Przejdź do głównej zawartości

MLP Remixed: recenzja



Cześć Kuce wszem i wobec!
Jako nowemu pasuje się przedstawić - jestem Altius Volantis, i od relatywnie krótkiego czasu jestem w fandomie. Będąc DJem i producentem amatorem (czytaj: na etapie Coś mi nie gra z tym mixem, hmmm, może podkręcić kanał szósty na 125 Hz, tylko jak? ), słucham dużo fandomowej muzyki, głównie elektronicznej, ale też innych gatunków. W związku z tym postanowiłem zacząć pisać recenzję przesłuchanych, czasem wręcz katowanych przeze mnie albumów. Mam nadzieję, że zrobi się z tego mały cykl, oczywiście z Waszą pomocą!

Na pierwszy ogień leci oficjalny album od Hasbro:


Nazwa albumu: DJ Pon-3 Presents My Little Pony: Friendship is Magic Remixed
Wykonawca: Daniel Ingram
Wydawca: Lakeshore Records
Rok wydania: 2015
Nośnik/i: 1xCD/MP3/vinyl
Cena: 14,99 $ (CD, Amazon), 28,49 $ (vinyl, Amazon), 9,49 $ (MP3, Amazon), 27,99 zł (MP3, Google Play)
Link do Spotify:
https://open.spotify.com/album/17RVeg9qZiek0rB8BrQocv

Album no cóż... Jak dla mnie strzał w dziesiątkę, że Hasbro postarało się o coś takiego i chyba odniosło to sukces. W nie-broniackiej grupie Essentials Music udostępniłem link do tego krążka i... O dziwo zebrał bardzo pozytywne opinie, mimo swojej kucowej natury. Szkoda mi jedynie tego, że Hasbro nie poszło w ślad za Disney'em i nie postarało się o bardziej znanych muzyków. W wydanym w 2013 roku albumie DCONSTRUCTED znalazły się remixy m.in. Avicii'ego, Armina van Buurena czy Kaskade. Chociaż z drugiej strony, producenci na krążku od kucykowego DJa poradzili sobie lepiej niż dobrze.
Jest to płyta głównie - jak wskazuje nazwa - dla fanów elektroniki, ale inni słuchacze też mogą ją polubić. Jest duże zróżnicowanie gatunków - od kawałków bardzo lekkich, jak Becoming Popular w remixie Daisy O'dell, przez wręcz klubowe klimaty Bab's Seed Hollidaryan'a czy Becoming Popular, tym razem od Rubicon 7, aż do ciężkich dubstepowych dział This Day Aria Acid Paradoxa. Słowem, fani EDM i elektroniki znajdą coś dla siebie. Przesłuchałem ją już setki razy i przyznam - nie nudzi mi się, ostatnio wręcz pomogła mi zdobyć podjazd, który rok temu mnie pokonał (zerwany łańcuch w rowerze). Zaletą jest też jej idealna, jak dla mnie, długość - 13 piosenek trwających około 50 minut.

Ku mojemu zaskoczeniu, przy produkcji albumu pracowało aż 5 przedstawicielek płci pięknej. W świecie muzyki elektronicznej, zdecydowanie zdominowanym przez ogiery, taki akcent jest bardzo miły i pokazuje, że w tym zawodzie klacze też mogą sobie świetnie radzić. Brawo, dziewczyny!
Można też zauważyć, że tracklista została ułożona w ten sposób, by przez dłuższy czas nie nudzić słuchacza jednym gatunkiem, którego akuratnie nie lubi. I tak zaczynamy mocno, z przytupem i wokalem Pinkie, by zaraz delikatnie rozpocząć mocne uderzenie od Angel Bunny. Po takim początku płyta uderza nas klubowym brzmieniem, chwilę później zrównoważona bardzo lekką, wspomnianą już wcześniej piosenką piosenką Becoming Popular od Daisy O'dell. Następnie serwuje się nam początkowo łagodne, a przy dropie energiczne Winter Wrap Up od Feint’a... Można by tak wymieniać w nieskończoność, ogólna zasada jest jednak prosta - nastrój na krążku skacze jak sinusoida, chwilowo daje odpocząć, tylko po to żeby zaraz uderzyć mocniejszym bitem. Czy jest to rozwiązanie dobre? Jak dla mnie 9/10.

Nie obyło się jednak bez wad. Myślałem, że po błędach w metadanych na Spotify (Apple Jack i Applebloom) nic mnie nie zaskoczy. A jednak. Mianowicie, tytuły dwóch piosenek na płycie odbiegają od oryginału - Becoming Popular została nazwana Every Pony, a So Many Wonders - Fluttershy's Song. Niby drobny błąd, a kłuje po oczach. Jestem to w stanie jednak przeboleć.
Całość projektu nadzorował Justin Lassen, co wynika z informacji na wkładce. Tak, wkładki w wersji CD! Jeszcze nie posiadam jej, ale planuję zakup, co jest o tyle trudne, że ciężko ją dostać. Odkąd pamiętam, status na Amazonie głosi, że jest ona czasowo niedostępna. A szkoda.
Mimo to, łapcie skany z wersji CD (źródło: Yayponies. Oczywiście nie polecam pobierać albumu bez kupna, najłatwiej jest streamować go ze Spotify. Prosto i legalnie)







Podsumowując - album jest naprawdę bardzo dobry i na poziomie, ale... Mogłoby być jeszcze lepiej. Gdyby taki Avicii zremixował Best Friends Until The End of Times ;). Ale to zostaje w sferze marzeń. Czy Hasbro zdecyduje się wydać drugi album w podobnych klimatach? Mam nadzieję, że tak. Czas pokaże.

Jeżeli znacie jakieś kucykowe albumy muzyczne, które warto ocenić, dajcie znać w komentarzach! Być może to wasza propozycja znajdzie się w kolejnym odcinku!
Do zobaczenia!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Głosowanie na shipping roku

Pora na coś, na co wszyscy czekali! No dobrze, może nie wszyscy, a raptem 1/10 i mając na myśli coś mam na myśli... shippingi! Zebrałem w tym poście wszystkie shippingi ze wszystkich Niedzielnych Aktualności z roku 2014. Waszym zadaniem będzie wybrać najlepszy! To tylko pierwsza część głosowania, w którym waszego faworyta będziecie wskazywać w komentarzach. Do drugiej tury przejdzie 10 najlepszych shippingów, na które zagłosujecie w ankiecie. *BUMP* Ostatni dzień na oddanie głosu!

Clopy - czyli rzecz o kucykowym porno

Mam waszą atencję? Doskonale! Proszę wziąć głęboki wdech i zapraszam do czytania:

Tłumaczenia komiksów od Kinkie Pie - Transformers "Magia Cybertronu" nr 4