Fanfic: Smocze Łzy
| Warwick... dzięki :) |
Kolejny update po powrocie z wakacji.
Jak zwykle zapraszam do notki Tościka
Smoki, magia, wojna i chory umysł Tosta. Tak po krótce można opisać fanfic umieszczony niżej. Miesiące mijaja, opowiadanie się tworzy, a ja kosztem równowagi psychicznej ciągnę to dalej. No dobra, nie umiem pisać wstępów... Po prostu... Zapraszam do lektury.
Rozdziały LVII-LVIII
Historia fanfica dzieje się 5 lat po wydarzeniach z serialu. Spike jest starszy, a Twilight od jakiegoś czasu zaczyna dostrzegać, że jej mały smoczek... nie jest już małym smoczkiem. Niestety zbieg nieszczęśliwych okoliczności doprowadza do przebudzenia pewnego starego, brzydkiego czerwonego smoczyska, które postanawia nieźle namieszać w spokojnym świecie kucyków.
Fanfic dla każdego, który lubi, rozważania na temat magii, bardzo tęgie rozkminy, schizofreniczne dialogi, no i oczywiście smoki, które koniec końców stają się głównymi bohaterami opowiadania. Zapraszam do czytania...
Rozdział I
Rozdział II
Rozdział III
Rozdział IV
Rozdział V
Rozdział VI
Rozdział VII
Rozdział VIII
Rozdział IX
Rozdział X
Rozdział XI
Rozdział XII
Rozdział XIII
Rozdział XIV
Rozdział XV
Rozdział XVI
Rozdział XVII
Rozdział XVIII
Rozdział XIX
Rozdział XX
Rozdział XXI
Rozdział XXII
Rozdział XXIII
Rozdział XXIV
Rozdział XXV
Rozdział XXVI
Rozdział XXVII
Rozdział XXVIII
Rozdział XXIX
Rozdział XXX
Rozdział XXXI
Rozdział XXXII
Rozdział XXXIII
Rozdział XXXIV
Rozdział XXXV
Rozdział XXXVI
Rozdział XXXVII
Rozdział XXXVIII
Rozdział XXXIX
Rozdział XL
Rozdział XLI
Rozdział XLII
Rozdział XLIII
Rozdział XLIV
Rozdział XLV
Rozdział XLVI
Rozdział XLVII
Rozdział XLVIII
Rozdział XLIX
Rozdział L
Rozdział LI
Rozdział LII
Rozdział LIII
Rozdział LIV
Rozdział LV
Rozdział LVI
Rozdział LVII
Rozdział LVIII
Zostawcie jakiś komentarz dla Tosta... :3
Notki od Tościka:
(od teraz nowe notki dodaję z datami dla lepszej organizacji)
Dla wszystkich, którzy wyczekują końca i narzekają, że przeciągam akcję w nieskończoność... MAm jedną, wytyczoną od dawna linię fabularną. Co najwyżej wątki poboczne pojawiają się i znikają, a nowe pomysły uzupełniają stare, przez co wraz z postępem pojawiają się pytania, na które wcześniej nie musiałem udzielać odpowiedzi.
Mogę was zapewnić:
- Główny plan wydarzeń jest niezmienny
- Mam już gotową całą fabułę od początku do końcowej sceny
- Nie zmieniam wiele, nie kręcę bardziej niż potrzeba, po prostu podążam wzdłuż linii fabularnej
- Nie zrobię z tego Mody na Sukces, ciągnącej się w nieskończoność z milionem zawiłych zwrotów akcji i pięciesięciotysięczną plejadą bohaterów
- Wszystko jest tak długie, jak wymaga tego moja wizja, a ponieważ rozdziały są krótkie... (czytaliście Fallout: Equestria? Tam jeden rozdział potrafi się ciągnąć przez 80 stron) najpewniej bez większego problemu wyrobię się w 100 rozdziałach :D (o mój boże, właśnie sobie uświadomiłem co napisałem)
23.04.2012
Nie spodziewam się, że chociażby połowa czytelników wytrzyma zatrzęsienie derpa, chaosu i nieporządku, jakie pragnąłem ująć w umyśle naszego ukochanego siewcy chaosu. Tak czy siak mam nadzieję, że zrozumiecie przynajmniej tyle, abyście ogarnęli moją koncepcję świata.
Jednocześnie wchodzę w kwestie BARDZO kontrowersyjne. Wiele koncepcji może się wam nie spodobać. Tak czy siak pamiętajcie, że to nie kanon, a fikcja, a ona dopuszcza babranie się w historii i filozofii. Weźcie na to poprawkę, jeśli chcecie właściwie odebrać kolejne rozdziały, które koniec końców rozgrywają się w scenerii trochę... innej niż do tej pory.
Muszę wam coś powiedzieć... Nie chce mi się tego tłumaczyć każdemu z osobna, więc napiszę tutaj, aby każdy mógł zobaczyć. Nie wierzcie bezgranicznie każdej z postaci. Nie każda wie wszystko, a wiele razy przekonacie się, że prawda często leży naprawdę... pośrodku.
Wena wróciła... Jednak mój styl pisania trochę się zmienił.
2.05.2012
50 rozdziałów... Boże, uchowaj mnie przed chęcią dodawania czegokolwiek, bo nie skończę tego fanfica do końca roku. Hej, a właśnie... Niedługo minie pół roku od napisania pierwszego rozdziału. Ile rzeczy pozmieniało się w moim stylu od tamtego czasu nie sposób zliczyć. Jak skończę ostatni rozdział (za 2 lata) przeczytam całość i dowiem się ile błędów popełniłem.
Derp powstały w wyniku ingerencji Discorda w świat przedstawiony właśnie się skończył. Możecie czytać dalej...
Mam w planach pewną historię. Napiszcie czy chcecie zobaczyć historię Keegena i Legitusa sprzed czasów fanfica, przedstawioną nie w formie pisanej, a obrazkowej. Mam w planach serię artów (Tylko ołówek i kartka. Tablety to zło wcielone!!!), które przedstawią w streszczonej formie zawiłość dotychczasowego przebiegu wydarzeń, co ułatwi ogarnięcie się w tym wszystkim.
20.05.2012
Dzisiaj obejdzie się bez mojej cotygodniowej wiadomości. Chciałem co najwyżej przeprosić za długą przerwę, ale Assassin's Creed: Revelations i Skyrim na PS3 same się nie przejdą.
7. 06. 2012
Kolejne rozdziały ciekną jak krew z nosa, bo dzieje się w nich stosunkowo dużo. Nie wiem czy nie za dużo, gdyż słyszałem opinię, że powoli mój fanfic zamienia się w grimdarka. Mam nadzieję, że opisy metod, jakimi Keegen posługuje się do uzyskania potrzebnych mu informacji nie będą zbyt odpychające.
29. 06. 2012
Z okazji zakończenia roku szkolnego... mam dla was dwa rozdziały. Od teraz mam nowy post, bo zwijanie na dół trochę trwało, a nikomu nie chciało się komentować.
Chcę się was zapytać. Na przyszłość... Za dużo krwi i opisywania rozwalanych flaków? Nie przewiduję ich w najbliższym czasie, ale... ciekawi mnie czy to nie odpycha.
No i zapowiedź... Dwa tygodnie bez internetu w końcu zaowocują skończeniem mojego projektu. Historia Keegena sprzed czasów fanfica przedstawiona za pomocą kartki i ołówka. Ktoś chętny? Mam nadzieję...
23. 07. 2012
Kolejny update... Podzielę się z wami pewną wiadomością. Po ucieczce Keegena został mi jeden ważny zwrot akcji do końca opowiadania. Koniec się zbliża, a ja przyspieszyłem z akcją. W tym rozdziale zapowiedź... innego projektu. Nie przejmujcie się zbytnio... Wszystko w swoim czasie.
Arty
Moje pierwsze zabawy z photoshopem przyniosły w miarę oczekiwane efekty. Jeśli jeszcze kiedyś będę miał zbyt dużo czasu, to będę kontynuował produkcję artów dla postaci z fanfica.
Drace
Leanora
Convair i Zecora (jak ja nie lubię robić tła dla moich rysunków... pozdro, Warwick)
P.S. Wszelkie błędy zostawiajcie w komentarzach (opcje włączone dla każdego rozdziału)
Podziękowania
Kredke - główny konsultant merytoryczny, specjalista od związków przyczynowo-skutkowych, znawca sztuki wojennej, jedyna osoba, która prócz mnie zna całą fabułę fanfica od początku do niespisanego jeszcze końca oraz jeden z pierwszych i najwierniejszych prereaderów. W sumie to jego pomysły często są motorem napędowym po każdej większej blokadzie. (Korzystając z okazji zapraszam do lektury i komentowania Wiecznej Wojny)
Prince Polo (Kondor) - umieszczony dla jaj. Umrzyj w męczarniach...
Turak - kolejny wierny prereader, człowiek, który wie mniej o przyszłych wydarzeniach, dzięki czemu łatwiej jest mi się dowiedzieć "Co myśli szary czytelnik?"
Gravis - jeden z najlepszych korektorów, który w swoim czasie zajmował się i moim fanficiem. W tej chwili już mniej, ale za pomoc w korekcie fanficów nie tylko mojego, ale i innych należy mu się jedno, wielkie, grupowe "Dziękujemy". (Korzystając z okazji zapraszam do lektury i komentowania Bajki o konikach)
Ravebow Dash - za trolling, przypominanie, że nikt mnie nie czyta, co bardzo mnie mobilizuje do produkcji następnych rozdziałów... No i za korektę ostatniej paczki. (Korzystając z okazji zapraszam do lektury i komentowania Zerwanych Więzi)
Ravebow Dash - za trolling, przypominanie, że nikt mnie nie czyta, co bardzo mnie mobilizuje do produkcji następnych rozdziałów... No i za korektę ostatniej paczki. (Korzystając z okazji zapraszam do lektury i komentowania Zerwanych Więzi)
Starshine Storm - bo tak.
To tyle, jeśli mi się ktoś przypomni, to go dodam. Miłej lektury...
Koleny. Rozdział. Smoczych. Łez.
OdpowiedzUsuńIf u know what i mean :D
Nie ma to jak kolejny rozdział kucykowej mody na sukces :D
OdpowiedzUsuńA tak na serio fanfic warty i godny przeczytania, o ile ma się czas i chęci.
Fanfic może i jest godny przeczytania, ale Bogowie! Starczy! Rzygam tymi łzami.
UsuńUuuu... To może idź z tym do lekarza... :)
UsuńSama lista rozdziałów jest dłuższa niż niejeden fanfic.
OdpowiedzUsuńZ mojej strony jak zawsze 120% nienawiści dla tej opowieści. ;D
Autor jest głupi, nie umie pisać, jego rysunki są brzydkie a grzywka krzywa.
OdpowiedzUsuńMała notka: statystycznie rzecz biorąc użycie w internecie słowa ,,głupi" odnośnie innej osoby jest w 28% powodowane brakiem argumentów, w 33% problemami prywatnymi, a w 35% wysokim mniemaniem o sobie. Pozostałe cztery procent to osoby z wysokimi tytułami naukowymi, specjaliści w swoich dziedzinach i osoby, które nazywają innych głupimi, by nie być w tym samotnym.
UsuńNie mam zbyt wielkich wątpliwości, którym typem jesteś, ale do powiedzenia na temat mam tylko jedno: całkiem niezły fanfic, gorsze widziałem, a widziałem naprawdę dużo utworów nieopierzonych pisarzy.
Hmm... Co prawda może to też być troll od znajomego, ale to raczej marginalne zjawisko, więc nie ujmuje się tego w statystykach.
UsuńCo do grzywki, nie moja wina. Tak to jest jak się do fryzjera za 10zł idzie.
JAK ŚMIESZ OBRAŻAĆ TOSTA NAD TOSTAMI?! Jak? Wiesz co ty VonieLodjakiśtam? Idź do stodoły i się wypchaj sianem bo nie masz tu już czego szukać! Dobra...uspokoiłam się. W każdym razie radzę ci usunąć ten komentarz bo ktoś włożył dużo pracy w ten fanfic pisząc go, poprawiając błędy, przepisując do docts'a i wreszcie publikując go na blogu...
UsuńP.S. Niech ktoś odpiszę na mój koment bo jakoś tu pusto...
My job here is done...
UsuńTroll zaspokojony xD.
UsuńŚmiechłam |D Sam adresat zniewagi najbardziej się przejął xD
UsuńCóż, a ja ciągle czekam na kolejny przetłumaczony rozdział FallOut: Equestria. Tak długo nic się nie pojawia, ehh... Przynajmniej ci od Crisis`a starają się systematycznie wrzucać rozdziały. Sory za ten komentarz. Może nie odnosi się do tego fanfica, ale musiałem trochę ponarzekać. Naprawdę zacząłbym czytać Smocze Łzy, ale przeraża mnie te 56 linków.
OdpowiedzUsuńJa też czekam na publikację kilku nowych ficów (w tym Fallout'a, Silent Ponyville 3, Past Sins i kilka innych)
UsuńPodejrzewam, że jest wiele kozackich ficów, jednak jestem zbyt zajęty pracą nad swoją "powieścią", żeby czytać tak wiele dzieł na raz. Cóż pozostaje tylko mieć nadzieję, że pisarze nie stracą ochoty i zapału do dalszego tłumaczenia i skończą to, co zaczęli.
UsuńCo za cham! By mógł dać w "podziękowaniach" za tego arta :P
OdpowiedzUsuńCo za cham! Mógł dać mi bana na TSie, jak o niego prosiłem, zamiast wyręczać się Ravebowem.
Usuńmiałem już klawisz na przycisku!
UsuńA może przycisk na klawiszu? iks-de-de-de
UsuńMoglibyście zrobić aby tekst otwierał się w osobnym oknie?
OdpowiedzUsuńPrawy przycisk myszy, "Otwórz link w nowej karcie"?
UsuńŚrodkowy przycisk myszy... deal with it!
UsuńJakiś komentarz dla Tosta.
OdpowiedzUsuńTak BTW to wszystko, co mogę powiedzieć o tym fanficu, napisałem tu: http://bronyinn.wordpress.com/2012/05/24/najlepszy-fanfic-w-polsce/#more-386
Co do pytania w notce... Mnie osobiście nie przeszkadzają jakieś bardziej szczegółowo opisane krwawe momenty.
OdpowiedzUsuńW końcu po tylu rozdziałach spokojnego spokoju akcja nabiera tempa. A te twoje "krwawe momenty" to nadają całemu fanficowi jakiegoś takiego dynamizmu i uświadamiają czytelnika że to nie jest jakaś bajeczka dla dzieci tylko opowiadanie z prawdziwego zdarzenia. I wcale tu nie przesadzam
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńCool, 20 komentarzy.. Tost ma radochę ;)
OdpowiedzUsuńZgiń za Zecorę, kogo teraz zeswatamy z Convairem?
No tak, nikogo... nie ma tagu [shipping].
No nic, teraz czekać na kolejne rozdziały.. oby jak najwięcej ;)
Pozdrawiam
Dobra, czytałam to tydzień, walnę komentarz, już kilka minut w tą czy w tą nie robi xD
OdpowiedzUsuńOsobiście fanfic całkiem mnie wciągnął. Pojedyncze literówki, czy też inne przypadkowe błędy, trochę mi przeszkadzały. Nie pamiętam konkretnych przykładów, ale w niektórych miejscach śmiechłam ;P Pomijając błędy, tekst napisany bardzo fajnie, czytelnie, łatwo do przyswojenia. Oczywiście fanfic nie trafił idealnie w mój gust, trafiło się wiele sytuacji, w których męczyło mnie (moim zdaniem zbyt duże) skurwysyństwo [lol... tak bardzo śmiecham, że to słowo pełnoprawnie istnieje, i nic go nie podkresla] niektórych postaci, szczególnie księżniczek, lub też kuców i gryfów mających do czynienia ze smokiem (a także małych smoków hodowli, jak już o tym wspominam... Rozumiem, że tacy właśnie mają być, ale są tacy naprawdę... bardzo. Za bardzo). Stanowczo za dużo skurwysyństwa, jak na mój sposób postrzegania kucykowego świata. Ale pomińmy to, idźmy dalej. Historia prowadzona w ciekawy sposób. Wciąż się zastanawiam, w jaki sposób historia Lei połączy się z głównym wątkiem, jednak polubiłam tą postać, zarówno jak i Drace. Bardzo zasmuciła mnie śmierć Zecory. Nie tyle co do końca jej śmierć, ale bardziej to, że miałam dużą nadzieję, że uda jej się pomóc Keegenowi, niestety plan spalił na panewce. Bardzo mnie to zdenerwowało, ten demon wybitnie mnie wkurza. Nic na to nie poradzę, polubiłam Keegena (nie jestem do końca pewna, czy takie było zamierzenie, ale stał się zdecydowanie moją ulubioną postacią), i ten wredny robal cholernie mnie denerwuje. Oczywiście śmierć Zecory sama w sobie była... Rozczarowująca. Zwłaszcza że miałam nadzieję, że uda jej się pogodzić z Convairem. Wciąż też męczy mnie wątek Spike'a, i tego, że Keegen próbuje go przekonać do straty zaufania do kuców. Co do księżniczek, jest to w pełni uzasadnione, ale Twi... Nie chciała zrobić mu nic złego, a on po prostu źle zinterpretował fakty, być może dlatego, że jest jeszcze dzieckiem, a może dlatego, że nie jest zbyt rozgarnięty, a może jedno i drugie (tak, nie przepadam za nim. Właściwie, w serialu nigdy go nie lubiłam, a ten fanfic nawet polepszył moje zdanie o nim, ale nie do końca). Wciąż mam nadzieję, że Spike jakoś zrozumie to, że Twi chce jego dobra, ale na to nie liczę. Spike jest tylko dzieckiem, bycie myślicielem nie za dobrze mu wychodzi. Ech, ale najbardziej nie mogę przeboleć śmierci Zecory. Miałam wielką nadzieję że pomoże Keegenowi, a także, że pogodzi się z Convairem. Obie nadzieje poszły w pizdu. Wciąż liczę, że Keegen wyswobodzi się od demona, w jakiś nie mam pojęcia jaki sposób, ale oby zadziałał xD Ach, jeszcze Discord. Druga ulubiona postać po Keegenie, choć raczej nazwałabym go postacią epizodyczną ;P Absolutnie uwielbiam fragmenty z nim <3 Jego zagrywka w stronę Twi... Nie wiedzieć czemu, spodobało mi się to. Udowodniło to wyższość Discorda nad nią, przynajmniej dla mnie. Wywołało tez moją dużą satysfakcję :> No i Spike, to co zobaczył... Źle to zinterpretował bo jest infantylnym, niemądrym dzieckiem, ale ogółem wyszło mu to na dobre przy przy kwestii decydowania się na ucieczkę. Nie wiem czemu, ale najwyraźniej, momenty z Discordem to moje ulubione momenty fica :3 Discord ftw!
Podsumowując, wiele rzeczy w tym fanficu ma dla mnie stanowcze rozbieżności z moim sposobem myślenia, ale (pomijając pojedyncze błędy o których wspominałam) czyta się go bardzo przyjemnie, czekając z niecierpliwością na ciąg dalszy, i te rozbieżności tak bardzo nie przeszkadzają. W sumie, czekam z niecierpliwością, by poznać dalsze losy bohaterów :3 No i oczywiście przybyło mi wreszcie jakichś smoczych postaci do rysowania ;P Rysowanie smoków to ciężka sprawa, i cieszę się, że będzie na kim ćwiczyć. I nie, autor tu nie ma nic do powiedzenia, będę i tak rysować te postacie ;P
Ku**a. Jakiś komentarz? Toż to istna powieść...! Lol, co takiego jest w tym fanficu, że zmusiło mnie do napisania takiej ściany tekstu? Nie ważne. Toście, enjoy, masz od Fysi "jakiś komentarz" :/
"Kilka minut w tą czy w tą"? Chciałam powiedzieć, "pół godziny w tą czy w tą" :/
Usuńtl;dr
UsuńSmutam :C A tak się wymęczyłam nad tym komentem :c
Fysia, jak będę w Łodzi, to cię wyściskam...
UsuńYay, trzymam za słowo :>
UsuńA mój FF kiedy będzie?
OdpowiedzUsuńOh God :P Tościk jak się spotkamy to muszę ci coś powiedzieć ;)
OdpowiedzUsuńA tak serio zatrzymałem się na 55 rozdziale i mam już dosyć :D
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńHm... Tościk!
UsuńJak skończę zabawę z tłumaczeniem Past Sins, to z pewnością przejrzę kilka rozdziałów. Miło, że o mnie mówisz w tak ciepłych słowach. W każdym razie - teraz trochę mniej, ale w przyszłości trochę więcej :)
(nie da się zrobić korekty komentarza, to napisałem jeszcze raz, he he)
A dla mnie tych rozdziałów mogło i być setki i tak bym przeczytał wszystkie po kilka razy
OdpowiedzUsuńjakiś komentarz dla Tościka :3
OdpowiedzUsuńHmm Jak Tościk skończy ten fanfic do końca 2012 roku to przeczytam jakiś FF po chińsku ^^
OdpowiedzUsuńW razie czego, z wielką chęcią ci przypomnę o obietnicy :]
UsuńJakby twój smok zamordował Twilight, to mój OCet dezaktywowałby mu metabolizm :D
OdpowiedzUsuńTost ku*wa twoja mać. Masz tutaj sobie jakiś komentarz A TERAZ RUSZ DUPĘ I PISZ SZYBCIEJ
OdpowiedzUsuńczy będzie 67 rozdział
OdpowiedzUsuń