Agora XXI: Przyszłość kucyków
![]() |
| Co to za brzydki czarny pasek? |
Agora znowu trochę spóźniona, ale jakoś przespałem ten poniedziałek, więc będzie dzisiaj.
Dziś ponownie możecie wykazać się kreatywnością i popuścić wodze fantazji, albowiem chcę Was spytać o Wasze wizje przyszłości kucyków i fandomu.
Wszystko na świecie ma swój koniec, zatem nie można oczekiwać, że MLP:FiM będzie emitowane wiecznie. Wątpliwe jest nawet, że dojdzie do poziomu Simpsonów. Co zatem się stanie, gdy produkcja FiM zostanie oficjalnie zakończona?
Przed kochaną przez nas czwartą generację były poprzednie, a zatem można oczekiwać, że i po niej pojawią się następne. Jak myślicie, jak będą wyglądać i na czym będą się opierać? Czy to będzie w dalszym ciągu "kreskówka z jajem", czy też może zostanie dokonany powrót do korzeni w postaci do mdłości kolorowej i dziecinnej bajki dla pięciolatków? Czy będziecie oglądać następne generacje? Jakie musiałyby być, byście się na to zdecydowali? Myślicie, że powtórzą one sukces "Friendship is Magic"?

Według mnie ciąg dalszy będzie wyglądał podobnie jak FiM, może nawet będzie osadzony w innej części Equestrii.
OdpowiedzUsuńA fandom kiedyś umrze, to oczywiste. Śmiercią naturalną. I będą już potem tylko meety byłych bronies. :D
A mi się wydaje, że fandom umrze, jak bronies umrą.
UsuńAle fandom już umarł. Gdzieś mniej więcej w oczekiwaniu na trzeci sezon. Face it.
UsuńHasło na dziś: egocentryzm.
UsuńBrak zainteresowania fandomem z twojej strony =/= śmierć fandomu.
Wszystko ma swój koniec. Dotyczy to MLP jak również fandomu. Z tym wyjątkiem, że MLP zrodzi kolejną serie (czy podobną do FiM? Któż to wie....), a fandom po prostu skończy się wraz z G4. Nieliczni będą tworzyć jeszcze okazjonalnie fanarty wszelakie utrzymane w konwencji kucyków, ale z czasem coraz bardziej będą skupiać się na innych grupach/fandomach. Oczywiście Bronies-ostwo nie wymrze całkowicie we wszystkich, bo zawsze znajdą się tacy, którzy oglądać będą stare Tumblr'y lub wypatrywać nowych artów. :) A jeśli następna generacja będzie dość dobra to możliwe, że podtrzyma fandom przy życiu i/lub powstanie dzięki niej kolejna jego wersja. :)
OdpowiedzUsuńMożliwych jest kilka scenariuszy:
OdpowiedzUsuń- fandom upadnie wraz z FiM, G5 nie będzie, albo będzie to powrót do korzeni
- G5 będzie robione pod bronies
- po zakończeniu edycji FiM bronies stworzą własną kreskówkę/kreskówki, które podtrzymają fandom
- FiM będzie jak Godzilla czy James Bond - ciągle odgrzewane przetrwa pokolenia i będzie klasykiem
Ja tak bardzo chcę, aby fandom trwał jeszcze długo. To jest coś niezwykłego, taka kreatywność.
Sądząc po III sezonie, który był typową zapchajdziurą i skokiem na pieniądze... odpowiem na to pytanie po sezonie IV. Teraz trudno powiedzieć czy tendencja spadkowa się utrzyma.
OdpowiedzUsuńFandom zacznie powolutku umierać w momencie oficjalnego zakończenie FiM, ale ten proces potrwa długo. Być może wyjdzie G5 i wszystko powróci do... normy(?).
Wtedy potrzebny będzie fanowski serial, który spowoduje odwrócenie tendencji spadkowej. Ma być tasiemcem, ale ciekawym. Coś jak np. Fairy Tail.
UsuńI proszę: po zakończeniu G4 zobaczmy jaka będzie G5. I wtedy zdecydujemy, czy ciągniemy fandom na nowej podstawie, czy robimy samoistny fandom.
Wtedy potrzebny będzie fanowski serial, który spowoduje odwrócenie tendencji spadkowej. Ma być tasiemcem, ale ciekawym. Coś jak np. Fairy Tail.
UsuńI proszę: po zakończeniu G4 zobaczmy jaka będzie G5. I wtedy zdecydujemy, czy ciągniemy fandom na nowej podstawie, czy robimy samoistny fandom.
Niestety wątpię, żeby udało się zrobić, jak to powiedziałeś "fanowski serial"... Jak na razie powstały (z tego co wiem) 2 fanowskie animacje trzymające poziom oryginału, a powstawały przez stosunkowo długi okres czasu... Wyobraź sobie ile trwałoby stworzenie całego sezonu.
UsuńOryginał nie jest taki dobry. Double Rainboom też nie jest takie mistrzowskie. Bardziej mi zależy na czymś takim jak Rainbow Factory Project.
UsuńOryginał nie jest taki dobry. Double Rainboom też nie jest takie mistrzowskie. Bardziej mi zależy na czymś takim jak Rainbow Factory Project.
UsuńCóż... O gustach się nie dyskutuje ;P Ale to już ograniczałoby przekaz, bo Rainbow Factory ma trafiać bardziej do miłośników gore... (Chyba, że pierdzielę głupoty, w takim wypadku mnie popraw ;D)
UsuńRainbow Factory nie jest całkowicie gore.
UsuńAle nie mówię o tworzeniu slashera tylko o tworzeniu fanowskiego filmu pełnometrażowego z użyciem animacji 3D. Potrzeba takich więcej.
I czemu wieku animatorów naśladuje kreskę serialową zamiast tworzyć w 3D?
Fandom jest tak mocno rozwinięty, że gdyby się okazało, ze FiM nie będzie już produkowane to najpewniej powstaną liczne animacje fanowskie i to one będą podtrzymywały fandom przy życiu. Oczywiście oprócz filmów będą liczne arty FFy, muzyka...
OdpowiedzUsuńSam fandom już dawno przestał być uzależniony od serialu, za dużo ludzi jest w niego zaangażowanych, żeby wszystko upadło "z dnia na dzień" ;)
Kiedyś na pewno zakończy się produkcja serialu. Nie będzie to raczej oznaczało końca fandomu, a będzie to początek tworzenia animacji mających być nieoficjalną kontynuacją MLP. Zbyt rozległe "królestwo" stworzyliśmy by mogło upaść z dnia na dzień.
OdpowiedzUsuńNiemniej jednak jest to tylko "gdybanie", ale na razie nic nie zwiastuje rychłego końca fandomu.
Fandom będzie żył puki żyją bronies. A przecież wielu z nas stara się reprezentować postawy z serialu. Nie wiem jak wy ale ja często mam w realnym życiu skojarzenia związane z MLP.
OdpowiedzUsuńWyobraźnia ludzka niema granic. Jeśli serial się skończy powstanie jego fanowska kontynuacja. Tylu kreatywnych ludzi złączonych jedną ideą nie może po prostu rozejść się i po chwili związać się tak samo mocno z innym fandomem.Może to naiwne ale dla mnie MLP jest ważną częścią życia. Staram się postępować zgodnie z jego ideałami. Nawet jeśli fandom upadnie (w co nie wieże) ja nigdy nie przestane być bronym.
Zgadzam się z Tobą. Nie twierdzę, że to co napisałeś jest naiwne, bo sam mam identyczne odczucia. 'Zamarłem' w fandomie i ciągle miałem poczucie, że po prostu muszę wrócić, aż w końcu ponownie tu zawitałem. Tak jak napisałeś w ostatnim zdaniu, myślę że wielu fanów po prostu zostanie Bronymi na zawsze (tak jak ja mam na to nadzieję).
UsuńStawiam, że po upadku serialu nastąpi powolne zanikanie, trwające latami. Takie jak log(x). Zacznie się gwałtownie, ale potem tempo spadnie.
OdpowiedzUsuńSerial zakończy się na pewno - to fakt. Wątpię jednak, aby nastąpiła kolejna generacja - obecna jest na tyle dochodowa, że jeżeli twórcy postanowiliby ją zakończyć, to będzie to raczej zwiastować koniec całego serialu, ponieważ ciężko byłoby zrobić coś od samego początku, tak aby przebiło popularnością G4. Bardziej prawdopodobne jest, że będą ciągnąć FiM 'na siłę' po wyczerpaniu pomysłów, aby 'maksymalnie wykorzystać dobrą markę'.
OdpowiedzUsuńNo dobra, a co się stanie z fandomem po zakończeniu serialu? Moim zdaniem stopniowo będzie słabnąć, ale nigdy nie zgaśnie - coś jak potężne ognisko, które z czasem zamieni się mały, ale wieczny płomyczek. Aczkolwiek 'wieczny' jest raczej względną miarą do naszego życia, bo nie wiadomo co przyniesie przyszłość - jeżeli za 300 lat cały sprzęt elektroniczny zostałby zniszczony (np. w wyniku konfliktu), to biorąc pod uwagę fakt, jak duża część fandomowego dochodu jest zapisana w formie cyfrowej, robi się dosyć nieciekawie. Ale myślę, że za naszego życia nie powinien jeszcze odejść. Zresztą, jak już napisał Jacek - serial może być powtarzany, aż stanie się klasykiem. Może w przyszłości nie zdobędzie już tak wielu fanów jak obecnie, ale na pewno znajdą się ludzie, którzy się nim zainteresują.
Cóż, myślę że to na razie tyle. Osobiście, bardzo lubię takie gdybania i mam nadzieję, że jeszcze będzie wiele okazji do takich dyskusji :).
FiM się nie skończy bo Hasbro chce mieć kasę, a przecie nikt tak nie nabija szmalu jak tępe broniaki xD.
OdpowiedzUsuń@UPs
OdpowiedzUsuńKto pytał o fandom?
Nowa generacja nie zmieni mocno konwencji, bo ta działa. Uniwersum pewnie też, zapewne tylko będzie zmnieniona lokalizacja i ramy czasowe o dzieści lat, by było oderwane.
Dziękuję, to by było na tyle, padaka.
Ja tam myślę, że twórcom brakuje już pomysłów i robią następne odcinki na przymus. Widać to w III sezonie bo było tylko 13 odcinków, a ten ostatni to już była przesada (Twilicorn). Moim zdaniem serial już niedługo się skończy albo 100 kroć pogorszy (np. elfy i wróżki w Ponyville). Jedyne co pozostanie z serialu (oczywiście dla mnie) to fanfiki i ten fandom ;(
OdpowiedzUsuńTwilicorna widywałem już wcześniej w fanartach. Potem była Hasbrowska naklejka z Twilicornem i dopiero S3E13. Po czym wysyp prac z Twilicornem oraz "Mane6 alicornized".
UsuńAle Derpicorn też mi się pojawiał wcześniej. Dużo wcześniej.
Jaki jest cel tworzenia serialu? Pieniądze! A pieniądze będą, jeżeli będą osoby go oglądające.
OdpowiedzUsuńZ tego też powodu sądzę, że upadek zacznie się od fandomu. Z czasem ludzi zacznie ubywać, bo zaczną ich kucyki nużyć. Zostaną tylko najbardziej zagorzali fani i wówczas Hasbro ogłosi zakończenie czwartej generacji.
Nie sądzę aby nowa generacja przyciągnęła wszystkich spowrotem, a nie spodziewam się powstania nowego fandomu. Takie jaja zdarzają się raz na kilka lat.
Myślę podobnie. Może za 10 albo 20 lat kucyki będą miały szansę na podobny sukces, ale nie jest powiedziane, że ją wykorzystają.
UsuńSkoro Hasbro ma kucyki, to Hasbro ma broniaków, a jak Hasbro ma broniaków, to Hasbro ma klientów. A jak Hasbro ma klientów, to Hasbro ma pieniądze, a jak Hasbro ma pieniądze, to Hasbro jest zadowolone. Jak Hasbro ma pieniądze i jest zadowolone, to Hasbro chce więcej pieniędzy i więcej zadowolenia. No i jak już Hasbro jest bardzo zadowolone, to Hasbro nie ma pomysłów. A jak Hasbro nie ma pomysłów, to Hasbro nie ma serialu. A jak Hasbro nie ma serialu, to Hasbro nie ma broniaków>klientów>pieniędzy>"szczęścia".
OdpowiedzUsuń(Hasbrox16 :3)
Moim zdaniem G5 może być bardzo podobne do G4, mogą, jak już koledzy wyżej wspomnieli, zrobić wszystko w innym miejscu, czasie i z innymi bohaterami. A skoro kucyki tła (Derpy, Minuette, Lyra etc.) zyskały taką popularność, to czemu nie. Hasbro będzie miało pomysły>serial>broniaków>klientów>kasę>"szczęście", a my będziemy viva hapi. Koniec bajki :)
Styl jak u Derpy z "Bubbles" ;)
UsuńCaaaaaałeeeeee forum śpiewa z nami, rzuuucając w Broniaczków petardami... kamieniami, butelkami i powyrywanymi piórami. FOL TO ZDROWIE ! to rozrywka, a na biurach totalna zagrywka.
OdpowiedzUsuńPo kucykach pozostał już jedynie kurz, zwycięstwo jest nasze i już !
Koniec fandomu nie potrzebuje końca serialu. Ba, zazwyczaj to raczej jest odwrotnie. Seriale się kończą, zespoły muzyczne się rozpadają, a partie polityczne się rozwiązują, gdy ich popularność jest już bliska zera i nadal spada. Bo po co dalej coś kontynuować, gdy już się nie da na tym zarobić? Albo po co coś kończyć, gdy nadal to przynosi zyski?
OdpowiedzUsuńPrzykładem mogą być Pokémony, które swego czasu cieszyły się bardzo wielką popularnością, ale w Polsce skończyła się ich popularność na długo przed końcem serialu.
Gdyby nawet kolejność była w tym przypadku odwrotna, czyli najpierw koniec serialu a potem fandomu, to nie sądzę, że fandom skończy się z dnia na dzień. Serial mógłby nawet zostać legendą niczym muzyk lub sportowiec, który kończy karierę, gdy jest na samym szczycie, a nie wtedy, gdy już spadł na sam dół.
Moim zdaniem nawet jeśli następne sezony lub generacje będą niewiele gorsze od tego, co jest obecnie, to i tak ich popularność nie będzie wieczna. Nie sądzę, że będę się interesował kucykami do końca życia. Nawet gdyby miały one być równie dobre, co teraz.
Póki co mam nadzieję, że IV sezon spodoba mi się i będzie może trochę powiewem świeżości.
Nie sądzę, żeby G5 odniosła równie wieki sukces. Musiałaby ona być czymś nowym, co współczesnemu pokoleniu nie zdążyło się jeszcze znudzić, ale wówczas powstałby nowy fandom, który w najlepszym przypadku tylko częściowo pokryłby się ze starym.
Na następny podobny sukces kucyków Hasbro przyjdzie poczekać prawdopodobnie aż do następnego pokolenia. Do tego czasu zdążą oni ten "kotlet" odgrzać jeszcze kilka razy. Tak jak teraz udało się im dopiero za 4. razem (G4), tak następnym razem może się im udać dopiero np. za 8. razem (G8?).
Jedyne co mnie dziwi to byli bronies, którzy stali się hejterami. Np. ja już się nie uważam za fana Tokio Hotel, ale nie przestałem ich lubić i czasem nawet wracam do ich największych hitów. Nie jestem już ich fanem, ale tylko dlatego, że mi się oni znudzili. Nie jest to dla mnie powód do nielubienia ich. Nie żałuję, że ich słuchałem, choć dziś prawie w ogóle tego nie robię.
Ci hejterzy bronies są zazwyczaj tymi, którym zachowanie się fandomu nie odpowiadało. Najbardziej znany przykład to Obsession Octopus. Był on pierwszym tłumaczem oficjalnych odcinków, zdążył nawet napisać artykuł na FGE. Z czasem jednak ciągle wytykać błędy redakcji (czy słusznie? nie mnie to oceniać...), aż w końcu odszedł przez sam serial. Efekty tej batalii możesz zobaczyć na blogu "8 mil morskich".
UsuńNie sądzę również, aby jakakolwiek kolejna generacja mogła odnieść tak duży sukces jak czwarta, chociaż... z Digimonami to się udało. Pomimo ciągłych zmian bohaterów, fabuły, historii ilość fanó rozkładała się niemal po równo między I, III i V sezonem.
Dobrze rozumiem? Ludzie obrażają się na serial, bo obrazili się na fanów i/lub redaktorów bloga?
UsuńA co powiesz na G8 albo na G37? Następne pokolenia przecież mogą nie znać G4 albo może im się nie spodobać, bo czasy będą inne.
Źle mnie zrozumiałeś. Ludzie zaczynają narzekać na fandom, bo będąc w nim trafili natrafili na wiele nieprzyjemności, bądź rzeczy które ich brzydziły, a ten konkretny przypadek przestał narzekać po tym, jak mu się znudził serial.
UsuńA co do kolejnych generacji... Nie sądzę aby się to udało, chociaż wszystko jest możliwe. Dla tych, co kuce już się przejadły nie pomoże nawet twór na podobnym poziomie co obecnie, a dla reszty nadal to będzie bajka dla małych dziewczynek. Czyli, skrótem mówiąc, powrót do normy. I nie wiem co będzie za xx lat, bo tak szczerze niezbyt mnie to interesuje. W tak długim czasie może się wydarzyć wszystko, łącznie z zagładą ludzkości, dlatego nigdy nie wybiegam tak daleko w przyszłość.
Moim zdaniem generacji 5 nie będzie, ponieważ (moim zdaniem) Hasbro nie miałoby już jak to dalej ciągnąć, no ale jak już to i tak to by nie miało sensu ale jeśli chodzi o fandom to oczywiście. Kiedyś się to skończy. Przecież nic nie trwa wiecznie. Potem tylko wspominać to będziemy.
OdpowiedzUsuńAle będzie co wspominać ;-)
UsuńPowiem tak: jak zauważyłem po jednej z ankiet jestem sporo starszy od dużej liczby fanów, więc mogę powiedzieć, że mam pewne doświadczenie w byciu fanem czegoś. Przeżyłem już kilka dla mnie legendarnych seriali. Z ważniejszych mogę wymienić Dragon Ball*żeby nie było wszystkie), pierwsze serie pokemonów i garść innych. Też należałem do szeroko rozumianego fandomu każdego z nich i i każdy umarł śmiercią naturalną, ale jest też jest dobra strona takiej sytuacji. Teraz sobie mozolnie studiuje i poznałem wielu ludzi. Wielu z nich tak jak ja ciągle ma na dysku wszystkie serie ulubionych seriali. Może i MLP się skończy, może i nasz fandom umrze, ale ludzie przetrwają. Może nawet nie wiecie jakie to fajne przeżycie spotkać kogoś, może i tylko na jednej imprezie i pogawędzić o starym serialu, który ciągle oglądacie. Dlatego wiem, że fandom upadnie, ale wiem też, że za jakiś czas, poza tymi których już poznałem, poznam ludzi, którzy też lubili małe, pastelowe kucyki dla małych dziewczynek :P
OdpowiedzUsuńTAK wygląda przyszłość. Wiem to z doświadczenia i nawet mi się podoba.
Ja wiem na 100%, że nieważne co się stanie z fandomem i My little pony, ja zawsze będę mówić, że "MLP-Friendship is magic" było najlepszym serialem, jaki w całym życiu oglądałam. I na pewno będę je dalej rysować i może nawet pisać fanfici, byle tylko chociaż trochę "rozpalić dawny ogień" :). Moja przyjaciółka podobnie.
OdpowiedzUsuń