Double Rainboom
Update: wersja z napisami PL
Wygląda na to, że tylko ja wytrwałem na tyle długo by oficjalnie to ogłosić! Pierwszy EPICKI odcinek fandomowy ujrzał światło dzienne... Znajdziecie go w rozszerzeniu! Zapraszam i naprawdę polecam!
Aha, zapomniałbym... Jako, że oglądałem ten odcinek z Feather i Lenichem (Rosjanin, Polak i Australijka - epic team), mam przekazać pozdrowienia dla wszystkich czytelników i wkleić podsumowanie do jakiego doszliśmy w trójkę:
"WTF?"
Być może będziecie zdalni do większego wysiłku umysłowego niż my o 4 w nocy.
Wersja z napisami:

A du...że zaskoczenie, bo przetrwałem i ja, chociaż z trochę innych przyczyn. Liczyłem, że mimo wszystko uda mi się obejżeć na komórce, no ale jak na razie musiałem się zadowolić nagraniem z projekcji części 1, gdzie co chwilę się zachwycają grom wie czym, przez co prawie nic nie zrozumiałem. Chren, obejrzę resztę jutro, a właściwie dzisiaj...
OdpowiedzUsuńHm... To było... jest... właściwie chyba na zawsze pozostanie niesamowite. Teraz dopiero zdałem sobie sprawę z paru faktów odnośnie ludzkiej kreatywności. Sam odcinek jest absolutnie zniewalający. Podziwiam autora za pomysł... Tak na prawdę czuję osobistą zazdrość za coś tak spektakularnego, ale przecież można to uznać za podziw.
OdpowiedzUsuńMuszę niestety powiedzieć, że moja opinia o tym dziele została zbudowana na czterech głównych czynnikach: Twilight Sparkle, Rainbow Dash, motywie "Back to the future" i najważniejszym - mojej Bogini - Pinkie Pie. Reszta stanowi dla mnie tylko dopełnienie całości. Chciałbym czuć to samo do wszystkich elementów ale zwyczajnie nie jestem w stanie.
Oczywiście w żadnym stopniu nie zmienia to faktu, iż odcinek uważam za absolutnie arcydzieło.
A ja powtórzę to co napisałem prawie wszędzie, pytany o podsumowanie... "lol wut?"
OdpowiedzUsuńTen epizod spowodował u mnie prawdziwy śmiech, szczególnie że Lenich szalał jeszcze bardziej niż ja podczas oglądania xD
Poza tym podobał mi się Q/A z twórcami na streamie, gdzie zapowiedzieli, że po takim wyzwaniu gotowi są zrobić nie następny odcinek, a całą serię! (Pożyjemy zobaczymy~)
Będę musiał to chyba obejrzeć na jutro na spokojnie, by móc to uczciwie skrytykować...
PS: Mere wisisz mi bonus za dyżur nocny~
Czas na krytykę~
UsuńRainbow przedstawiona została według mnie jako kucyk conajmniej lekko opóźniony. "Nie dotykaj tego, to może być niebezpieczne", co robi Rainbow? Wypija od razu całość. Poza tym to machanie kopytkiem nad głową Twilight podczas eksperymentu... Widzimy tu wizję Rainbow z 1 sezonu, której bardziej zależy na szybkości i marzeniu niż na przyjaciołach. Sądzę, że obecna Rainbow z 2 i 3 sezonu nie zachowałaby się tak.
Poza tym MandoPony odwalił naprawdę kawał dobrej roboty przy muzyce, jednak jako że nie miał doświadczenia w robieniu właśnie takich instrumentali do filmu, widać dość sporo niedociągnięć.
Kolejnym minusem jest bardzo niska ilość dialogów oraz lekkie niedociągnięcia voice aktorek.
Plusem na pewno jest całe mnóstwo odniesień do internetu, memów itp. Ale w sumie należało się tego spodziewać po tym, że odcinek jest od fanów dla fanów, więc nie mają odgórnych ograniczeń.
Ogólnie: mimo niedopracoowania odcinek podobał mi się i uważam go za jeden z lepszych w prównaniu do całej serii.
Ten odcinek powstawał rok, dude...
Usuńale liczyłeś zbieranie ekipy... może jak się sprężą, i będą chcieli robić, to w tym roku by mógł wyjść następny
UsuńWielki plus dla autorów za bardzo dobrze dobrane głosy oraz za piękną animację. Moim zdaniem mogło by być trochę więcej dialogów ale i tak odcinek dostaje ode mnie 10/10
OdpowiedzUsuńTen dzień na zawsze pozostanie w naszej pamięci albowiem to dzisiaj fandom pokazał jaki jest kreatywny i na co go stać!
OdpowiedzUsuńTo było piękne! Czegoś takiego się w życiu nie spodziewałem. ;D
OdpowiedzUsuńSzczeże? To mi tak sobie sie podobał. A jak Dash trafiła do innej kreskówki to całkiem nie zgięło i do teraz nie mogę wstać. Odcinek nie był lepszy od Snowdrop, ale tak mi się pewnie wydaje dlatego że nie lubię Rainbow. Ale sam pomysł i jego realizacja zrobiły na mnie wrażenie. Głosy postaci nie różniły się wiele od tych z serialu i za to plusik. tak... Ten film odrobił prace domową na 4+
OdpowiedzUsuńA tak się epicko zapowiadał...
Usuń4+ to doba ocena...
UsuńMagiczne mikstury, złowrogi troll face w chmurze dymu, skok Felixa, Ponyville jako miasteczko do testów atomowych i crossover z inną kreskówką. No i Pinkie. Dodać do tego jeszcze kapitalną animacje i: Czego chcieć więcej przed Wielkanocnym śniadaniem? Odcinek kozak.
OdpowiedzUsuńNo i Blue na końcu dobił :D Pozdro.
Łapcie wersje z napisami (jakby któryś z szanownych panów administratorów zechciał dodać to do głównego posta, to ja nie mam nic przeciwko)
OdpowiedzUsuńhttp://www.youtube.com/watch?v=A3lRO70QyIM
Animacja może nie była na poziomie serialu, ale i tak była świetna. To, co najbardziej mi sie podobało, to wszechobecne nawiązania, no i zderzenie światów kreskówkowych, genialny pomysł, wyszli po za wszelkie ramy w tym momencie. Moja ulubiona scena to Pinkie stojąca u bram Flasha xD
OdpowiedzUsuńTen koniec, Oh god xD
OdpowiedzUsuńFalout Equestria: Geneza
OdpowiedzUsuńWiemy już, kto odpalił pierwszy megaczar!
Odcinek wymiata.
Ehhh zrobiliscie mi smaka na ten filmik tymi komentarzami, a ja moge go obejrzeć dopiero jutro!!! W dodatku muszę uspokoić zszargane nerwy po L... Lunar... *rzyg*
OdpowiedzUsuńnie wspominaj...
UsuńPowiem krótko - jak na projekt całkowicie fanowski, to było świetnie.
OdpowiedzUsuńPrzede wszystkim, szacunek dla twórców, zarówno za pomysł, jak i wykonanie.
Animacja może nie dorównująca do końca tej z serialu, ale i tak pierwszorzędna. Dobre gagi, z których spora część nawiązywała też do fandomu (czego można było się spodziewać). Śmiałem się częściej i mocniej niż podczas niejednego "normalnego" odcinka. Twilight wygrywa konkurs na najlepszą minę. Pinkie miażdży i jak zwykle kradnie show. Do muzyki także nie ma się jak doczepić, była po prostu na dobrym poziomie, a kawałek z napisów końcowych to mi strasznie przypadł do gustu.
Skoro przy tym jesteśmy: David Larsen ft. Mandopony - Double Rainboom. Polecam.
Minusy... sceny z Derpy. Nie, żeby mi się nie podobała, ale liczyłem na to, że twórcy wkleją Derpy jako standardową "znajdźke", jak to miało miejsce zwykle w serialu. Było też troszkę za mało kwestii.
[SPOILER ALERT]
Motyw Atomówek... Luno, jakie to było dziwne. Pomieszanie z poplątaniem podniesione do potęgi trzeciej. Z jednej strony było to naprawdę dobre, zaskakujące, ale z drugiej... po prostu nie pasowało.
Odcinek ten mogę spokojnie uznać za jeden z najlepszych z całej serii MLP, choć jest fanowski. Motyw innych bajek naprawdę mi się spodobał, a jak zobaczyłem Johny'ego Bravo to po prostu padłem :D No i te nawiązania... ktoś jeszcze widział jakąś twarz w księżycu, gdy RD była w kosmosie?
OdpowiedzUsuńNie widzę zastrzeżeń co do muzyki, głosy są świetnie dopasowane do kucyków, a animacja dorównuje oryginalnej. Jedyne co mi się rzuciło w oczy to to, że akcja dzieje się tak jakby wolniej niż w standardowym odcinku MLP. Moze właśnie dlatego, zamiast 20-25 minut, mamy 30 minutowy odcinek?
W każdym razie - moja wielka wiara w ten fandom wzrasta za każdym razem, gdy dzieją się tak wspaniałe rzeczy.
Odcinek, mimo pewnych niedociągnięć w animacji i udźwiękowieniu, był naprawdę wysokiej jakości. Brawa należą się szczególnie za świetną fabułę. Prawdopodobnie, to właśnie takie odcinki fanowskie będą jedynym ratunkiem dla fandomu, po zakończeniu czwartej generacji.
OdpowiedzUsuńDla mnie odcinek słaby i to bardzo. Animacja stoi na przyzwoitym poziomie (jakieś 7/10, nie ma szans z animacją od "Picture Perfect"), ale fabularnie to jest dno. Te atomówki później były po prostu żałosne. Za dużo nawiązań do fandomu upychanych na siłę i oklepanych motywów.
OdpowiedzUsuń4/10 maksymalnie. Jedyne co jest wspaniałe to fakt, że jest to pierwszy w pełni stworzony przez fanów odcinek. Nic poza tym.
Fabuły to w tym wiele nie uświadczysz... na pół godziny to trochę mało.
OdpowiedzUsuńZdecydowanie nie podobał mi się crossover. Gdy zobaczyłem te ślady myślałem, że zobaczę za chwilę DeLorieana i będzie to krzyżówka z czymś dobrym i fajnym. A tu bryndza. Całość polegała na bezsensownej przemocy. Żenua. Poszli po łatwiźnie. Jako osobnik wychowany na bajkach rodzimych, narodów bratnich w komunizmie i innych, nie gloryfikujących przemocy, jestem zawiedziony.
Animacja niczego sobie, wydaję mi się, że głosy czasami były słabo zsynchronizowane z ustami
Całość postrzegam bardziej jako przydługi prezentator umiejętności niż odcinek, ale ocena i tak pozytywna: 7/10
UWAGA, PONIŻSZA OPINIA MOŻE ZAWIERAĆ DUŻE ILOŚCI SPOILERÓW
OdpowiedzUsuńŁoooooł.
TO JEST GENIALNE! Spodobało mi się bardziej niż powinno. Było tyle nawiązań do innych kreskówek (większość z Hub), do naszego fandomu (gdzieś mignął mi się Dusty, Rainbow grająca w Fighting is Magic) i w ogóle do wszystkiego (Back to the Future i chyba Companion Cube, jeśli się nie przeoczyłem). Animacja jest niezła, gorsza niż serialowa (ofkoz), ale i tak jest świetna. Głosy też były świetne, nawet podobne do serialowych i nie było słychać, żadnych szumów, szelestów, świszczeń itd. Ogólnie wykonanie nie wali po gałach i nie odstrasza od oglądania. Fabuła ujdzie, nie jest oklepana, i w sumie ciężko się domyślić co się stanie za chwilę. Nawet Derpy była. Mam nadzieję, że ludzie za to odpowiedzialni zrobią kiedyś następny odcinek, bo naprawdę mi się spodobało.
Epic
OdpowiedzUsuńTo było świetne.
OdpowiedzUsuńAnimacja na naprawdę wysokim poziomie, dużo nawiązania do fandomu, ciekawy pomysł.
Mi się bardzo podobało i z przyjemnością zapiszę ten odcinek i pokażę rodzinie.
Opinii negatywnych jest mało, jednak czytając niektóre, mam wrażenie, że albo to ja jestem ugodowy, albo niektórym po prostu ciężko dogodzić.
Jestem oczarowana! ^_^ Moim zdaniem odcinek był świetny, Pinkie rozwaliła system, muzyka wspaniała i animacja na wysokim poziomie. Było kilka rzeczy, które mnie denerwowało np. motyw z atomówkami był zbyt długi, kuce czasami robiły dziwne miny, albo wyglądały jakby latały nad ziemią gdy chodziły, no i oczywiście było za mało PP. Za to głosy były dobrane bardzo dobrze.
OdpowiedzUsuńMomentami zapominałam, że odcinek jest stworzony przez fanów! Chcę więcej! ^_^
Oj, ale czas szybko zleciał :D. Cieszę się, że mogę już obejrzeć ten długo wyczekiwany fanmade, ciekawi mnie co spowodowało te podsumowanie...
OdpowiedzUsuńDobra, jestem na świeżo po odcinku i mogę się podzielić opinią. Otóż animacyjnie odcinek na kolana mnie nie powalił i Pan JanAnimations tworzy lepsze animacje kucykowe. Mogło wyglądać to lepiej, ale może miałem zbyt duże oczekiwania. Najprościej wyliczyć plusy i minusy więc tak zrobię:
OdpowiedzUsuń+ sekwencje z uproszczonymi kucykami (wiecie o co mi chodzi:P) było zrobione naprawdę fajnie i przyjemnie się patrzyło.
+ ATOMÓWKI! No i część dziejąca się w świecie Atomówek zdecydowanie lepiej wyglądała niż część kucykowa
++++++ BAJKA!!! Megaplusy za nią:)
+ ładna rozpierducha po Double Rainboom. Przypomniał mi się "September" Living Tombstone'a.
+ Dobry voice acting Atomówek (Bajka <3) oraz RD.
+ Napisy końcowe - świetne, jedna z lepszych części odcinka.
+ Subtelne nawiązania - np. skrzyżowanie w świecie Atomówek ulic Faust i McCraken:P
+ Bloo w świecie MLP? Kupuję w ciemno:P Takiej rozpierduchy w postaci Bloo + Pinkie nie byłoby w żadnym uniwersum:P
+ Niektóre riffy gitarowe były fajne
+ Za dźwięk Double Rainboom
+ za gadającego psa:)
A teraz MINUSY:
- Za długie sekwencje pomiędzy dialogami, i to jest OGROMNY MINUS, bo przez to między niektórymi kwestiami bohaterek były np 2-sekundowe przerwy, co skutkuje tym, że dialogi stają się sztuczne. Also wydłużanie animacji na siłę, żeby było dłużej, a odcinek możnaby było zmieścić spokojnie w 20-22 minuty. Przykłady? - Za długa sekwencja Szkutalu, Za długa sekwencja lotu RD i przez to straciła na dynamice itp, itd.
-------- - OGROMNY MINUS za dobór VA Pinkie Pie. Nienawidzę BreeFaith podkładającej Pinkie, ponieważ wiem, że jest mnóstwo innych VA które robią to o niebo lepiej, lecz nie wiem, czemu BreeFaith jest tak lansowana przez fandom i wpychana na siłę do wszelkich kucykowych fanprojektów. Jest za głośna, zbyt piskliwa i nie rozumie postaci.
- Niektóre nawiązania niepotrzebne jak Derpy+Doctor
- Trollface - psuł klimat i odcinek obył by się bez nie go
- Muzyka w sumie pomijając kilka fragmentów była taka sobie, chociaż na napisach końcowych jest fajna:)
- Za to, że zniszczyli Derpy muffina:(
- za Szkutalu - Kurczak - srsly? To jeszcze nie zrobiło się nudne?
- za błąd logiczny który wytknął Chester - Twi w chwilkę walnęła se taki sam eliksir nad którym wcześniej pracowała przez lata...
I w sumie to tyle chyba:) Odcinek sympatyczny, ale bez rewelacji i nie ma się co równać do odcinków oficjalnych. Co nie zmienia faktu, że to pierwszy taki fanprojekt i jedna z lepszych kucykowych animacji w historii fandomu i to jest pozytywne i to trzeba ocenić. Oby więcej twórców tworzyło podobne rzeczy, a będzie fajnie:) Ode mnie takie 8+/10 ( Podbiłem ocenę za Atomówki, zwłaszcza Bajkę:) i za napisy końcowe)
No dobra, napaplałem w pierwszym poście, to i pora na porządną ocenę.
OdpowiedzUsuńNa początku chciałbym pogratulować dla Zacharego Richa za zebranie drużyny, która była zdolna się dogadać i stworzyć ten odcinek, zwłaszcza, że nikogo z tej drużyny wcześniej nie ogarniałem. No ale do rzeczy:
Ze strony graficznej nie mam zbyt wiele uwag. W niektórych momentach ruchy wyglądały dość nienaturalnie (chociażby Rainbow Dash w kosmosie powinna używać swoich skrzydeł, żeby nie spaść). Animacja stoi na bardzo dobrym poziomie, jednak ustępuje zarówno oryginalnej serii, jak i dla "Snowdrop". Podobała mi się "zatomówkowana" wersja Rainbow, bardzo pasowała to tamtego świata. Stylowo przypominała mi trochę kreskę twórcy tego obrazka.
Niestety przejście między światami było strasznie niedokończone. Po prostu biel i kilka renderów z różnych kreskówek. Co do wersji chibi mam mieszane uczucia. Niby coś nowego, ale to trochę za duże zapożyczenie z Japonii, a mimo wszystko MLP jest produkcją amerykańską.
Pomimo tego, że od dawna nie oglądałem Atomówek, to mi się wydaje, że świat został odwzorowany doskonale. Jedynie nie jetem pewien co do tego potwora... Nie przypominam go sobie jakoś. Czy on powinien tak wyglądać?
Ścieżka dźwiękowa pasuje idealnie. Bardzo mnie to cieszy, że zespół nie po i nie dodał dźwięków z oryginała. Nigdy wcześniej nie słyszałem żadnych utworów od grupy dźwiękowców, więc tym bardziej zadziwił mnie wysoki poziom. W sumie to żadnych uwag nie mam.
Z Dubbingiem również nie ma się zbytnio czego uczepić. Nie było pogłosu, ani dramatycznego dopasowania do obrazu. Całe szczęście, że dubbingowców rzeczywiście wybierano według głosów, zamiast jakichś niezrozumiałych układów (a takie coś się już zdarzało). Raz tylko kaszlnięcie Twilight zabrzmiało trochę dziwnie, ale w sumie to już nie zmieni mojej oceny.
Część II
OdpowiedzUsuńNo i fabuła... Nie mam pojęcia co powiedzieć. Niby fajnie, ale jest mały niesmak, który mi towarzyszył również przy "Apocalypto" (Posiadanie olbrzymich możliwości co do pokazania kultury Majów, tak dzikiej dla nas, przeradza się w zwykłą ucieczkę przez dżunglę. Ciekawie to wyglądało, ale mam uczucie, że masa pomysłów została zmarnowana).
Co innego trailer sugerował, a co innego wyszło. I to w sumie na plus. Lubię być zaskakiwany.
Trochę denerwujący jest brak logiki i dziury w fabule. Dajmy na to jedną z ostatnich scen. Najpierw jest ukazany obraz zniszczenia w Ponyville. Dash chce wezwać Spika do pomocy i nagle wszystko wraca do normy. Kompletnie nie wiadomo co do tego się przyczyniło. Do tego ta logika... Widzi, że z probówki wyłazi dum z mrocznym trollfacem, ale to i tak jej nie przeszkadza w wypiciu całości za raz. Do tego tak jakby straciła soją "supermoc" po przejściu do innego świata...
Jak dla mnie było zbyt dużo odwołań do fandomu. No jasne, stworzone przez fanów, dla fanów, ale jednak wwalenie w jedną minutę wszystkich możliwych pomysłów to trochę przesada, jednak powinni coś dać od siebie. Coś, co byłoby tak mocno zapamiętane, jak chociażby Ditzy Doo.
Na pochwałę zasługuje również poczucie humoru twórców. Wątek z latającą Scoot był genialny. Jednak ten powtórny atak na tego potwora to chyba już niepotrzebna przemoc... No jasne, Atomówki opierają się głównie na argumencie siły, zamiast siły argumentów reprezentowaną przez MLP, ale ogólnie scena dość nieprzyjemna.
No i sam pomysł z przeniesieniem do świata Atomówek mi się podobał, ale spodziewałem się czegoś więcej. Myślałem raczej o częstszej podróży między światami. Grupa Zacharego trochę nas oszukała, bowiem nie jest to odcinek z MLP, a Crossover kuców z Atomówkami i to prawie na takim samym poziomie.
No i scena ratunku Rainbow... jakaś ona chyba zrobiona na szybko, bo spodziewałem się jakiegoś bardziej spektakularnego rozwiązania, niż bramę czasoprzestrzenną.
Czyli ogólnie:
-Grafika: 11/15
-Udźwiękowienie: 15/15 (co tu mówić? Niby amatorzy, a tak świetnie się spisali)
-Fabuła: 9/15 (o niebo lepsza niż u "Snowdrop", jednak szkoda tych zmarnowanych możliwości, dziur i nonsensów)
-Ogólna ocena: 12/15
Może i nie było tak doskonale, jak się spodziewałem przed premierą, ale to i tak jest dobry wynik.
W tym miesiącu tylko 2 video będą się liczyć w rankingu "Top ten pony videos". I z tej dwójki stawiam jednak na "Double Rainboom", bo już samo hasło o pierwszym fanowskim odcinku ustala wynik na jego korzyść.
To było... fajowe!
OdpowiedzUsuńNa blogu wypowiem się krótko, na błędy w animacji oraz dłużyzny jestem wyjątkowo odporny, toteż animację uważam za świetną i nawet mi się podobał ten zbiór scen rodzajowych podczas "rozpędzania się" Dash.
OdpowiedzUsuńTylko jakoś voice acting Rainbow mi nie pasował... czułem różnice w stosunku do oryginału.
Ale i tak odcinek coraz bardziej mnie porywał i porywał, aż wszytko "usiadło" na Atomówkach, to już kwestia gustu, ci je znali to im się spodobało ja go nie znałem to jakoś to przełknąłem... z trudem... osobiście wolałbym jakiś alternatywny świat kucykowy czy jakoś tak.
Ale zniszczone Ponyville i double rainbom wyglądają świetnie, byłoby 94% ale za te atomówki jest najwyżej 60%