OC: Cloudsmare
Imię: Cloudsmare
Płeć: Klacz
Wiek: 25
Rasa: Jednorożec
Miejsce zamieszkania: Manehattan
Płeć: Klacz
Wiek: 25
Rasa: Jednorożec
Miejsce zamieszkania: Manehattan
Charakter: Pyszna, złośliwa, śmiała, czasem okazująca sympatię
Historia:
Cloudsmare, będąc jeszcze źrebakiem, była niesamowicie lubiana. Urodzona w Canterlot, uchodziła za jedną z najsympatyczniejszych kuców i najlepszych uczennic (nie dużo gorszą od Twilight Sparkle). Pomimo wszystko była jednak nieszczęśliwa. Nienawidziła siebie za bycie jednorożcem - od zawsze chciała być pegazem i latać po niebie. Dodatkowo, zazdrość o względy Celestii sprawiły, iż sympatyczna klaczka zaczęła stopniowo gorzknieć.
Swego czasu, gdy była najstarszym kucykiem bez cutie mark, straciła wszystkich przyjaciół - nikt z nią nie rozmawiał. Pewien pegaz (nieznane jest jego imię) wraz z kolegami, postanowił wyciąć jej kawał. Kiedy Cloudsmare wychodziła samotnie ze szkoły, kilka ogierów uniosło ją nad chmury, by upuścić ją do pobliskiego jeziora. Jednak, gdy klaczka spadała, upadła na chmurę. Nie przeniknęła przez nią, jak miała w zwyczaju reszta kucyków bez skrzydeł. Spojrzała na oprawców z wyższością. Okazało się, że jej talentem jest... panowanie nad chmurami! A na jej boku natychmiast pojawił się znaczek, przedstawiający dwukolorową chmurę.
Od tamtego wydarzenia jej serce jest zamknięte dla każdego. Z jednym wyjątkiem - jej jedynym przyjacielem. Jest to szarawo-niebieski ogier-pegaz o złotej grzywie i żółtych oczach. Jest, tak jak Cloudsmare, niewiele wyższy od innych kucyków. Na imię mu Shiny Pen. To on pomógł klaczce dostać się z powrotem na ziemię. Ich kontakt urwał się jednak niestety, gdy Cloudsmare podjęła decyzję o przeprowadzce do Manehattanu.
Po przeprowadzce klaczy zdarzało się, dzięki dużej inteligencji, która pozwoliła jej opanować magię w średnio zaawansowanym stopniu, siać chaos w Manehattanie, chociaż nie był on zbyt wielki - głównie związany z manipulacją pogody. Mimo złej natury, w jej sercu tli się mały płomyk, mający nadzieję na odnalezienie dawno utraconego przyjaciela...
Swego czasu, gdy była najstarszym kucykiem bez cutie mark, straciła wszystkich przyjaciół - nikt z nią nie rozmawiał. Pewien pegaz (nieznane jest jego imię) wraz z kolegami, postanowił wyciąć jej kawał. Kiedy Cloudsmare wychodziła samotnie ze szkoły, kilka ogierów uniosło ją nad chmury, by upuścić ją do pobliskiego jeziora. Jednak, gdy klaczka spadała, upadła na chmurę. Nie przeniknęła przez nią, jak miała w zwyczaju reszta kucyków bez skrzydeł. Spojrzała na oprawców z wyższością. Okazało się, że jej talentem jest... panowanie nad chmurami! A na jej boku natychmiast pojawił się znaczek, przedstawiający dwukolorową chmurę.
Od tamtego wydarzenia jej serce jest zamknięte dla każdego. Z jednym wyjątkiem - jej jedynym przyjacielem. Jest to szarawo-niebieski ogier-pegaz o złotej grzywie i żółtych oczach. Jest, tak jak Cloudsmare, niewiele wyższy od innych kucyków. Na imię mu Shiny Pen. To on pomógł klaczce dostać się z powrotem na ziemię. Ich kontakt urwał się jednak niestety, gdy Cloudsmare podjęła decyzję o przeprowadzce do Manehattanu.
Po przeprowadzce klaczy zdarzało się, dzięki dużej inteligencji, która pozwoliła jej opanować magię w średnio zaawansowanym stopniu, siać chaos w Manehattanie, chociaż nie był on zbyt wielki - głównie związany z manipulacją pogody. Mimo złej natury, w jej sercu tli się mały płomyk, mający nadzieję na odnalezienie dawno utraconego przyjaciela...

Bardzo ciekawe.
OdpowiedzUsuńPostać malowana własnoręcznie?
Troszkę krótkie, ale postać ciekawa :)
OdpowiedzUsuńCiekawe ,ale niewyróżniające się OC. Ma swój potencjał ,tylko żałuje ,że jest takie krótkie ,gdyby je przedłożyć i lepiej sfabularyzować pewnie byłbym zachwycony. Ocena 5/10
OdpowiedzUsuńRzeczywiście ciekawe OC.
UsuńAle nie rozumiem czemu według ciebie się nie wyróżnia ? Według mnie O TO właśnie chodzi w OC-kach aby się nie wyróżniały tym, że jednym pierdnięciem zdmuchuje pół Equestrii. A w tej dziedzinie bądź co bądź trudno o kreatywność. Rzeczywiście wypadałoby przedłużyć OC-ka ale nie przedkładać. Co do fabularyzacji uważam ,że jest absolutnie nie potrzebna, historia jest dobra. W ciekawy sposób ukazano zamknięcie się klaczy.
Więc co do OC jest dobry, ale krótki.
A co do twojego osądu, jest nieco niesprawiedliwy.
Skoro autor zabiera się za pisanie OC ,powinien nadać mu jakieś "piętno ,którym się wyróżni i racja jest tu dosyć ciasne pole manewru ,bo nie mogą wychodzić poza kanony serialu ,ale właśnie fabuła powinna to zmienić. Nie uważam ,że miał to być OP ,bo nie miał ,lecz kreatywne rozplanowanie historii powinno zachęcić czytelnika.
UsuńOC jest ciekawy i jako tako stylistycznie napisany ,ale mnie nie przekonuje. Nadal ocena 5/10.
Do blast: sprawdż GG:P
OdpowiedzUsuńJa jestem zachwycona. Wreszcie jakiś sensowny OC. Na serio bardzo mi się podoba, bo to nie jest OC, najlepszy we wszystkim, jak u większości.
OdpowiedzUsuńJa nie jestem zachwycony(podoba mi się, ale szału nie ma). Opis mógłby być bardziej rozwinięty. Sama historia..może nie jest zbyt przesadzona, ale zajeżdża mi (jak prawie każde) czymś co nazywam "Syndromem Wrót Baldura". Dlaczego w OC zawsze prawie musi być coś w stylu "...jej serce jest zamknięte dla każdego", albo "Mimo złej natury, w jej sercu tli się mały płomyk.." ACH! "Epickość" tych stwierdzeń wali moją głową o monitor. Gdyby historia była dłuższa coś takiego mogłoby nie być wcale widoczne, ale w tak krótkim tekście nie da się tego nie zauważyć...ale ogólnie to mi się podoba, ładnie napisane i ten teges, rysunek ładny, historia w porządku, tylko ta długość (i te teksty ;P)
OdpowiedzUsuńbardzo mi sie podoba. Jednak tez sadze ze tekst za krotki.
OdpowiedzUsuńOC ciekawe... Rysunek widziałem na dev Rainboom.
OdpowiedzUsuńW sumie mi tam się bardzo podoba i nie mam nic do zarzucenia.
Kurczę, ja też chciałam o czymś takim napisać... Tak to jest, jak się zostawia na ostatnią chwilę
OdpowiedzUsuńJest średnio. Widzę parę dziur jak:
OdpowiedzUsuń1) Czemu po prostu nie wyczarowała tych skrzydeł sobie?
2) To, że bardzo długo nie miała znaczka tak ją wyobcowało? Nie przesadzajmy, to nie jest trąd.
3) "kilka ogierów uniosło ją nad chmury" Po co nad chmury aż? Co ona miała, z 5 km. skakać?
I tak dalej. OC za krótkie, ale bez zbędnych smętów. Nie jest ani oryginalny, ani też szary. Powiedziałbym, że solidna, rzemieślnicza robota.
1) Może dlatego, że to jest strasznie trudne. Nawet Twilight mogła wyczarować tylko nietrwałe skrzydła z babiego lata.
Usuń2) Może sama czuła się gorsza i się odsunęła. W końcu Apple Bloom też nie chciała iść na imprezę z powodu braku znaczka. Nie pomagała jej nawet obecność przyjaciółki. Otworzyła się dopiero gdy poznała inne kucyki bez znaczków.
3) To jest faktycznie trochę dziwne. Może "przyprowadzili" dwie chmury na niski poziom nad ziemią i unieśli ja nad chmury :P.
1) Oprócz tego, że trudne, to może zwyczajnie nie znała takiego zaklęcia?
Usuń3) Kervaku, pamiętaj, że w Equestrii to chmury bardzo nisko często latają ;)
1) Autor napisał, że ona nienawidziła tego i najprawdopodobniej dalej tego nie lubi, nic się więc nie zmieniło. "dzięki dużej inteligencji, która pozwoliła jej opanować magię w średnio zaawansowanym stopniu", taki czar nie powinien sprawić jej trudności. Zwłaszcza jeśli zależało jej na tym w takim stopniu, to powinna szukać rozwiązania.
Usuń2) Ludzie prospołeczni rzadko czują się gorsi i wyobcowani.
3) Jeżeli ktoś je tam przesunie :p. Nigdy nie widziałem by w Ponyville chmury same z siebie tak nisko latały.
1) Nawet jeśli super-magicznej Twi sprawiał trudności? Może nie trafiła na to zaklęcie, nigdzie nie napisano, żeby była molem książkowym. A może nawet znalazła je, ale nie była nim usatysfakcjonowana? W końcu te skrzydła były dość delikatne i nie pozwalały na jakiś szczególnie emocjonujący lot.
Usuń2) Nie było ani słowa o tym, by była "prospołeczna" (biorę w cudzysłów, bo wykorzystujesz to słowo w złym znaczeniu - sprawdź w słowniku). Można być sympatycznym i lubianym będąc bardzo wycofanym - patrz Fluttershy.
3) W Equestrii z tego co rozumiem chmury w ogóle nie latają same. Są produkowane w Cloudsdale a potem rozprowadzane przez pegazy. Więc znajdują się tam, gdzie je pegazy zostawią. Więc zazwyczaj niezbyt wysoko ;p
1) A może ona jest transwestytą i żyje tylko po to by zabić i zgwałcić truchła mane 6? Może? Może. Musisz wyrzucić słowo "może" z swojego słownika bo do niczego nie dojdziemy.
Usuń2) Znowu "można". Można być mordercą i być uczuciowym człowiekiem, patrz Raskolnikow. Ale to średnio do siebie pasuje, co nie?
3) Tak, pegazom się nudzi i 90% chmur zostawiają w Ponyville, bo to logiczne, że chmury powinny być blisko ziemi. Ponadto zamiast zostawić je na wysokości, koło Cloudsdale, to lecą specjalnie na dół by je tam położyć. Seems legit.
Po prostu wskazuję, że to czego się przyczepiłeś to nie są dziury logiczne, bo kwestie te mają prawdopodobne wyjaśnienia. Choć oczywiście najlepiej by było, gdyby wypowiedział się autor.
UsuńDalsza dyskusja nie ma chyba sensu, bo się znów zaperzasz i schodzisz zupełnie z tematu.
Zaprosiłbym cię na gg, ale ostatnie zaproszenia zignorowałeś, więc najwidoczniej nie chce ci się ze mną gadać ;p
Jeżeli autor o tych wyjaśnieniach nie wspomniał, i wszystko wskazuje na to, że nie wspomni, to są to dziury logiczne :p. No a czy one są prawdopodobne to nie wiemy, bo ich nie znamy.
UsuńI nie, że nie chcę, tylko nie mam czasu xD. Wieczorem jednak powinienem być, więc chętnie pogadam :].
Bardziej niedoróbki i niedopowiedzenia niż dziury logiczne. Dziura logiczna to coś co jest sprzeczne, niewytłumaczalne lub zupełnie bezsensowne ;)
UsuńI bez stosownego wytłumaczenia (którego tutaj nie ma) to właśnie takie jest :p.
UsuńCharakter - za mało! A kiedy piszesz, że czasem okazuje sympatię to napisz, w jakich okolicznościach.
OdpowiedzUsuńPierwsze dwa zdania sprawiły, że sądziłem, że będzie to typowa Mary Sue, ale na szczęście się pomyliłem.
Jednorożce, które chcą być pegazami... pegazy, które chcą być jednorożcami... Przykład na to, że chcemy tego czego nie mamy a nie doceniamy talentów już posiadanych.
Dalej - motyw Shiny Pena zdecydowanie powinien być rozwinięty. Bo na razie wiemy tylko, że ściągnął ją z chmury i wtedy się zaprzyjaźnili. I to wszystko.
Teraz dwie nieścisłości:
- skoro panuje nad chmurami, to po co jej ratunek? Nie mogła "poprosić" chmury, żeby ją odstawiła na ziemię?
- skoro powoduje chaos na Manehattanie to dlaczego nikt dotąd jej nie złapał i nie ukarał?
Co to tu robi? XD
OdpowiedzUsuńNie no, tak na serio, myślałam, że już nie wrzucą ^^