Zagraniczne perełki III: wydanie 2 in 1 + KONKURS
Edit: zmiana czasu trwania konkursu.
Hej! Po krótkiej przerwie wracamy z tą dobrze znaną wam serią postów. A dzisiaj receznje dwóch krótkich fików oraz coś, co może was zainteresować - konkurs na najlepszą recenzję z dość (mam nadzieję) ciekawą nagrodą. Zapraszam.
Ravenspire
layoutem, przyjęło, czas na kolejną recenzję, opisującą warty przeczytania kawałek.
Po mierzeniu się z kolosem, jakim jest „fallout:equestria” czas na rzecz decydowanie mniejszego
kalibru, ale wciąż ciekawego i wartego zapoznania.
Ravenspire, to tak się owy fanfic nazywa, to krótkie, 7 rozdziałowe opowiadanie, poruszające takie
tematy jak podążanie za idolami, nieuniknioność losu, czy oddanie wyznawanym wartościom. Wbrew
tej liście, w opowiadaniu nie brakuje jednak humoru.
Część z bronies zapewne kojarzy uniwersum warhammera, świat, a właściwie 2 [ fantastyczny i
futurystyczno-fantastyczny, znany jako warhammer 40. 000] jaki wykreowała brytyjska firma games
workshop. W przeciwieństwie do innych [ by wymienić tytuły takie jak „friendship is sanctioned”,
czy „ponyhammera” ] crossoverów kuców z war-młotkiem, nie ma tu po prostu wejścia jednego
świata w drugi, czy podmiany elementów w tego uniwersum na ich FIM –owe odpowiedniki [
np. Celestia jak Bóg-Imperator, Luna/NM jako Horus i td. ], ale bardziej subtelne zapożyczenie, a
mianowicie wplecenie w akcję 4 bogów chaosu.
| Okładka fanfica na FimFiction |
ogromna wieża, starsza nawet od władającej krainą Celestii. Twilight dowiadując się o niej, nie może
oczywiście powstrzymać ciekawości i razem z resztą Mane 6 wyprawia się by poznać sekrety, jakie
kryje starożytny budynek. Zwiedzanie kończy się nie tylko odkryciem niesamowitej magii, jaka kryje
się w budynku, ale i jego nader interesującego rezydenta, tajemniczej istoty nie z tego świata, która
przedstawia się, jako „tkacz losu”.
Potem zaś akcja nabiera tępa. Jako, że fanfic jest umiejscowiony na przełomie 1 i 2 sezonu,
bohaterkom przyjdzie więc uczestniczyć w kanonicznych wydarzeniach z serialu – na przykład wielkiej
gali, choć udział wyżej wspomnianego rezydenta wieży nieco skomplikuje całą sytuację, jednocześnie
w całkiem zabawny sposób pokazując serialowe wydarzenia, i wyjaśniając je, w nieco drwiący sposób.
A potem…cóż, by nie spolerować za dużo, powiem tylko, że pojawi się i Discord i tym razem na
wybuchowych szklankach się nie skończy.
Jeśli za coś chciałbym to opowiadanie pochwalić, to z jednej strony właśnie humor, z drugiej, jako
nieskrywanemu miłośnikowi warhammera – niecodzienne podejście do przedstawienia bogów
chaosu. Humor pozwala przystępnie przedstawić poruszane zagadnienia, umila lekturę, i generalnie
pasuje to prezentowanej fabuły. Nie zabrakło też nawiązań choćby do internetowych memów
powiązanych z warhammerem [CREEEED!!!!].
Druga rzecz, o jakiej już wspomniałem to właśnie sposób, w jaki 4 przedstawicieli niszczycielskich
mocy zostaje przedstawiona. Ci obeznani z warhammerem kojarzą chaos i jego bogów jak
personifikacje i uosobienia zła – potworne istoty zrodzone z najgorszych pragnień i lęków ludzkości
– rządzy krwi, strachu przed śmiercią, pożądania i chęci manipulacji. Tutaj zaś, zachowując swój
charakter i zasady, są przedstawieni z zdecydowanie bardziej „ludzkiej” strony, co dla mniej jest
ciekawą odmianą od standardu. Trochę jak z pustkowiami z komputerowego fallouta i F:E. Niby coś
zupełnie innego, ale wciąż da się rozpoznać czarującego ducha orgiału.
Oczywiście opowiadanie nie jest pozbawione pewnych wad – jest dość krótkie, a nie każdemu
musi się spodobać, że pod koniec fabuła bierze bardziej poważny kurs, i nieco koliduje z klimatem
wcześniejszych rozdziałów.
Tym niemniej – mi osobiście Ravenspire czytało się bardzo przyjemnie. Nie jest to najlepsze
opowiadanie świata, ale dla kogoś, kto lubi swiat warhammera, bądź nieco nieszablonowe
crossovery, nada się w sam raz. Ja ze swojej strony daję mu przyzwoite 7+/10. Więc jeśli ktoś
pragnąłby się zapoznać – zapraszam:
http://www.fimfiction.net/story/7479/Ravenspire
~IronBone
Pinkie Watches Paint Dry
Witajcie w najgorszej rzeczy, jaka was spotka w życiu, czyli w mojej recenzji. Dalsze czytanie zalecane jest tylko osobom naprawdę odpornym na... w sumie nie wiem na co, więc pomińmy ostrzeżenia i przejdźmy do samego fica...
Jest on naprawdę ciekawym utworem, mimo że liczy tylko 2500 słów (i muszę się pilnować, by się nie rozpisać, bo zaraz stworzę recenzję dłuższą od fanfica xD). Momentami przechodzi wręcz w krótką rozprawkę filozoficzną na temat... farby, którą zapamięta się na bardzo długo. A wszystko to zawdzięczamy zakładowi między autorką, a jej znajomym, który stwierdził, że nie da się zrobić o czymś takim dobrego fanfica. Jak się okaże, nie miał racji. (Ciekawe co wygrała autorka....)
Pinkie Watches Paint Dry zaczyna się chyba najgłupszym zdaniem z możliwych: "The room had been orange, and now it was not.", lecz już w trakcie czytania zrozumiemy, że AbsoluteAnonymous (takim nickiem operuje autorka fanfica) nie mogła tego lepiej zacząć. Tylko ono potrafi tak prosto, a zarówno dokładnie opisać cały tok rozmyślań Pinkie Pie.
No właśnie - Pinkie. To ona jest głównym bohaterem tego opowiadania (jakby ktoś się nie domyślił po tytule...) i muszę przyznać, że autorowi udało się zobrazować ją i jej myśli w sposób naprawdę bliski ideałowi. Jestem prawie pewien, że ta serialowa Pinkie mogłaby znaleźć się w dokładnie tej samej sytuacji i podejść do niej w ten sam sposób. Może to dlatego, że to jedyny tak randomowy kucyk w znanym nam uniwesum, że zdołałby zastanawiać się nad istotą ścian i farby, a może to zasługa geniuszu pisarki. To już ocenicie sami, jeśli zdecydujecie się przeczytać ten utwór.
W ficu, oprócz głównej bohaterki występują też dwa inne kuce z mane6 - Twillight Sparkle i Rainbow Dash. Mimo, że nie odgrywają one żadnej znaczącej roli, to są potrzebne, aby uzupełnić absurd tej sytuacji i pozwalają nadać temu opowiadaniu także tag [comedy].
| Krótka recenzja, więc dodam obrazek dla zapełnienia miejsca |
Dobra. Zostawmy już samą fabułę i postacie. Jak mogę jeszcze inaczej zachwalić to opowiadanie? Zacznijmy od tego, że o ile pamiętam dostało aż pięć gwiazdek na Equestria Daily w zbiorze najlepszych fanficów. Kolejnym argumentem zmuszającym was do przeczytania tego fica może być to, że na FimFiction oceny pozytywne to ponad 98% wszystkich ocen tego opowiadania (dla porównania: Past Sins - 95%, Upheaval - też 98%).
To są właśnie powódy, przez który jestem gotowy wystawić temu ficowi 9/10 i polecić każdemu, kto umie angielski, na tyle by zrozumieć większość tekstu i ma chwilę czasu na przemyślenia, po przeczytaniu tego dzieła.
http://www.fimfiction.net/story/22329/Pinkie-Watches-Paint-Dry
Istnieje też kilkanaście readingów tego fanfica, poniżej wymieniam dwa, które w jakiś sposób zasługują na wyróżnienie:
- MicTheMicrophone (bardzo dobry reading)- http://www.youtube.com/watch?v=b51-2szSp40
- AbsoluteAnonymous (autorka)- http://www.youtube.com/watch?v=txJzEt7ZWwI
I uprzedzając komentarze, które na pewno by się pojawiły: tak, możliwe, że lekko przesadzam w zachwalaniu tego fica, ale jest to moja opinia i mam do niej prawo, a nie każdy musi się z nią zgadzać.
Ostrzegałem, że nie umiem pisać recenzji fanficów ._.
~rozrabiaka
KONKRUS!
Z okazji powrotu tego cyklu mam dla was niespodziankę. Konkurs na najlepszą recenzję! Na czym on polega? Na napisaniu recenzji (odkrywcze, prawda?) jakiegoś znanego wam zagranicznego fanfica.
TERMIN - 4 listopad 2012*
Termin zostaje wydłużony do 9 listopada.
Termin zostaje wydłużony do 9 listopada.
Ilość stron - dowolna. Pamiętajcie jednak, że najlepsza recenzja, to ta która najbardziej skłania do przeczytania danego opowiadania, a nie ta która jest najdłuższa, czy najkrótsza.
W skład Jury wejdzie 4-5 osób, ale kto tam był - dowiecie się dopiero po konkursie
A! Byłbym zapomniał! Jest konkurs to musi i być nagroda! A co lepiej pasuje na nagrodę za recenzję zagranicznego fanfica, niż zagraniczny fanfic? Zwycięzca dostanie więc wydrukowane (w oryginale) i oprawione całe (!!!) Past Sins (Dzięki Iceberg!)**. Dodatkowo, wszystkie przesłane prace będą publikowane
Prace wysyłamy na e-mail: szymonmel@gmail.com
(jeśli ktoś wyśle na blogowego, to też przyjmę, ale wolałbym mieć wszystkie w jednym miejscu)
Co jeszcze? Aha, nie, niestety nie dopuszczam recenzji clopficów. Taka polityka bloga i tego zamierzam się trzymać. Jeśli macie jakieś inne pytania, to napiszcie je w komentarzach, lub wyślijcie e-maila.
* zastrzegam sobie prawo, do wydłużenia podanego terminu.
** Jeśli ktoś chce się dorzucić do nagród, to zapraszam. Były już takie przypadki.
** Jeśli ktoś chce się dorzucić do nagród, to zapraszam. Były już takie przypadki.
Wcześniejsze perełki:
III - "Ravenspire" & "Pinkie Watches Paint Dry"


szkoda że tego o Pinkie nie ma przetłumaczonego bo bym se poczytał.
OdpowiedzUsuńPo to jest właśnie seria o "zagranicznych perełkach" by zareklamować coś, co jest znane za granicą, za to już w Polsce - niekoniecznie.
UsuńI nie przejmowałbym się na twoim miejscu językiem. Nigdy się go nie nauczysz, jeśli nie będziesz podejmować wyzwań takich jak przeczytanie tego fanfica. Szczególnie, że o ile pamiętam nie był on zbyt trudny do zrozumienia.
Hmm... ja mogę dorzucić specyficzną nagrodę. Jeśli recenzja tekstu naprawdę mnie zachęci, mogę podjąć się jego tłumaczenia na polski (oczywiście w miarę krótkiego, bądźmy rozsądni).
OdpowiedzUsuńZałożę się że jednym z jurorów będzie Kesseg.
OdpowiedzUsuńA propos "Past Sins", kiedy wejdą ostatnie rozdziały tego fica?
OdpowiedzUsuńhttp://www.youtube.com/watch?v=t96D8Rw5dK4
UsuńA tak na serio, to nie potrafię określić terminu, ale za to oprócz normalnych, ostatnich rozdziałów fanfika dostaniecie również coś więcej.
O, "konkrus" ;)
OdpowiedzUsuńMogą być recenzje ficków typu "Light Grimdark"?
OdpowiedzUsuńOsobiście nie mam nic przeciwko, ale jak podejdą do tego inni jurorzy, to nie mogę obiecać...
UsuńW tekście jak byk stoi, że nie dopuszcza się tylko clopfików, więc wszystko inne jest dopuszczalne.
UsuńOk, napisane :) Może te fiki, które opisałem( 2, połączone ze sobą) nie są jakieś super znane, ale mi osobiście się podobają :D
OdpowiedzUsuńDla takiej nagrody warto troszke pomęczyć klawiaturkę.
A te prace to mają być wysylane jako .rar czy linki do google docs czy po prostu pliki z worda moga być?
Mi naprawdę wszystko jedno. Wszystkie te formy się u mnie otworzą, podejrzewam że u reszty tez, a recenzja, jeśli zostanie opublikowana, to wejdzie bezpośrednio na bloggera, więc nie ma to większego znaczenia.
UsuńA takie pytanko: czy moja recenzja jest npisana tak beznadziejnie jak mój MLFcowy ff?
UsuńDobra, tzreba by coś napisać.
OdpowiedzUsuńalbo napiszę dwie recenzje, bo nie mam talentu do pisania długich wywodów.
Poświęciłem na ten tekst trzy rzuty okiem. Dosłownie. A i tak to wystarczyło, by zauważyć "fallout:equestria", "tępa" i "konkrus".
OdpowiedzUsuńWięcej rzutów okiem nie będzie.
Cóż, niestety muszę posmęcić.
OdpowiedzUsuńNa sam początek radziłbym spojrzeć na stan polskich FF. Jest ich co prawda dużo i są zróżnicowane, jednak zainteresowanie nimi jest... różne. Trudno mi powiedzieć ile osób je czyta, jednak po stanie komentarzy (zwłaszcza aktualizacji) śmiem twierdzić, że ta liczba mogłaby wzrosnąć. Z drugiej strony mamy właśnie inicjatywy jak "Zagraniczne Perełki". Nie zrozumcie mnie źle, to jest bardzo dobry pomysł. Ale czemu nie ma czegoś takiego, tylko z polskimi opowiadaniami? Wystarczy spojrzeć do tyłu, gdy fge się dopiero rozwijało. Ile świetnych/dobrych ff zostało po prostu zapomnianych? Zgaduje, że całkiem dużo. Idąc dalej, ff przedstawiane tutaj są w całości po ang. Ilu z użytkowników byłoby w stanie przeczytać je bez problemu? 30% maks.? Dla mnie, zakładanie że polskie ff są bardzo dobrze znane jest po prostu głupie. Czemu nie pisać także o polskiej twórczości? Nie mogę się po prostu powstrzymać przed przytoczeniem cytatu z "Pana Tadeusza"; " Cudze chwalicie, swego nie znacie."
Nie wiem co motywuje recenzentów, ale dla mnie, zachęcenie chociaż 1 osoby do przeczytania rodzimej powieści jest więcej warte niż zainteresowanie 10 obcym. Także dlatego, bo zagraniczne ff mają po prostu szersze grono odbiorców. Powieści pisane po polsku niestety nie muszą się ograniczać.
Aha, oby tylko nie wyszło coś w stylu "Ten FF jest strasznie słaby ale jest polskie więc i tak przysłodzę". Coś takiego mijałoby się zupełnie z celem.
Powstrzymam się od zadania pytania zaczynającego się od słowa ,,kiedy".
OdpowiedzUsuńFajna recenzja, spróbuję przeczytać.
Przecież napisanie ff o farbie i ścianie jest wręcz banalne - wystarczy podnieść kotwicę umysłu i dryfować aż na kraniec świata ;>
OdpowiedzUsuń