Autor: Słowik Opis: Historia pewnego pegaza, który odkrywa, że w życiu nie jest ważny Cutie Mark, ale miejsce, w które się trafi i osoby, które się pozna.
Fajne imiona mają kucyki ;D. A co do ff bardzo mi się podoba. Trochę krótkie rozdziały ale treściowo(jest takie słowo?) jest OK. Nie będę robił spojlerów, ale ciekawy pomysł żeby umieścić siedzibę czarnych w tej górce. Literówek, błędów ort. itd nie widziałem. Aby przetłumacz mi z polskiego na nasze "Na nosze go i do na tyły!", początek 3 rozdziału. Moja ocena 9/10
Faktycznie gdy mi wytłumaczyłeś to ma to więcej sensu, po prostu tam słowo "do" jest zbędne i pitoli robotę. A co do treści i związanymi z nią słowami, to po sprawdzeniu nie chodziło mi o to http://www.bryk.pl/s%C5%82owniki/s%C5%82ownik_wyraz%C3%B3w_bliskoznacznych/73088-tre%C5%9Bciwy.html , lecz o to że ff jest dobry w treści (???).
Z tego co wiem to zostało odrzucone i miałem się właśnie brać za edycję... No ale dzięki :D A następne rozdziały będę tworzył, druga część już powstaje.
Nic nie wiedziałem o odrzuceniu jakimś. Twój fanfik był na czeluściach naszego mejla, oznaczony moją etykietą, więc uznałem, że to jeden z tych fanfików, który przeznaczył mi Frey, a ja go z jakichś powodów pominąłem.
Pomysł: świetny, powiedziałbym nawet, że wybitny. Jednak wykonanie trochę woła o pomstę do Celestii... Miejscami jak to się czyta, to odnosi się wrażenie, że FF został napisany na akord. Akcja ma lecieć jak najszybciej... jakiekolwiek opisy świata są przecież zbędne. Bohaterowie pojawiają się nagle i pomagają dążyć do celu i nie ma znaczenia czy jest to realne czy nie. Bohaterowie mają też bardzo słabo zarysowane charaktery. Sam Spark w jednej scenie robi wrażenie śmiałka który jest najlepszy w swojej robocie, zaraz potem spłakanej pierdoły i moment później wielkiego twardziela. Jakby nie miał charakteru a tylko dostosowywał się do sytuacji. I, naprawdę, opisy nie gryzą. Treściwość treściwością ale to opowiadanie a nie raport... trochę opisów miejsc, trochę opisów zdarzeń, niech się świat przedstawiony choć trochę zarysuje... (wychodzenie, z założenia, że każdy zna Equestrię więc nic nie trzeba wyjaśniać wcale nie jest dobre) no i daj tym bohaterom trochę osobowości.
Zgadzam się z tą opinią. Pomysł może być (ja aż taki zachwycony nie jestem), ale gdzie tu jakieś wyjaśnienie sytuacji, opis miejsca, czy osobowość bohaterów? Nic! Poza tym widzę tam parę niezgodności (np. Dla czego gł. bohater- obywatel innego państwa nie mógłby wyjechać z państwa w którym toczy się wojna, ich prawo go nie obowiązuje) Kwalifikacja: niedopracowane
Jeszcze pytanie: Dlaczego Hovegorod (czy jakoś tak) jest pod władzą Equestrii, jeśli na mapie wyraźnie jest poza jej granicami?
Rany, to nie jest opowiadanie tylko szereg scenek rzuconych czytelnikowi w twarz. Nim zdąży przywyknął do jednek sytuacji już obraz się zmienia. Zero budowania napięcia, szczątkowa kreacja postaci i opisy.
Co do kreacji świata: skąd jedzenie biorą mieszkańcy tak liczni mieszkańcy chmurnego państwa? jak w ogóle w prymitywnym świecie mogło się wytwrzyć tak liczne społeczeństwo?
Zachowanie bohaterów jest zupełnie niczym nie podbudowane. Nie rozumiemy ich motywów. Nie znamy ich emocji. Zupełnie jakby działali pod wpływem chwilowego kaprysu.
Niektóre rozdziały składają się niemal z samych dialogów - to niedopuszczalne.
Przyznaję: nie chciało mi się czytać całości. Skończyłem gdzieś w połowie. To opowiadanie może mieć potencjał, ale jest on całkowicie niewykorzystany. Naprawdę wymagałoby bardzo dużo pracy, żeby osiągnąć chociażby pryzwoity poziom.
Mam teraz takie pytanie. Czy to będzie kiedykolwiek kontynuowane? Bo bardzo mi sie podobało. Fakt, że faktycznie mocno skaczesz z lokacjami. A bochaterzy reagują nielogicznie i impulsywnie. Ale mi to nie przeszkadza. Bardzo fajnie mi sie to czyta. Tylko gdzid reszta. Kiedyś pisałeś, że część druga jest już w produkcji. A to było wieki temu
Z pewnością przeczytam, niedługo oczekuj mej recenzji. c:
OdpowiedzUsuńPS. Pierwsza, yay!
Długie. Zabieram się do czytania napisze coś mądrego (może) gdy skoncze
OdpowiedzUsuńFajne imiona mają kucyki ;D. A co do ff bardzo mi się podoba. Trochę krótkie rozdziały ale treściowo(jest takie słowo?) jest OK. Nie będę robił spojlerów, ale ciekawy pomysł żeby umieścić siedzibę czarnych w tej górce. Literówek, błędów ort. itd nie widziałem. Aby przetłumacz mi z polskiego na nasze "Na nosze go i do na tyły!", początek 3 rozdziału.
UsuńMoja ocena 9/10
Treściwie? To chyba to słowo :D "Na nosze go i na tyły" - żeby załadować na nosze i odnieść na tyły, do szpitala polowego.
UsuńFaktycznie gdy mi wytłumaczyłeś to ma to więcej sensu, po prostu tam słowo "do" jest zbędne i pitoli robotę. A co do treści i związanymi z nią słowami, to po sprawdzeniu nie chodziło mi o to http://www.bryk.pl/s%C5%82owniki/s%C5%82ownik_wyraz%C3%B3w_bliskoznacznych/73088-tre%C5%9Bciwy.html , lecz o to że ff jest dobry w treści (???).
UsuńTak
Masło maślane masłem polane....
Lol wut.
OdpowiedzUsuńMoja reakcja była taka sama. Wchodzę sobie na FgE przejrzeć co tu nowego, a tu mój FF >:I
UsuńA w czem problem? Pisałem już na mejla, że taka sytuacja wynikła. Było już umieszczane wcześniej? Bo nie znalazłem.
UsuńZ tego co wiem to zostało odrzucone i miałem się właśnie brać za edycję... No ale dzięki :D A następne rozdziały będę tworzył, druga część już powstaje.
UsuńNic nie wiedziałem o odrzuceniu jakimś. Twój fanfik był na czeluściach naszego mejla, oznaczony moją etykietą, więc uznałem, że to jeden z tych fanfików, który przeznaczył mi Frey, a ja go z jakichś powodów pominąłem.
UsuńA ewentualna edycja pewnie nie zaszkodzi :)
UsuńPisz, pisz drugą część. Czekam z niecierpliwością.
UsuńEmes nie ma co edytować jest dobrze. A pomysł dodania mapek to strzał w dziesiątkę.
Qrwa ale teraz przysłodziłem ;D
Też się zdziwiłem, że ten fanfick jest tutaj szczególnie, iż Frey bardzo, ale to bardzo go nie lubi i już nie raz solidnie krytykował "Ucieczkę".
UsuńCóż, trzeba było mu nie dawać mojej etykiety przy tym fanfiku :D
UsuńHahah, oh wow xD To się nieco Frey zdziwi, jak wpadnie xD
OdpowiedzUsuńPomysł: świetny, powiedziałbym nawet, że wybitny. Jednak wykonanie trochę woła o pomstę do Celestii... Miejscami jak to się czyta, to odnosi się wrażenie, że FF został napisany na akord. Akcja ma lecieć jak najszybciej... jakiekolwiek opisy świata są przecież zbędne. Bohaterowie pojawiają się nagle i pomagają dążyć do celu i nie ma znaczenia czy jest to realne czy nie. Bohaterowie mają też bardzo słabo zarysowane charaktery. Sam Spark w jednej scenie robi wrażenie śmiałka który jest najlepszy w swojej robocie, zaraz potem spłakanej pierdoły i moment później wielkiego twardziela. Jakby nie miał charakteru a tylko dostosowywał się do sytuacji. I, naprawdę, opisy nie gryzą. Treściwość treściwością ale to opowiadanie a nie raport... trochę opisów miejsc, trochę opisów zdarzeń, niech się świat przedstawiony choć trochę zarysuje... (wychodzenie, z założenia, że każdy zna Equestrię więc nic nie trzeba wyjaśniać wcale nie jest dobre) no i daj tym bohaterom trochę osobowości.
OdpowiedzUsuńZgadzam się z tą opinią. Pomysł może być (ja aż taki zachwycony nie jestem), ale gdzie tu jakieś wyjaśnienie sytuacji, opis miejsca, czy osobowość bohaterów? Nic!
UsuńPoza tym widzę tam parę niezgodności (np. Dla czego gł. bohater- obywatel innego państwa nie mógłby wyjechać z państwa w którym toczy się wojna, ich prawo go nie obowiązuje)
Kwalifikacja: niedopracowane
Jeszcze pytanie: Dlaczego Hovegorod (czy jakoś tak) jest pod władzą Equestrii, jeśli na mapie wyraźnie jest poza jej granicami?
Super fanfic wczoraj wieczorem przeczytałem już całe i nie moge się doczekać dalszej części. Oczywiście 10/10
OdpowiedzUsuńaż nie mogę się doczekać na więcej.
OdpowiedzUsuńEkhm... Jest szansa, że część druga w ogóle wyjdzie?
OdpowiedzUsuńRany, to nie jest opowiadanie tylko szereg scenek rzuconych czytelnikowi w twarz. Nim zdąży przywyknął do jednek sytuacji już obraz się zmienia. Zero budowania napięcia, szczątkowa kreacja postaci i opisy.
OdpowiedzUsuńCo do kreacji świata:
skąd jedzenie biorą mieszkańcy tak liczni mieszkańcy chmurnego państwa? jak w ogóle w prymitywnym świecie mogło się wytwrzyć tak liczne społeczeństwo?
Zachowanie bohaterów jest zupełnie niczym nie podbudowane. Nie rozumiemy ich motywów. Nie znamy ich emocji. Zupełnie jakby działali pod wpływem chwilowego kaprysu.
Niektóre rozdziały składają się niemal z samych dialogów - to niedopuszczalne.
Przyznaję: nie chciało mi się czytać całości. Skończyłem gdzieś w połowie. To opowiadanie może mieć potencjał, ale jest on całkowicie niewykorzystany. Naprawdę wymagałoby bardzo dużo pracy, żeby osiągnąć chociażby pryzwoity poziom.
Mam teraz takie pytanie. Czy to będzie kiedykolwiek kontynuowane? Bo bardzo mi sie podobało. Fakt, że faktycznie mocno skaczesz z lokacjami. A bochaterzy reagują nielogicznie i impulsywnie. Ale mi to nie przeszkadza. Bardzo fajnie mi sie to czyta. Tylko gdzid reszta. Kiedyś pisałeś, że część druga jest już w produkcji. A to było wieki temu
OdpowiedzUsuńCzyli mam rozumieć, że przestałeś pisać? Poprostu napisze, Że więcej już nie będzie, to przestanę sprawdzać.
OdpowiedzUsuń