Fanfik: Changes
[Sad] [Life]
Autor tłumaczenia: Dolar84
Autor oryginału: Comma-Kazie
Link do oryginału na fimfiction: LINK
Od Kredke: Fanfik z serii DeadDerpyVerse. Wraz z aktualizacją ostatniego rozdziału, połączę wszystko w jeden duży post. Podziękowania dla Dolara za kolejne świetne tłumaczenie.
Opis: Dinky i Sparkler mają najzarąbistszą matkę chrzestną w Equestrii - tak to ja! Rainbow Dash. Jako przyjaciółka ich mamy spędziłam z nimi sporo czasu, przez ostatnie kilka lat. to całkiem spoko dzieciaki. Ale później... no, Ditzy zachorowała. Poważnie. Opiekowałam się dziewczynkami, ale jeżeli szybko się jej nie poprawi, to mogą zostać ze mną o wiele dłużej niż myślałam.
Ale to w porządku: jestem Rainbow Dash. Poradzę sobie ze wszystkim co życie dla mnie przygotowało.

Juz gdzies czytalem ten fanfic po polsku... i to z pol roku temu.
OdpowiedzUsuńFanfików z serii o tym, jak Derpy umiera na raka, jest mnóstwo. Każdy z punktu widzenia innej postaci i nawzajem się przenikają, więc mogło Ci się coś pomieszać. Szczególnie po tak długim czasie.
UsuńTeraz mnie naprawdę zdziwiłeś - jako fan zarówno DeadDerpyverse jak i Winningverse, staram się być na bieżąco z ich pojawianiem się i nigdzie nie natrafiłem na tłumaczenie tej części.
OdpowiedzUsuńMożesz podać jakieś szczegóły? Gdzie to było, kto przetłumaczył i takie tam?
Jest jeszcze jedna opcja - nie pomyliło Ci się czasem z "From the Mouths of the Fillies" (w doskonałym tłumaczeniu Keoli)? "Changes" to bezpośrednia kontynuacja, i pierwszy rozdział zawiera trochę elementów poprzedniej części.
Z drugiej strony - jeżeli będą dwa tłumaczenia, tym lepiej. To naprawdę doskonałe opowiadanie i nie zaszkodzi mu, jeżeli będzie rozpropagowane bardziej.
tłumacz dalej! To jest takie... nawet nie mam słów żeby to opisać :3
UsuńHmm, może sobie poczytam...
OdpowiedzUsuńSmutne ale piękne. Polecam i pozdrawiam, Barrfind. ;3
OdpowiedzUsuń*ociera łzy* Damn! Dolar! Przez Ciebie zachowuję się niemądrze! ;-;
OdpowiedzUsuńKorzystając z okazji tej aktualizacji czepię się jednego szczegółu. Otóż jeśli w Equestrii nie ma chrześcijaństwa, to nie ma również chrztu. Jeśli nie ma chrztu, to jakim cudem Rainbow Dash jest matką chrzestną?
OdpowiedzUsuńPS. Zwróćcie uwagę, że w pierwszym zdaniu tej wypowiedzi nie ma przecinka. Dlaczego? Bo uważam, że tak powinno być. Zwracam na to uwagę, bo widzę, że w internetach w tego typu zdaniach jest zazwyczaj przecinek.
To ciekawe pytanie. W oryginale mamy "godmother" więc tłumaczę rzecz dosłownie. Poza tym tak naprawdę nie wiemy czy w Equestrii nie ma jakiejś odmiany chrztu niekoniecznie utrzymanego w konwencji chrześcijaństwa. Autor zdecydował się na taką a nie inną formę, więc siłą rzeczy nie bardzo mogę go poprawiać. Mam podejrzenia iż mogło mu chodzić bardziej o prawnego opiekuna, ale powiedzmy sobie szczerze - matka chrzestna brzmi o wiele lepiej w tym kontekście.
UsuńAle kuniec brutalny... ME GUSTA.
OdpowiedzUsuń