OC: Distressgloom


Autor: Blogar


Imię: Distressgloom (od słów *distress*- rozpacz i *gloom*- mrok/ciemność)
Płeć: Klacz
Wiek:
ok.30-40 lat
Rasa:
Jednorożec
Znaczek:
Nieodkryty

Rodzice:
Nieznani
Pochodzenie
: Nieznane
Aktualne miejsce zamieszkania:
Biblioteka Twilight 


Charakter: Distressgloom jest dosyć nerwowym kucem. Stara się być miła, co nie zawsze kończy się sukcesem. Ze względu na to, co przeżyła łatwo wytrącić ją z równowagi. Jest mądra, łatwo się uczy i dzięki swojej "odmienności" szybko zdobywa nowych przyjaciół.
Historia: Porzucona została w lesie Everfree. Nie wiadomo, czy porzucili ją tam rodzice, czy może ktoś ją porwał i zostawił na pastwę losu w lesie. Ponieważ była mała i bezbronna stanowiła łatwy do zdobycia łup dla drapieżnych zwierząt. Odgryziono jej dwie nogi: lewą przednią i prawą tylną. Czołgała się po lesie obijając o kamienie, potykając się co chwilę i przewracając na boki. Podrapana przez ostre gałęzie drzew i kolce krzewów straciła nadzieję na ratunek. Ułamał jej się róg, była poobdrapywana, posiniaczona i strasznie pokaleczona. Wychudzona, bo żywiąca się jedynie deptanym przez inne zwierzęta błotem, ukryła się w gąszczu traw. Nie była to jednak najlepsza kryjówka, ponieważ deptały ją tam inne zwierzęta. Jedno ze zwierząt kopnęło ją w oczy i od tamtej pory, płacząc, z oczu zamiast łez leciała jej krew, która niemyta wyschła na jej policzkach.

Po kilku latach spędzonych w Everfree, Distressgloom trafiła do Ponyville. Nie miała swojego CM, ponieważ odizolowana od świata kucyków nie miała o czymś takim pojęcia. Została odrzucona przez inne kucyki ze względu na swój wygląd, była też uważana za changlinga. Twilight obaliła tę teorię, ponieważ Distress nie była zmiennokształtna, nie miała skrzydeł, a jej nogi nie były dziurawe, tylko poobijane. Twilight pomogła nowej koleżance dojść do siebie, dorobiono Distress sztuczną przednią nogę i nowy kucyk szybko zadomowił się w Ponyville.

Komentarze

  1. Tak nieszczęśliwego kuca to chyba jeszcze nie było. Pod względem stylistycznym praca jest dobra, natomiast znacznie gorzej jest pod względem logicznym i fabularnym. Pytania nasuwają się wręcz same:
    Straciła nogi, ale jakimś cudem nie zginęła? Już nie mówię nawet o pożarciu, ale o wykrwawieniu się lub śmierci od zakażenia.
    Żywiąca się błotem? (To tak bzdurne, że aż mnie rozbawiło) To nie lepiej trawą? Wszak to kuc, mimo wszystko.
    Jeśli się ukrywasz to w takim miejscu gdzie nie powinni ciebie znaleźć a tym bardziej ciągle deptać. A od tego kopnięcia to dobrze, że nie straciła wzroku/nie dostała wstrząsu mózgu czy coś.
    Jak udało jej się w tym stanie przeżyć kilka lat w Everfree?!
    Brak CM wynikał raczej z braku szansy na odkrycie talentu, nie zaś z nieświadomości istnienia CM.
    Uznano ją za changlinga? To bardzo źle świadczy o inteligencji kucy z Ponyville.
    Dlaczego dorobiono jej tylko przednią nogę, a nie obie?
    No i skoro zadomowiła się już to mogła się wreszcie umyć (zmyć krew z twarzy na przykład).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm,nie żeby coś ale lubię jak oceniasz OC, bo przynajmniej w prosty sposób wyjaśniasz wszystkie błędy ^^. Mógłbyś oceniać wypracowania mojej klasy :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Wiem, wiem, dużo niedokładności, ale dzięki za komentarze- następnym razem wezmę je pod uwagę. Większość twoich argumentów jest tak dobra, że nie jestem w stanie na nie odpowiedzieć :P Ale większość OC jest zamieszczana po to, żeby autor mógł się czegoś jeszcze poduczyć od komentujących, rzadko natrafiam tutaj na *idealne* OC

      Usuń
    3. Zostałem już ochrzczony "panią od polskiego" FGE a tu widzę, że ta opinia nie jest odosobniona. Dziękuję za pozdrowienia :)

      Nie ma ideałów. Nawet dobre OC nie jest łatwo napisać. Ostatnio mnie kusi, żeby spisać trochę porad dla twórców, żeby wiedzieli czego się trzymać.

      Usuń
    4. Byłoby dobrze,bo mimo 5 z wypracowań to o dobrym OC wiem tyle ile o Drodze Mlecznej (zero,ze względu na mój wiek !) :D

      Usuń
    5. Nie przypominam sobie, żebym deklarował chęć napisania OC, ale może spróbuję, jeśli ma to sprawić radość wszystkim żądnym zemsty autorom ;)

      Hmm, ten pomysł mi się podoba. Czy mogę prosić o jakiś bezpośredni kontakt?

      Usuń
  2. Teraz tylko czekać aż moje OC zostanie w końcu wstawione.

    OdpowiedzUsuń
  3. A tak przy okazji do adminów- dużo dostajecie paczek? I ile trzeba czekać na opublikowanie swojej?

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem dobre OC. Co można powiedzieć o niej? Nie jest to over power bez uzasadnienia i pochodzenia, ani super utalentowany kucyk będący trenerem wonderboltsów /kapitanem z dnia na dzień nie będąc znanym przez nikogo bądź zaginionym cesarzem tadżykistanu/ prorokiem laysów.
    Jest to pokrzywdzona przez los klaczka ( ;{),której naprawdę życie przez jakiś czas nie oszczędzało.
    Jednakże nie wszystko tutaj jest doskonałe. Pod względem logiki praca kuleje.
    -skoro czołgała się to w jaki sposób mogła się potknąć?
    -Straciła obie nogi to jakim cudem przeżyła w tym lesie te kilka lat?
    -Ukryła się w miejscu gdzie deptały ja zwierzęta -_- Noo bardzo dobre miejsce na kryjówkę. Mam rozumieć, że las everfree jest jak Kalkuta w godzinach szczytu?
    -Została zraniona i pobita. Czy to znaczy, ze jakimś trafem jej układ immunologiczny jest na tyle silny aby dał Robię radę z infekcjami?
    -Jedzenie błota? Czyżby w everfree było jakieś błoto z witaminami? Korzenie, jeżyny i mech to jeszcze mogę zrozumieć ale BŁOTO 0_0?
    -Ok, dorobili jej przednia kończynę a kwestia tylnej nogi? Zabrakło im metalu do dorobienia protezy czy co?
    -"Dzięki swojej "odmienności" szybko zdobywa nowych przyjaciół." Ciekawie kucyki odwzajemniają te przyjaźń: wzięcie ją za chengelinga i odsunięcie od siebie.
    Tak swoja drogą skąd kucyki w Ponyville wiedzą jak wygląda chengeling? a skoro wiedzą to czemu ją zaatakowały? Bardziej mi ona przypomina krewną kermita niż podmieńca -_-
    -Na koniec: Zamieszkała z elementem magii. Czemu Twilight nie wyleczyła jej blizn i zadrapań a tym bardziej nie odtworzyła jej kończyn? Przecież znając naszego mola książkowego to w swoim arsenale przetrzymuje zapewne książki pokroju Necronomiconu, " Jak stworzyć świat w 6 dni?"," Jak być losowym" czy " "gdzie to jest?-czyli jak znaleźć klucze i nożyczki, które ciągle znikają"

    OdpowiedzUsuń
  5. Łeech, no przepraszam, ale tak się składa, że nim coś przeczytam, to najpierw patrzę na obrazek... A ilustracja mnie jakoś nie zmotywowała do czytania :/ Yyych czy to jakieś zombi? Wygląda tak, jakby co najmniej przeżyła spotkanie z babeczkami Pinky, albo jakimś cudem uciekła z Rainbow Factory. Tylko jedno słowo mi się ciśnie na usta, gdy ją widzę - Girdmark. Nie, nie przeczytam! Sory...

    OdpowiedzUsuń
  6. śmierć na chorągwi i 3 ćwierci do śmierci. Still better love story, than "Twilight".

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, tak, tak. To jedno z tych forów, gdzie pisząc Still better love story, than Twilight, trzeba pisać Twilight w cudzysłowiu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy chyba nie zrozumiem, czemu ludzie tworzą grimdarki, czy chciażby takie OC do świata tak radosnegi i kolorowego jak equestria... W całym serialu nie widziałem ani kropli krwi, a tu co drógi fanfic to grimdark, a co trzeci art to różnego rodzaju hentai.
    Ale pomijając to, skąd ona znała kucykowy język, skoro od małego żyła w lesie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego bo życie to nie bajka? Gdyby fanfici były jak serial to nikt by je nie czytał. Bajka dla dzieci- ok, mogę oglądać. Powieść dla dzieci- MATKO BOSKA, WEŹCIE TO ODE MNIE.

      Co do OC- rozśmieszyło mnie trochę żywienie się błotem.
      "ukryła się w gąszczu traw. Nie była to jednak najlepsza kryjówka, ponieważ deptały ją tam inne zwierzęta" nie wiem czemu ale to też jest dla mnie zabawne.
      Tak czy inaczej mimo paru błędów logicznych to podoba mi się te OC, dla mnie priorytetem jest niewymuszona oryginalność.

      Usuń
    2. Heh, pojechałeś Clouds Slasher z tym hentajem, ale rzeczywiście co do przemocy, czy samego "blood and gore" zawartego w różnorakich fanfikach i gdzieniegdzie w artach, to masz rację. Żaden to argument mówić, że w bajce MLP:FiM nie widziałem ani kropli krwi. W końcu to serial, której główną grupą docelową są młode dziewczynki i ich rodzice, jak mówi to nasza mądra wikipedia, a to że bajką zainteresowała się cała rzesza bronies i pegasis w różnym wieku na całym świecie, to już efekt uboczny. W bajce dla dzieci, które chodzą do przedszkola nikt nie umieści siekanki ociekającej krwią, a w twórczości fanów sprawa się ma nieco inaczej. Tutaj grupa wiekowa rośnie i to bardzo, dlatego i literatura, czyli fiki są bardziej... nie wiem... dojrzałe? To dobre słowo? Nie, są poprostu bardziej brutalne i smutne, bo jak napisał Kervak: życie to nie bajka. Niektórych drażni po prostu wygląd cukierkowej Equestrii, i dlatego ich prace nie są już takie cudowne i radosne. Zauważyliście jakie tagi przeważają jeśli chodzi o fanfici? Sad, Dark, Girdmark i jeszcze kilka innych, których nazw nie pamiętam, ale też w ten deseń. I rozumiem jeśli ktoś pisze fanfic, w którym jakiś kucyk umrze, zostanie zraniony w bitwie, albo uprawia miłość z drugim kucem. W końcu jesteśmy dorośli (bo jesteśmy, prawda?) i te trzy rzeczy, jak śmierć, rany, czy seks nie są nam obce. Tyle...

      No ale jeszcze nim skończę, to nie myśl, że Clouds Slasher, że skrytykowałem twoją wypowiedź po całej linii. Nie! Podzielam twoje zdanie i szczerze brzydzę się aż takim przesadyzmem, jaki ukazany jest w tym OC, czy innych Girdmarkach. Tak samo nie zdzierżyłbym oglądania jakiś obrazków porno z kucami w rolach głównych. Zastanawiam się czasami, czy osoby, które to tworzą są fanami, czy antyfanami My Little Pony. Czy np. Cupcakes napisał jakiś hejter, który nienawidzi kucyków i wpadł na pomysł, żeby napisać grid tak krótki, tak bezsensowny (moim zdaniem), a jednocześnie tak brutalny, że wszyscy wielbiciele RD po prostu będą płakać (Czy tylko ja płakałem?) czytając to "Słynne Dzieło", jakim są Babeczki. Jeśli ktoś mnie spyta, czy lubię girdmarki, to odpowiem zdecydowanie: Nie! Jestem hejterem wszystkich gridmarków! Oczywiście jeśli jest jakiś fic, powiedzmy thriller, który jest dobrze napisany, trzyma w napięciu, a przewijają się w nim mocno krwawe sceny, to nie pogardzę taką powieścią, o ile sama jej fabuła po postu wciąga.

      Generalnie chodzi mi o to, że jeśli jest praca, która nie wnosi nic do tej kultury, tylko jest pusta w swoim przesłaniu i mocno kontrowersyjna, to takim czymś gardzę. To samo się tyczy tego OC. Co twórca miał na myśli, kalecząc tak bardzo tą klacz? Nie wiem... Zostawili ją w lesie. Sam ten fakt, że została sama, że jest samotna w takim ciemnym i strasznym miejscu już rodzi traumę, ale nie... Oderwijmy jej jeszcze nogi i ułammy róg!!! Tak!!! Niech żyje w skrajnym ubóstwie i je błoto! Tak! Naprawdę nie chce mi się wierzyć, żeby po tym wszystkim potrafiła się odnaleźć między kucykami, które i tak nie okazały jej litości. Po tym wszystkim nawet Twi nie byłaby jej w stanie pomóc. Oczywiście protezę pewnie i dałaby radę, ale nic poza tym. Istota tak skrzywdzona przez życie nie odnalazła by się w społeczeństwie, a ostatnie zdanie pięknie mówi "Nowy kucyk szybko zadomowił się w Ponyville." Proszę was... Że niby dzięki swojej odmienność zdobywa łatwo nowych przyjaciół? Chyba są nimi niewidome kuce, bo jeśli ja zobaczyłbym coś takiego w Ponyville, to pierwsze co zacząłbym wrzeszczeć: "Zombii!!!". Praca jest właśnie taka, jak mówię. Przegięta i to ostro. Nie podoba mi się, ale to oczywiście tylko moje zdanie.
      PS: Jeśli przeczytałeś ten jakże długi komentarz, to zostaw pod nim jakąś odpowiedź. Chcę wiedzieć, czy ktoś jeszcze podziela moje zdanie, czy jestem sam jak palec, albo raczej sam jak kopyto.
      Pozdro ;)

      Usuń
  9. Znów życie na FGE wróciło do normy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miało być dramatycznie, a wyszło troszku blado. Opis zbyt krótki. Pomijam brak realizmu bo mówimy tutaj o kucykach :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Patrzę na arta...
    ...
    ...
    Trochę to nieproporcjonalne, ale grimdark! Muszę to zobaczyć!

    Co prawda, po informacji, że mieszka u Twilight mój entuzjazm nieco osłabł, ale nie okazało się tak źle.

    Jednak po przeczytaniu historii odniosłem wrażenia, że autorka robi sobie jaja, doprowadzając cierpienia postaci do absurdu, jedzenie błota, skoro znalazła trawę? Regularne deptanie przez zwierzęta? No i obrażenia jakie odniosła raczej prowadzą do szybkiej śmierci jeśli nie zostanie udzielona pomoc.

    Tak czy siak, to uważam to za bardzo dobra koncepcję postaci, mimo iż całość wciąż wymaga poprawek.

    OdpowiedzUsuń
  12. Po takiej dawce pozytywnej energii jestem gotów na kolejny dzień! Ogólnie OC całkiem całkiem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej, to mój pierwszy post, od razu przepraszam za mały offtop. Od pewnego czasu próbuję się przekonać, aby wysłać własnego OC. Czy na stronie znajdują się osoby, które przeprowadzają bety OC? Chętnie bym skorzystała, ponieważ wolę usunąć wszelkie błędy PRZED zaprezentowaniem mojej pracy całemu światu...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Tylko pamiętajcie drogie kuce... Miłość, tolerancja i żadnych wojen!

Popularne posty