Fanfic: Odkrycie





[Crossover]

Kolejny fanfic autorstwa Psorasa, utrzymany w tej samej koncepcji co "ATOMÓWKA". Tym razem, głównym bohaterem jest Twilight, jednak "Szaleni inżynierzy" mają tutaj znaczny udział. Opis i link w rozwnięciu posta.

Autor: Psoras

Opis: Utknąwszy po niewłaściwej stronie portalu międzywymiarowego, Twilight Sparkle dokonuje niepokojącego odkrycia, które sprawia, że zaczyna zadawać sobie poważne filozoficzne pytania. Kim jest? Skąd się wzięła? I skąd się wziął jej świat?

Komentarze

  1. Specjalnie dla tego fanfica ogarnąłem używanie systemu komentarzy. A na FGE siedzę od około pół roku
    Do autora: JESTEŚ GENIUSZEM. Już po przeczytaniu "Atomówki" miałem domysły że lubisz Pilipiuka ale po tym Vendrovichu w tym opowiadaniu jestem tego pewien. Od blisko 20 minut nie moge się przestać śmiać :D. Dla mnie najlepszy fanfic ewah. 12/10
    CZEKAM NA WIĘCEJ
    A tak wgl to witam wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie klimaty: dużo kolei i nauk ścisłych. Szczególnie to drugie :) Szczerze mówiąc fanfic o niebo lepszy od "Atomówki". Swietna akcja i wszystko dobrze wytłumaczone. Tylko nadal nie rozumiem w jaki sposób ta osłona z plastiku nie roztopiła się od ciepła wytwarzanego przez tarcie powietrza oraz w jaki sposób zwykły silnik spalinowy nawet wzmocniony mógłby pociągnąc pociąg powyżej prędkości dźwięku. Chyba natchnąłeś mnie do napisania jakiegoś fanficu z dużą ilością nauk ścisłych :)
    PS. Zakończenie powaliło mnie na ziemię.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ok, przyznaje....
    Tekst jest rewelacyjny. Wysoki poziom, ciekawy pomysł, dużo szaleństwa, nawet fajnie bohaterowie. Zatwierdzam ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdanie 'Osobiście uważam, że nie ma ludzi normalnych, są tylko tacy, których za mało znamy.' mnie kupiło. Przeczytałem całość. Świetny styl. 5/5. Proszę o więcej.

    OdpowiedzUsuń
  5. kurde... to mogła by być większa seria fanfików, serio.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję że napiszesz więcej fanfików w tych realiach. Masz 10/10 :D

    OdpowiedzUsuń
  7. 10/10 Nie mam zamiaru utwierdzać "genialności" FF jakimiś moimi przemyśleniami, trzeba to po prostu przeczytać. Życzę miłej lektury osobom którzy nie zapoznali się jeszcze z pomysłowością naukowców.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny styl - fanfik bardzo przyjemnie się czyta. Świetne postaci i mój ulubiony typ humoru - przypominający Monty Pythona i Pratchetta.
    Proszę cię, nie poprzestań na tych dwóch opowiadaniach - napisz coś jeszcze w tej serii. Jest zbyt genialna, żeby ją porzucić. Szaleni Inżynierowie niszczą system.

    OdpowiedzUsuń
  9. Rany, ale nawymyślałeś autorze!
    Bardzo mi się podoba.

    [spoiler]
    Napisałeś jedną z wielu prac o spotkaniach kuca z człowiekiem. Nareszcie jednak ktoś nie wysadza Equestrii w powietrze. Sam się zastanawiałem nad taką pracą (właśnie taka fabuła), więc jest git.

    Styl mi trochę nie leży, ale wszystkim nie dogodzisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie styl to najlepsza rzecz w tym fanfiku. Uwielbiam ten typ humoru i sposób prowadzenia opowiadania. Typowo brytyjski.

      Usuń
    2. Ja nie mówię o humorze. Tylko o stylu pisania (budowanie zdań, opisów itp.), po prostu tak jak jest napisane, jest dla mnie trochę męczące. Wstęp mi się wcale nie podoba. Aha i ciągłe wrażenie, że w Polsce jest tylko jedna pora dnia (noc).

      Sama historia fajna (choć Celestia okazuje się być głupia, jak na władczynię z tysiącletnim doświadczeniem; no i trochę zaskakujące, że nikt Twilight nie szuka, choć od trzech dni jej tak po prostu nie ma). Humor może być.

      Usuń
    3. W następnym ficu:
      - zapędzę całą rodzinę do poszukiwania dziur fabularnych
      - sam zrobię potem dwukrotne skanowanie pod tym kątem
      - i postaram się unikać zdań zbyt wielokrotnie złożonych (sam mam z nimi problemy).
      Mam nadzieję, że wystarczy i dzięki za konstruktywną krytykę.

      Usuń
  10. Krosing ołwa jakoś w ogóle mi nie podchodzi nigdzie, ale po tych komentarzach aż przychodzi mi ochota, żeby zobaczyć co to jest.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak tylko zobaczyłam, że to opowiadanie od autora "Atomówki", od razu wzięłam się za czytanie. Efekt? Ze śmiechu aż spadłam z krzesła i nabiłam sobie guza. Fanfic genialny i mam nadzieję że Psoras napisze jeszcze przynajmniej kilka takich. 10/10.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie się czyta, fajny humor. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. 9,9/10.
    Dlaczego tylko tyle? W celu zachęcenia na dobicie do 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Heh, a więc mi przypada rola złego gliny... może to i dobrze.
    (Zakłada okulary like a Horatio)

    FF mnie znudził. Styl całkiem dobry, ale po połowie już zaczął męczyć. Pod koniec musiałem walczyć sam ze sobą, aby doczytać to do końca i jakoś się udało, ale w trudach.
    Ten typ humoru w ogóle mnie nie bawi. Nic tutaj mnie nie zaskoczyło, ani nie wciągnęło.
    Zapomniałem o tym od razu po przeczytaniu i wątpię, czy za kilka dni będę w stanie cokolwiek sobie przypomnieć. Brakuje tu tego czegoś, co sprawia, że po przeczytaniu patrzysz jeszcze w opowiadanie przez chwilę i myślisz sobie "to było...cudowne".
    5/10 i ani kawałka więcej. Nie mój styl i typ humoru.

    (Ściąga okulary)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za szczegółowe uzasadnienie.
      Cóż, nie Twój klimat. Każdy ma inną wrażliwość. Radzę na przyszłość omijać fanfiki pisane przeze mnie, bo stylu raczej nie zmienię - piszę "pod siebie", tj. dla osób, którym tak samo jak mnie takie rzeczy się podobają :)

      Usuń
  15. atomówka mi się spodobała, ale to przebiło ją kompletnie, w paru momentach można się zwijać ze śmiechu
    czekam na kontynuację zastanawiając się co brałeś, żeby ci pomysł na takie przedstawienie świata wpadł do głowy

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne!
    Końcówka rozwala ;)
    Widać, że robione przez Polaka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wielkie dzięki wszystkim - i za pochwały, i za krytykę.
    Szczerze powiedziawszy, nie jestem pewien, kiedy pojawi się kontynuacja. Jak już napisałem przy okazji "Atomówki", piszę od pomysłu do pomysłu, a w tej chwili szykują się poważne zmiany w moim życiu (przeprowadzka do innego miasta, nowa praca, studia zaoczne) i nie wiem, kiedy będę miał tyle czasu.
    Osobom, którym nie podobał się styl czy humor, będę raczej radził, żeby trzymały się od następnych moich opowiadań z dala - każdy ma inne gusta, można poczytać inne fanfiki lub spróbować sił we własnym, a ja, jeśli będę kontynuował, to raczej w dość podobnej stylistyce.
    Dziękuję też Gravisowi za pozytyw mimo zastrzeżeń odnośnie stylu i za wytknięcie dziur fabularnych - to pozwoli w przyszłości skuteczniej je eliminować. A co do tego, że w Polsce jest tylko noc... no to już wina tego, że jak pisałem opowiadanie, była połowa stycznia, padał deszcz i nie zanosiło się na to, żeby przestał, a ja bardzo tęskniłem za scenerią taką, jak tutaj przedstawiona - czyli miasto, noc, śnieg i pomarańczowe niebo :)
    @Zena92 - osłona zrobiona była z plastiku termoutwardzalnego (szczerze powiedziawszy zostawiłem niedopowiedzenie, z jakiego konkretnie, bo nie byłem pewien, czy użyć któregoś ze znanych tworzyw, czy też wymyślić jakąś "szaloną inżynierię materiałową"), a jeśli chodzi o silnik, cóż - był bardzo duży i mocno turbodoładowany, a problem maksymalnej prędkości obrotowej został wyeliminowany za pomocą przekładni elektrycznej prądu zmiennego. Silniki trakcyjne są na łożyskach magnetycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szacunek, na prawdę. Tego mi było trzeba w piątek wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne opowiadanie,jest chyba nawet lepsze od atomówki więc robisz postepy.Też daje 9.9/10,aby cię zachęcić do pisania:P

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi osobiście atomówka bardziej się podobała - była bardziej wciągająca i trzymająca w napięciu. Tu brakowało dreszczyku emocji.
    Wciąż jednak fik napisany jest dobrze i z humorem. No i uwielbiam szalonych inżynierów ;D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Tylko pamiętajcie drogie kuce... Miłość, tolerancja i żadnych wojen!

Popularne posty