Kwiatki świętego Fanfika I
Życie pre - readera nie jest łatwe... Sprawdzanie fanfików, które lądują na poczcie FgE to naprawdę ciężki kawałek Swaga...
Wśród fanfików dobrych i tych niekoniecznie, zdarzają się fanfiki absolutnie niedobre. To co potraficie w swych tekstach zamieścić, wykracza poza wszelkie pojmowanie. Pozytywnym aspektem tego jest niewątpliwie wręcz przerażająca kreatywność. Naprawdę przerażająca... Ten cykl (to jeszcze nic pewnego) postów będzie poświęcony właśnie takim "kwiatkom". Nie będę podawał tytułów fanfików z których wytnę pasujące fragmenty. Fragmenty te często będą pochodziły z wersji sprzed korekty, więc próżno ich będzie szukać w opublikowanych tekstach. Ponadto kawałki na pierwszy rzut oka normalne, zawierające "drugie dno" - tak, dobrze zgadliście.... to drugie dno... Do tego dodatkowo moje epicko wredne komentarze do fragmentów fanfików. Zaczynajmy:)
Wśród fanfików dobrych i tych niekoniecznie, zdarzają się fanfiki absolutnie niedobre. To co potraficie w swych tekstach zamieścić, wykracza poza wszelkie pojmowanie. Pozytywnym aspektem tego jest niewątpliwie wręcz przerażająca kreatywność. Naprawdę przerażająca... Ten cykl (to jeszcze nic pewnego) postów będzie poświęcony właśnie takim "kwiatkom". Nie będę podawał tytułów fanfików z których wytnę pasujące fragmenty. Fragmenty te często będą pochodziły z wersji sprzed korekty, więc próżno ich będzie szukać w opublikowanych tekstach. Ponadto kawałki na pierwszy rzut oka normalne, zawierające "drugie dno" - tak, dobrze zgadliście.... to drugie dno... Do tego dodatkowo moje epicko wredne komentarze do fragmentów fanfików. Zaczynajmy:)
I. (...)W tym pakunku - kontynuował odprawę agent. - Jest cały ekwipunek, jakiego będziesz potrzebować. Jest tam też niewielka zakluczona szkatułka z dokumentami. Aby otworzyć spadochron, pociągnij za czerwony sznurek w lewym ramieniu plecaka.(...)
(...)Otworzył powieki. Dostał niemal zawału serca! Spada! Spada na ziemię! Wokoło chmury, ciemne chmury. Na dole zaś - migające światła, najprawdopodobniej z Manehattanu. Zauważył, że obok niego lewituje plecak z ekwipunkiem. Pochwycił go i czym prędzej założył. (...) - Z powodu cięć w armii, od dnia dzisiejszego wyrzucany będzie jeden spadochron na każde cztery wyrzucone kucyki...
II. "kraina prosperowała się" - nie jestem wstanie tego skomentować. Złe myśli mnie nachodzą
III. "Błagam, nie sprawdzajcie czy kabel średnicy domu jest wstanie wytrzymać napięcie produkowane przez wszystkie elektrownie w USA"
IV. "Adam, nie wiem co znowu wymyślili, ale zrobimy swoje i wrócimy do domu. Zdążysz na urodziny syna, za dwa tygodnie na pewno będziemy z powrotem". - ale ja już dwa lata nie byłem w kraju - odpowiedział Adam
V. "Rozglądał się wokół szukając pomocy, aż nagle uświadomił sobie, że są pod szpitalem" - panie władzo, no nie widziałem go. Tak nagle mi wyskoczył, ten szpital jeden...
VI. (...)Tylko zwój na „Blanta Prawdy“ znaleźć mogłam. Pradawnych receptura(...)(...)Chciała jeszcze raz omówić wizję, którą dostała Celestia po spaleniu Blanta Prawdy.(...)
VII. "To, co nazywasz łukiem, jest nim w istocie." - noł szit Szerlok:P
VIII. "Użyto magii o niemal apokaliptycznej mocy, w porównaniu do której, twoja fala była tylko zefirkiem"
IX. "- Tak, Celestio... - umilkł na moment - Oni tę wojnę toczyli z samą Śmiercią."
X. "Ojtam, ojtam - Śmierć zasłonił usta kopytem - Oj, wymsknęło mi się. Wiesz, że kiedy powiedziałem te dwa słowa, w waszym świecie umarł kucyk, możliwe że nawet jednorożec? Zresztą cokolwiek bym nie powiedział, w trakcie tego umiera jakiś kucyk. Straszne, prawda?"
I dłuższy fragment. Tak napisany był cały fanfik... Na szczęście był to dość krótki tekst...
XI. (...)Oworzył drzwi i to co zobaczył przypomniało mu wszystkie gry i filmy, o zombie, które widział. Korytarz, na którym teraz się znajdował był jedną wielką ruiną.Na podłodze leżały ciała , a na ścianach była krew.Tomek nie spodziewał się takiego potoku zdarzeń. Pamiętał , że każdy bohater filmu , lub gry o zombie nosił ze sobą broń , dlatego Tomek wyciągnął rurę , która i tak była już ledwo przytwierdzona do ściany. Do nosa dostawał się zapach zgnilizny i śmierci , a po plecach czuł dreszcze , jak po jakimś bardzo strasznym horrorze.Na końcu korytrza zobaczył postać , więc krzyknął do postaci. Hej! - Tomek wykrzyczał swoim ciężkim głosem Niestety to, co się odwróciło nie było człowiekiem...To coś było martwe, ale wyglądało, jak człowiek.Tomek wziął głęboki wdech i na chwile zapomniał , co było napisane w liście - zaczął szarżować.Gdy zbliżył się do tego na odpowiednią odległość wziął duży zamach i uderzył z całej siły w głowę istoty.Wiedział , że Rainbow Dash jest bardzo dzielna i chciał być taki , jak ona.Niestety jego odwaga dała mu nauczkę.Usłyszał , jak zza rogu wychodzi horda ociekających krwią zombie.Wiedział , że z nimi nie wygra, dlatego co sił w nogach zaczął biec w stronę wyjścia.Udało mu się...Gdy tylko przekroczył drzwi wyjściowe od razu zastawił je , by zombie go nie dopadły.(...) - takich prac jest więcej niż się Wam wydaje...
Jeśli wyrazicie taką chęć, podobne artykuły pojawią się w przyszłości. Materiałów wbrew pozorom jest trochę:) I ciągle ich przybywa...
To co jest pierwszym komentarzem, jest w nim istocie.
OdpowiedzUsuńWygrałeś internet :D
Usuńtyle wygrać
UsuńHaha, jeden z najlepszych postów jakie czytałem na tym blogów. Komentarze i adnotacje pod fragmentami też są wyjątkowo zabawne. Mam nadzieje że autorzy tych dzieł się nie obrażą.
OdpowiedzUsuńI zastawia mnie jeszcze jedno- ile odrzuconych FF przypada na jeden zaakceptowany?
Frey mówił, że akceptuje 33% FF
UsuńBlant Prawdy... jasne :D
OdpowiedzUsuńAle ja to na prawdę bez "wspomagaczy" pisałem :F
UsuńŚwietnie, czekałem na tego typu serię na tym blogu.
OdpowiedzUsuńHoho, Całkiem niezłe kawałki.
OdpowiedzUsuńFrey przyjmuje 33%? Spodziewałem się, że mniej. Kto wie, może też coś wyślę? Trudna sprawa, primo- nie mam pomysłu, secundo- nie mam zdolności. Oj tam oj tam. Może jednak lepiej pozostać pasożytem i wyczekiwać nowych ficów Kaczego?
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Usuń"Ojtam, ojtam - Śmierć zasłonił usta kopytem - Oj, wymsknęło mi się. Wiesz, że kiedy powiedziałem te dwa słowa, w waszym świecie umarł kucyk, możliwe że nawet jednorożec?"
UsuńBlant Prawdy jest najlepszy. Stoner Dog i Spike ćpun mi się przypomnieli. Więcej tego.
OdpowiedzUsuńNiektóre z tych cytatów znam, ale ogólnie rzecz biorąc popieram inicjatywę. Dobre kwiatki nie są złe :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńBlant prawdy. Coś w tym jest - już wiemy dlaczego Zecora ciągle rymuje.
OdpowiedzUsuńNiby taka fajna fucha - pre reader. Można się pośmiać. Tylko potem trzeba to skorygować i wrzucić, albo pisać z takim tłukiem jak choćby ja - i wtedy fanfic wchodzi po miesiącu, a autor się burzy, że musiał czekać i ma zastój w wenie.
Btw, pozdrawiam StyxDa, mojego pre readera. Mój FF pewnie nadal dręczy go po nocach. Rozdział 2 w przygotowaniu.
Coś się burzy? :}
UsuńNie ma to jak pocieszenie,' pzdr dla gościa, co czyta mój fanfik, wiem, że nie śpi po nocach przez niego, ale co, dobije go, że czeka go jeszcze więcej ^^ '
Ja też coś piszę, teraz nawet będę miał więcej na to czasu. Ale jeśli to co piszesz jest inspirowane twoimi snami, to czekam na efekty :}
Niet, nie piszę na podstawie snów, bo wtedy to już w ogóle był by odjazd i miejscami +18
UsuńPodczas czytania niektórych fragmentów pojawiał się mi banan na ustach. Zresztą do teraz nie schodzi(bez skojarzeń proszę). W tym fragmencie: "Na końcu korytrza zobaczył postać , więc krzyknął do postaci. Hej! - Tomek wykrzyczał swoim ciężkim głosem", na miłość Celestii! Jak można było coś takiego napisać. Nie widzę sensu w zastosowaniu tutaj takiego powtórzenia. W 1 tekście, trochę się to kupy nie trzyma nie wspominając już o jego ostatnim zdaniu.
OdpowiedzUsuńBTW. Świetny artykuł. Jest się z czego pośmiać. Chcę więcej :D
Tak, fanfic należy do mnie i jest to mój pierwszy, więc byłem pewien, że poleci fala go hejtująca...Nie mam nikomu za złe, że fanfic tak się nie spodobał, po prostu źle zlepiałem słowa, a poza tym nawet nie prosiłem nikogo, by zrobił mi korektę...głupi ja :D
UsuńNie, nie. Nie mówię że fanfic jest zły. Po tym krótkim fragmencie wnioskuje że będzie on ciekawy, tylko te błędy trochę go szpecą. Po poprawce powinno być git :D
UsuńŻeby nie było. Trzy z zamieszczonych fragmentów sa z mojego fanfika - które to chyba dość łatwo zgadnąć (nie jest to z pony treka wbrew pozorom:) - ogólnie mój fanfik jeszcze się tu nie raz pojawi:)
OdpowiedzUsuńSwietne! Chyba jedna z najlepszych rzeczy jakie pojawiły się ostatnio na FGE :D
OdpowiedzUsuńFluttershy mnie rozwaliła :D
OdpowiedzUsuńBardzo fajny artykuł na blogu, więcej takich. To mi przypomina czasy jak chodziłam do liceum i pisaliśmy wypracowania z polskiego po skończeniu każdej epoki. Na drugi dzień nauczycielka zawsze przynosiła "kfiatki" z takich wypracowań. Zawsze była kupa śmiechu. Niestety polski język należy do jednego z najtrudniejszych. A nasza ukochana gramatyka spędza sen z powiek nie jednemu. Choćby poprawiać tekst z 10 razy samemu zawsze się znajdzie błąd - dlatego warto mieć zaufanego korektora.
OdpowiedzUsuńChyba na tapetę ustawię sobie Fluttershy z "blantem prawdy"!
OdpowiedzUsuńNajbardziej epicki i magiczny post tego tygodnia... nawet moje magiczne obrazkowe komentarze się pojawiły :D
OdpowiedzUsuńChcę więcej! Najlepszy post od dłuuugiego czasu na FgE.
Ty sie nie ciesz:) Twój fanfik to materiał na kilka takich artykułów:)
UsuńJak zrobisz specjalną edycję, to masz moje błogosławieństwo :D
UsuńTo z Warwickiem mnie rozbroiło :P
OdpowiedzUsuńCzy ja tego FF nie czytałem ?
Kiedy możemy się spodziewać magicznej rurki stworzonej za pomocą magii?
OdpowiedzUsuńJak tylko skończę przeglądać Smocze Łzy:P
UsuńNo i właśnie dlatego piszę swój FF już parę miesięcy, mam już z 200 stron, parę rozdziałów, ale broń Celestio go teraz wysyłać. Jeśli już piszę FF to chcę, żeby był wykonany perfekt, dlatego na moje "dzieło" poczekacie do 2013 roku :)
OdpowiedzUsuńObym nigdy nie trafił na takiego posta ;// To by było straszne.
To będzie jedyny sposób, żeby zabłysnąć. :D
Usuń... I ta frustracja, gdy w 2014 roku po korektach, przeprawach i mordowaniu się z tym tekstem po piętnastu minutach od wysłania jakiś pre-reader ci odsyła z kwitkiem, że "sory, ale odrzucone". A nazajutrz tego typu post co tutaj wyżej z chamsko pokomentowanymi wycinkmi z twojego Fan-fika. :)
UsuńJest to tylko strona z pamięci podręcznej. NAPRAWCIE TO!!!
OdpowiedzUsuńDobra jest GOOD. Albo to wina mojego zacnego netu albo zacnego netu.
UsuńAlbo zacnego netu.
UsuńDzięki bo bym zapomniał. O i jeszcze zacnego netu.
UsuńKoszerną dzisiaj mamy pogodę, nieprawdaż markizie?
UsuńAż mnie zniechęcacie do napisania czegokolwiek :P Strach będzie się pochwalić swoimi wypocinami
OdpowiedzUsuńPochwal się pochwal. Jestem pewien, że w razie czego ktoś wytknie Ci to co robisz źle i pomoże nakierować na właściwe tory :)
UsuńJuż się idę dzielić ze światem moim opowiadaniem na trzy strony! :) Aż strach pomyśleć, ile to młodych istnień zostanie straconych, bo nie zdołają dotrzeć do jego końca
Usuńhyh...
UsuńZatem zapraszam najpierw do mnie. Nie jestem najlepszy, ale postaram się pomóc :)
Zresztą, każdego kto się boi "zjechania" przez pre-readerów FGE zapraszam do kontaktu ze mną. Zrobię co mogę by poprawić i dopowiedzieć co jest nie tak :)
Jeżeli jesteś zainteresowany - napisz: decadedo@gmail.com
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńA dla mnie artykuł jest średni. Nie dlatego, że pomysł czy wykonanie złe. Nie:) Po prostu te kwiatki, jak na możliwości polskiego fandomu są... słabe :d Widziałem już mocniejsze. O wiele mocniejsze. Być może, waliły mocniej po oczach, bo znałem cały kontekst i byłem "w ogniu historii". Nie jestem pewien. Jestem natomiast pewien innej rzeczy.
OdpowiedzUsuńPolska scena ff, w porównaniu do angielskiej, prezentuje się niestety bardzo, bardzo słabo.
Zajdziesz na fimfiction.net i tam masz tam setki, podkreślam, setki historyjek które się naprawdę ładnie bronią.
U nas jest bieda, patrząc na to, co ludzie oferują na FGE. Zaczynając od ogromnej często ilości błędów stylistycznych, językowych, literówek - a kończąc na samej zawartości fabularnej, która najczęściej imo jest zwyczajnie niedojrzała, a czasami wręcz okropnie infantylna.
Wielka posucha tematyczna. Całkowity brak komedii i normali. Dlaczego u nas większość rzeczy, które się ukazują, to violence, adventure, dark? Nikt nie ogląda MLP? Ten serial to komedia. U angoli jest pełno komedii, które nawiązują do ducha MLP.
Kiedy ktoś przywykł do "normalnej" literatury, do klasyków, do dobrych książek po prostu - i nagle trafia ten ktoś do naszego fandomu - może mieć problem. Ja zanim trafiłem na FGE, jakoś nigdy nie myślałem, że można robić tyle rożnych błędów w opowiadaniach, hehe. To było dla mnie takie... oczywiste, że w utworach literackich błędów po prostu nie ma. Nie chcę się wyzłośliwiać, ale można powiedzieć, że dzięki tutejszym ff spojrzałem inaczej na literaturę, bardziej doceniłem to, co wcześniej czytałem :)
Zastrzegam jednak, że nie chodzi mi o tezę "polscy fani są mniej uzdolnieni od angielskich" U angoli też jest masa gniotów i przeciętniactwa. Ale - no właśnie. Tam wszystkiego jest więcej. I dobrych, i złych rzeczy, z oczywistych, demograficznych względów.
Jest jeszcze jedna rzecz, która działa na naszą niekorzyść, w sensie jakości ff. Jestem niemal całkowicie pewien, że średnia wieku autorów z naszego FGE jest wyraźnie niższa, niż autorów angielskich, których do tej pory czytałem. Tam po prostu więcej starszaków bierze się za kucykowe opowiadania. U nich takie staruchy jak trzydziestolatkowie (:D), to raczej żaden ewenement, jak przypuszczam. A u nas piszą przede wszystkim szczypiorki. Niezależnie od tego, jak chwalebna i dobrze rokująca na przyszłość jest chęć pisania u młodzieży, dla mnie tutejsze ff najczęściej są po prostu słabe - surowe, nieobrobione, siermiężne.
Powiem tak: Z literaturą jest jak z muzyką. Dzieli się na tą konkretną i niekonkretną. Żadne opowiadanie z MLP nigdy nie będzie literaturą konkretną, a jeśli ktoś uważa się za pisarza i w wieku 30+ bierze się za pisanie takich ff, to coś z całą pewnością poszło nie tak...
UsuńUuu co do biedy w polskich FF to się nie zgodzę. Zwróć uwagę, że strona, którą podajesz zawiera wszystkie pozostałe FF. Porównujesz PL-RESZTA ŚWIATA, tak więc argumenty, że " Tam wszystkiego jest więcej" jeżdżą na wózkach inwalidzkich. Że coś jest po angielsku, nie oznacza, że napisał to anglik.
UsuńSłusznie prawisz.
UsuńCóż, zasadniczo tak można interpretować "scenę angielską" - jako scenę światową. Polaków też tam czasem widać.
UsuńJednak faktem jest, że polskojęzyczny fandom jest siłą rzeczy mniej liczebny i przez to mniej jest dzieł. Faktem jest też, że polski fandom jest stosunkowo młody i jak widać po niektórych opowiadaniach - ma spore problemy z poprawną pisownią (ale też: polski język - trudny język).
Warwick - mówisz, że w tym wieku pisanie ff jest czymś niewłaściwym?
Mówię, że uważanie się za poważnego pisarza i jednoczesne pisanie o MLP jest niewłaściwe...
UsuńChciałem to samo powiedzieć co Kesseg- nie ma po co porównywać polskich ff do obcojęzycznych z jednego, prostego powodu- wielkości. Założę się, że tam jest o wiele, wiele więcej słabszych opowiadań ale one giną z dwóch powodów- 80% jest odrzucanych przez różnych pre-readerów i NIGDY nie są ujawniane. Reszta jest zazwyczaj po prostu mało znana. Może się wydawać że tam jest więcej dobrych pisarzy i co jest zasadniczo prawdą. Ale proporcje są zawsze takie same.
UsuńNawiasem mówiąc- jakie czytałeś polskie FF?
A komu przeszkadza napisanie jakiegoś wątku/historii w uniwersum MLP? Jeśli to jest skierowane do takich, a nie innych odbiorców, to w czym problem? Dobry pisarz potrafi wyobrazić sobie i przedstawić jeden problem na 5 różnych sposobów, wykorzystując przy tym odpowiednie "bazy".
UsuńNa swoim przykładzie - przymierzam się do napisania opowiadania, powiedzmy, że pseudo-przygodowego. Skoro chcę trafić do fandomu na FGE, to opiszę to wykorzystując uniwersum kucyków, ponieważ ograniczam się (ach to słodkie lenistwo) i nie muszę opisywać głównych bohaterek, Equestrii itd. Gdybym miał to umiejscowić w świecie rzeczywistym, byłbym skazany na kreowanie co najmniej sześciu unikatowych profili psychologicznych i dodatkowe opisywanie ich, co zajęłoby znacznie więcej czasu i tekstu (a pragnę zaznaczyć, że jestem leniwy). Jeśli napiszę dwa opowiadania - korzystając z MLP i RL, a następnie umieszczę na dwóch rożnych forach (powiedzmy, że oba opublikują), to gdzie znajdę większe zainteresowanie? Podejrzewam, że na FGE, bo wchodzenie tutaj jest obecnie modne i często tę stronę odwiedzają. Mogę również umieścić akcję za czasów Galicji albo Defenestracji Praskiej, ale wtedy nie dość, że muszę trafić na ludzi lubiących czytać, to jeszcze historiofillów, których będzie znacznie mniej.
Można traktować ten temat również i pod tym kątem. Jak ktoś chce się pochwalić swoim piórem i pragnie uderzyć w specyficzne grono - droga wolna. Nikt mu za to nie zapłaci (bo nie o pieniądz tutaj chodzi), a może ktoś go pochwali albo wytknie błędy dzięki czemu stanie się jeszcze lepszym pisarzem.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Usuń"U angoli też jest masa gniotów i przeciętniactwa."
UsuńSory cię, ale szukałem sporo po afryce i nie przypominam sobie abym znalazł odnogi fandomu z Angoli. (Badum-tss)
Panowie, zaszło kilka nieporozumień, wyjaśniam :)
OdpowiedzUsuń@Kervak
>>Chciałem to samo powiedzieć co Kesseg- nie ma po co porównywać polskich ff do obcojęzycznych z jednego, prostego powodu- wielkości.<<
Oczywiście, że można porównywać walory czytelnicze polskich i angielskich ff, dostępnych powszechnie w Internecie. To zupełnie naturalne. Demografia nic do tego nie ma.
@Ravebow Dash
>>Uuu co do biedy w polskich FF to się nie zgodzę. Zwróć uwagę, że strona, którą podajesz zawiera wszystkie pozostałe FF. Porównujesz PL-RESZTA ŚWIATA, tak więc argumenty, że " Tam wszystkiego jest więcej" jeżdżą na wózkach inwalidzkich.<<
Nie jeżdżą na niczym, bo ich w ogóle nie podawałem ;) Nie podawałem żadnych argumentów, bo nie broniłem żadnej tezy. A już na pewno nie takiej tezy, jaką wy – na co niestety wygląda - sami sobie wkręciliście: że ja tu zrobiłem sobie zawody na bardziej uzdolnioną nację, jakieś pojedynki rasowe. Ty, Rave, pomyliłeś stwierdzenie oczywistości (że "tam wszystkiego jest więcej") z argumentem.
@Ravebow Dash
>>Że coś jest po angielsku, nie oznacza, że napisał to anglik.<<
Doskonale sobie zdaję z tego sprawę. Ale to nie ma najmniejszego znaczenia w tej dyskusji. FF po angielsku mógł napisać Turek, Chińczyk czy ktokolwiek, ale ja ciągle mam tutaj na myśli tylko jedno rozróżnienie: język angielski - język polski.
Poza tym, nie chcę się czepiać, ale akurat fimfiction.net nie zawiera „wszystkich pozostałych FF”. Nie zawiera nawet wszystkich angielskojęzycznych ff i daleko mu do tego. Ponadto, na świecie są też ludzie hiszpańskojęzyczni, francuskojęzyczni, rosyjskojęzyczni - i cała reszta. Na pewno wiesz, że oni nie tłumaczą na angielski wszystkich swoich ff. Tak że, powtarzam, fimficiton.net nie zawiera wszystkich ff świata.
@Warwick
Czy ktoś tu wspominał o jakichkolwiek zawodowych pisarzach, a tym bardziej poważanych? Ja nie.
Jak wyznaczysz granice takiemu hipotetycznemu „poważanemu pisarzowi”, o czym mu wypada pisać, a o czym nie?
Co to jest muzyka konkretna i niekonkretna?
@Kervak
>>Nawiasem mówiąc- jakie czytałeś polskie FF?<<
Kurczę, stary, nie chce mi się teraz wszystkiego wymieniać, miej litość nade mną xD Twojego FF, Czarnego Nieba (czy jeszcze coś zamieszczałeś?) akurat nie czytałem, jeśli przypadkiem interesuje Cię moja opinia :)
O, i jak jesteśmy znowu przy polskich ff. Nie było jeszcze takiego opowiadania, w którym nie zobaczyłbym czegoś fajnego. Nawet jeśli zdarzał się ogrom literówek, błędów językowych/stylistycznych, które mnie strasznie wybijają z historii, zawsze były jakieś pozytywy. I się czytało.
No, no, ciekawe rzeczy tu piszą, ale nie powiedziałbym, że te cytaty są do końca pozbawione sensu. Np. ten ze szpitalem - nie każdy szpital ma charakterystyczny wygląd, ot zwykły betonowy budynek z niezbyt rzucającym się w oczy napisem "Szpital" od frontu, każdy może go przeoczyć. Albo to z łukiem... bohater mógł łukiem nazwać, nie wiem, swoją kanapkę, która ostatecznie... cóż, okazała się jednak łukiem, ale w takim wypadku takie oczywiste już to nie jest :P A tak nawiasem, już wiem do czego służy pieczęć FGE... xP
OdpowiedzUsuńuhu , to teraz tylko czekać i wyglądać kiedy to ( i czy w ogóle ) pojawi sie fragment mojego fanfica XDD
OdpowiedzUsuńnatknęłam sie na niego wczoraj i miałam sie z czego pośmiać , co jest o tyle ciekawe że przypisałam ten twór do kategorii Sad O.o XD
Rzeczywiście, fajny artykuł, można się posmiać i przy okazji uczula potencjalnych autorów fanfików na błędy tego pokroju.
OdpowiedzUsuńA przy okazji Mordecz - słuszna uwaga z tym wykorzystywaniem uniwersum MLP, według mnie to jest zaleta fanfików w tym fandomie, jeśli autor nie ma pomysłu na protagonistów to zamiast wysilać się na jakieś wydmuszki, to wykorzystuje mane6 i może skupić się na innych rzeczach.
Cytaty VIII-X jakoś mnie wcale nie bawią. Ot, pozbawione kontekstu zdania. Może i jestem idiotą, ale raczy mi ktoś powiedzieć co w nich jest nie tak (czy raczej czemu się tu znalazły)?
OdpowiedzUsuń