MOOC: Silent Whirlwind, Kasjusz

To mój pierwszy OC. Mam nadzieję że czytanie nie będzie dla was tak traumatyczne jak dla mnie jego pisanie.

Obrazek w załączniku (mam nadzieję)
OMG, ja też mam nadzieję, że ten OCek zwali mnie z nóg!
4 sieprnia 2015, Polska tonie w gigantycznych upałach. Mere leży sobie na plaży i ma w nosie wszystkich i wszystko. Kasjusz, jednakże, pisze swojego pierwszego OCka i wysyła go na skrzynkę blogową, by otrzymać rychłą odpowiedź...


Imię: Silent Whirlwind
Wiek: 37 lat
Zobaczmy na moją skalę czasu. Starszy od Nicka, hm... Tak, jest stary.

Rasa: Pegaz
Pochodzenie i aktualne miejsce zamieszkania: Cloudsdale
Pamiętajcie, skoro to pegaz, to musi mieszkać w OC.
Rodzina: Matka - Glowing Sky, Ojciec – Conqueror, Żona – Gold Wing, Córka – Silver Lightning
Zawód: Żołnierz w stanie spoczynku, Członek rady miejskiej Cloudsdale
Wow, brzmi dumnie. Zobaczymy, co autorowi udało się wyciągnąć z tego tytułu.

Wygląd: Szary pegaz z amarantowo-niebieską grzywą (mam nadzieje że amarant na obrazku wyszedł ). Jego oczy są ciemno złote.
Ja tam nie wiem, jak wygląda amarant.
Teraz już wiem. :v


CM: Miecz krzyżujący się ze złotą błyskawicą.
Jakbyście chcieli kiedyś zrobić badassowego cutie marka... to ten już jest zajęty!

Cecha charakterystyczna: Blizna na lewym policzku
To jest jeszcze bardziej badassowe!


Historia:

Silent Whirlwind urodził się w Cloudsdale. Jego ojciec Conqueror był członkiem gwardii przybocznej księżniczki a jego matka dowódcą brygady pogodowej i w swojej długiej karierze dbała o pogodę nad największymi miastami Equestrii: Canterlotem, Manehattanem i Fillydelphią.
Wysoko postawieni rodzice. Ich syn powinien być niezłym wymiataczem!

Silent Whirlwind swoje imię zawdzięcza pewnej starej legendzie, według której nadanie imienia sugerującego talent przed narodzeniem dziecka, miało mieć bezpośredni wpływ na umiejętności nowo narodzonego.
To chyba nie taka legenda, patrząc na imiona kucyków w serialu.

Conqueror chciał przede wszystkim cichego i grzecznego syna, kierując się więc dość wątpliwą mądrością zaczerpniętą z legendy wybrał dla niego imię Silent. Glowing Sky pragnęła natomiast żeby jej dziecko specjalistą od pogody w szczególności od wiatrów (chodź (Nie, ty chodź!) ojciec wolał żeby został specjalistą od wojskowości - ale cichym i grzecznym specjalistą od wojskowości).
Przede wszystkim dlatego, że klacz pasjonowała się ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, odkąd usłyszała historie pewnego pegaza, który podobno w pojedynkę stworzył tornado i przetransportował wodę ze zbiornika na ziemi prosto do fabryki w Cloudsdale (chodź złośliwi twierdzą że autor tornada zmyślił wszystko po kilku kuflach cydru). Stąd wzięła się druga część imienia jego imienia.
Widzę, że te wszystkie legendy mają w sobie sporą dawkę prawdy. Czy w Equestrii nie ma gazet, przepraszam bardzo? Może pokonanie Nightmare Moon to też tylko legenda?

Wracając do Silent Whirlwinda, plan jego rodziców się nie powiódł. Wprawdzie urodził im się syn, który rzeczywiście był cichy, ale w żadnym wypadku nie był grzeczny i nie słuchał rodziców. Ku rozpaczy Glowing okazało się też, że Silent w ogóle nie interesuje się tornadami, a historie o idolu matki zwyczajnie wyśmiał (za co dostał lanie od ojca jakoby za brak szacunku do dorosłych).
No tak, bo przecież to niemożliwe, że jakiś tęczowy pajac przeniósł wodę z jeziora do fabryki w Cloudsdale!

Jednak nie wszystkie nadzieje rodziców (a przynajmniej Conquerora) przepadły, okazało się bowiem, że Whirlwind pasjonuje się wojskowością i historią wojen, które w dawnych czasach często nękały Equestrię. Jego ulubionym tematem były walki między pegazami, jednorożcami i kucami ziemnymi jeszcze przed powstaniem jago ojczyzny. Wzorem dla pegaza stała się generał Hurricane przywódczyni pegazów w trakcie niekończących się walk między kucykami oraz jedna z założycieli Equestrii.
Widać, że trzymał z najlepszymi (patrz - pegazami). :v

Pegaz uwielbiał także słuchać opowieści swego ojca o historii kraju i najwybitniejszych dowódcach. Jego ulubioną historią była ta o wojnie między księżniczką Luną i Celestią, w której to jak z dumą mówił Conqueror „jego ród stanął po jedynej słusznej stronie i na zawsze przegnał tego strasznego czarnego potwora”. Pod wpływem tych opowieści Silent zafascynował się postacią Celestii, która urosła w jego oczach do rangi władczyni idealnej walczącej i poświęcającej się dla całego kraju. Luna zaś w jego wyobrażeniach była uosobieniem najgorszych możliwych cech i jako „zdrajczyni własnego państwa oraz swojej siostry” budziła w nim niechęć.
To jest po prostu przerażające! Co oni wpajali temu dziecku do głowy?!

W wieku 7 lat Silent zapragną wstąpić do armii. Uradowany ojciec zapisał go do szkoły wojskowej, gdzie oprócz zwykłych przedmiotów miał się uczyć walki oraz podstaw strategii (oczywiście nie od razu - elementy strategii weszły dopiero po skończeniu 12 lat). Już na pierwszych zajęciach z fechtunku Whirlwind pokazał że jest urodzony do miecza pokonując większość swoich przeciwników (nawet tych kilka lat starszych).
Taaa, już podczas pierwszego. A ja kupuję buty na bazarku koło Tesco.

Pegaz zaimponował instruktorowi precyzją, siłą i opanowaniem podczas starć, a przede wszystkim swoją niesamowitą prędkością. Wtedy właśni na jego boku pojawił się znaczek krzyżującego się miecza i błyskawicy co oznaczało talent do fechtunku i zabójczą szybkość. Silent okazał się też niezłym lotnikiem.
Czyli potrafi świetnie latać i błyskawicznie zabijać. Jest stanowczo overpowered. >:I

W wieku 18 lat zakończył szkołę wojskową i udał się do Wyższej Szkoły Oficerskiej na 3- letnie zajęcia ze strategii. Po zakończeniu swojej edukacji pegazowi zostało tylko wybrać jednostkę, w której miał służyć. Jego ojciec miał nadzieje że Whirlwind pójdzie w jego ślady i zostanie członkiem gwardii przybocznej księżniczki Celestii, ze swoim wykształceniem i umiejętnościami zostałby przyjęty z otwartymi kopytami. Silent jednak postanowił wstąpić do wojsk powietrznych.
Cóż za zawód... ja bym się wyrzekł takiego dziecka!

Na jego wybór złożyło się wiele czynników, jednak najważniejszymi z nich był fakt że razem z nim do korpusu powietrznego wstąpił jego przyjaciel Lighthoof, oraz jego ukrywana (głównie ze strachu przed ojcem) pogarda do gwardii przybocznej Celestii, którą uważał za bandę przebierającą się w złote zbroje klaunów i karierowiczów niemających pojęcia o walce. Po roku Whirlwind jako porucznik pojechał na misję pokojową do Arabii Siodłowej gdzie przebywał przez następne dwa lata.
Wiecie co... ciężko się do czegoś przyczepić w tej historii. Mam nadzieję, że potem dopadnę autora na jakiejś głupocie. To znaczy... życzę jak najlepiej. 

Do Cloudsdale powrócił po prawie 4-letniej nieobecności przywożąc ze sobą kilka orderów, awans na kapitana oraz bliznę na lewym policzku, którą zarobił podczas swojej pierwszej bitwy. W swoim rodzinnym mieście został dowódcą lokalnego garnizonu. Jako 24 latek był najmłodszym kapitanem w Equestriańskiej armii.
Brzmi jak historia zwycięzcy! Taki nie musi sobie codziennie powtarzać: jestem zwycięzcą! Bo jest.

W wieku 25 lat poznał swoją przyszłą żonę Gold Wing. Miało to miejsce na imprezie oficerów z garnizonu Cloudsdale, na które jeden z poruczników przyprowadził swoją siostrę. Ową siostrą była właśnie Golg Wing czy też Goldi jak nazywał ją Silent. Była to niewysoka żółta klacz o czarnej grzywie. Jej imię wzięło się od przechodzących w złoty kolor końcówkach piór na skrzydłach. Goldi od razu zwróciła uwagę na Whirlwinda z powodu jego wyróżniającej się grzywy. Klacz podeszła do Silenta i nie zwracając uwagi na jego wyjątkowo głupią minę spowodowaną urodą klaczy oraz fakt, że sama z siebie do niego podeszła zaczęła rozmowę.
Widzicie, dziewczyny. To wy musicie uderzać do facetów, bo my (faceci) jesteśmy zbyt słabi psychicznie.

W normalnych warunkach nieśmiały w stosunku do klaczy ogier pewnie tylko by coś wybełkotał i uciekł jak najdalej od natrętnej rozmówczyni, ale tym razem po wpływem dużej ilości wypitego wcześniej cydru Whirlwind (dlatego też tyle pijemy) podjął konwersacje okazując się dla Goldi całkiem ciekawym partnerem do rozmów. Nie zważając na pijackie wrzaski reszty oficerów i ogólny hałas para przegadała całą noc. Od tej chwili Silent podczas każdej swojej przepustki spotykał się z klaczą, w której zakochał się niemal od pierwszego wejrzenia. Kilka miesięcy od ich pierwszego spotkania pegaz (po wypiciu dla odwagi kilku kufli cydru (niektórzy z nas inaczej nie potrafią)) oświadczył się Goldi, a parę tygodni później odbył się ślub.

2 lata później urodziła im się córka Silver Lightning. Miała ona srebrną sierść oraz czarno-niebieską grzywę.

Te kilka lat było najszczęśliwszym okresem w życiu Silenta jednak wszystko kiedyś musi się skończyć. Tak też było w tym przypadku. Whirlwind został wysłany po raz kolejny do Arabii. Tym razem jednak udział pegaza w misji nie był tak chwalebny jak za pierwszym razem wprawdzie już po miesiącu został awansowany na majora, jednak traumatyczne wydarzenia, których doświadczył w trakcie licznych starć z przeciwnikiem odcisnęły się na jego psychice. Silent zaczął tracić nad sobą panowanie w obecności żołnierzy. Nagminnym stało się używanie przemocy w stosunku do podległych mu oficerów. Do tego doszedł jeszcze incydent sprzeczny z ustaleniami armii Equestriańskiej czyli zabicie 3 jeńców. Decyzje o odwołaniu Whirlwinda z wojska podjęto po publicznym zwymyślanie jednego z generałów przez Silenta (sam poszkodowany domagał się sądu polowego i egzekucji ale dokonania pegaza w poprzednich latach oraz powszechny szacunek którym wciąż się jeszcze cieszył uratowały mu życie).
Naprawdę ciekawie, nie spodziewałem się u niego takiej drastycznej zmiany. Muszę przyznać, że Silent zrobił się jeszcze bardziej interesujący. No i to zabijanie jeńców!

Pegaz powrócił do Cloudsdale w wieku 29 lat i przeszedł w stan spoczynku. Nigdy nie wyjawił żonie prawdziwej przyczyny jego odesłania z Arabii. Goldi tez nie naciskała więc do końca nie dowiedziała się czego dopuścił się jej mąż na wojnie. Silent miał po powrocie trudności ze znalezieniem pracy. Mało kto potrzebował pracownika z jego umiejętnościami.
Były wojskowy w kwiecie wieku? Może na kasę w Biedronce się nie nadaję, ale na ochroniarza?

Jedynym wyjściem była brygada pogodowa , która z miejsca przyjęła Whirlwinda. Niebyła to jednak wymarzona praca dla Silenta. Uważał on że dbanie o pogodę jest zniewagą i plamą na honorze dla żołnierza jednak po pewnym czasie zauważył że pozbawiając życia bezbronnych kucyków na zawsze pożegnał się z jakimkolwiek honorem.
Zabijanie niewinnych na wojnie? Spoko, takie jest życie? 
Kontrolowanie pogody? To się już nie godzi!

W głowie Silent rozpoczęła się „wojna poglądów”. Zostać wiernym swoim dotychczasowym przekonaniom czy „rzucić to wszystko w cholerne” i stać się nowym kucykiem. Wybrał to drugie głównie ze względu na przekonanie że został niesłusznie usunięty z wojska. W końcu jak twierdził nikt nie rozpaczał po śmierci trójki tchórzy, (Silent uważał poddanie się wrogowi za przejaw największego strachu i braku honoru) a temu rogatemu generałowi od siedmiu boleści, który nawet jeszcze nie walczył a śmiał pouczać jego, bohatera osobiście odznaczonego przez księżniczkę Celestie jak najbardziej należały się gorzkie słowa prawdy które usłyszał.
Dokładnie, zabijanie jest spoko, przecież jak się ma karabin, to trzeba używać, no nie?

Skoro wojsko pozbyło się jego on może się pozbyć poglądów wpojonych mu przez amie. Dała o sobie znać jego ambicja. Nie zważając na inne kucyki postanowił odzyskać szacunek, który po opuszczeniu wojska utracił, poprzez dorobienie się jak najwyższej pozycji w jego nowej pracy. W kilka miesięcy dzięki swoim umiejętnościom przywódczym nabytym w armii przekonał do siebie prawie połowę członków brygady pogodowej obiecując podwyżki po zajęciu przez niego fotela kapitańskiego. Osobiście zaczął rozpuszczać wśród pracowników plotki o ich obecnym dowódcy, który miał jakoby notorycznie brać łapówki w zamian za zmiany w planie pogodowym co było sprzeczne z prawem Equestriańskim i bardzo surowo karanym.
Czyli stał się politykiem? Nadawałby się do nas.

Pracownicy przekonani o winie kapitana zaczęli domagać się usunięcia dotychczasowego szefa wysyłając między innymi listy do samego burmistrza. Po roku wewnętrznych walk w strukturze brygady pogodowej został jej nowym dowódcą. Silent Whirlwind zaczął sam przyjmować łapówki główni od radnych ale i samego burmistrza o szumnym imieniu Righteous, który jak się okazało był jednym z najbardziej skorumpowanych kucyków w mieście.
Doskonale przedstawiona zmiana na szczytach władzy. Korupcja nie maleje, tylko zmieniają się jej beneficjenci. 

Dzięki temu zdobył sobie wielu „przyjaciół” wśród elity pegazów. Jako osoba dbająca o pogodę wokół miasta stał się jednym lepiej rozpoznawalnych kucyków w Cloudsdale.

Po roku „zamiatania nieba” Silent postanowił rzucić dotychczasową prace i wystartować w wyborach do rady miasta. W owym czasie był znany prawie przez wszystkich mieszkańców i posiadał wiele znajomości (głównie łapowników). Gdyby chciał mógłby z łatwością zostać burmistrzem ale po pierwsze była to po części funkcja reprezentacyjna, która absolutnie nie pasowała Whirlwindowi (nigdy nie czuł się pewnie przemawiając przed tłumem kucyków) a po drugie bał się że Righteous obwini go o łapówkarstwo (wprawdzie oznaczało by to koniec kariery politycznej samego oskarżyciela ale Silent wiedział, że jest on absolutnie nieprzewidywalnym pegazem i czasem szybciej działa niż myśli).
It's too late to apologise... it's tooo laaaateeeee...

W wieku 31 lat został radnym. W Cloudsdale był to tytuł niewiele znaczący (może z wyjątkiem prestiżu) jednak Whirlwind dzięki swym zdolnością organizacyjnym oraz podniosłym przemowom przed całą radą miasta ( zazwyczaj przed każdym takim wystąpieniem Silent obalał kilka butelek cydru dla odwagi) podporządkował sobie większość rady razem z tłustym burmistrzem Righteousem, który po bliższym poznaniu okazał się leniwym i absolutnie nienadającym się do polityki pegazem a swoje wysokie stanowisko zawdzięcza tylko wrodzonej umiejętności do mówienia o wszystkim i o niczym co zdaje się bardzo podobało się większości mieszkańców Cloudsdale.
To prawie tak jak nasi rządzący. W dowolnej kadencji.
To prawie tak jak ja, kiedy mówię, że przyspieszam robienie postów z OCkami.

Whirlwind stał się najpotężniejszym pegazem w mieście swą nieformalną władzą przewyższając Righteousa zaczął faktycznie samemu rządzić miastem. Okazało się że pod jego kierunkiem Cloudsdale przeżyło szczyt swojej świetności. W tym czasie w mieście powstało wiele nowych budowli.
Teraz dopiero zacząłem się zastanawiać, czy jednak tak postać nie jest odrobinę przesadzona...

Jedną z rzeczy(z BARDZO wielu rzeczy), których Silent Whirlwind nienawidził była Akademia Wonderbolts. Pegaz z niechęcią patrzył na akrobatów już od najmłodszych lat uważając ich z bandę klaunów niegodnych bycia nazywanych pegazami (absolutnie nie obchodziło go że są to najlepsi lotnicy świata).
To też mi przypomina naszych rządzących!

Jednak jego niechęć przerodziła się w otwartą nienawiść kiedy usłyszał od ojca że Wonderbolts to tak naprawdę jeden z oddziałów Equestriańskiej armii. Tego dla Silenta było za wiele. Te aroganckie kucyki nie respektowały żadnego z dawno ustalonych przepisów wojska dotyczących zachowania. A na widok ich koszmarnych kostiumów chciało mu się rzygać.
W serialu to pół biedy, ale wyobrażacie sobie konia w takim stroju? Obrzydliwe!

Teraz Whirlwind mógł uprzykrzyć życie wszystkim Podniebnym Klaunom ( jak pogardliwie ich nazywał) i „tej przeklętej Spitfire” bowiem Akademia Wonderbolts leżała na terenie podległym Cloudsdale. Silent zaczął blokować transporty żywności oraz energii do akademii oraz rozpuszczać plotki (przy pomocy wynajętych krzykaczy) o wymyślonych incydentach najlepszych lotników Equestrii w szczególności o kapitan Spitfire. Wszystko ucichło po paru miesiącach po interwencji samej księżniczki Celestii zaniepokojonej wydarzeniami i pogłoskami z akademii. Burmistrz został oskarżony przez księżniczkę (święcie przekonaną że to on stoi za blokowaniem dostaw dla Wonderboltsów) o działanie na szkodę królestwa i usunięty w majestacie prawa ze swego stanowiska.
I właśnie dlatego potrzebujemy zarówno władzy samorządowej i tej ogólnokrajowej.

Nowym burmistrzem została młoda klacz osobiście wytypowana przez Silent Whirlwinda (osobiście poprowadził jej kampanię wyborczą).
Za dużo Polski, za dużo Polski!

Z perspektywy amarantowo-niebiesko grzywego pegaza był to idealny wybór. Klacz bowiem skrycie kochała się Whrilwindzie i spełniała praktycznie każde jego polecenie. Mimo częstych spotkań z nową panią burmistrz Silent został wierny swojej żonie Goldi.
To prawie jak nasi rzą... *panie Mere, zostaje pan zbanowany ~ Zbigniew Z.*

Do dziś to znaczy kilka dni po jego 37 urodzinach pegaz ani razu nie został powołany na powrót do wojska.
Ależ to bardzo niedobrze, to by znaczyło, że kraj nie potrzebuje utalentowanych wojskowych w, nie bójmy się tego powiedzieć, kwiecie wieku.

Charakter: Silent Whirlwind jest niemal chorobliwie ambitny często dąży po trupach do celu. Bardzo zżyty ze swoim miastem rodzinnym Cloudsdale, któremu poświęca całą swoją energię odkąd odszedł z wojska jednocześnie nie przepada za Canterlotem. Cechuje go niemal pedantyczne zamiłowanie do porządku oraz świetna organizacja pracy. W stosunku do innych kucyków jest bardzo agresywny (nie licząc jego żony i córki, przy których można powiedzieć że jest zupełni kimś innym).
To bardzo dobrze, że dba o rodzinę. Powinni z żoną postarać się o drugie dziecko i zgłosić się do programu 500+.

Uwielbia pić cydr jednak bardzo rzadko się upija. Jest bardzo oddany księżniczce Celestii, którą uważa za uosobienie najlepszych cech jakie tylko kucyk może posiadać. Jednocześni (pan tak specjalnie ucina "e" w słowie "jednocześnie"? Poprawiałem po panu już parę razy, ale tym razem nie zamierzam) nienawidzi jej siostry Luny (dzień, w którym powróciła z wygnania uznał za porażkę swoich przodków, którym nie udało się pozbyć raz na zawszę tej strasznej alicorn). Kolejnymi kucykami których Silent nie znosi to dwie pozostałe księżniczki. Cadence za najgłupszego alicona jaki kiedykolwiek urodził się w Equestrii a Twilight Sparkle w ogóle nie uznaje jako księżniczki ale raczej jako eksperyment i pokaz siły Celestii, która w ten sposób udowodniła że może zrobić absolutnie wszystko.
Jak to mówią w naszym kraju: kto ma władzę, ten... ma władzę!

Jednocześni jednak Silentowi imponuję potęga każdej z księżniczek przez co mimo olbrzymiej niechęci nigdy nie wyraził się o nich źle. Jego osobistym wrogiem jest jednak jednorożec. Shining Armor. Tego kucyka nienawidzi z całego serca. Nie dość że jest kapitanem straży Celestii czyli bandy klaunów, jest mężem najgłupszej księżniczki w Equestrii to jeszcze jest bratem tej całej Sparkle. Ostatnią grupą od której Whirlwind dostaje drgawek jest tak zwana Elita Canterlotu czyli banda nadętych jednorożców uważających się niemal za równych królewskim siostrom. Natomiast grupą, którą pegaz szczerze podziwia są kucyki ziemne. Szacunek w oczach Silenta zdobyły głównie poprzez swoją olbrzymią siłę wykorzystywaną do pracy na roli. Whirlwind jest przekonany kucyki ziemne dzięki swojemu przystosowaniu do życia w trudnych warunkach byłyby jedyną gatunkiem który przetrwał by bez dwóch pozostałych. Jego ulubioną rzeczą jest popołudniowy odpoczynek po ciężkiej pracy.

Podsumowanie - zostałem odbanowany!
Interpunkcja 2/10 - czasem jest, a czasem nie, miałem akurat dobry humor, to wstawiałem przynajmniej czasem te nieszczęsne przecinki, potem mi się już nie chciało
Ortografia - 3/10 nie było może bardzo dużo błędów, część litościwie poprawiłem, ale nie mów, że edytor nie podkreślił ci "karzdej", większość jednak wynikała z niepoprawnych końcówek, co z kolei sprawiało, że edytor nie podkreślał, ale było źle, oj bardzo źle. I o co chodzi z tym "jednocześni"?!

Samą postać jednak oceniam bardzo dobrze. Jest to OCek kompletny, z ciekawym charakterem, historią, przygodami. Najbardziej podoba mi się u niego jego wrogi stosunek do wielu ważnych postaci. Co tu gadać, OCek jest po prostu super! Cały opis trochę długi, musiałem podzielić oceniania na parę dni, ale przełożyło się to na naprawdę fajną historię.

Trochę szkoda, że te błędy przeszkodziły w odbiorze Silent Whirlwinda. I to one w głównej mierze powodują, że wystawiam tylko 8/10.

Komentarze

  1. No, wreszcie jakiś OC podzielający poglądy Infinity dotyczące elity Canterlotu, Kredensa i Czajnika!
    Daję 9/10.

    OdpowiedzUsuń
  2. 9/10 bo czasami za dużo władzy

    OdpowiedzUsuń
  3. Przynajmniej wiemy już, gdzie Mere kupuje buty o: (patrz - bazarek koło Tesco)

    OdpowiedzUsuń
  4. 8.5/10 Było by 9/10, ale rysunek jest zbyt piękny :* (choć specjalnie lepiej nie rysuję .-.)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie żeby coś ale:

    "Do Cloudsdale powrócił po prawie 4-letniej nieobecności przywożąc ze sobą kilka orderów, awans na kapitana oraz bliznę na lewym policzku, którą zarobił podczas swojej pierwszej bitwy. W swoim rodzinnym mieście został dowódcą lokalnego garnizonu. Jako 24 latek był najmłodszym kapitanem w Equestriańskiej armii."

    a według historii skończył edukacje w wieku 21 lat, rok później wyjechał do Arabii i po kolejnych niemal 4 latach wrócił co daje nam około 26 lat, a nie 24 jak napisał autor... Wiem, że komentarz powinienem zostawić po zakończeniu czytania OC, ale historia jest na tyle długa, że do końca zdążyłbym o tym zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O w mordę jeża,czyżby twórca legendarnego Lunara Sorcerera powrócił??

      Usuń
    2. Twórca legendarnego Lunara Sorcerera cały czas tu był... Tylko nie chciał sié za bardzo udzielać...
      Choć przyzna się, że czeka aż Mere dojdzie na skrzynce do przełomu marca i kwietnia 2016 ;3

      Usuń
  6. Dałbym 6/10 bo OC nie jest zbyt overpowered ani też specjalnie słaby, jednak większość historii kręci się wokół wojska, militariów itp. (za którymi to tematami nie przepadam), wiec OC oceniam na 3/10

    OdpowiedzUsuń
  7. Dałabym 6/10, bo ma za dużo władzy i był najmłodszym kapitanem w armii, ale daję 7,5/10 bo fascynuje się postacią Celestii oraz jest niezłym politykiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Widzę, że te wszystkie legendy mają w sobie sporą dawkę prawdy. Czy w Equestrii nie ma gazet, przepraszam bardzo? Może pokonanie Nightmare Moon to też tylko legenda?"

    Ponyminati.



    "Za dużo Polski, za dużo Polski!"

    A ty co, wróg ojczyzny?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Tylko pamiętajcie drogie kuce... Miłość, tolerancja i żadnych wojen!

Popularne posty