Pony Music News XXXVII
Zapraszam do kolejnego wydania newsów, które różnią się od poprzednich jedną rzeczą - prelistenerzy zostali wysłani na przymusowy urlop, a całe newsy są teraz wstawiane częściej, co prawda z mniejszą liczbą komentarzy, lecz lepiej mniej niż wcale... prawda? Zapraszam.
[Vocal] [Pop] [Acoustic] crazyoatmeal3 - Start Anew:
Przyzwoicie zrobiony, pozytywnie nacechowny akustyk, od dość mało znanego w fandomie artysty. O ile co do instrumentalu można się przyczepić trochę za cichej perkusji, o tyle wokal wymagałby jeszcze trochę pracy, między innymi nad intonacją tekstu. Mimo to, wystrzegł się większych błędów, powstrzymujących mnie przed postowaniem tego, więc witamy ten utwór na FGE.
[Piano] [Classical-ish] Night Breeze - Magic Duel:
Jedni z niewielu pracujących prelistenerów chcieli to dać na pojedynczy post. Czemu się nie zgodziłem? O ile cały projekt melodii jest ciekawy, o tyle całe pianino brzmi jak jedno wielkie midi (dźwięk generowany elektronicznie). Całe sample pianinowe po paru minutach zaczynają już denerwować, a to jest wada uniemożliwiająca single postowanie tego. Gdyby nie ta elektronika, mielibyśmy naprawdę ciekawy kawałek klasycznej muzyki.
[Recorder] [Brzmi dobrze...] [I to mnie przeraża] Back on the Road (ft. Riff Track) - Cherry Changas!:
Dobrze zrobiony akustyczno... RECORDEROWY utwór... Jak taki instrument może tak brzmieć? ;___; Ciekawy sound design i świetna gitara od Riff Tracka. Szkoda, że ten drugi postanowił usunąć wszystkie swoje utwory z kanału na YouTubie. Część z nich była warta przesłuchania. Well, na szczęście doszły mnie plotki, że zamierza je usunąć i zgrałem sobie co lepsze na dysk. Jeśli ktoś będzie chciał, to niech napisze na maila, a tymczasem zapraszam do przesłuchania.
[Vocal sampling] [Good one] Idemand - Pokey (Remix n Stuff):
Dzieki Mordecz za podesłanie tego utworu :P
Uczciwie biorąc jeden z najlepiej zrobionych vocal samplingów jakie słyszałem... od dawna. Instrumental lekko kuleje, ale pociesza mnie informacja autora, że zamierza cały ten utwór przebudować. Coż, pozostaje mi tylko czekać z niecierpliwością na pełną wersję. Tymczasem, muszę się zadowolić tym świetnie zrobionym samplingiem, który przez dłuższy czas nie może mi wypaść z głowy :I
[Electronic] [Vocal] [Te tagi się nadają do wszystkiego :3] Aviators - Open Your Eyes:
Spokojny, ale nie monotonny utwór od naszego muzyka, który własnej piosenki nie potrafi zmiksować. No cóż, wubaczę mu to tym razem, bo wyszedł całkiem ciekawy, zachęcający do słuchania utwór z charakterystycznym wokalem. Co do tematyki - kolejny utwór o twilicornie? Czy to się nigdy twórcom nie znudzi? W sumie nie miałbym nic przeciwko tym utworom, gdyby wszystkie utrzymały ten poziom. Polecam.
[Vocal] [Rock] The Land of Two Sisters (Pony Drinking Song) by M Pallante:
Pallante, czyli człowiek który sam do mnie napisał, aby dać mi darmowy album... Serio nadal nie wiem o co mu chodziło, ale jeśli ktoś chce mieć dobrej jakości pełen album, a nie ma pieniędzy na kupienie, to niech napisze na maila, a podeślę mu link, bo dostałem upoważnienie, by rozprowadzać go po polskich bronies. Co do utworu - mimo, że nie jest to nic specjalnego, to tak naprawdę jest to naprawdę przyzwoita produkcja, w której trudno dostrzec jakieś błędy. Po prostu mocny utwór i tyle.
[Acapella] [Świetny bridge gitarowy :3] Half-n-Half, I'm the Only Brony at the Place that I Work (and it sucks) - Original A Cappella:
Utwór który nauczył mnie paru rzeczy: po pierwsze, nie tylko ja jestem jedynym bronym w swoim otoczeniu, po drugie w sumie mnie to jakoś szczególnie nie denerwuje, po trzecie utwory acapella są zdecydowanie dużo ciekawsze niż zwykłe elektroniki. Tutaj mamy prawdziwą ciekawostkę - autor zsyntezował swoim głosem dosłownie wszystko, nawet solo gitarowe. Należą mu się za to ogromne brawa, bo na własnym doświadczeniu wiem, że jest to nie łatwa robota. Gratulacje.
[Vocal] [Rock] Equestria Girls! by M_Pallante:
Znowu Pallante, znowu z praktycznie bezbłednym utworem i mimo, że nie jestem fanem tego show, to utwór mi się spodobał. Co tu więcej napisać? Chyba nic... Well, wykorzystam w takim razie to mieejsce by pozdrowić wszystkich leniących się prelistenerów... już wkrótce wymyślę co z wami zrobić :3
[Vocal] [Rock] Haymaker - Sister Rock:
Skoro już jesteśmy przy tym klimacie muzyki, to przeskoczmy parę utworów z kolejki i wstawmy to. Produkcja przewyższająca jakością praktycznie wszystkie utwory fandomowe. Całość brzmi niczym robione w profesjonalnym studiu. Szkoda tylko, że całość nie jest bardziej porywająca, ale mimo to warto posłuchać, chociaż dla świetnego wokalu haymakera, który już nie raz nam udowodnił (czy to samemu, czy w zespole z zahqu), że potrafi stworzyć prawdziwe arcydzieło!
[Metal!!!] Canapplejack - Im/mortal [Progressive Metal]:
Skoro zaczęliśmy od słabszych utworów i powoli przechodzimy do coraz lepszych, to nie może zabraknąć świetnego instrumentalu od Canapplejack. Mogłoby się na początku wydawać, że brakuje wokalu, lecz jakość gitary zabija te myśli już po paru sekundach. Główny riff jest naprawdę chwytliwy i świetnie dopracowany... jedyne, czego bym się czepiał, to perkusja, która powinna być ciut głośniejsza, gdyż naprawdę brakuje jej tego ostatecznego "uderzenia".
[Electronic] [House] [Remix] What My Cutie Mark Is Telling Me (Sim Gretina Remix):
Czas na trochę muzyki także dla fanów elektronicznej muzyki, a z własnego doświadczenia wiem, że i tacy się zdarzają. Tym razem dostajemy świetny remix od SimaGretiny. Mój znajomy kiedyś powiedział, że gdy Sim robi własny utwór to jest tak 50% szans na dobry track, jednak gdy remixuje, to nie ważne co by zrobił, cały utwór wyjdzie po prostu epicko. Ten utwór łapie się idealnie pod tą definicję. Dostajemy naprawdę miłą dla ucha aranżacje, dość często już remixowanego utworu. Warty przesłuchania, nie tylko przez fanów tego gatunku.
[Parody] [Vocal] l9obl, I Bring Da LULZ - Lunar Inc // Lunar Inc(Cover By GigglyMaria And Radix):
Dwie wersje, pierwsza z świetnym rapem LULZa i co jest dziwne - całkowicie nie edytowanym śmiechem Radixa (Tak, on tak potrafi naturalnie, a nawet więcej - np. słynne *squee*). Druga wersja właśnie z Radixem jako wokalistą, natomiast za tło robi mu młoda wokalistka - Giggly Maria. Którą wersję wolicie, to już zależy od was. Obie są wykonane dobrze, no może czepiałbym się wokalu Marii, lecz nie można mieć wszystkiego.
W sumie powinienem się w tych newsach czepiać bardziej, lecz nazbierało się tyle muzyki, że mogłem powybierać co ciekawsze pozycje, a inne zostawić na inne okazje. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe. Obiecuję, że następny post będzie już wkrótce... szczególnie, że nie mam na razie na kogo zwalać winy na opóźnienia :3

Miło że pojawiło się tu trochę całkiem dobrego rocka i METAL!
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńW ramach protestu przeciwko nieuwzględniania ocen innych prelistenerów zarzucam moimi ocenami, które powinny być wpisane:
OdpowiedzUsuńcrazyoatmeal3 - Start Anew
Polonius: Pozytywnie nacechowany akustyk. I o ile instrumental jest całkiem niezły, o tyle wokal... pozostawia dziwne uczucia. Nie przypadł mi do gustu. Maybe +
[Classical-ish] Night Breeze - Magic Duel
Polonius: To już trzeci z utworów poświęconych pojedynkowi magicznemu, wykorzystujący klasyczne dźwięki. I chyba najlepszy. Swoją kompozycją przypomina połączenie muzyki klasycystycznej z romantyczną. Miszmasz się udał, a dzięki temu zabiegowi autor nie daje nam czasu na nudę – występują zarówno wolne, sielankowe motywy, jak i znacznie szybsze nuty. Yes
Back on the Road (ft. Riff Track) - Cherry Changas!
Polonius: Ten flet czyni ten utwór naprawdę oryginalnym. I do tego fajnie brzmi. Co zaś do reszty, technicznie twórcy dają radę. Ale nie trafia to w moje gusta. Maybe yes -
Aviators - Open Your Eyes
Polonius: To jest Aviators, jakiego lubię. Spokojny, ale nie monotonny utwór z charakterystycznym wokalem. A że kolejny o Twilicornie? Jeżeli większość utworów o niej byłaby równie dobra, to niech dalej tworzą o tej tematyce. Maybe yes
The Land of Two Sisters (Pony Drinking Song) by M Pallante
Polonius: Na kilometr zajeżdża tutaj piracką tawerną. Albo jakimś drewnianym barem położonym gdzieś w południowych stanach, gdzie na ścianie dumnie wisi ogromna czerwona flaga z niebieskim „x” i białymi gwiazdami, a przy barze siedzi kilku mężczyzn, w białych podkoszulkach bez rękawów, czapkach basebolówkach i dwururkami u boku. Piosenka ma klimat, ale nie trafia w mój gust. Maybe yes -
Half-n-Half, I'm the Only Brony at the Place that I Work (and it sucks) - Original A Cappella
Polonius: Zupełnie nie trafia to do mnie. Wokal co najwyżej kiepskawy, a „instrumental”... zostawiam bez komentarza. Maybe no jako muzyka do słuchania, maybe + jako ciekawostka.
Equestria Girls! by M_Pallante
Polonius: Typowy Pallante. Porządna gitara, porządny wokal, który tym razem przypomina mi troszkę Rammstein. Artysta ma na końcie lepsze utwory, ale ten nie jest zły. Dla fanów, pozycja obowiązkowa. Maybe yes
Canapplejack - Im/mortal [Progressive Metal]
Polonius: Już od pierwszej sekundy ogarnia nas mroczny i niezwykle oryginalny klimat utworu. Powoli zaczyna do nas docierać porządna... nie, dobra gitara elektryczna. A potem jest już tylko lepiej. Przez większość utworu atakują nas mocne dźwięki wydobywane z gitary elektrycznej, później troszkę spokoju i znowu silny akcent. Bardzo dobra kompozycja, nie wiem nawet czy nie lepsza tworów Bronyfieda czy ISMBOFa. Gdyby tylko dołożyć do tego wokal, byłoby cudo. Yes -
YEAH! MATAL!!! Pierwsza wersja Lunar inc. bardziej wpada w ucho. Czy to piosenka dla naszego przyjaciela, oblanego ciekłym azotem i z wodogłowiem?
OdpowiedzUsuńYour welcome!
OdpowiedzUsuń(Uzależniłem się od Canapplejacka)
Pozdrawiam