Kolejny post wyciągnięty przeze mnie z czeluści archiwum. Ten wpis pochodzi z 25 września 2013 i jego autorem jest Mere Jump. Zapraszam do lektury.
Wiem, co sobie myślicie: jak ten poradnik może sprawić, że nauczę się rysować?
Myślicie też, czym będzie się różnił się od innych podobnych?
Cóż, ten poradnik ma sprawić, że przełamiecie się i w końcu zaczniecie rysować. Od początku. Dokładniej i lepiej. Jednak nie będzie to tyle zasługa tego, co jest tutaj napisane, ale waszej chęci do rzucenia tego, co do tej pory robiliście i zamiast marzyć o wzniesieniu się na wyżyny, poorać trochę pola.
Praca będzie ciężka, ale warto. Ostrzegam, że poradnik nie jest dla każdego.
Pojawią się głosy sprzeciwu, zwiątpienia, hejty, oburzenie na przedstawione w nim tezy. Oraz usilne wmawianie, że nie nie nie, ja narysowałem tysiące kucyków i wszystkie są źle (albo wszystkie dobrze, ale nikt mnie nie docenia).
Wasz mózg myśli sobie teraz: ale po co mam zaczynać wszystko od początku? I co to znaczy od początku? Mam rysować znowu kucyki stojące w jednej pozycji?
We need to go deeper.
Przyczyną wielu niepowodzeń przy rysowaniu jest kiepskie opanowanie podstaw i rzucanie się na głęboką wodę.
Standardowy niedzielny rysownik przegląda fandomowe prace i spotyka taką, która mu się niesamowicie podoba... tutaj weźmy jako przykład pracę znanej fandomowej artystki - RoRo:
No więc ten rysownik patrzy się na to, nie bójmy się tego słowa, dzieło i myśli sobie: Wow, też tak chcę! Jasne, tutaj widać mocno styl artystki, który nie każdemu może się podobać, ale szczegółowość pracy i dokładność jej wykonania są imponujące.
Przejdźmy jednak do tego niedzielnego artysty. Otóż, by narysować coś takiego, zapewne siada i od razu próbuje szkicować. Im lepszy obrazek, tym lepiej.
Rysuje, rysuje wiele godzin i wychodzi na przykład coś takiego:
#1
#2
#3
Oczywiście nie chcę urazić żadnego z tych twórców powyżej. Sam nie wiem, czy bym zrobił obrazek, który im mógłby dorównać. Po prostu chciałem pokazać skok jakościowy.
Są lepsze oczywiście od tego obrazka stworzonego przez osobę, która ewidentnie dopiero co zaczynała:
#4
Tutaj również proszę o to, by twórczyni nie żywiła do mnie urazy, że postawiłem ją na dole "łańcucha pokarmowego", szczególnie, że ten obrazek został opublikowany kiedyś na FGE i autorka może czytać. Mam nadzieję, że autorka nie przyjmie sobie tego bardzo do serca, tylko dojdzie do obiektywnych wniosków.
Co chciałem przez to powiedzieć. Otóż okazało się, że nasz pierwszy rysunek nie był aż tak dobry, jak ten, który sobie wyobraziliśmy, ani ten, na którym się choć trochę wzorowaliśmy.
Nic dziwnego. Trzeba przyznać, że przykładowa RoRo przez wiele lat dochodziła do tego poziomu, a może nawet dysponuje talentem, którego my nie mamy. Trzeba to wziąć pod uwagę. Czymś dziwnym byłoby twierdzenie, że się uda za pierwszym razem.
Czy za drugim, czy za trzecim...
No dobra, proces można przyspieszyć rysując ciągle ten sam rysunek + mając wyświetlanego tego na monitorze. Ale co nam po jednym rysunku, gdy potem będziemy musieli narysować następne?
Dlatego chciałbym niniejszym zachęcić do rysowania od podstaw. Od opanowania mniejszych elementów do mniejszych.
Dlaczego właśnie w taki sposób? Można przyjrzeć się, czym różni się obrazek pierwszy od pozostałych? I tu i tu mamy Rainbow Dash, także w steapunkowym stylu (oprócz ostatniego obrazka). Na jednym obrazku RD także leci. Jest ustawiona też w miarę podobnej pozie do tej na obrazku RoRo. Więc co do istoty obrazki są do siebie podobne. Dobra, tła są różne, lecz zakładając, że RoRo użyłaby takiego samego tła jak ten drugi obrazek i tak nie moglibyśmy stwierdzić, że rysuje na tym samym poziomie.
Tym, czym różnią się te obrazki, są szczegóły.
Sposób rysowania poszczególnych części i tego, jak wyglądają razem jako całość.
Dzięki, geniuszu. Nie domyśliłbym się.
Zacznijmy od rysowania głowy. Samej głowy z różnej perspektywy i różnymi minami. Rysujmy aż do momentu, w którym głowa będzie dla nas wystarczająco "plastyczna" i wyzwanie narysowania gorzko uśmiechającej się Twilight albo nieszczerze smucącej się Rainbow będzie dla nas wystarczająco łatwe.
By mniej było zastanawiania się, jak to narysować.
Jeśli musimy się długo zastanawiać, wielokrotnie poprawiamy, to z dużym prawdopodobieństwem i tak wyjdzie nam źle.
Często zabieramy się za całość kucyka, nie potrafiąc narysować nawet głowy!
To niesamowite, że mając do dyspozycji tyle prac dobrych artystów oraz serial, ciągle widzę obrazki, w których pyszczek jest rysowany źle. I nie chodzi mi o kwestie stylu, które widać w przypadku twórczości RoRo, ale nieświadome błędy.
Nos - czasem za spiczasty, zbyt opadający albo zbyt zadarty, zbyt ostry lub zbyt kartoflany.
Właściwie każdy z obrazków #1-3 zrobił coś źle w związku z głową i twarzą.
#1 - nos "buldożerowaty" o szerokości twarzy, czyli rozciągający się niemal od ucha do ucha. Niby można tłumaczyć, że styl artysty, ale przecież to nie miała być karykatura. Trzymajmy się wyznaczonych granic. Podobnie z ustami, które znajdują gdzieś albo z boku tego nosa albo w miejscu, gdzie niby-policzek łączy się z szyją. Uwierzcie mi, taki styl rysowania może przechodził w anime, ale poza karykaturalnymi scenkami, jest po prostu bezsensowny:
Taka "szoknięta", że zgubiła źrenice, a czworokątne usta ma na policzku.
Zachęcam więc, by nie popisywać się tymi udziwnieniami. Wszyscy i tak widzieliśmy już to tysiące razy, więc nie będziecie bardziej cool. A usta na policzku, to połowa drogi do ust z tyłu głowy.
Jakby to powiedział internauta: Brzmi legitymująco.
Hm... do #1 dorzuciłbym też zbyt wysokie czoło. Spowodowane oczywiście tym, że trzeba było gdzieś umieścić gogle. Fruzury to historia na osobnego posta.
Co do #2 - gdy kucyk otwiera usta, to nagle nie wiemy, co zrobić z tym przebrzydłym nosem. Przynajmniej ja traciłem wtedy jego wyobrażenie i zastanawiałem się, jak ma wyglądać i jak to ma współgrać z tą częścią, która znajdzie się poniżej zębów (broda jak przypuszczam :v).
Otóż ma wyglądać tak:
Starajcie się dbać o dobry wygląd nosa. Wbrew pozorom, wiele prac dobrych artystów jest gorzej odbieranych, gdy twarz jest dość specyficznie narysowana. Przynajmniej na czas nauki lepiej zadbać o standardowy wygląd nosa.
Zresztą sami zdecydujcie, ci trochę inny nos was razi, czy nie. Poniżej strona z oficjalnego komiksu MLP:
W tym przypadku akurat widać, że nos jest tak robiony specjalnie. Autor stosuje go dość konsekwentnie i jego zakrzywienie jest bardzo widoczne. Gorzej, jeśli ktoś popełnia błąd nieświadomie.
Pamiętajcie jednak, że nawet najlepsi kiedyś się mylą!
A są tacy, których nic nie nauczy... nawet to, że dostają za swoją robotę kasę:
A propo rysowania, to dręczy mnie pewien problem, a mianowicie nie wiem czy można wysłać OC bez rysunku. Jeżeli tak to byłbym nie zmiernie wdzięczny, gdyż moje bazgroły tylko pocieszają całokształt pracy.
OdpowiedzUsuńNie można bez obrazka. A z pony creatora też nie można.
UsuńMożna z creatora, ale wtedy licz się z gniewem Merego :v
UsuńNie bądź taki skromny, Genowefa wyszła ładnie, to i twój OC nie będzie gorszy. Ewentualnie wyślij czarną kartkę, a jak się spytają gdzie OCek to powiedz, że jest na obrazku, tylko że na obrazku jest noc, a Lunie nie chciało się podnieść księżyca ;)
Usuń+1
Usuń,,Zresztą sami zdecydujcie, ci trochę inny nos was razi, czy nie."
OdpowiedzUsuń*facehoof*
„A są tacy, których nic nie nauczy... nawet to, że dostają za swoją robotę kasę”
OdpowiedzUsuńNa szczęście w końcu się nauczył.
Nichijo! :3
OdpowiedzUsuń