Agora XX: Aluzje i sprawy temu podobne
Dwudziesta Agora, czyli tak jakby mały jubileusz. Jako że jednak zbyt mało mnie obchodzą okrągłe liczby, które są okrągłe tylko ze względu na stosowanie przez nas akurat systemu dziesiętnego, nie oczekujcie nic specjalnego.
Tym niemniej, ja oczekuję od Was pomysłów na kolejne dyskusje, jeżeli chcecie, by Agora pojawiała się często. Możecie je umieszczać w swoich komentarzach.
A dzisiaj mamy temat, który przewinął się już na FGE w tej lub innej formie, ale to było jakieś sześćset lat temu, zatem nowi członkowie fandomu dostaną okazję do wygłoszenia swej opinii.
Wszyscy wiemy, co było oryginalnym targetem MLP. Dlatego też w pierwszym sezonie raczej trudno byłoby szukać jakichś nawiązań do broniaków. Jednakże gdy popularność serialu zaczynała być coraz wyraźniejsza, od drugiego sezonu mogliśmy zauważyć w paru miejscach "mrugnięcia" do starszych fanów.
Już wtedy część bronies wypowiadała się dość krytycznie o takich praktykach. Argumentowali przeważnie, że pokochali oni tę bajkę taką, jaką była i nie sądzę, by dawanie w odcinkach aluzji do bronies czy nawet robienie całych epizodów "pod nich":wyszło kucykom na dobre. Inni odpowiadali, że przecież to nie szkodzi, a uśmiechy twórców do fanów są miłe i ogólnie fajne.
Obecnie powoli czekamy na już czwarty sezon. Byliśmy świadkami paru kolejnych aluzji do różnych internetowych czy broniackich memów. Można było również się dopatrzeć wątków, które zdawały się być przeznaczone bardziej dla nas (choć ta tendencja jest moim zdaniem o wiele wyraźniejsza w oficjalnych komiksach, które szczerze polecam, swoją drogą). Jaka jestWasza opinia na ten temat teraz? Czy twórcy powinni bardziej się dostosować serial do starszych widzów, którzy dość nieoczekiwanie stali się częścią grupy odbiorców, czy może powinni robić serial tak, jakby eksplozja jego internetowej popularności w ogóle nie miała miejsca?
Zapraszam do dyskusji.

Ja tam na to nie zwracam uwagi xD
OdpowiedzUsuńJest mi to zupełnie obojętne póki co.
Jeżeli chodzi o nawiązania do fandomu to w większości wypadków są one raczej niewielkie i nie wiem, który odcinek byłby wręcz wypełnionymi tymi nawiązaniami poza skalę akceptowalną.
OdpowiedzUsuńPierwszy sezon serialu był wyraźnym przykładem wizji Lauren o tym jak powinna wyglądać kreskówka jej marzeń. Stworzyła takie MLP jakie zawsze chciała mieć w dzieciństwie. Dobrała do tego odpowiednią ekipę i zaczęła realizować swoje marzenie. Wyszło z tego bardzo dobre i jak najbardziej, satysfakcjonujące rozwiązanie. Jednak warto zauważyć, że już wtedy powstało kilka odcinków, które były przełożone z pierwszego do drugiego sezonu, więc nie rozumiem do końca zarzuty, jakoby odcinki z 2 sezonu było by ,,bardziej pod fandom'', który wtedy albo nie istniał, albo nie był w ogóle taki wielki i silny jak teraz.
Po prostu kiedy kreskówka miała ugruntowaną pozycję ludzie mogli sobie pozwolić na więcej. To, że show ma teraz luźniejszą formę nie jest kwestią fandomu, ale popularności show, która raczej by istniała i bez bronies. Samo Hasbro zaakceptowało, że kuce będą i są częścią popkultury, więc starają się to wykorzystać najlepiej jak się da. Biorąc pod uwagę to, że sezon 3 był robiony w takim samym stylu jak drugi, po za pewnymi wyjątkami( jak niesłusznie krytykowany tak bardzo odcinek ,,Spike at your service'' ), możemy się spodziewać takiej samej tendencji w sezonie 4 oraz w późniejszych, które z pewnością nadejdą. Chyba, że nagle kreskówka przestanie przynosić zyski w co, obserwując jej ciągle rosnącą popularność, śmiem wątpić.
W wielkim skrócie, jestem zadowolony z obecnej wizji serialu, bardzo mi się podoba i oby tak było dalej...jeszcze przez co najmniej kilka lat ^^.
Czy twórcy powinni bardziej się dostosować serial do starszych widzów, którzy dość nieoczekiwanie stali się częścią grupy odbiorców, czy może powinni robić serial tak, jakby eksplozja jego internetowej popularności w ogóle nie miała miejsca?
OdpowiedzUsuń^^
O! To to! Właśnie. Ukłon w stronę fandomu jest tak naprawdę pierwszym gwoździem do trumny, bo w ten sposób serial traci nieco na wartości i morałach, które rzekomo zawierał, stając się zwykłą, "tępą" animacją we flashu, która jakimś cudem stała się popularna
Na pewno nie powinni ulegać i odnosić się do współczesnej mody(filmiki,znani bronies itp.), o której i tak kiedyś się zapomni, a spłyca serial, który powinien być ponadczasowy. Co innego łamanie czwartej ściany przez Pinkie, to akurat jest śmieszne i będzie śmieszne w mojej opinii.
OdpowiedzUsuńOczywiście nie mówię, że twórcy to robią czy że nawet do tego dążą, wspominam że nie powinni tego robić i tyle.
Przeciwnie odnoszę wrażenie, (z czego jestem niesamowicie zadowolony) że planują pogłębić serial, zwiększyć istotę morału, nawiązać do historii uniwersum i dać odczucie refleksji nie tylko najmłodszym członkom widowni, co w pełni aprobuję, jestem za, i podpisuje się rękami i nogami (z cichą nadzieją, że zrobią z tego w pełni wartościową pod każdym względem bajkę dla każdego, na miarę klasyków Disneya).
Robione pod bronies odcinki są o wiele lepsze, przez to że ciekawsze. Np mnie sie niezbyt podoba 1 sezon, bo był trochę nudny, zaczęłam oglądać od 2 sezonu, ale 1 też widziałam. Nawet dla hasbro większy"pożytek" z broniaka który kupi więcej figurek itp niż z 6 letniego dziecka
OdpowiedzUsuńTakie moje zdnie
No cóż... Zmienianie formy serialu i robienie czegoś pod fandom to nie do końca dobry pomysł (chyba, że w formie jakiegoś speciala). Natomiast drobne smaczki i puszczanie oka do fandomu są, moim zdaniem, jak najbardziej wskazane. To tylko pokazuje, że twórcy nie mają nas w dupie i wiedzą, że jesteśmy kreatywni. Swoją drogą, bawi mnie, że niektórzy dopatrują się w serialu jakiejś większej głębi. MLP;FiM nigdy nie miało głębszego przesłania, a morały z końca odcinków uwidaczniały się same. Serial przyciągał swoją żywiołowością, oraz pomysłowością na niesztampowe wykonanie. No.. i wspomniany już wcześniej fandom, również jest kuszący.
OdpowiedzUsuńWedług mnie puszczanie oczka do fandomu wcale nie jest takie złe. To świadczy o tym, że twórcy wcale nie mają nas w dupie.
OdpowiedzUsuńMój stosunek do aluzji skierowanych do fandomu jest zróżnicowany w zależności od tego, na jakim poziomie następuje nawiązanie.
OdpowiedzUsuńJak długo chodzi o rzeczy takie jak Lyra stojąca na dwóch nogach koło Bon Bon gdzieś w tle albo wymachująca na stadionie wielką, styropianową ręką, albo o umieszczane w tle kucyfikacje popularnych postaci (podobno w którymś odcinku można znaleźć całą obsadę "Big Lebowskiego"), tak długo mi to nie przeszkadza. Więcej - pokazuje, że twórcy mają poczucie humoru.
Za to bardzo nie podoba mi się pomysł nawiązań do wymysłów fandomu na poziomie scenariuszowym, a zwłaszcza robienia z fanowskich fantazji głównych punktów fabularnych. Chodzi mi przede wszystkim o Derpy. Wolałbym, żeby scenarzyści trzymali się od fanonu w bezpiecznej odległości, a jeśli już muszą się do niego odnosić, to niech go odwrócą albo sparodiują w jakiś sposób. Sięgając do artykułu Kredke o najbardziej oklepanych motywach z fanfików, przykładowo niech Imperium Gryfów nazywa się Imperium Gryfów i niech Twilight jedzie tam, przekonana, że to zmilitaryzowane państwo zamieszkiwane przez agresywnych mieszkańców, dla których honor jest wartością najwyższą... i niech przeżyje szok, dowiadując się, że gryfy, pomimo pewnych różnic kulturowych, są właściwie takie same jak kucyki. Pozwolę sobie puścić wodze fantazji; kucyki z serialu charakterami przypominają Amerykanów (z przyczyn oczywistych), gryfy mogłyby być bardziej jak Rosjanie. W kreskówce dla dzieci oczywiście nie może pojawić się wódka, ale mogłyby być bardziej gościnne niż rodzinka Apple, wylewne i chętne do zawierania przyjaźni jak nikt, przekonane, że nie da się być bogatym i uczciwym jednocześnie (to akurat mają wspólne z Polakami) i do tego cokolwiek paranoiczne - np. bez przerwy pewne, że Luna z Celestią tylko czekają na stosowny moment do inwazji na ich kraj.
Ja i tak czekam na ten wyczekany IV sezon, niech zmieniają co tylko chcą
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem nawiązania do fandomu są cool :D Oczywiście cały serial pod bronies to by było jakieś totalne szaleństwo i bezsens. Jednak puszczanie oczka do starszych fanów w takim stopniu, w jakim robiono to do tej pory, jest genialne :D
OdpowiedzUsuńPopieram powyższą Osobliwość :D. Miło jest znaleźć jakiś mem internetowy w serialu albo żart skierowany do nas. Np. Nyan Dashie z głównego obrazka albo Grumpy Cat jako znaczek ogiera w piosence "Generosity".
OdpowiedzUsuń