Fanfic: Posłaniec
Fanfic autorstwa Bary'ego i Howkiego. Podobno zawiera odniesienia i inspiracje sagą fantasy J.Flanagana "Zwiadowcy". Zapraszam do lektury.
[Violence] [Shipping] [Adventure]
Autorzy: Bary i Howki
Opis: Fanfic opowiada o szarym pegazie, który nazywa się Claude. Pochodzi z drugiego końca Equestrii, skąd przez niesłuszne oskarżenie zostaje wygnany. Przybył do Ponyville, gdzie poznaje nowych znajomych od czasu do czasu opowiadając im fragmenty ze swojego dawnego życia. Przez przypadek zostaje posłańcem Księżniczki Luny, co prawda niechętnie lecz ze strachu przed jej gniewem wykonuje jej polecenia, jednocześnie wdaje się w romans z jedną z przyjaciółek.
Słowa od autorów: Jest to nasz
pierwszy wspólnie pisany fanfic. Każdy powinien znaleźć w nim coś dla
siebie, gdyż są tu wątki romantyczne, akcji oraz żmudne, długie dialogi
i opisy. Mamy zamiar wykrzesać tyle rozdziałów ile się da. Fanfic może
wydawać się na początku nudny ze względu na wolno rozwijającą się akcje
lecz zmienia się to w kolejnych rozdziałach. Jeśli ktoś z was czytał
książkę, pt. “Zwiadowcy” J.Flanagana, to fanfic powinien mu się
spodobać, gdyż zawiera do niej wiele nawiązań. Nie przedłużając,
zapraszamy do czytania!

O bogowie, Frey coś wrzucił!
OdpowiedzUsuńW końcu, jak to mogło tyle czekać, Howkie i Bary napisali świetną opowieść a żeby się tak długo nie pojawiła na FGE to szczyt. Ale nie ważne, ważne że w końcu się to tu znalazło :)
OdpowiedzUsuńTak z ciekawości... ile czekali?
UsuńNo kilka miesięcy tak jak mówi Howkie, zawszę ciężko się dobić do nich. Metoda kilku email czasami się sprawdza XD
UsuńKilka powiadasz? Swój wysłałem już 3 miechy temu xD Kilka dni temu wysłałem znowu, bo nowe rozdziały. Ciekawe kiedy się w końcu pojawi.
UsuńBiorę pejcz i idę poganiać...
UsuńJa wysłałem 4 miechy temu i dalej go tu nie widzę.
UsuńKtoś pobije?
tak ja wrzuciłeś na forum ?
UsuńKilka miesięcy, trochę za dużo by mówić. Nie chcę rozwijać tego tematu ;)
OdpowiedzUsuńPrzeczytałem już prawie wszystko co udostępniliście. Tekst dobry, ale rozdziały - no cóż, mogłyby być dłuższe.
OdpowiedzUsuńStaramy się pisać długie, lecz ostatnio taka norma na jeden rozdział to 4 strony. Jak mamy kilka ciekawych pomysłów to wychodzi ich nieco więcej. No ale cóż... staramy się :D
UsuńA i szczerze mówiąc to bardzo liczyłem, że głównego bohatera złączycie, no cóż z inną klaczą. No ale to tylko moje gdybanie, nic osobistego.
UsuńKiedy będą następne bo wyczuwam tu shipping między Cloude a RD?
Usuń... Kocham tą książkę. Natychmiast się za to zabieram!
OdpowiedzUsuńMiło, że w fanfikach pojawiło się coś nowego. Akurat trafiłem na miłą, lekkostrawną historię szarego pegaza.
OdpowiedzUsuńPodobał mi się. Tekst jest czytelny (chociaż moglibyście go wyjustować). Błędy... Są u każdego, więc to akurat nic nowego. Narracja przeżyje.
Sama strona fabularna zapowiada się dobrze, zainteresowała mnie historia Claude'a. Moim zdaniem opłaca się to kontynuować. Problem jest jeden, wielki. Ogromny. Taki, że zasługuje na zapisanie go wielkimi literami.
DLACZEGO TEGO JEST TAK MAŁO?
Poważnie, napiszcie więcej i następnym razem dajcie większą porcję. Nie chcę znowu mieć urwanego apetytu. Coś mnie zainteresowała, a tu już koniec. Niemal od razu.
Jest dobrze. Może być lepiej i pewnie będzie. Jak dacie więcej.
PS: Na czym polega Wasze pisanie we dwóch? Odpiszcie, bo mnie to zaciekawiło. Czy to podrzucanie pomysłów, wymiana fragmentów... Nie wiem, w jaki sposób działacie.
W najnowszym rozdziale postaramy się napisać więcej stron (pomysłów jakoś nam ostatnio nie brak)
UsuńA co do pisania we dwóch... zaczynamy rozmowę na skype i przez mniej więcej godzinę kłócimy się co lepiej napisać albo jak to wszystko ma wyglądać. Często zapisujemy wszelkie pomysły w osobnym dokumencie ("brudnopis", bardzo kreatywna nazwa) no i potem je omawiamy. Jak już wybierzemy dobry wątek i pomysł to reszta leci z górki.
Aha, rozumiem. Jest mniej więcej tak, jak się spodziewałem. Pisanie we dwóch ma wiele zalet, przede wszystkim działa jak sio, odrzucając co bardziej absurdalne koncepcje.
UsuńDawno temu też miałem taki czas, gdy chciałem pisać coś ze współautorem. Problem w tym, że ciężko wytrzymać z takim wariatem jak ja, wiec w ostateczności nic z tego nie wyszło.
Eee... Dla Ciebie to jest mało?
UsuńZgadzam się z Alberichem, strasznie tego mało, zwłaszcza, że Howkie pisał o kilku miesiącach. Więc jak ktoś się już wciągnie, to ma lekki niedosyt. Po trzech (krótkich) rozdziałach mam ochotę na więcej.
OdpowiedzUsuńWięc mam nadzieję, że przy kolejnym rozdziale pojawi się więcej tekstu.
Właściwie to mamy już o wiele więcej rozdziałów, gdy wysyłaliśmy to mieliśmy 5, teraz mamy cztery razy tyle. Po prostu to zależy od tego, czy mamy dobry wątek i taką "fazę". Fakt, na początku są krótkie rozdziały, jest kilka długich i kilka krótkich.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się. Ostatnimi czasy żaden fanfik mnie nie wciągną a ten... czekam na kontynuację. ;D
OdpowiedzUsuńCHCEMY WIECEJ jeszcze 100 jeszcze raz !!!
OdpowiedzUsuńczekam na MOAR
Kocham...
OdpowiedzUsuńEvanlyn... gdzies to było :p
Pewna księżniczka... w innym świecie...
UsuńFanfic bardzo dobrze się zapowiada, czytałam zwiadowców...
OdpowiedzUsuń@ederex
Evanlyn- w Zwiadowcach jest córką króla Araulenu, pojawia się ona w "Płonącym moście"
Kilka miesięcy czekania ? Wow, z moim miesiącem czuję się niemal jak prawdziwy szczęściarz.
OdpowiedzUsuńCo do FF - przeczytanie go zajęło mi tyle ile usmażenie kiełbasy na jajecznicę. Czyli, no, po prostu niewiele. Zauważyłem parę literówek i podwójnych spacji, nie przeszkadza to bardzo ale się dosyć rzuca w oczy, ponadto nie podoba mi się czcionka i jej format.
Ale ogólnie rzecz biorą historia jest ciekawie opowiedziana i dobrze poprowadzona, czekam na rozwinięcie akcji ;)
Nawiasem mówiąc nie przeczytałem "Zwiadowców" (książki "Dla młodzieży" omijam szerokim łukiem) ale mam nadzieję że są tylko inspiracją a nie jakimś rodzajem kalki.
Może "Zwiadowcy" to książka rzeczywiście książka młodzieżowa ale jakoś 22-letni brat razem rodzicami tak zawzięcie kradną mi książki tylko z jednej serii - "Zwiadowców".
Usuńmłodzież nie czyta książek. Jestem gimnazjalistą wiem co mówię ;)
OdpowiedzUsuńTom najwyżej jesteś dziwnym gimnazjalistą bo ja i mi moi kuple(też gimnazjaliści) czytamy książkę na tydzień.
UsuńJa z kumplem też czytamy księżki (gimnazjaliści), ale co do tego kolega wyżej jednak ma rację; młodzież nie czyta książek.
UsuńJak mnie jaka książka wciągnie, nie mogę się od niej oderwać to przeczytam w jeden dzień. Albo dwa, bo teraz mam mało czasu na czytanie ;D
UsuńMnie jedyna książka jaką kiedykolwiek przeczytałem "Z chęcią" to Robinson Crusoe. A kieruje się przykładem... e... reszty szkoły. Co prawda książek nie czytam ale ff przeczytałem ponad 30
UsuńRozdziały bardzo fajne i ciekawe, nie mogę doczekać się dalszych.
OdpowiedzUsuńP.s: Poleciłbym odblokowanie możliwości komentowania dokumentu by inni mogli w razie potrzeby zaznaczać ewentualne błędy.
Ok, dodałem tę opcję. Teraz powinna być możliwość komentowania.
UsuńNawet fajne. Troszkę mnie odstraszają "zwiadowcy", ale że krótkie, to przeczytałem. Ale, ludzie! Krew, więcej krwi, niedziałające skrzydło, Pinkie, więcej Pinkie, BABECZKI! Czy tylko mnie to coś na myśl przywodzi?
OdpowiedzUsuńUwielbiam serie "zwiadowcy" więc dodaje na listę "Do przeczytania".
OdpowiedzUsuńLekkie i fajne. Czekam na kolejne rozdziały!
OdpowiedzUsuńPS "ludzie" troszeczke zdezorientowało i spowodowało wyświetlenie wielkiego WTF?? na wirtualnym monitorze.
Taaak, wiem.
UsuńZaś nie wiem jakim cudem to się tu znalazło, poprawiłem to niemal od razu gdy się o tym dowiedziałem.
Wciągające to bardzo, ciekawe, za krótkie rozdziały czyli za bardzo wciągające dlatego rozdziały za krótkie.
OdpowiedzUsuńPS: Kocham wam mieszać w głowie *yay*
Trooszeczkę za szybko się rozwija. Za mało dialogów jak dla mnie a akcja jest zbyt "prosto" napisana. Nie ma tutaj "przejść" między scenami.
OdpowiedzUsuńFabuła- Extra
Sposób napisania - :/
Czcionka - :<
Fajne, fajne, czekam na ciąg dalszy
OdpowiedzUsuńFajne, szkoda że takie krótkie rozdziały i na razie tak mało.
OdpowiedzUsuńTagi zostały wysłane wraz z rozdziałem 3,4 i 5 więc dlaczego nie zostały dodane ?
OdpowiedzUsuńDla przypomnienia podam je jeszcze raz.
[Violence] [Shipping] [Adventure]
Finexio ,Finexio ... nie powinnaś mieć męża a co dopiero brata! ale skoro już się zgodziłem na te więzy to je pięknie wykorzystam...
OdpowiedzUsuńPrzepraszam bardzo, ale tagi wysyłaliśmy w dwóch poprzednich mailach.
OdpowiedzUsuńNie rozumiem dlaczego się nie pojawiły...
Nie rozumiem... Raz to opowiadanie jest, innym razem nie odnajduję go na stronie.
OdpowiedzUsuńNiech się na ten temat wypowie administracja.
UsuńWidocznie jakieś błędy. Zdarzało się kiedyś, że Blogger wrzucał posty umieszczane w harmonogramie jako wersję roboczą.
UsuńPozostaje mi tylko przeprosić i zapewnić, że będziemy zwracać uwagę, by ponownie takie wypadki nie powróciły.
Co do tagów - wygląda mi to na przeoczenie człowieka od fanficów. Maila chyba znajdę, toteż postaram się dziś w wolnej chwili te tagi umieścić.
no właśnie, ja też tego wczoraj nie mogłem znaleźć -_-
UsuńDodałem tagi. Wreszcie.
UsuńOkej offtop. Kto wyczuwa Dni Luny?
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńDni Celesti, Luny, Twilight. Niby fajny bajer ale, poco to komu?
Usuńa tak w ogóle. O co chodzi z tymi dniami bo (wybaczcie moja ignorancje) ale ja tego nie ogarniam
I jeszcze jeden offtop. Macie fajne tagi w kodzie źródłowym strony ;}
OdpowiedzUsuń7 linijka, nie będę wstawiał treści ;P
Bardzo dobry fanfic. Przeczytałem prawie całą serię Zwiadowcy i przyznam że faktycznie bardzo podobny fanfic do tej sagi
OdpowiedzUsuńKiedy będą kolejne rozdziały?
Takie zakończenie jest trochę za smutne.
Hmmm...
OdpowiedzUsuńMnie dalej brakuje kogoś w rodzaju Halta.
Ale mimo wszystko czekam na dalsze części.
Kto wie, może później Claude znajdzie swego mistrza...
Za ostatnią aktualizację (rozdziały 4 i 5) chciałem udzielić trochę nagany (:P0.
OdpowiedzUsuńNie pasowała mi za prosto rozwijająca się fabuła i głównie niektóre sytuacje (np.szpanowanie przed AJ [Jestem cieniem!]), ale mój telefon mnie zawiódł i nie chciało mi się pisać jeszcze raz.
Ale, widzę, że te trzy rozdziały mi to wynagrodziły. Naprawdę poprawiło się to co mi nie pasowało. Była jakaś ciekawa akcja, krew, a nie tylko perypetie życia z Ponyville. No powiem tak 5 rozdziałów to i tak dużo jak na spokojną akcję, ale liczę, że nie zmieni się zbytnio w przyszłości.
Pozdrawiam i mam nadzieje, że tempo pozostanie nie zmienione ;)
Erycson
Moge wiedzieć w którym rozdziale jest romans ? XD ( srsly )
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńDobra, musiałem się przemóc, ale łyknąłem całość za jednym zamachem. Moja opinia... Nie jest tragicznie, ale kilka rzeczy wymaga poprawki. Wypiszę to, co jestem w stanie sobie przypomnieć.
OdpowiedzUsuńCo do fabuły, nie pasuje mi. Tyle... Po prostu nie gustuję w tego typu opowieściach. Jak na razie widzę klasyk w stylu "wybraniec zdobywa sławę i ratuje świat", ale to dopiero 8 rozdziałów, więc... Nie skreślam tego... JESZCZE.
Co do koncepcji świata... Ni cholery mi się nie podoba. Starożytne zapomniane bractwa Cieni, gadające noże, które "służą temu, kto ma dobre serce" czy w końcu ratowanie świata w 8 rozdziale... ZA DUŻO PATOSU. Wielki i potężny świat, który razi czytelników po oczach swoją epickością po prostu nie jest dla mnie do strawienia.
Co do stylu pisania... Nadmiar podniosłości rzuca się w oczy od pierwszych chwil starcia z "tym złym". Ot, chociażby taki smaczek: "Nie pozwolę abyś dostał ten nóż w swoje posiadanie! Jest zbyt cenny i potężny aby taki wyrzutek jak TY mógł wykorzystać jego moc!"
Kto tak mówi??? Gdzie są naturalne dialogi??? Niestety, ale od klisz i wszechobecnego patosu powoli chce się rzygać.
Wiem, że taka kwestia wygląda i brzmi bardzo "epicko", ale przed jej napisaniem trzeba powiedzieć sobie na głos te słowa i odpowiedzieć na pytanie "Czy normalny człowiek/kuc mógłby powiedzieć coś takiego podczas rozmowy?".(A biorąc pod uwagę fakt, że właśnie stoi trzy ćwierci do śmierci, raczej nie miałby czasu na układanie takich wiązanek)
Dialogi są cholernie nienaturalne. Nad tym MUSICIE popracować. Kolejny smaczek: "Rainbow błagam... kłamiesz aż uszy opadają. Oddaj mi ten nóż albo stanie się coś nieodwracalnego!"
Kiedy ktokolwiek z was użył w rozmowie słowa "nieodwracalne"? Dobra, zostawiam to... Co do opisów...
"Claude wrzucił go do torby, nie wiedząc czy jej dziękować czy na nią krzyczeć ,
więc przytulił ją, a potem szybko odleciał w kierunku jaskini"
Kiedy to czytam nasuwa mi się na myśl "Tomek miał wielką chęć na kanapkę, więc otworzył lodówkę i wyjął mleko, żeby wsypać do niego płatki, po czym natychmiast wybiegł z domu."
Na deser... Format tekstu. Pogrubienie całości, brak akapitów, często gubione spacje i BRAK JUSTOWANIA(!!!). Czyta się to bardzo niechętnie, bo natłok tekstu walniętego ciurkiem odpycha.
Błagam was:
- Czcionka Arial (niepogrubiona)
- Rozmiar 12
- Justowanie na całym tekście (poza wierszami, które u was są na środku)
- Tab na każdą niedialogową linijkę, żeby wyraźnie oddzielić dialogi i opisy.
Poprawcie to, co zdążyłem wymienić. Jak na razie jestem sceptycznie nastawiony co do opowiadania... Czekam na więcej materiału do przetrawienia, a może moja opinia się zmieni.
jest 20 rozdziałów...
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńWygląda to jak tekst "nieczytany po podyktowaniu". 12 rozdziałów nie zostało opublikowanych. Przeczytajcie je... znajdźcie błędy, nienaturalne dialogi, wszystko to, co wyda wam się do poprawy.
UsuńPamiętajcie, że to, co idzie w internet zostaje w nim na zawsze. Czas was nie goni, nie macie naczelnego czy wydawcy, który każe wam się sprężać, więc... poświęćcie kilka godzin na poprawę finalnej wersji przed jej wrzuceniem.
Powiem wam z własnego doświadczenia, że każdy mój gotowy do wysłania rozdział zwykle kisi się dobry tydzień, wysyłany po najróżniejszych prereaderach i czytany przeze mnie tysiąc razy, żeby zobaczyć czy czyta się to łatwo, gładko i przyjemnie. To samo proponuję wam.
Zwłaszcza, że WIECIE o tym, że dialogi są kiepskie. Skoro wiecie, musicie jedynie spiąć tyłki i przysiąść do kompa, żeby je poprawić. To naprawdę zaowocuje poprawą całości i pozytywniejszym (Aladeen) odebraniem tekstu przez czytelników. Nie dawajcie im czegoś surowego, skoro macie dość czasu, żeby to poprawić.
A co do formatowania tekstu... poszukajcie zwłaszcza akapitów w starszych rozdziałach.
P.S. Jeśli chcecie, mogę rzucać w komentarzach błędy, które wyłapię. Zdaje mi się, że na przekór intuicji, mam zamiar czytać to wszystko do końca :)
"Jeśli chcecie, mogę rzucać w komentarzach błędy, które wyłapię."
UsuńJeśli masz chęci to proszę bardzo, rozdziały mogę ci wysłać na PW
A ja tutaj cichaczem siedziałem, czekając na koniec sesji. Tak, chciałem Wam nieco pomóc z korektą ;)
UsuńA ja się pytam kto wypuszcza takie rzeczy bez duszy i gramatyki?! Źle się dzieje z FiCiem polskim.
OdpowiedzUsuńDodam parę słów swych:
OdpowiedzUsuńJeżeli gramatyki, interpunkcji i innych literówek się czepiać nie zamierzam, to już samej fabuły- owszem.
Uwaga, będą spojlery.
Przede wszystkim za szybko rozwijają się wydarzenia pomiędzy głównym bohaterem a Applejack i Rainbow... W miesiąc? Zakochani? Za szybko. Tym bardziej, że jak sam napisałeś, większość wolnego czasu poświęca Rainbow na wyścigi...
Jak na taki krótki okres czasu- zaszalałeś.
Sprawa druga- Tajemniczy artefakt, sztylecik.
Okej, Luna wie o jakimś sztylecie, który ma moc rozdupcenia Equestri w cztery ploty i nic z tym nie robi. Chociaż w zasadzie robi- wysyła po parunastu latach cienia, o którego istnieniu wcześniej nie miała pojęcia. Po sztylet. Już nie wspomnę o tym, co by się z tym sztyletem stało, gdyby naszego bohatera nie było. Przyczepię się do tego, dlaczego Sługa Mogarda nie wziął tego sztyletu osobiście?
Być może i czepiam się szczegółów. Dla mnie za mało opisów, za dużo dialogów, a jego zachowania zdają mi się być zależne od nastrojów. Nie mniej jednak przeczytam, gdyż pomimo wszystko warto... Fabuła jest w porządku, tylko nie do końca przemyślana, ewentualnie wyjaśniona.
Ocena? Jeżeli za pierwsze 5 rozdziałów dałbym 4/5, tak teraz postawiłbym 3/5.
Pozdrawiam.
Cóż, sprawa ze sztyletem wyjaśni się w nowszych rozdziałach, nie chcę spojlerować ale powiem tylko tyle, że Luna miała ku temu konkretny powód (coś w rodzaju sprawdzianu).
UsuńA co do Applejack i Rainbow nie mam usprawiedliwienia, może wprowadzę kilka poprawek o ile nie jest już za późno.
Już czytając pierwsze zdanie zrozumiałem, że pod wzgędem stylu będzie ciężko. I miałem rację - jest źle. Zdania są nieprawidłowo zbudowane, często łączone tam gdzie powinno się postawić kropkę. Wielokrotnie występuje problem z podmiotem domyślnym.
OdpowiedzUsuńInterpunkcja - też jest źle. A brak spacji (lub nadprogramowe spacje) przy znakach interpunkcyjnych - to już wstyd.
Prolog - nieszczególny. Właściwie można go streścić w zdaniu "Claude jest adoptowany" i opuścić zasłonę milczenia na dziwnie emocjonalne zachowanie obu dorosłych kucy.
Rozdziały są za krótkie.
Dialogi - raczej miałkie.
Główny bohater wydaje się przesadzony i mało oryginalny.
Fabuła w początkowych rozdziałach nijaka i - szczerze mówiąc - nudna.
Księżniczka stawiająca "ultimatum"? Trochę to do niej nie pasuje.
Poza tym sądzę, że bohater średnio nadaje się do ważnych misji. Może i lata szybko, ale jego ciągłe rozbijanie się i robienie sobie krzywdy w moich oczach go dyskwalifikują.
Skąd Claude w ogóle wiedział o istnieniu "obietnicy Pinkie"? W tekście nic na to nie wskazywało.
Miał problem ze znalezieniem drogi do pałacu? Rozbawiło mnie to. Pałac dość mocno rzuca się w oczy...
Surowość Luny również średnio pasuje do tej postaci. Kilkukrotne wzmianki o "wysłaniu na księżyc" są denerwujące.
Skoro Luna potrzebowała czegoś z farmy Apple czemu nie wzięła tego, gdy była w Ponyville? Albo czemu nie kazała Claude'owi dostarczyć paczki, skoro i tak leciał do Canterlot, żeby się u niej zameldować?
Relacja bohatera z AJ jest mooocno naciągana i zupełnie niewytłumaczona.
Czy osobisty posłaniec księżniczki nie powinien raczej mieszkać w Canterlot, gdzie byłby stale pod ręką? Poważny błąd logiczny.
Sytuacja między bohaterem, AJ i RD w 7 rozdziale jest absurdalna.
Skoro z jednej strony nie miał się rzucać w oczy a z drugiej ubiór Cieni i tak nie był znany w okolicy, do której zmierzał czy nie byłoby sensowniej w ogóle go sobie darować?
Potrafi uniknąć pioruna, ale wiwerny już nie? Zresztą cała sytuacja jest naciągana. Mocno naciągana. A reakcja księżniczki zwyczajnie głupia.
Rozmowa między Claude'm a czarnym jednorożcem jest sztampowa, źle opisana i z zasady idiotyczna. Skoro jednorożec wiedział, że nóż jest w domu zwiadowcy (a wiedział, skoro go tam po niego skierował) to czemu go w ogóle porywał? Nie prościej było zostać w domu i kazać pegazowi powiedzieć, gdzie nóż jest? Albo spróbować odczytać to w jego myślach? (bo widzimy, że jednorożec posiada zdolności telepatyczne)
Zachowanie noża jest śmieszne. Czemu akurat musiał wbijać się w ściany? Nie mógł po prostu grzecznie leżeć?
Skąd Luna o wszystkim nagle wie? I w dodatku ma przygotowaną kopię noża? Straszne "deus ex machina".
Zachowanie bohatera i Luny jest głupie - na pewno mogliby jakoś skuteczniej poradzić sobie z magiem. Poza tym fakt, że jakiś randomowy jednorożec dorównuje w mocy Lunie jest dość dziwny. No i całość jest irytująco patetyczna. Wygląda jak scena z kiepskiego filmu. Gdzie realizm?
Podsumowując: w moich oczach tekst jest słaby stylistycznie, niezbyt ciekawy i nie do końca przemyślany (sporo dziur logicznych). Prolog bezużyteczny. Bohaterowie są słabo oddani a księżniczki to już w ogóle wypadają z roli. Wszystko dzieje się zbyt szybko, brakuje opisów a o klimacie można tylko marzyć.
Chłopaki - jeśli chcecie, żeby coś z tego było, to chyba musielibyście mocno przysiąść nad poprawkami a najlepiej to wziąć za całość od podstaw.