I znów tłumaczenie. Fanfic świąteczny, tłumaczony przez Daniela Ancuta. Trochę po wigilijnym czasie, ale zawsze warto sobie przypomnieć atmosferę świąt. Link w rozwinięciu posta.
Zaciekawiło mnie to opowiadanie. Niestety zauważyłem pokaźną ilość literówek. Opowiadanie:8/10 Tłumaczenie:8/10(zastanawiałem się nad 7 ale jednak jakość i utrzymanie sensu w tłumaczeniu mnie przekonały)
Śmierdzi mi tu, jak już zresztą inni zauważyli - Opowieścią Wigilijną. Ogólnie, zanudził mnie nieco ten FF. W tłumaczeniu widzę kilka literówek, ale poza tym - może być. Historyjka wszystkim znana i już dawno opowiedziana, więc jak dla mnie, odgrzewane kotlety.
Ja od zawsze lubiłam takie świąteczne atmosfery i porównania do Opowieści Wigilijnej. Podróże pomiędzy przeszłością, teraźniejszością i przyszłością.. No i co by było gdyby... Jak dla mnie b. fajny FF.. dobrze tak sobie przypomnieć ten świąteczny czas. Ale czasem trudno mi było się połapać jeśli chodzi o tego całego Alicorna (poprawcie mnie jeśli się mylę) na początku myślałam że to ON a potem... ONA?
Zapewne ;) Co do samego fanfika - rzeczywiście motyw odgrzewany, ale to dość częste w przypadku "świątecznych" dzieł. Ogólnie dobra, rzemieślnicza robota, choć raczej nie zapadająca w pamięć.
Ja powiem krótko, z całej tej historii najbardziej mnie zaciekawiła wizja tej alternatywnej rzeczywistości, choć ta [spoiler alert] śmierć Fluttershy jest nieco naciągana [spoiler alert], reszta to typowy motyw "świąteczny".
Deja vu z 'Opowieści wigilijnej'. I fajna alternatywna rzeczywistość.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńwszystkiego naj, choć spóźnione.
UsuńZaciekawiło mnie to opowiadanie. Niestety zauważyłem pokaźną ilość literówek. Opowiadanie:8/10 Tłumaczenie:8/10(zastanawiałem się nad 7 ale jednak jakość i utrzymanie sensu w tłumaczeniu mnie przekonały)
Usuń@decp12 Dzięki:) Nie spóźnione ponieważ blog ma chyba inną strefę czasową. Urodziny mam 24.
UsuńRzeczywiście, 'Opowieść Wigilijna' pełną gębą. I do tego ten pegazorożec... O mało się nie rozkleiłem. Tłumaczenie na bardzo dobrym poziomie.
OdpowiedzUsuńAż mi oczy zwilgotniały...
UsuńMoże być, ale ja kocham... e jakby to powiedzieć no takie w których jest dużo akcji i coś dzieje się nagle. Dla mnie troszkę nuuudneee.
OdpowiedzUsuńHmmm...mamy kandydata na film pełno metrażowy.
OdpowiedzUsuńFanfic sztuczny, jak świąteczna atmosfera w Twoim domu.
OdpowiedzUsuńa tak, ten sam autor nagrał to na YT. A teraz mogę i przeczytać, dzięki.
OdpowiedzUsuńŚmierdzi mi tu, jak już zresztą inni zauważyli - Opowieścią Wigilijną. Ogólnie, zanudził mnie nieco ten FF. W tłumaczeniu widzę kilka literówek, ale poza tym - może być. Historyjka wszystkim znana i już dawno opowiedziana, więc jak dla mnie, odgrzewane kotlety.
OdpowiedzUsuńNaprawdę fajne.
OdpowiedzUsuńod kiedy Scotaloo ma fioletowe włosy
OdpowiedzUsuńEeee... Myślę, że od urodzenia, choć ja bym je nazwała różowawo-karmazynowe.
UsuńJa od zawsze lubiłam takie świąteczne atmosfery i porównania do Opowieści Wigilijnej. Podróże pomiędzy przeszłością, teraźniejszością i przyszłością.. No i co by było gdyby...
OdpowiedzUsuńJak dla mnie b. fajny FF.. dobrze tak sobie przypomnieć ten świąteczny czas.
Ale czasem trudno mi było się połapać jeśli chodzi o tego całego Alicorna (poprawcie mnie jeśli się mylę) na początku myślałam że to ON a potem... ONA?
Czy jeśli mówić o LAuren, czy to chodziło o Lauren Faust- Autorkę MLP?
OdpowiedzUsuńZapewne ;)
OdpowiedzUsuńCo do samego fanfika - rzeczywiście motyw odgrzewany, ale to dość częste w przypadku "świątecznych" dzieł. Ogólnie dobra, rzemieślnicza robota, choć raczej nie zapadająca w pamięć.
Fajny fanfick
OdpowiedzUsuńJa powiem krótko, z całej tej historii najbardziej mnie zaciekawiła wizja tej alternatywnej rzeczywistości, choć ta [spoiler alert] śmierć Fluttershy jest nieco naciągana [spoiler alert], reszta to typowy motyw "świąteczny".
OdpowiedzUsuńPiękne. Rozryczałem się D:
OdpowiedzUsuńAle to od słuchania miśka, który to przeczytał wczoraj.