinansowanie to inna sprawa...
Jak będziesz oszczędzał na izo (polecam koncentrat z Tesco) i zadbasz o sponsora, może się uda.
W każdym razie nic tańszego nie będzie miało za dużo sensu. Poniżej 2500 są prawie same v-breaki (po przejściu na tarcze już nie zamierzam na nie patrzeć), a poniżej 3 kompletnie syfiaste amory. Nie mówiąc o ramach i reszcie osprzętu.
Życzę powodzenia w walce ze sprzętem, też znam to uczucie.
Ano widzisz, ja swój kupiłem za 700 i służył mi przez 5 lat i kolejne dwa przez pozostałych członków rodziny, następny za 900 i wysłużył mi 2 lata, po czym właśnie poszedł mi suport i od roku jeżdżę na składańcu z tych dwóch. To i tak cud, że przetrzymał tak długo, bo z pielęgnacją to u mnie kiepsko. Raz na jakiś czas porządniej przetrę i nasmaruję łańcuch olejem do smażenia. Jak czytam porady ekspertów, to aż wstyd mi się robi, bo nie robię nawet dziesiątej części.
UsuńA hamulce... Nie przepadam za tarczówkami. Miałem je na przednim kole i wiecznie problemy z ich regulacją, bo albo hamuje cały czas, albo nie hamuje wcale. A już koszmar był z kupnem nowego koła, bo w Hajnówce nigdzie takich nie sprzedawali. Dla mnie klocki są wygodniejsze i łatwiejsze w regulacji.
Znasz może jakiś sposób ochrony dętek przed przebiciem? Problem poważny, bo dętki kleję średnio raz na tydzień. Próbowałem wsadzić do opony żelazny pierścień, ale pomysł się okazał klapą.
>.<
UsuńTarcze hydrauliczne. Tego nawet nie trzeba regulować :v
Albo uszczelniacz (30 zł na dętkę), albo jakaś taśma na obręcz. Możesz mieć za małe ciśnienie.
Żelazny pierścień O_o
A hydraulicznych to nawet nigdy na oczy nie widziałem.
UsuńI wytrzymałość moich dętek nie zależy od ciśnienia. Dętki padały w każdych warunkach i miejscach. Żelazna obręcz była wynikiem frustracji. Co ty byś zrobił, gdybyś co miesiąc z góry odkładał 30 złotych na dętki i łatki do nich, albo ślęczał co tydzień po kilka godzin nad ich wymianą i klejeniu starych? A już zwłaszcza czort mnie bierze jak nowozałożona dętka z gracją wypuszcza powietrze zaraz po napompowaniu.
A jak sobie radzisz zimą? Czy istnieje jakikolwiek sposób na uchronienie łańcucha przed wymianą po każdej zimie?
Czyli albo masz zrąbaną obręcz (sprawdź, czy ma w środku cały gumowy pasek, czy jest prosto, itp., jak nie kup), albo oponę z pozostałościami po przebiciach (raczej nie). Jeśli to nie wynika z braku paska czy kolców w oponie po prostu kup koła. Po cenach sądzę, że szybko się zwróci.
UsuńZ rdzą zimą radzę sobie tak, że w ogóle nie wyjeżdżam i trenuję na spinningu ;) powinno zadziałać posmarowanie całego (nie tylko łączenia ogniw) łańcucha naprawdę lepkim smarem na każdą pogodę. Powinna wytworzyć się hydrofobowa warstwa chroniąca przed solą. Kłopot w tym, że taki łańcuch musiałbyś bardzo często odtłuszczać, bo zbierałby cały syf. To tylko niesprawdzona teoria. Jeśli chodzi o rdzę. Przesmarowanie towotem (smar maszynowy) też powinno być skuteczne, co widać po składakach, które mają smarowane łańcuchy co parę lat, a jeżdżą cały rok.
Tylne koło w tym rowerze zmieniałem chyba już 4 razy i za każdym razem dętki wytrzymywały równie długo. Pasek oczywiście jest.
UsuńA suport bym sprawdził, gdyby nie to, że mam dostęp do niego tylko z jednej strony. Jak już mówiłem wcześniej, zerwałem śrubę przy zdejmowaniu, przez co nie ma szans już tego ściągnąć.
Dzięki za porady co do łańcucha. Może pomogą mi z tą solą drogową.
No to nieźle :v
UsuńSpróbuj schudnąć :v ja przy masie 54 kg przez cztery lata miałem jedną gumę :v i to w kałuży. Nawet jeśli jesteś jeszcze lżejszy, wycieniuj się bardziej :p nie mam pojęcia. To wręcz niemożliwe :|
Chren, tymczasowo zrezygnuję z roweru, bo dziś znów to samo, psując i tak już kiepski nastrój. Naprawa zajmie mi z 2-3 miesiące, a zastępczego roweru brak.
UsuńI z pewnością spuszczę z wagi. Akurat zaczął się rok akademicki i do uczelni mam 6km, więc warunki idealne.
Popytam przy okazji jakiegoś specjalistę o zakładanie dętek. Możliwe, że coś robię nie tak.