Temat bliski sercu
Walentynki nieprawdaż? Tak się zastanawiałem, jak najlepiej spożytkować ten dzień. Oczywiście w sensie blogowym. Wszędzie widzę serca. W reklamach serca, w sklepach serca, w autobusach serca. Efektem końcowym będzie kupienie sobie wstążki i kolorowego papieru i zapakowaniem sobie dłoni, by w nocy ją rozpakować... i strzelić sobie takiego mocnego *facepalm*.
Tematem posta oczywiście nie będzie to co się dzieje w świecie, gdzie nie ma kucy. Ba, cały post będzie o Naszych kolorowych klaczach. Co niektórzy nawet uważają, że bije w nich takie samo serce, a jakie efekty? Mianowicie mowa tutaj o Shippingu i o Cloppingu. Tak więc temat (+18) (osoby niepełnoletnie muszą mieć zgodę rodziców). Kawa jest, muzyka jest, obie dłonie na klawiaturze też są. Tak więc do czytania.
Temat dość adekwatny do dnia. Dzień zakochanych i psychicznie chorych - ale na to samo chyba wychodzi. Ostatni odcinek ufundowany przez Hub dowodzi, że w kucach bije to samo serce co w człekokształtnych istotach. Sam serial nie był obojętny co do uczucia miłości. Już Spike w pierwszym odcinku, pierwszego sezonu się zauroczył w Rarity, a odcinek ze słynnym "FOOOOOOOOOOREEEEEEEVEEERR!" i długim jęzorze Twi podwyższył uczuciową poprzeczkę Spike'a do Rarity.
Dopiero w drugim sezonie smoczek był blisko wyjawienia uczuć klaczy, a ona nie wyglądała na specjalnie zaskoczoną, a na pewno na niezadowoloną. To i wcześniej wspomniany odcinek świadczą o jednym i tu uwaga, bo napisze coś bardzo odkrywczego. Autorzy coraz bardziej kreują serial pod gust fanów. Animacja o aseksualnych kucykach, co mają(miały) umilić czas małym dziewczynkom (też miały) i tatusiów tych dziewczynek.
Los chciał inaczej. Kolorowe kucyki przyciągnęły uwagę o wiele starszej grupie i też przeciwnej płci. W tej grupie znalazły się osoby po prostu kochające ten styl animacji, te już niebajeczne przygody i specyficzny humor. I żyli owi człeki w błogim spokoju i harmonii. Lecz nad krainą przywędrowały czarne, naelektryzowane chmury burzowe, a konkretniej shitstormowe. Na łąki pełne pięknych i kolorowych kwiatków i galopujących kucykach, na dzikie gaje... A pfff... Za słodko się zrobiło.
A kto przyszedł? Marsjanie? Komornik z obstawą? Amerykańskie wojsko z porcją demokracji? Nie drodzy mili, to tylko kucyki skupiły na siebie uwagę Futrzaków i Fanów Mangi.
Tubylcy z otwartymi ramionami przyjmowali do swojego stadka nowych przybyszów. Dzięki wieloletniemu bagażowi rysowaniu futrzanych zwierzątek, Futrzaki szybko tworzyły nowe rysunki z kucami na pierwszym planie. Mangowcy zaś zaczęli łączyć kucyki ze swoim stylem rysunkowym. Ich prace, tubylcy przyjmowali do świadomości. Powstawały nowe parki kucyków. Bronies coraz częściej widzieli obrazki od pozostałych, jak to Dash zbyt blisko stała przy AJ, albo Trixie wylizującą migdałki Twi(w sensie, że z języczkiem). Postanowili się temu głębiej przyjrzeć.
Im oczom ukazało się zuooooo! Oczodoły zaczęły się wypełniać płynnym ogniem. Dłonie zacisnęły się na myszkach. Palce na klawiaturze zaczęły wypisywać nic nieznaczący szyk liter i cyfr. Reakcja była jedna:
I wspólna:
Wielu zaniemówiło:
Po dłuższym czasie (dopóki większość nieodzyskana czucia w palcach, węchu i wzroku), cześć ludzi była troszku zirytowana:
Chwilę potem było takich zirytowanych więcej:
A Futrzaki na to:
Nie, no. Może nie tak...
To tak w ramach wstępu, którego nie musiało być aż tyle.
Shipping, niewinna forma przedstawienia relacji między bohaterkami i bohaterami. Oczywiście, te relacje mają podtekst miłosno-uczuciowy. Nic specjalnie odpychającego, dopóki mieści się w ramach dobrego smaku. Najlepszym przykładem jest Lyra i BonBon. Dwie klacze, które wpadły w uważne oko Brony'ego od samego początku przedstawienia ich razem w jednej scence.
Są one prekursorkami w przedstawianiu głębszego ucznia między kucami. I nie chodzi tylko o wspólne odpoczywanie na ławeczce. Zauważa się też dziwną zależność. Rzadko się widuje obrazki podchodzące pod clopping z jej udziałem. Niestety, kiedy są same to bajecznie nie jest. Lyra, jako kucyk morski... Też mi coś...
Tak mnie zastanawiało. Czemu Bronies w taki, lub inny sposób łączy kucyki? Czy to tylko umieszczenie bohaterów na Naszą płaszczyznę i dosłowne włożenie ludzkich uczuć, czy po prostu fajnie to wygląda, jak drugi kucyk stara się o serce drugiego? Z serialu, który jest aseksualny, została stworzona pewna aura, w której postacie nie tylko spędzają ze sobą miło czas, ale zaczynają czuć coś do siebie, zakochiwać, dzielić wspólnie osobisty czas i żyć, jakby miało to trwać wiecznie...
Może to taka zagadka bez rozwiązania, bo każdy inaczej na to patrzy. Każdy inne ma co do tego odczucia i upodobania. Nic nie jest pewne, oprócz świadomości, że autorzy serialu zaczęli obserwować to co się dzieje wewnątrz fandomu. Dobrze, że to ma mały wpływ na zmianę scenariusza Hub'a.
Mocy stronę ciemną czuje. Legendy powiadają, że takie rzeczy, jak clopparty można znaleźć bardzo łatwo, lecz nieliczni ważą się szukać ich. Nie, nie jest to takie mroczne. Clopping jest strasznie podzielony. Nie ma jasno wydzielonej granicy między łagodnym, a twardym, czy impossible art z tej grupy.
Nawet są takie osoby, co za clopping uważają wszystko, to co ma w jakimkolwiek stopniu związane z erotyką, czy z czymś jeszcze gorszym. Jest to oczywiście błąd. Ciężko jest porównywać dwuznaczny żart z Dash, ubraną w wyzywający strój i wyzywającej pozie... Jakoś wagowo nie pasuje.
W cloppingu panuje 34 zasada internetu. Każdy wie o czym mówi ta zasada. Z duchem internetowej liczby dostaliśmy dwuznaczne żarty, erotyzm i by nie owijać w bawełnę - kucykową pornografie. To ostatnie brzmi przerażająco, ale jak to inaczej nazwać, hem?
Z żartami też musi być w odpowiednim smaku. Wtedy nie jest taki szorstki i dziwny, a sam serial daje tyle okazji, że grzechem jest nie skorzystać: I, II, III
Dręczy mnie jedna sprawa. Kto jest bardziej chory. Osoba co ogląda kucykowe porno, czy ta co rysuje je i nie tylko w formacie JPG, ale także GIF. Każda pojedyncza sekwencja... Średnio to pojmuje, chodź sam jestem Futrzakiem, a na pewno mój rozum nie jest wstanie zrozumieć Homo Furry Men Love...
No cóż, ja nie rozumiem tego, a ktoś nie rozumie co takiego fajnego jest w futrze, by to oglądać. Jak to co?! Futerko :3.
A Wy co sądzicie o tym wszystkim? To jest dyskusja, tutaj się czyta, by potem wyrazić swoje stanowisko.
Tematem posta oczywiście nie będzie to co się dzieje w świecie, gdzie nie ma kucy. Ba, cały post będzie o Naszych kolorowych klaczach. Co niektórzy nawet uważają, że bije w nich takie samo serce, a jakie efekty? Mianowicie mowa tutaj o Shippingu i o Cloppingu. Tak więc temat (+18) (osoby niepełnoletnie muszą mieć zgodę rodziców). Kawa jest, muzyka jest, obie dłonie na klawiaturze też są. Tak więc do czytania.
Temat dość adekwatny do dnia. Dzień zakochanych i psychicznie chorych - ale na to samo chyba wychodzi. Ostatni odcinek ufundowany przez Hub dowodzi, że w kucach bije to samo serce co w człekokształtnych istotach. Sam serial nie był obojętny co do uczucia miłości. Już Spike w pierwszym odcinku, pierwszego sezonu się zauroczył w Rarity, a odcinek ze słynnym "FOOOOOOOOOOREEEEEEEVEEERR!" i długim jęzorze Twi podwyższył uczuciową poprzeczkę Spike'a do Rarity.
Dopiero w drugim sezonie smoczek był blisko wyjawienia uczuć klaczy, a ona nie wyglądała na specjalnie zaskoczoną, a na pewno na niezadowoloną. To i wcześniej wspomniany odcinek świadczą o jednym i tu uwaga, bo napisze coś bardzo odkrywczego. Autorzy coraz bardziej kreują serial pod gust fanów. Animacja o aseksualnych kucykach, co mają
Los chciał inaczej. Kolorowe kucyki przyciągnęły uwagę o wiele starszej grupie i też przeciwnej płci. W tej grupie znalazły się osoby po prostu kochające ten styl animacji, te już niebajeczne przygody i specyficzny humor. I żyli owi człeki w błogim spokoju i harmonii. Lecz nad krainą przywędrowały czarne, naelektryzowane chmury burzowe, a konkretniej shitstormowe. Na łąki pełne pięknych i kolorowych kwiatków i galopujących kucykach, na dzikie gaje... A pfff... Za słodko się zrobiło.
A kto przyszedł? Marsjanie? Komornik z obstawą? Amerykańskie wojsko z porcją demokracji? Nie drodzy mili, to tylko kucyki skupiły na siebie uwagę Futrzaków i Fanów Mangi.
Tubylcy z otwartymi ramionami przyjmowali do swojego stadka nowych przybyszów. Dzięki wieloletniemu bagażowi rysowaniu futrzanych zwierzątek, Futrzaki szybko tworzyły nowe rysunki z kucami na pierwszym planie. Mangowcy zaś zaczęli łączyć kucyki ze swoim stylem rysunkowym. Ich prace, tubylcy przyjmowali do świadomości. Powstawały nowe parki kucyków. Bronies coraz częściej widzieli obrazki od pozostałych, jak to Dash zbyt blisko stała przy AJ, albo Trixie wylizującą migdałki Twi
Im oczom ukazało się zuooooo! Oczodoły zaczęły się wypełniać płynnym ogniem. Dłonie zacisnęły się na myszkach. Palce na klawiaturze zaczęły wypisywać nic nieznaczący szyk liter i cyfr. Reakcja była jedna:
I wspólna:
Po dłuższym czasie (dopóki większość nieodzyskana czucia w palcach, węchu i wzroku), cześć ludzi była troszku zirytowana:
Chwilę potem było takich zirytowanych więcej:
A Futrzaki na to:
Nie, no. Może nie tak...
To tak w ramach wstępu, którego nie musiało być aż tyle.
Shipping, niewinna forma przedstawienia relacji między bohaterkami i bohaterami. Oczywiście, te relacje mają podtekst miłosno-uczuciowy. Nic specjalnie odpychającego, dopóki mieści się w ramach dobrego smaku. Najlepszym przykładem jest Lyra i BonBon. Dwie klacze, które wpadły w uważne oko Brony'ego od samego początku przedstawienia ich razem w jednej scence.
Są one prekursorkami w przedstawianiu głębszego ucznia między kucami. I nie chodzi tylko o wspólne odpoczywanie na ławeczce. Zauważa się też dziwną zależność. Rzadko się widuje obrazki podchodzące pod clopping z jej udziałem. Niestety, kiedy są same to bajecznie nie jest. Lyra, jako kucyk morski... Też mi coś...
Tak mnie zastanawiało. Czemu Bronies w taki, lub inny sposób łączy kucyki? Czy to tylko umieszczenie bohaterów na Naszą płaszczyznę i dosłowne włożenie ludzkich uczuć, czy po prostu fajnie to wygląda, jak drugi kucyk stara się o serce drugiego? Z serialu, który jest aseksualny, została stworzona pewna aura, w której postacie nie tylko spędzają ze sobą miło czas, ale zaczynają czuć coś do siebie, zakochiwać, dzielić wspólnie osobisty czas i żyć, jakby miało to trwać wiecznie...
Może to taka zagadka bez rozwiązania, bo każdy inaczej na to patrzy. Każdy inne ma co do tego odczucia i upodobania. Nic nie jest pewne, oprócz świadomości, że autorzy serialu zaczęli obserwować to co się dzieje wewnątrz fandomu. Dobrze, że to ma mały wpływ na zmianę scenariusza Hub'a.
Mocy stronę ciemną czuje. Legendy powiadają, że takie rzeczy, jak clopparty można znaleźć bardzo łatwo, lecz nieliczni ważą się szukać ich. Nie, nie jest to takie mroczne. Clopping jest strasznie podzielony. Nie ma jasno wydzielonej granicy między łagodnym, a twardym, czy impossible art z tej grupy.
Nawet są takie osoby, co za clopping uważają wszystko, to co ma w jakimkolwiek stopniu związane z erotyką, czy z czymś jeszcze gorszym. Jest to oczywiście błąd. Ciężko jest porównywać dwuznaczny żart z Dash, ubraną w wyzywający strój i wyzywającej pozie... Jakoś wagowo nie pasuje.
W cloppingu panuje 34 zasada internetu. Każdy wie o czym mówi ta zasada. Z duchem internetowej liczby dostaliśmy dwuznaczne żarty, erotyzm i by nie owijać w bawełnę - kucykową pornografie. To ostatnie brzmi przerażająco, ale jak to inaczej nazwać, hem?
Z żartami też musi być w odpowiednim smaku. Wtedy nie jest taki szorstki i dziwny, a sam serial daje tyle okazji, że grzechem jest nie skorzystać: I, II, III
Dręczy mnie jedna sprawa. Kto jest bardziej chory. Osoba co ogląda kucykowe porno, czy ta co rysuje je i nie tylko w formacie JPG, ale także GIF. Każda pojedyncza sekwencja... Średnio to pojmuje, chodź sam jestem Futrzakiem, a na pewno mój rozum nie jest wstanie zrozumieć Homo Furry Men Love...
No cóż, ja nie rozumiem tego, a ktoś nie rozumie co takiego fajnego jest w futrze, by to oglądać. Jak to co?! Futerko :3.
A Wy co sądzicie o tym wszystkim? To jest dyskusja, tutaj się czyta, by potem wyrazić swoje stanowisko.
Fluttershy paczy!
Clopy niestety są, można z nich pożartować.
OdpowiedzUsuńAle wrzucanie ich na lewo i prawo i puszenie się że ma się folder 20gb clopów...NOPE.
Anthro jeszcze przeżyję(bo furry x3) ale clopy z kucykami z serialu postaciami animowanymi z bajki dla dzieci...GTFO SEROUSLY.
To moje zdanie, dziękuję za uwagę i dobranoc.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńSuper obrazki . Gdy oglądałem to nie zauważyłem takich scenek.
OdpowiedzUsuń@odkąd był walentynkowy odcinek uważam prawie każdy shipping za ok ^^
OdpowiedzUsuńA co do tych linków:
1. Zajebiste i śmieszne!
2. Zajebiste i śmieszne!
3. I DONT LIKE IT
Przyznaję iż ostatnio nabrałem więcej tolerancji do shippingu, mogę czasem nawet jakiś przeczytać.
OdpowiedzUsuńNie toleruję zaś w ogóle clopów. Za clopa uznaję wszelkie treści zawierające kuce z MLP o zabarwieniu erotycznym.
Ehh... Bez przesady. Clop to clop. Erotyka to erotyka.
UsuńJedno i drugie może być użyte w celu zaspokojenia potrzeb seksualnych.
UsuńForgive me, ale ja nie widzę różnicy.
@Korek:
UsuńWiesz, ja (z moją wiedzą) mogę Ci powiedzieć tak: Anthro wywodzi się z Furry i jest przypisywane do *kultury* eroge. Po co o tym mówię? Bo ktoś na dA powiedział, że Anthro to nie erotyka, ale Pinkie Pie z piłą łańcuchową to gore...
Ok spoko - nie widzisz różnicy ale niektóre clopy, to dobre clopy (mózg: "Tego za wiele! Odchodzę!" *slam!*). Check this one and tell me that I'm wrong: http://poni.0au.de/story/6479/Life-after-Nine
(przykład prawdziwy)
@Makintosh!
UsuńNie chce mi się czytać. :)
Wybaczysz?
@Korek:
UsuńWybaczę... Jak oddasz mi swój mózg, bo mój gdzieś sobie poszedł *squee*
@Korek
UsuńMiska i kubek. Tym i tym można napełniać wodę.
A jednak dwie różne rzeczy.
Przepadnij.
@Makintosh!
UsuńObawiam się, że mógłbyś się zawieść na moim mózgu.
Ciągle czegoś nie wie, ciągle czegoś zapomina...
@Zjemwas
UsuńJednak obie charakteryzują się wgłębieniem w którym woda jest gromadzona.
Również witam.
Co do Cloppiningu mam mieszane uczucia. W końcu serial to wręcz kopalnia memów, tu musi coś być.
OdpowiedzUsuńMemy są OK
OdpowiedzUsuńŻarty są OK
Crossover jest OK
Inne przedstawianie postaci jest OK
Ale jak dla mnie jakikolwiek podtekst seksualny(no oprócz tych w miarę udanych żartów ^^)z kucykami serialowymi jest przewalony i nie tykam tego.
Czekałam na ten post. Nienawidzę tego.
OdpowiedzUsuńRaz, dwa, trzy! Fajnego posta napisałeś ty!
OdpowiedzUsuńAle z tym cloppingiem to jednak trochę przesadzasz. Większość tych obrazków to lekkie sceny podczas wymuszonego s"x"u odrysowane w paintcie lub na kartce. Naprawdę mało jest takich zdjęć że aż chce się powiedzieć: http://swiat-obrazkow.pl/obrazy/3/254/ja_pierdole.jpg
DALEJ BIZADŹ MI ŹIE NIE CHDZE :)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMam dziwne odczucia co zawartości tego posta. Kucykowe shippingi uwielbiam, ale o clopy mnie odrzucają. Sama myśl, że w kucykach może zaistnieć coś takiego.. Mnie po prostu obrzydza. Porno w wersji kucemobile ? Nie, to już wkracza do Dziwakowa, poza granicę naszej Equestrii. Shippingi są w porządku, o ile się ich nie przesadzi i nie wejdzie na strefę erotyki.
OdpowiedzUsuńTo ja powiem króciutko:
OdpowiedzUsuń-clopfiki, R34 ponies itp.- NIE!
-shipping- nie jestem jakimś wielkim fanem, ale jak zdarzy mi się zobaczyć to tragedii nie będzie.
-żarty z ,,tym" podtekstem (I, II, III)- TAK :3
@BananonimViśnia zależnie gdzie szukasz ;)
OdpowiedzUsuńNajpierw widziałem bronies prawie SAMYCH fanów clopów, teraz wszyscy to tępią ;P?
Sorka że tak spamuję komentami ale staram sie dołączyc do dyskusji ^^
Szukam na ponibooru. Nawet na http://cutiemarkcrusadersafterhours.tumblr.com/ nie ma aż takich ostrych obrazków. (przynajmniej dla mnie)
Usuń----------------------------
JPRDL ZNOWU ZAPOMNIAŁEM!
Fruitynymous Forever
Gdzie masz szukać ci pisać nie będę bo nie cierpię tego .-.
UsuńZwątpiłem. Wbiłem na Cutie Marks Crusaders After Hours i...
Usuń...Zginąłeś. Zapomniałem dodać ostrzeżeń :)
Usuń@Filipovsky *biorę ten cytat zamykam w szkło i wieszam na ścianie*
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, ze shippingi niegdyś mnie odpychały. Mówimy o czasach, kiedy byłem jeszcze świeżym Brony, który nie rozumiał jaki potencjał kryje się w fanonie, a jedyne zajęcie związane z MLP, które wykraczało poza serial to co najwyżej obejrzenie raz czy dwa Ponies Anthology lub przejrzenie Drawfrienda.
OdpowiedzUsuńNiestety te miodowe lata z kucykami nie mogły trwać długo, więc w oczekuwaniu na drugi sezon zacząłem się interesować fandomem, który niemalże zniszczył moje zamiłowanie do kucy. W przeciągu jednego tygodnia poznałem zarówno Cupcakes, SAM, Rainbow Factory jak i... No właśnie... coś, co przez długi czas uważałem za shipping.
Zaczęło się oczywiście od tego, że moi mili koledzy zapragnęli uświadomić mnie bardzo dobitnie czym właściwie jest Rule 34. Kiedy znalazłem niesławny clop-folder na internecie patrzyłem na niego z rozdziawioną szczęką, po czym spamowałem linkami na TSie przez dobrą godzinę. Potem poszedłem spać i postanowiłem zapomnieć o tym co widziałem, w nadziei, że to tylko sen, po czym jako fan "małych, niewinnych kucyków" odpowiedziałem nadmierną agresją i odcięciem się od jakichkolwiek form shippingu jednoznacznie kojarzącego mi się odtąd z Rule 34.
Czas mijał, a ja znalazłem wiele rzeczy, które koniec końców pokazały mi, że się myliłem. "Jednak są w internecie arty, które pokazują jak wygląda MIŁOŚĆ, a nie HARDCORE BONDAGE CMC SEX, ktorym raczyli mnie moi koledzy" zdawał się krzyczeć mój mózg po tym, kiedy znalazłem coś, co od tej pory określam jako "Dobry shipping".
O ile pamiętam pierwszym artem, jaki kiedykolwiek przekonał mnie do dania shippingom drugiej szansy był:
http://foxkin.deviantart.com/art/A-Holiday-Surprise-272615323
Znaleziony na EQD. Od siebie dorzucę jeszcze to:
http://veggie55.deviantart.com/art/Commission-Always-276088720
Poza tym bardzo lubię shipy Lyra i Bon Bon oraz Octavia i Vinyl Scratch. Muszę przyznać, że (zwłaszcza w przypadku drugiej pary) jeśli chcesz znaleźć Clopy, to znajdziesz je bez problemu, ale jeśli chcesz jedynie normalnych, zdrowych obrazków, to będą one w zdecydowanej większości. A na koniec dorzucę kilka linków z mojej prywatnej kolekcji:
http://img.ponibooru.org/_images/edf8acf189342d4a64cc76efc2d46470/98243%20-%20artist%3Aradarwing%20Bonbon%20kissing%20lesbian%20Lyra%20shipping.png
http://img.ponibooru.org/_images/aff8d4d4af6d4de1820526f9b031eff0/91352%20-%20artist%3Akunaike%20blush%20Bonbon%20lesbian%20Lyra%20picnic%20shipping.png
http://img.ponibooru.org/_images/5f810b2253a5d422b8e8445485633349/89555%20-%20artist%3Amariatamayothewierdo%20blush%20Bonbon%20Bon_Bon%20lesbian%20Lyra%20nosekiss%20shipping.jpg
http://img.ponibooru.org/_images/9a1bb9a38aa0665deddc93a91df5f7f5/77077%20-%20artist%3Aequestria-prevails%20bowtie%20glasses%20shipping%20snailist%20Snails%20Twist.jpg
http://img.ponibooru.org/_images/3364797ccaa95d5bf3c875aa71fec5cb/85931%20-%20adorable%20cuddles%20cute%20derpy_hooves%20hugs%20lesbian%20rainbow_dash%20shipping.jpg
Jeśli chodzi o clopy, to mam mieszane uczucia. Jako członek grupy R34 na Facebooku kolekcjonuję je od dawna, jednak mimo "spowszednienia" tematu dalej uważam, że kuce w dwuznacznych (lub jednoznacznych), często obrzydliwych pozach (lub co gorsza arty, które nawet nie ukrywają, że są czystą pornografią) są obrzydliwe.
UsuńOd kuców w dwuznacznych, często obrzydliwych pozach wolę już humanizacje (nie hybrydy... rzygam na widok głowy i kopyt kuca z ludzkim tułowiem) tworzone chociażby przez JohnaJoseco czy dla większego banana na twarzy Syoee_b (te ostatnie również zwykle są umieszczone w dwuznacznych lecz już mniej obrzydliwych pozach)
Czy ktoś może używać tych obrazków w celu... pobudzenia? Pewnie tak... Internet jest pełen świrów. Ja jednak nie widzę w tym nic, co by mnie interesowało ;/
Tak, zgadzam się... Też byłem kiedyś nowy (może nawet teraz też jestem) i shippingu nie lubiłem, z czasem przyzwyczaiłem się do tego i stwierdziłem: "Zaraz, przecież kucyki to też istoty myślące i one (jak i inne zwierzęta) mają prawo znaleźć sobie partnera życiowego"... Przywykłem do tego. Na początku (po 4 odcinkach) szukając w internecie jakiś artów związanych z Mane6 widziałem wiele clopów których nie da się opisać słowami. Czasami żałuję, że widziałem to czego nie powinienem. Clopów od tego czasu unikam jak ognia...
UsuńTak samo sprawa się miała z humanizacją. Nienawidziłem tego. Myślałem sobie, że nie da się odtworzyć kucyka jako człowieka bo jako klacze są urocze itd. Nie chciałem mieszać naszego "szarego" świata z kolorowym światem MLP.
Moje życie się odmieniło po ujrzeniu tego obrazka:
http://img.ponibooru.org/_images/919abb2aafb12c112808175d8686f742/6310%2520-%2520applejack%2520artist%253Ajohn_joseco%2520humanized%2520rainbow_dash%2520you_clop_you_lose.jpg
Trzeba przyznać że jest tutaj i humanizacja i shipping i clop... Nie fajnie, ale ten obrazek odmienił moje patrzenie na MLP, pokazał mi, że nasz świat też jest piękny i można mieszać MLP z nami (ludźmi). Niektóre humanizacje są obleśne ale i one pokazują piękno świata (i kobiecych kształtów :3).
Myślę, że trochę dodałem od siebie do tej dyskusji, do zobaczenia rano, bo padam z nóg. Dobranoc życzę i kucykowych snów...
(Aha, jakby ktoś widział taką blondynkę co jest na powyższym obrazku po lewo to niech mi da znać ok?) :>
A co do twojej drugiej wypowiedzi Tościk, to clopów się brzydzę choć niektóre są nawet niezłe (nie mówię o takich animacjach typu wyżej wymienionego III, lecz o takich typu I)
UsuńHumanizacje Johna są niezłe i to dzięki niemu polubiłem ten rodzaj artów... O shippingu wypowiedziałem się wyżej, ale co mi tam, klacz + klacz (jeszcze, jeszcze), ale koń + koń (nie chcę obrażać gejów ale to dla mnie trochę obrzydliwe [nie bijcie])... To chyba na razie na tyle z mojej strony :P
"Syoee_b" - no to pewnie widziałem jego komiksy erotyczne. Fajnie zrobione i hardcorowe.
Usuń"Johnjoseco" - można by powiedzieć "guru" shippingów i clopów.
A co powiesz o użytkowniku MegaSweet?
@Mach MÓJ BŁĄD!!!
UsuńMegaSweet robi humanizacje, a Syoee_b clopy...
MegaSweet uwielbiam, a zwłaszcza jego Futashy :)
MegaSweet rysuje fajnie i lubię jego prace, ale Futashy... chore, nienormalne, obrzydliwe gówno.
Usuń@WereWolf:
OdpowiedzUsuńJest taka bardzo znana strona z pracami graficznymi typu hentai i eroge... Wpisanie tam słowa klucza "My Little Pony" czy też "wstaw imię dowolnego kucyka z serialu" kończy się krwotokiem do mózgu, ew. chęcią wydłubania sobie oczu...
Rozumiem fenomen furry (indeed :3) i niektóre art są naprawdę super (*gasp* What the hay happened to me?) z perspektywy grafika ale dobrze to określiłeś "kucykowe porno" jest... nawet nie mogę znaleźć żadnego słowa w pięciu językach które znam, żeby to określić (sic!).
Jeśli coś nie jest wysublimowane (Lyra i Bon-Bon oraz Twilight i Dash mają chyba najnormalniejsze shippingi, bez chorych intencji) to jest to dziełem (moze nie górnolotnym, ale...).
Summarizing:
Very funny and entertaining m'lord... Tea maybe?
Shipping nie jest zły. Nawet z delikatnie sugerowaną erotyką. Żarty z podtekstami też mogą być. Byle nie były wulgarne. Za to clopping odpada. Unikam go jak ognia.
OdpowiedzUsuńEee... Ciężko ująć mi to normalnie, dlatego powiem co lubie lub toleruje. A nie lubie:
OdpowiedzUsuń- Kucykowego porno i clopów.
- Znacznej większości shippingów. Shipy pomiędzy Mane 6 kompletnie nie pasują mi w tym świecie i są dla mnie lekko odpychające. One są przyjaciółkami! I tak wolałbym je widzieć
- Anthro i humanizacje.
Co lubie... I tutaj są moje mieszane odczucia:
- Sugestywne i erotyczne arty. Oczywiście w granicy dobrego smaku i jeśli kucyki nie mają nic dodatkowego dorysowanego (wiemy o co chodzi)
- Shipping Rainbow Dash z Soarinem, Derpy z Doctorem Whooves i Lyry z Bon Bon. Chyba jedyne które na tyle mi się spodobały żeby wylądować u mnie na dysku.
- Socks are sexy! ^^
PS. Żartu numer 2 w artykule nie zrozumiałem. A jeśli dobrze myśle to jest głupi. O_o
Nie lubisz Anthro i Humanizacji...ale co jest w nich złego XD?!
UsuńAnthro... błeee. Ludź z rogiem (skrzydła jeszcze ujdą) i ogonem... Idź mi pan z tym.
UsuńNic! ^^ Wiem że nic, ale po prostu to mi się nie podoba.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńFfffuuu crowd mnie rozwaliło ^^
OdpowiedzUsuńA teraz do tematu: r34 jest wszędzie i niech komuś się nie wydaje, że to dotyczy tylko kucyków. Inna sprawa, że przeglądając na przykład google grafikę bez włączonego filtra, możemy się na to natknąć baaardzo szybko...
Zależy też, co podciągamy pod clopy: jeżeli wszystko o zabarwieniu i jakimkolwiek podtekście erotycznym, to niektóre są nawet dobre ( o ile nie idą za daleko, czyli ekhm nie ma TEGO...)
(http://tnij.org/pftw - tutaj przykład tego, co mnie rozbawiło mimo wyraźnego podtekstu.)
Shipping mi nie przeszkadza, o ile nie podpada już pod TO.
Hmm.... Ja tutaj toleruję wszystko.
OdpowiedzUsuńKażdy człowiek ma potrzebę adoracji, miłości. W tym przypadku mamy do czynienia z postaciami mocno wyidealizowanymi, które niestety nie są osiągalne w jakikolwiek sposób. Kuszą w pewien sposób swoim zachowaniem, eee... kształtami (z reguły nie występują osobniki grube czy jakkolwiek brzydkie), charakterem.
Tak więc trzeba "wziąść sprawy we własne ręce..." i niech się stanie człowiek!
"Szczęście dla wszystkich za darmo! I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!" - Stalker
http://www.joblo.com/newsimages1/american%20psycho%20new.jpg
Usuńhttp://cdn.thegloss.com/files/2011/10/hannibal.jpg
UsuńShipping - OK, jestem tolerancyjny.
OdpowiedzUsuńŻarty - czemu nie? W granicach dobrego smaku.
Clopy - hmm... /watch?v=umDr0mPuyQc
Internet = zasada 34.
OdpowiedzUsuńCzy się to Wam (nam) podoba, czy nie.
Erotyka, "spicy" arty, clopy, są po prostu odzwierciedleniem ludzkich pragnień na innej płaszczyźnie. Było, jest i będzie.
O God... po raz kolejny słyszę stwierdzenie że futrzaki to największe zło na świecie i po raz kolejny zalewa mnie krew -_- MLP w "czystej" postaci również jest furry. Osobiście ani shippingi ani clopy mi nie przeszkadzają, są to twory dla wąskiej grupy fandomu i naprawdę nie widzę sensu w tym aby osoba w ogóle tym niezainteresowana oglądała takie rzeczy.
OdpowiedzUsuńNie martw się, też jestem Furry :P
UsuńChodzi mi tutaj głównie o ocenianie całego fandomu furry na podstawie kilku zboczonych artów... Nigdy nie popierałem generalizacji i tego typu rzeczy.
UsuńFutrzany bracie, trzeba mieć do tego dystans. Wiesz jaka to jest fucha, być całym złem internetu? :>
UsuńMogę się tylko domyślić że to naprawdę bardzo fajna fucha :P
Usuń"Przeglądaj zboczeństwa na 4chanie. Oburzaj się na widok R34 z kucami".
OdpowiedzUsuńNa poważnie - shipping, jak najbardziej. Nieważne, czy hetero czy homo (chociaż krzywo patrzę na męskie). Clopy, niet. Zdecydowanie.
I jedyną rzeczą, którą zapamiętam za kilka dni z tego artykułu będzie pacząca Fluttershy.
OdpowiedzUsuńI żeby było na temat: szkoda, że niektóre przykłady Linijki 34, Clopsztuki (do klopa z nią) oraz Mocnej Spedycji nie mają w zwyczaju tak szybko znikać z łbów ludzi całkiem-przypadkiem-na-nich-natrafiających. Biedne małe dziewczynki z dostępem do internetu.
Mowie nie wszystkim (no dobra, czasem mogę zrobić wyjątek, np. ta praca - http://fav.me/d4pmpbo) shippingom poza FxM, one mogą być, czemu nie, choć jak przeglądam dA to trudno się na coś takiego natknąć (może po prostu obserwuje złe grupy), a sam specjalnie nie szukam.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJak to ktoś mądry tego świata powiedział (może nawet na tym blogu): "jak można hejtować coś, o czym się nie wie?" Żeby nie było, że mówię o tematach, o których nie mam pojęcia, swego czasu poszukiwałem artów z treściami zasady liczby podzielnej przez 2 i 17. Zaznaczam od razu, że pomimo tego, mój stosunek do clopartów nadal jest niezmienny i nie lubię ich oglądać.
OdpowiedzUsuńMuszę powiedzieć, że niełatwo jest znaleźć dużych ilości clopartów (wystarczy dobrze poszukać...). Na ten przykład, wpisuje w Google Image "applejack rainbow dash" (ależ to oryginalne...) i co się okazuje? Na 12 stron grafik tylko kilka to cloparty, prawie cała reszta to wszelkiego rodzaju shippingi, w mniejszości to neutralne obrazki lub niezwiązane z tematem. I to przy wyłączonych filtrach.
Ale jak już wspominałem, jeśli dobrze się poszuka, to się coś znajdzie. Oprócz tak oczywistego źródła jak ponibooru i inne, wiem o istnieniu bloga "Equestria After Dark". Gdy pierwszy raz zobaczyłem zawartość tego blogu, mój wyraz twarzy przypominał ten z obrazka 3 od góry...
Słodka Celestio w cieście! Czego tam nie ma? Cloparty, clopfic'y, filmy, gify, komiksy, a ostatnio widziałem nawet figurki fanowskie (co prawda, ta co widziałem, to była w wydaniu: kucyk + bielizna + skarpetki + wyzywająca poza, ale zawsze). Od tego czasu już tam nie wchodzę. Nie chce już łączyć takiego aspektu seksualnego z kucykami. Inną sprawą jest fakt, że same cloparty nie prezentują wysoki poziom wykonania artystycznego. Większość z nich jest robiona na: "odwal się i nie męcz mnie!"
Jak ktoś lubi coś takiego tworzyć i oglądać, proszę bardzo, niech sobie to robi. Ale beze mnie...
Co innego shipping! Lubię prawie wszystkie jego odmiany. Miłosne spojrzenia, przytulania, słodkie słówka szeptane do uszka, lizanki, gryzienia, pocałunki (te francuskie też, ale rzadziej, wiadomo, z przyprawami nie należy przesadzać), kończąc na skarpetkach (My Little Fetish), mokrych grzywach, romansidłach i na dwuznacznych obrazkach, na przykład tych pokazanych wyżej i nie tylko.
Rozumiem również fakt, że granica między shippingami a clopartami jest dość niewyraźna. Jedni to co uznają za shipping, drudzy będą już uważać za clopa. Kwestia gustu.
Osobiście najbardziej lubię shipping Rainbow Dash z Twilight, za to kompletnie nie rozumiem shippingu Twilight z Trixie.
Dobra, kończę tego posta, bo mój najmłodszy brat patrzy i przeszkadza mi dalej pisać.
PS: idealny dzień na takie rozważania, choć nie jedyny... :]
Też nie czaję tego Trixie x Twilight just WTF xD
Usuń'Osobiście najbardziej lubię shipping Rainbow Dash z Twilight, za to kompletnie nie rozumiem shippingu Twilight z Trixie.'
UsuńBah, najlepsze to są Applejack/Rainbow i Fluttershy/Rainbow. Twilight pasuje najlepiej do Fluttershy albo do Rainbow. No i nie zapominać mi o Spike/Rarity. ;P
Applejack i Rainbow daaaaaawwwww... ekhem
UsuńAleście sobie tematy do rozmowy znaleźli.
Applesash... ahhhhhh... take all my money and make it canon!
UsuńSpalić Futra !
OdpowiedzUsuńOpsie, odezwala się we mnie stara żądza krwi
Też Cię kocham!
Usuńx3
UsuńPo co ta nienawiść, banda dziwaków, sporo dziwnych obrazków o podtekście (lub otwarcie) seksualnym natworzyli, ale wśród Słowian się nie przyjęli. Więc niemal nieszkodliwi.
UsuńWiem co to są futrzaki, ale jakoś ich nie pojmuję. Chcą mieć futro i kierować się instynktami. Czyż nie?
Mało to pociągające.
Wiecie ja nawet nie wiem co to są te futrzaki. :)
Usuń@Korek
UsuńNie przejmuj się ja też nie wiem, ale gdzieś czuję, że nim jestem :3
No a to podstawowe pytanie. Ja się z tym zetknąłem ładnych parę lat temu.
UsuńTak jak pisałem, to są właśnie furry. Chcieliby jakby być czymś między człowiekiem, a zwierzęciem. Ale może wypowie się jakiś futrzak, bo ja jestem obserwator z zewnątrz. Mnie to jakoś nie zachwyca.
A człowiek to nie zwierze?:P
UsuńEch... Rozumiem, że to sarkazm, ale tak na wszelki wypadek napiszę.
UsuńChodzi oczywiście o istotę rozumną (człowiek) i kierującą się instynktem (zwierze).
Powracam do pytania:
UsuńJak futrzak się sam definiuje?
Wydaję mi się że każdy futrzak inaczej się definiuje. Spotkałem się z definicją mówiącą że futrzaki są po prostu zafascynowane zwierzętami oraz sztuką związaną z nimi. Bycie furry nie oznacza od razu chęci bycia "czymś pomiędzy człowiekiem, a zwierzęciem", takie osoby jednak istnieją choć póki co żadnej takiej nie spotkałem.
UsuńShippingi niech sobie będą, chociaż osobiście jakimś wielkim fanem tego typu twórczości nie jestem (ale jeśli już mam wybierać, to zdecydowanie wolę shipy hetero od homo). Żarty z podtekstem, dopóki nie przekraczają granicy ogólnie pojętego dobrego smaku, też są w porządku. Za anthro podziękuję, wolę już uczciwą humanizację (o ile styl i kreska mi się podoba). Za to clopy i rule34 + kuce- nie, nie, po stokroć nie. Czegoś takiego unikam jak ognia.
OdpowiedzUsuńCóż, dla mnie ero czy porno kucykowe to już zoofilia. Przełknę R34 gdy postaci będą miały ludzką formę, nie podzielam zainteresowania, ale jestem w stanie spokojnie przejść obok, natomiast porno ze zwierzętami budzi we mnie odrazę i odruchy wymiotne. Szczerze nie rozumiem ludzi których to podnieca.
OdpowiedzUsuńTak, kucyki to są zwierzęta, warto o tym nie zapominać.
To samo sądzę o kuco porngrafi, trzeba mieć ostre jazdy w głowie żeby cos takiego wymyślić.
UsuńNo i kto normalny był by w stanie zrobic coś takiego z kucykiem, one sa takie słodkie, zabawne i promieniuje od nich taka przyjaźń, ze takie rzeczy nie pasują i nie są na miejscu.
Trzeba to tępić, takie jest moje zdanie
Shipping nie jest zły. Clopy są słabe..., ale R34 to przegięcie! Ci ludzie muszą się naprawde dowartościowywać?! No a humanizacje są fajne (byle nie były zboczone)
OdpowiedzUsuńDOKŁADNIE BRO... Krótko zwięźle i na temat (gdyby to był FB dał bym "Lubię to!")
UsuńAle ze mnie dzieciak... :/
Ja jako 14-letni Broni(W ogóle czemu nie spolszczyć na bracyk) nienawidzę clopów jako iż ogólnie porno nie oglądam to tym bardziej z kucami w roli głównej...Jeez.To jest chore.Uchowaj CaLESTIO OD TEGO.Shippingu lubię o ile są to hetero-shippingi.Homo w c*&j nie lubię .I naprawde wkurzające jest przerabianie RD na lesbe tylko z powodu koloru jej grzywy.Jej grzywa ma taki kolor bo po prostu małe dziewczynki ,Które są głównym targetem tej serii( o czym się chyba już zapomina)lubią tęcze i tyle.Sam nawet pisze Shipinga z RD ,który jest HETEROSHIPPINGIEM z moim OC(może go niedługo wyśle bo narysowany)żeby pokazać ludziom ,że coś normalnego z nią da się napisać (jestem strasznym homofobem).Humanizacje są ok jeśli nie są tylko sylwetką człowieka i ciałem kunia.Kolejna rzecz ,która przeraża mnie w fandomie niż Paranormal activity to grimdarki...Cubcakes przeczytałem ...Ba nawet 2 razy i szczerze mówiąc porzygałem się .Bez jaj Bronies.Gore do kuców nie pasuje po prostu .Rainbow factory też przeczytałem i Żałuje bo zepsuło mi to opowiadanie troche me patrzenie na RD(na szczęście po My little Dashie mi przeszło)oraz na piękno equestrii.Zaś podobno najgorszego czyli Sweet apple masacre nie czytałem i nie zamierzam .I git majonez
OdpowiedzUsuńZ okazji Walentego masz tutaj kilka(naście?) przydatnych rzeczy:
Usuń,,,,,,,,,,,,,
.............
Jak będziesz potrzebował to skopiuj i wklej w odpowiednie miejsce.
Dziękuje za uwagę.
EDIT: W gratisie masz literki: abcdefghijklmnoprstqwuxyzABCDEFGHIJKLMNOPRSTQWUXZYZ
Tak to ja Ci dam polskie znaki
Usuńśćóżźąęłń
ŚĆÓŻŹĄĘŁŃ
A ja poproszę o dowodzik
UsuńTo ja ofiarowuje ci swój miecz... i swój łuk... oraz topór!
UsuńKto jest bez grzechu ortograficznego, niech pierwszy rzuci kamieniem!
Usuń[Rzuca Futeszajką w Ciebie]
Usuń:3
Touché.
UsuńArek po
Usuń1. Dlaczego czytasz utwory takie jak Cupcakes skoro masz 14 lat, to znaczy że jesteś NIEPEŁNOLETNI i nie możesz TROLOLOLOLO.
2. Sprawdzaj coś 2 razy zanim to wyślesz
3. Tak
Araszi, jestem w jego wieku i lubię grimdarkowe stuffy.
Usuńumad?
Nope, Chuck Testa
UsuńDyslektykiem ani dysortografikiem nie jestem i mogę z kopytkiem na sercu wam napisać ,że po prostu mi się sprawdzić nie chciało.A jeśli chodzi o to,że czytałem babeczki i fabrykę to temu ,żeby wiedzieć o co chodzi bo naprawdę często w fandomie robią żarty lub nawiązania do tych ficów .A tak notabene to dużo też gore oglądam i nikt do tego nic nie ma.I jeszcze jedno to że mam 14 lat to nie znaczy ,że jestem gimbusem.No ale haters gonna hate...
UsuńTak jest haters gonna hate, army gonna arm and zombies gonna arrrrght... Służba rezerwowa wzywa! Jedziemy po ciebie!
UsuńJak coś kwacze jak kaczka, zachowuje się jak kaczka i wygląda jak kaczka, to prawdopodobnie jest kaczką.
UsuńFuck! Chyba nie czaje shitstormu na ten post. O_o
Usuńarek, nie wszystko warto czytać, nie wszystko warto wiedzieć. Ja nie czytałem i jestem szczęśliwy. :)
Kiwi Kiwi Kiwi
UsuńSkoro wszyscy tak obficie i jednogłośnie hejtują cloppingi, to w takim razie kto je tworzy? I dla kogo? Czyżby tylko mnie zajechało tu drobną... hmmm... hipokryzją? :D
OdpowiedzUsuńPodobnie sprawa ma się wobec grimdarków - powiedzmy "Cupcakes" i "Rainbow Factory". Niby większość komentarzy na ich temat wygląda tak samo jak wszystkie na temat tego artykułu, ale jednak jakimś cudem "Cupcakes" stał się - według ankiety - ulubionym fanfickiem krakowskich Bronies. :P
Myślę że Cloparty tworzą dzieci neo, chcąc pokazać jacy są fajni.
UsuńZapytaj krakowskich Bronies...
Ale swoją drogą Cupcakes mają to coś...
Trzeba przyznać, że Cupcakes jest po prostu znakomicie napisane, jeśli chodzi o budowę napięcia. Literacko stoją na wysokim poziomie. Myślę, że nawet Graham Masterton nie powstydziłby się podobnego opisu w swoich książkach. Tylko czy rzeczywiście dobrym rozwiązaniem było oparcie akcji na uniwersum MLP? Tutaj zdania mogą już być podzielone.
UsuńJak to wszyscy? Tylko niektórzy się wypowiedzieli. Większość nie ma czasu, bo siedzi na Equestria After Dark i cloppuje. :P
UsuńA Cupcakes kochają wszyscy. Nawet jeśli sam fik uważam za słabo napisany, ten fandom byłby o wiele mniej zabawny, gdyby nie poryty mózg jego autora (BTW rzuciwszy okiem na wrocławską ankietę, gdy przechodziła przez moje ręce, myślę że wynik może się powtórzyć).
>"Equestria After Dark? Nie znam."
Usuń>Google power
>Drawfriend
Never again
@Rocky - tak, tylko dla ciebie zajechało tu hipokryzją bo najwidoczniej nie przemyślałeś tego za dobrze.
Usuń@Styx - nie wszyscy kochają Cupcakes, byłbym również ostrożny z pisaniem większość, bo dopóki nie przeprowadzisz badań nie masz ŻADNYCH podstaw do tego typu twierdzeń. Mam wrażenie, że wyszłoby raczej odwrotnie niż myślisz.
Dokładnie, Cupcakes to zło! To nie powinno w ogóle istnieć. Autor jak i ci którym się to podoba mają w sobie coś z psychopaty moim zdaniem. Bo jak czytanie o bezsensownym cierpieniu może się podobać? I to jeszcze kucyków? Dla mnie to niepojęte.
UsuńW Wrocławskiej ankiecie Cupcakesy zdecydowanie zwyciężyły, tyle w kwestii tego, że każdy slashery hejtuje.
Usuń@Artafraates - a kto mówił, że każdy? A wiesz o czym świadczy przytoczony przez ciebie przykład? Że wśród wrocławskich bronies, obecnych na wspomnianym zlocie Cupcakes cieszy się sympatią. Tylko tyle. Za mało aby wyciągać daleko idące wnioski, nie sądzisz? Myślę, że wiarygodne wyniki dałaby dopiero ankieta na ED, czy chociażby FGE.
UsuńNadużywacie słów każdy i wszyscy nie mając żadnego dla ich użycia poparcia :P
@Stardust
UsuńZbyt poważnie podchodzisz do kwantyfikatorów ogólnych, ot co ;)
Swoją drogą, zastanawiam się ile z głosujących w ankietach naprawdę lubi Cupcakes, a ile tylko trollowało (jak i ja - gdybym podał tytuł ulubionego fanfika, to i tak nikt by nie skojarzył, więc podałem jedyny "big name" jaki czytałem ;)).
@Artafraates
Są gdzieś może pełne wyniki tej ankiety?
@Skyline14
Np. z takiego powodu: http://mylittlebrony.blogspot.com/2012/02/piec-groszy-o-fantasmagorii-makintosh.html?showComment=1328831370114#c1710657699886481648
Ja nie nazwałbym Cupcakes dobrym, jak już powiedziałem, ale cierpienia kucyków mają czasem taki katarktyczny wpływ. A niektóry fiki opisuję je znacznie subtelnej.
Kucyki to zwierzęta, ale jako, że jest to bajka, nadane są im ludzkie cechy. To jest w końcu wraz z posiadaniem morału główna cecha bajki. No i robi się problem, gdy spotyka się to wszystko z odbiorcami, którzy nie byli z założenia targetem. Nasze postrzeganie świata jest przecież zupełnie inne niż tych młodych dam, do których serial był skierowany. I to może być zródłem albo patologii, albo bardzo fajnych konkluzji, albo obydwóch. Któż z nas rozumie te procesy? Może to wina tego, że sami nie wiemy czego chcemy? A później czujemy się pokrzywdzeni przez własne wyobrażenia. Kucyki mają swoją płeć, rozmnażają się, mają rodziców. To w sumie może być takie oczywiste, że nawet nie zwróci się na to uwagi. Czy warto zaglądać do ich najbardziej prywatnego sektoru w życiu? To już zależy od tego czy w rzeczywistości zaglądamy w życie prywatne ludzi. A ludzie tego jak się do nich zagląda zwykle nie lubią.
OdpowiedzUsuńCechy psychiczne, alatego takie rzeczy jak miłość, przyjaźń, oddanie raczej negatywnych emocji nie budzą... natomiast sex to jest sfera fizyczna, a kucyki fizycznie nie mają żadnych cech ludzkich, koniec, kropka.
UsuńJak nie, a oczy? Jak ostatnim razem widziałem konia, to raczej nie miał tak wyraźnego i charakterystycznego podziału na twardówkę, tęczówkę i źrenicę... No i nie miał grzywy na wzór ludzkiej fryzury.
UsuńAle tak, poza tymi dwoma to w sumie tyle. No, może jeszcze gestykulacja.
Gdyby kucyki nie były personifikowane, to nie miałyby żadnej siły przekazu. Bajka nie może bez tego istnieć. Zresztą można porównać sobie nasze kochane kolorowe klacze z kucykami w naszej przestrzeni i czasie. ;) Nie są zbyt podobne, przynajmniej tak mi się wydaje. Sex to tylko sfera fizyczna? Dla mnie bez miłości nie ma on większego sensu.
UsuńDziwi mnie w tym artykule powiązanie shippingu i clopów z futrzakami. Jakby nie patrzeć, rule 34 obowiązywała zawsze, wszędzie i w każdym fandomie.
OdpowiedzUsuńO czym tu dyskutować? To tak nieuniknione, jak podatki i śmierć. Pewnie już w siedemnastym wieku znudzeni wielmoże zabawiali się pisząc obsceniczne opowiastki Horatio x Hamlet. Tylko nie mieli Internetu, żeby się nimi pochwalić. ;)
Mój stosunek do wszystkiego od shippingu wzwyż jest nieprzejednanie wrogi. Ale szkoda energii na walkę z wiatrakami.
Za do dowcipy w stylu I, II i III (tudzież filmiki z serii "Stop clopping to ponies") śmieszą mnie bez końca.
Nienawidzę was, nie wiem czemu. Dlatego idę tłumaczyć Inner Turmoil
OdpowiedzUsuńTak pacze na te miliardy stron hejtu i pare normalnych postow... Rozwazam swoje zdanie, ale nie cisnie mi sie na usta nic innego poza.
OdpowiedzUsuńI don't give a hay.
Ale na powaznie, po prostu to OLEJCIE. "Robta co chceta, ale mie w to nie mieszajta" - Takie jest moje podejscie
Matko kochana jaki ja głupi byłem! Tyle lat w necie i nawet nie wiedziałem, że jest takie coś jak filtr w Google grafika! W końcu mogę normalnie przeglądać grafikę z kucami!
OdpowiedzUsuńShippingi - hetero nie homo. Miłość przyjacielska to tak, ale nie taka, że są (ech muszę, innego słowa znaleźć nie mogę) kochankami. Stallion+mare - tak, tak i jeszcze raz tak.
Grimdark - mocny nie, w umiarkowanych ilościach jeszcze. Ostatnio przeczytałem "Wspomnienia" i była tam krew, zabójstwo, brutalność (atak pegaza na Lillianne), ale nie było to ukazane w sposób dosłowny (a ten urwał tamtemu to, itp). Trochę mroczności ujawnia, to że żaden świat idealny nie jest, i to dodaje mu bliskości, wczucia się wniego. (troszku nie na temat walentynek, ale musiałem to z siebie wyrzucić)
Aha, jeśli ktoś się przyczepi to może pomyśleć (dobra sam tak pomyślałem), że jeśli kuce chodzą bez ubrań to czemu nie widać... że nie widać.
Chopie! Wyraziłeś to, co ja nie wiedziałem jak. + dla ciebie. Miłość przyjacielska tak, ale jak shipping to tylko Stallion+mare. (No wyjątkiem są Lyra i Bon bon^^)
UsuńTo skoro już robimy wyjątki, to ja bym dodał jeszcze Applejack i RD.
UsuńSkoro jest luka prawna, to trzeba chyba wykorzystać, nie?
Mere Jump, niestety owa luka nie jest taka duża. :P Jeśli Dashie to tylko z Soarinem. Wiem jak Applejack i RD pasują do siebie, ale ich relacje to ja chce widzieć, jak już wcześniej wspomniałem, na poziomie przyjaźni.
UsuńMach napisał już zdecydowanie wcześniej bardzo ładny wpis, z którym muszę się zgodzić i wszystko tam bardzo ładnie zresztą wyłuszczył.
UsuńBardzo lubię shippingi, szczególnie te, które w oczach niektórych uchodzą za paskudne, czyli oczywiście te lesbijskie. Hetero shipy z reguły są bez żadnej mocy , chociaż RD i Soarin akurat wyjątkowo dają radę. Swego czasu zdołałem przejrzeć całe ponibooru z zakładką lesbian by odfiltrować sobie sporą dawkę shipów. Ulubioną parę ciężko mi wybrać, ale chyba najwdzięczniejsze są Rarity x RD i Rarity x Fluttershy, choć takie połączenia są stosunkowo rzadkie, zresztą RD z każdym daje radę.
Do clopów mam obojętny stosunek, przestały mnie już odrzucać, a niektóre mnie wręcz śmieszą - gilotyna! Wcześniej clopy mnie strasznie odrzucały, ale obejrzeniu hord linków - w sumie to głupia ciekawość zawsze mnie do tego zmuszała - wrzucanych przez pewnego króla clopów, mój stosunek do tej twórczości się zmienił.
Ja lubię shipping, szczególnie ten dobrze zrobiony. Ścisnęło mi się gardło gdy zobaczyłem to na święta: http://speccysy.deviantart.com/gallery/#/d4il9l0 i od tamtego czasu cenię sobie dobry shipping. Co do clopów, odrzucają mnie jakieś zoofilskie arty, ale anthro jest spoko. Chociażby nie uważam za nic złego tumblra Johna Joesco, który nazywa się Love Tomorrow Love.
OdpowiedzUsuńWilczku (@WereWolf) - Czemu twierdzisz, że to Futrzaki i Fani m&a zaczęli? Oo
OdpowiedzUsuńBez udziału futrzastych i m&a też się da zrobić z czegokolwiek shippingi i ich... mocniejszą wersję.
Widziałeś ty kiedyś na przykład fandom Harrego Pottera?
Najlepiej forum zawierające fanfiki.
Tam to ciężko się natknąć na ff bez pairingu. Najpopularniejsze pairingi? HP/SS (tzw. srarry), HP/DM (tzw. drarry). Jak widać - homo, choć w tym przypadku faceci. Nic dziwnego - część 'fanfikowa' fandomu to dziewczyny. No i główne postaci to faceci.
Wróćmy na płaszczyznę MLP.
Główne postaci - urocze dziewczyny (dobra, klacze... ale na jedno wychodzi).
Fandom - głównie faceci.
Główne pairingi - homo, dziewczyny. Chyba że znajdzie się jakaś męska postać pasująca do żeńskiej. (np. Rrt x Spike, Fs x Big Mac, Rrt x Tom, Discord x Luna/Celestia/Pinkie)
Pairingi zestawione głównie na zasadzie kontrastów, o ile dobrze widzę.
Faust tak kreowała postaci żeby pokazać, że z pozoru całkowicie różne osoby mogą się przyjaźnić. Czyż nie dała ona pretekstu przez to tym osobom, które parują postaci? Rywalizujące RD i AJ, 'brudna' AJ i 'ułożona' Rrt (jak to jeden odcinek przedstawił) itd.
Znów jako przykład podobny w innym fandomie dam Harrego Pottera. Najpopularniejsze są właśnie pairingi Harrego z... Draco i ze Snapem! Chyba widać różnicę. Z pairingów hetero Dramione (Draco x Hermiona) jest do tego chyba dość dobrym przykładem.
Ogólnie ja na to patrzę jak na sztukę po prostu. Umysł współczesnego młodego człowieka jest już wystarczająco spaczony, że sam wyszukuje jakieś podteksty, świadomie tego nie robię lub przynajmniej nie staram się robić. :P
Ff z fandomu MLP zbytnio nie czytam, bo po paru... hm, z dziwną fabułą, taką merysujkowatą, mam pewien uraz do nich (nie, nie czytałam żadnych shippingów, lekko odchodzę tu od tematu). Choć Cupcakes było ciekawe (w sensie przedstawienia szaleństwa PP, ogólnie to nie lubię obrzydliwych masakr, które działają na żołądek, ale jakiś czas temu trochę się interesowałam seryjnymi mordercami...). W fandomie HP jednak więcej fików mam za sobą i jako taką mam opinię - najpierw nie rozumiałam wszechobecnych pairingów, ale po kilku lekturach zrozumiałam w jaki sposób do siebie poszczególne postaci pasują, zobaczyłam, jak autorzy potrafią ciekawie, w różny sposób, przedstawić ich relacje...
Dobra fabuła jest ważna dla mnie. I dobry styl. I dobre opisy. No, po prostu tak jak we wszelkich lekturach.
(PS Zapewne i tak część mnie nie zrozumie z tym HP. No cóż, dziewczynie łatwiej jest przełknąć gejowski pairing niż facetom. :P)
Fanarty - tu więcej chyba trafiam na MLP niż HP, bo MLP jest wszędzie, a HP nie wyszukuję po prostu. Patrzę na to jak na sztukę, jak już wcześniej wspominałam. Do tego kuce są urocze. <3 Problem jak się trafi przez przypadek na coś... obrzydliwego? Bleh. Reakcja na to to jedynie 'Co ja pacze?' i szybkie wyłączenie danego arta.
A ja jestem dziewczyną i lubię cloparty, clopfici, podteksty i tak dalej. You can hate me now.
OdpowiedzUsuńCo do shippingów, wydaje mi się, że to nieodłączny element każdego fandomu, a to, że to kreskówka dla małych dzieci nie zwalnia z tego - widziałam wieeeele r34 i shippingów z bajek dla przedszkolaków, więc właściwie przy kucykach aż tak mnie to nie szokuje.