OC: Havoc
Autor: Havoc Sower
Imię: Havoc
Płeć: Ogier
Wiek: 16
Rasa: Jednorożec
Imiona
rodziców: Ceran (ojciec) i Beaflat (matka)
Miejsce
urodzenia: Ponyville
Miejsce
zamieszkania: Canterlot
Charakter:
Cichy, tajemniczy, pamiętliwy
Historia: Kto
powiedział że tylko Celestia może mieć swoją uczennicę? Havoc był tajnym
uczniem Księzniczki Luny, który nie studiował magii przyjaźni, interesowały go
natomiast odłamy magii, których żaden kucyk nie pojął - interesował go Chaos.
Rodzice Havoca, Ceran (ojciec) i Beaflat (Matka) oddali go Lunie, kiedy był
jeszcze bardzo młody, po tym jak wyczuli w nim potężna magię, trudną do
okiełznania, mimo, iż był tylko jednorożcem, a nie alicornem. On był inny.
Kiedy Luna
zaczęła naukę, Havoc nie sprawiał kłopotów. Mimo tego nauka nie szła mu
najlepiej, chociaż nie był kompletnym idiotą studia szły mu nie za szybko.
Po kilku
latach Havoc się zmienił. Jego, jak dotąd śnieżno-biała sierść, zmieniła kolor
na czystą czerń. Z czasem jego ciało zaczęły przyozdabiać pasy w kolorze
nocnego nieba, a jego skromne, zielone oczy zmieniły kolor na jasny błękit,
Luna zbytnio się tym nie przejmowała widząc swoją sierść i pozostałe rzeczy,
myślała że to przez liczne kontakty z magią i że Havoc dorasta, jednak bardzo
się pomyliła. Po zmroku, gdy Luna zajmowała się nocą, Havoc wymykał się ze
swoich komnat w Canterlocie i udawał się do tamtejszych archiwów. Godzinami
studiował magię chaosu próbując zgłębić jej tajniki i trenując zaklęcia,
których skutkiem była zmiana wyglądu Jej ucznia. Pewnej nocy do archiwów weszła
Luna. Havoc pomyślał, że dostanie porządną nauczkę za swoje nocne studia,
jednak Luna tylko uśmiechnęła się ciepło i zaproponowała pójście spać i
przełożenie tej sprawy na jutro.
Z samego rana
Havoc dostał wezwanie do prywatnej komnaty Luny. Władczyni Księżyca powiedziała
mu, że stary wróg Celesti i Jej, Discord może się odrodzić. Havoc miał wyruszyć
do Ponyville, aby odnaleźć Elementy Harmonii i wspomóc je swoją magią. Następnego ranka Havoc kierował się już
w kierunku Ponyville, kiedy nagle rozpętała się burza, a Havoc, uderzony konarem,
stracił przytomność.
Havoc obudził
się w miejskim szpitalu w Ponyville z uszkodzoną nogą. Zaraz po opatrzeniu,
niezwłocznie opuścił szpital, a wtedy jego oczom ukazał się krajobraz zniszczeń
i chaosu wyrządzonych przez Discorda. Po rozmowie z kilkoma kucykami dowiedział
się, że Discord został pokonany przez Elementy Harmonii, to otworzyło Mu oczy -
Luna chciała się go najzwyczajniej pozbyć. Kiedy to do niego dotarło, nie wrócił
do Canterlotu ani do rodziców. zaszył się w Zamku Bliźniaczych Sióstr
znajdującym się w Lesie Everfree i tam zaczął planować zemstę na Królowej
Księżyca, tygodniami szlifował swoje umiejętności magiczne i kiedy nadszedł
czas, by wdrożyć w życie w plan zemsty, stała się rzecz okropna, gdy Havoc wyszedł
na plac zamkowy przed nim wylądowała Celestia razem z Luną i żołnierzami
gwardii królewskiej, Havoc magią pokonał strażników, ale ostatecznie został
obezwładniony przez alicorny, kiedy nadszedł dzień w którym miał odbyć się
proces Havoca oskarżonego o czarną magię nie było na nim Luny. Księżniczka
została w swojej komnacie i tam roniła łzy rozpaczy - Jej jedyny uczeń miał
zostać wygnany właśnie przez nią. Kiedy Havoc opuścił granice Equestrii, słuch
o nim zaginął.

O nareszcie nowe Oc
OdpowiedzUsuńDrogi kolego mam dla Havoca propozycję nie do odrzucenia.
Usuńjaka to propozycja?
UsuńAle trzeba to omówić na osobności. To dosyć dla mnie ważne.
UsuńGG: 12886744
UsuńSkype: blast.wint
Mam jeszcze team speak ale nie wyprubowałem i nie wiem na razie jak się używa.
Do wyboru do koloru
Tworzę fanfic i chętnie bym umieścił twoją postać ale tylko za twoją zgodą.
UsuńJedno z lepszych OC jakie widziałem!
OdpowiedzUsuńHmm myślałeś o jakimś fanficu?
Dzięki za dobrą opinię, a fanfic w drodze
UsuńCzekamy na fanfic :)
UsuńFanfic o nim i tym co stało się po wygnaniu byłby numerem jeden do przeczytania na mojej liście :)
OdpowiedzUsuńUwierz że nie tylko twojej
UsuńŚwietne OC!
OdpowiedzUsuńMoje ulubione
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńChwila... najpierw chciała go zabić a potem po nim płacze ? I chciała się go pozbyć... poprzez uderzenie konarem ? Coś mi tu nie pasuje.
UsuńA przedostatnie zdanie to mistrzostwo zdań wielokrotnie złożonych.
Właśnie tą nie jasność chcę wykorzystać. Tajne plany mi się rodzą w głowie.
UsuńPrzypomniał mi się od razu porucznik Jean Havoc z Fullmetal Alchemist.
OdpowiedzUsuń"Następnego ranka Havoc kierował się już w kierunku Ponyville, kiedy nagle rozpętała się burza, a Havoc, uderzony konarem, stracił przytomność...
OdpowiedzUsuńPo rozmowie z kilkoma kucykami dowiedział się, że Discord został pokonany przez Elementy Harmonii, to otworzyło Mu oczy - Luna chciała się go najzwyczajniej pozbyć."
Szukam tutaj sensu i go nie widzę, jaki to ma związek? Miał wypadek, a w tym czasie Discord został pokonany, fakt to wina Luny, masonerii, kosmitów i Rosjan. Z tego też powodu najlepiej zemścić się na Lunie, dlaczego? Bo tak.
Wiedziałem, że Putin maczał w tym palce!
UsuńA ten konar to....
UsuńBRZOZA !
YEAAAAAAAAAAAAAH!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPockejte, aż się mój fanfic sklei i ukarze (jak Ojciec Admin pozwoli). Tam to się każdy będzie mścił na każdym i za wszystko.
OdpowiedzUsuńJa mam trochę inną koncepcję.
OdpowiedzUsuńWręcz odwrotność twojej. Ale mam nadzieje na uzyskanie dobrego efektu przy chaosie który mam w głowie.
UsuńWidzę kilka nieścisłości. Po pierwsze... Od powrotu Luny do ataku Discorda minął ledwie rok, a jak dla mnie to za mało, żeby niemowlę urosło do poprawnego używania magii.
OdpowiedzUsuńNie sądzę, żeby Luna ledwo po powrocie z Księżyca była w stanie zrobić coś tak szczeniackiego i nieodpowiedzialnego jak szkolenie tajemnego ucznia w używaniu MAGII CHAOSU. Musiała zostawić rozsądek na księżycu, żeby to miało jakikolwiek sens.
Podobnie jak poprzedni. "Idę po lesie, zwalił się na mnie konar. TO WINA LUNY!!! MUSZĘ SIĘ ZEMŚCIĆ!!!" Czy nie wydaje ci się to trochę... no nie wiem... nielogiczne?
Poza tym jak można wygnać kogoś, kto posługuje się czarną magią zamiast pojmać go i trzymać pod kluczem? Niech robi wielki burdel i wróci dziesięć razy silniejszy!!! Celestia i Luna zachowują się w twojej historii jakby były niespełna rozumu, a po kimś, kto żyje kilka tysięcy lat i miał do czynienia z demonami silniejszymi od siebie nie spodziewałbym się takiej lekkomyślności.
Pominę kilka błędów stylistycznych (z powtórzeniami na czele).
OC ciekawy, ale historia trochę nie trzyma się kupy. Nie podoba mi się koncepcja. Powstrzymam się od oceny :/
Ubrałbym to w inne słowa, ale sens pozostałby taki sam. (irony mode on)No, może tylko ten konar ma sens, bo brzozy są wszędzie! (irony mode off)
UsuńDobra Toście nie bierz wszystkiego na poważnie to jestt tylko ff i tylko wyobraźnia autora więc w jego głowie może być wszystko :p (bez skojarzeń zboczuchy) więc nie bierzmy wszystkiego odrazu och i ach tak było i musi być inaczej. Może w wymyślił se, że Discorda pokonano 10 lat temu hmmm?? Calm down i naluzie ff zawsze będzie zmyślone :)
UsuńLuz owszem, ale myk leży w tym, że tutaj muszą być zachowane podstawy logiki i chronologii. To nie Samuraj Jack, gdzie kolejność odcinków była szczątkowa (faktycznie tylko wstęp do wydarzeń z serii był uporządkowany). Tutaj trzeba zachować ciąg przyczynowo-skutkowy, bo tego wymaga uniwersum (do tego na tyle rozbudowane, że warto także dla siebie uwzględnić pewne rzeczy).
UsuńMoim zdaniem Tościk nie zrobił jakieś wielkiej krytyki, tylko wytknął szczególnie rzucające się w oczy błędy.
Nieścisłości? To są dziury logiczne na miarę Wielkiego Kanionu w Kolorado xD
UsuńMnie boli także, że charakter został zawarty w marnych trzech słowach.
Najlepsze OC w pamięci? Raczej nie... Parę "esvhalithurium" wyszukałem w tym tekście, np. "powalić strażników magią, ale zostać obezwładnionym...". Można więc powiedzieć, że dzielny Kinro zabił mieczem trzech Vengirów, ale został... Jak unicorn może inaczej powalić wroga, jak nie magią?
OdpowiedzUsuńChodzi mi o esphuacitidum, nie esvhalithurium... Wybaczcie, jestem dzisiaj rostrzepany...
UsuńO litości. Wszelkie moje wywody na temat mnogości błędów w tym OC zawrę w krótkiej prośbie. Czytajcie co wysyłajcie, zastanówcie się i generalnie - ogarnijcie się.
OdpowiedzUsuńZapewne chodzi o mnie i mój niezbyt wyparzony język... Staram się zabłysnąć Quenyą, chociaż wiem, że jedynie spamuję i wytykam niedokładnie błędy... Wstyd mi za mnie...
Usuń