Fanfic: Buszujący w trawach
[Normal]
Przyznam szczerze- cieszę się bardzo, że ten tekst trafia na naszą stronę. Autorem jest jeden z dzielnych pre-readerów Flutterguy. Tekst jest jedną z prac konkursowych "OC jakiego nie znacie", gdzie zajął drugie miejsce.
Opis: Nocami po ulicach Ponyville przechadza się tajemnicza postać. Dotąd niezauważona, nadzwyczaj pewna swych działań, przemierza nieskrępowanie pogrążone we śnie miasteczko. Tym razem jednak coś idzie nie po jej myśli i pewne zaczyna wydawać się, że istota ta niedługo będzie musiała się zmierzyć w bezpośredniej konfrontacji z tymi, w których cieniu dotychczas żyła.
Od autora: Potrzebuję wiedzieć, czy powinienem kontynuować tę historię gdzieś dalej, w następnym fiku. Inna sprawa, że historia głównej postaci jest na ukończeniu i przez te prawie dwa miesiące nabrałem wątpliwości odnośnie sensu publikacji. Zatem: czytać, komentować, nie obijać się. Na zachętę dodam tylko, że celem fanfika było zbudować opowieść zbliżoną długością i budową do typowego odcinka, ale z bardziej skomplikowaną, przemyślaną narracją. Rzadko się zdarza, żeby powstawały fiki zupełnie kanoniczne, więc polecam gorąco osobom, które mają dość natłoku miałkich grimdarków.
Wydaje mi się iż nie ma potrzeby pisania dalej, cała historia sprawia dla mnie wrażenie kompletnej - właśnie dzięki przemyślanej konstrukcji. Ne znaczy to że nie masz już nic pisać. Wręcz przeciwnie!!! Fanfik świetny, miło się czyta, bardzo dobrze oddane postacie mane 6. Osobiście zachęcam do pisania fanfików - wychodzi ci to naprawdę świetnie.
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, iż ktoś tu nie przeczytał posłowia. :>
UsuńNiemniej, dziękuję pięknie za opinię, jest mi bardzo miło z jej powodu. Takim właśnie sposobem już pierwsze komentarze utwierdzają mnie w przekonaniu, że czas zacząć kreować nieco większe dzieło i wreszcie skończyć historię tego bohatera. :)
Przeczytałem też posłowie:)
Usuń"Buszujący" stanowi dla mnie zamkniętą historię. Pisanie bezpośredniej kontynuacji nie jest IMO konieczne. Zostawiłeś w fanfiku dużo rzeczy nad którymi można się zastanowić, samemu pomyśleć - jak to mogło wglądać, co się mogło zdarzyć. A jednocześnie cała historia jest sensownie zamknięta. Mało fanfików które czytałem (a czytałem sporo) na to pozwalają - w większości jest wszystko podane na tacy i łopatologicznie wyjaśnione (bądź przegięte w drugą stronę jak np narazie w moim fanfiku:) ale to zabieg celowy już). Bardzo chętnie dowiem się więcej, ale już niech to nie będzie pod "szyldem" Buszujacego. Napisz osobną historię:) (i ma być długa!:P)
Co do krytyki. Gdybym miał się do czego czepnąć to bym się czepnął:) Do literówek czy przecinków nie czepiam się, gdyż sam popełniam takie błędy w swoich tekstach więc czepianie się byłoby IMO nie w porządku wobec Ciebie. A ze reszta mi jak najbardziej psuje to już tylko twoja wina:)
Zachęcam do konstruktywnej krytyki tego co się czyta tutaj - porządnie napisana, bez jakiś złośliwości działa naprawdę motywująco.
Pozdrawiam i czekam na inne Twoje prace
Ależ tak, oczywiście. Historia z Buszującego jest zamknięta, finito.
UsuńNa ukończeniu jest za to obszeeeerna historia samego OC, a w dodatku powstaje powoli nowy fic, (niestety) mroczniejszy i poważniejszy, jednak i tak bardzo przypominający pewne cztery epizody. Zatem tam jak najbardziej można się spodziewać rozwinięcia tematu.
Co do krytyki - jak na tekst absolutnie pozbawiony korekty, interpunkcja oraz ilość literówek jest na akceptowalnym poziomie, więc i tak puściłbym to mimo uszu. ;)
Popieram i również zachęcam do rozpisywania się na temat błędów, nieścisłości oraz chybionych zabiegów. Bez tego naprawdę czasami ciężko o wyraźny postęp. Sam jako pre-reader staram się wydawać bardzo szczegółowe opinie dotyczące ocenianych tekstów, żeby autor wiedział, nad czym warto popracować w przyszłości.
Cieszę się. Pamiętaj żeby to była długa historia (optymalnie będzie coś przypominające rozmiarami Fallout:Equestria :)
UsuńP.S. Dla ludzi piszących fanfiki - polecam bardzo włączyć opcję komentarzy na google docs. To nie dość że ułatwi pracę pre - readerom i pozwoli na łatwe i dokładne pokazanie ewentualnych błędów, których nie będziecie musieli szukać po tekscie bo "druga strona piąty akapit czwarta linijka trzeci wyraz" tylko patrzycie i macie od razu: zaznaczone i komentarz do tego zaznaczenia. Od razu tez uprzedzę: komentarze można łatwo wykasować po dokonaniu korekt wiec nie bójcie się o bałagan.
Pomysł dobry. Tylko 2 rzeczy:
Usuń-napisz jak się to włącza (np. dokumenty google> opcje> komentarze). Ułatwisz życie paru osobą.
-sam zastosuj się do tego.
A z długością opowiadań nie ma co przesadzać. Potem wychodzą jakieś tasiemce. Opowiadanie to forma krótkiej wypowiedzi (24 paro (>5) stronicowe rozdziały to powinien być absolutny max), inaczej fanfik przestaje być opowiadaniem.
Ciekawostka: Opowiadanie utrzymane w normie gatunku jest uznawane za jedną z najtrudniejszych form prozatorskich.
Stosuje się do tego od pewnego czasu już; mam włączone komentowanie na wszystkich moich rozdziałach. Włączasz w opcji udostępnianie (prawy górny róg) ---> opcja "każda osoba mająca link może" --> tu ustaw "komentować"
UsuńDzięki, może w przyszłości się przyda. Z komentarzy (prawie) na pewno skorzystam.
UsuńZapowiada sie ciekawie.przeczytam zaraz i wydam opinie:)
OdpowiedzUsuńWłaśnie, zastanawialiśmy się z Jarius jak ten konkurs się udał.
OdpowiedzUsuńNo właśnie... Konkurs wygrał Angel, ja zająłem drugie miejsce.
UsuńMiało być ogłoszenie wyników na FgE, dlatego długo wstrzymywałem się z publikacją. To jednak (zupełnie nie wiem, czemu) nie nastąpiło i koniec końców czekanie całkiem mi się znudziło. Szkoda mi było, kiedy kanoniczny fanfic leżał i się kurzył bez dostępu do szerszej publiczności, więc wysłałem normalne zgłoszenie.
Melduję, że wezmę się i przeczytam jutro, wydam recenzję i potem się okaże.
OdpowiedzUsuńA co mi tam, przebrnąłem przez "Buszującego w zbożu", to teraz pora na trawę. :P
OdpowiedzUsuńNareszcie coś normalnego! Bez zabijania, torturowania i smutkow. Dzięki ci za to, wkońcu jakaś szczęśliwa historyjka, bez zabijania! Dla mnie super
OdpowiedzUsuńAleż bardzo proszę! Cała przyjemność po mojej stronie. :D
UsuńRównież odczuwam niedobór zwyczajnych fanfików, które nie zawierają zbyt wiele zupełnie wymyślonych elementów, a posługują się w większej części magią samych odcinków. Postaram się jeszcze kiedyś coś aż tak bardzo normalnego napisać. :)
Wow... Historia była tak normalna a zarazem tak trafna. Tak kucykowa a jednak wciąż miała w sobie coś nowego. Naprawdę... zrozumiałem teraz, że nie ma mowy o dobrej opowieści bez ciężkiej pracy. Podziwiam i winszuję. Naprawdę z niecierpliwością będę czekał na kolejne twoje prace.
OdpowiedzUsuńMoje wysiłki zostały docenione. Dziękuję i kłaniam się nisko.
UsuńA oprócz umiejętności operowania słowem i konstruowania fabuły, przydaje się często motywacja. Ta zaś była bardzo konkretna: zrobić odcinek MLP w wersji literackiej, dla tych wszystkich Bronies, którzy oczekują podobnej magii, co w serialu. Cieszy mnie, że udała się ta sztuka, dzięki czemu choć na chwilę kogoś uszczęśliwiłem. :)
Dobre. (Jest literówka na 3 str. od końca.) Były dwa niezrozumiałe zdania (w opowieści o Rain Dancer i przy pozbywaniu się wątpliwości przez gł. bohatera wracającego od zecory). Następuje trochę za szybkie rozwiązanie (jak dla mnie) akcji i jakoś za szybko Gifter się otworzył. Poza tym mi się podobało.
OdpowiedzUsuńTrochę szkoda że to robione pod OC, a nie opowiadanie. Bo można by to jakoś pociągnąć i zrobić "prawdziwe" opowiadanie.
Rodzina Gifterów, jakoś mi się to podoba...
doprecyzowanie: nie pociągnąć, a rozszerzyć.
UsuńWspaniale, nareszcie krytyka.
UsuńLiterówki często znaleźć nie sposób, gdy jest ukryta samotnie na stronie, za to parę błędów interpunkcyjnych znalazłem dzięki Tobie, dziękuję. :)
Tak, biję się w pierś i przepraszam. Ustalony przeze mnie limit słów, który miał pogłębić wrażenie obcowania z odcinkiem (20-30 minut czytania), obrócił się przeciwko mnie i pewne wydarzenia pozostają nieco enigmatyczne, bądź wydają się zbyt prędkie. Czy to źle? Czasem tak, a czasem nie - jakby powiedziała Zecora. Jednak mimo specyficznych sytuacji, masz oczywiście absolutną rację i postaram się nie popełnić już tego błędu.
Tak, opowieść o Rain Dancer zostanie rozwinięta. Natomiast o samej bohaterce (o której jeszcze nie raz wspomnę) można poczytać tutaj:
http://mylittlebrony.blogspot.com/2011/11/oc-raindancer.html
Spodobała Ci się rodzinka? Zatem nie żałuj krótkości tego opowiadania, tylko wypatruj prezentacji mojego OC. Niebawem powinienem ją skończyć i wysłać.
Oj, no i mam problem. Nie czytam OC, jakoś ta forma twórczości mnie nudzi (tak jak trailery, porostu nie lubię i tyle). Ale mam zastosowanie dla tej rodzinki. Jeśli się zgodzisz na wykorzystanie tego pomysłu, może wyjść z tego swoista kooperacja. Ale nic nie powiem więcej, bo niczego nie jestem pewny na ten moment. Może nic nie wyjść, ale na wszelki wypadek chcę mieć zgodę autora.
UsuńTa historia OC będzie nieco inna, niż większość z nich, więc mimo wszystko zachęcam.
UsuńOch, będzie ciężko, ponieważ ja mam od dawna zastosowanie dla tej rodzinki. Inna sprawa, że dopóki nie dowiesz się o Gifterach znacznie więcej, właśnie z prezentacji, dopóty żadne dalsze kroki nie mogą zostać podjęte. Jako, że zboczyliśmy nieco z tematu, ewentualną dyskusję polecam przeprowadzić przez maila (znajdziesz go w moim profilu). :)
Wysłałem ci, ale nie wiem czy doszedł. Za formę przepraszam, bo o takiej porze czasem mi wychodzą głupie frazy, które mogą trochę źle brzmieć.
UsuńNo, ciekawe co z tego wyjdzie?
Jeszcze jedno mi się szalenie podoba. Ty nie tylko zrobiłeś FF, ty otworzyłeś nowy, piękny rozdział w historii Equestrii, chciałbym aby twoją pracę uznano za kanoniczną. A niedopowiedzenia dają szansę na powstanie FF na podstawie twojego FF. Świetny zabieg.
OdpowiedzUsuńAż się zarumieniłem. :D
UsuńStarałem się wstrzelić w kanon, co raczej mi się udało. Drugim pomysłem było właśnie umieszczenie czegoś, o czym się zazwyczaj nie mówi, czyli historii zwykłych kucyków oraz ich dziedzictwa. Wiarygodny, charakterystyczny bohater był już tylko formalnością.
Im zaś więcej treści, tym więcej niedopowiedzeń. A tego jest naprawdę dużo, rodzinka bowiem zostanie obszernie opisana jeszcze przynajmniej dwa razy. :D
Jestem szalenie dumny z faktu, iż komuś mój pomysł aż tak bardzo przypadł do gustu. To jest genialne uczucie. :)
Ładna okładka. W czym robiona?
OdpowiedzUsuńBardzo zwyczajna, kucowata opowieść, jak widzę. Postać fajna, ale też nieco tragiczna - jego dar to również przekleństwo. I jakoś trochę to słaby plus, że w zamian są tylko odporni na znaczkową ospę, która w zasadzie już zniknęła :P
Anyway, czytało się fajnie. I dodam banalne: pisz więcej!
Nareszcie ktoś pochwalił moją okładkę, yay! Fotoszop. Mnóstwo warstw z wieloma trybami mieszania i proste, wektorowe kształty. Jestem z niej bardzo zadowolony, cieszę się zatem, że komuś się spodobała, dziękuję. :)
UsuńAleż zgadzam się, odporność tego typu nie jest dziś zupełnie przydatna, zwłaszcza że sama w sobie wydaje się przekleństwem. Ale w czasach, gdy choroba ta szalała po Equestrii, dzięki właśnie tej odporności ród zdołał się mocno wybić, pomagając mieszkańcom aż do zakończenia epidemii.
Zatem ucieszysz się pewnie, że niedługo będzie mieć miejsce największa prezentacja OC w dziejach FgE. :D
Ale wiesz, Photoshop Photoshopowi nierówny :P Którą masz wersję? ;] I wektory sam robiłeś? Pytam, bo naprawdę ładnie wyszły. Tak samo jak czcionka.
Usuń"Zatem ucieszysz się pewnie, że niedługo będzie mieć miejsce największa prezentacja OC w dziejach FgE. :D"
"Octy" rzadko patrrzę :P No, chyba że mnie mocno zaskoczyć :>
CS3, ale to samo da się zrobić we wszystkim, co ma narzędzia piórko i pędzel, obsługę warstw i opcje mieszania. Tak, wektory robione szybciutko za pomocą właśnie piórka, tak samo trawiasta czcionka po imporcie do ścieżek (potem wymodelowana). Jest tam też kamienna tekstura zrobiona (po części) również przeze mnie.
UsuńTego OC będzie naprawdę warto przejrzeć. Mam nadzieję, że się przełamiesz i doń zajrzysz. ;)
Nieeeeeeeezłe! Przymusowe obdarowywanie szczęściem dla jednego, klątwą dla drugiego, bohatera głównego, opowiadania tego. Po za tym przejrzysty styl pisania. Czy można prosić o link do konkursu (albo chociażby do pracy, która zajęła pierwsze miejsce), żebym mógł porównać, czy druga pozycja jest sprawiedliwa?
OdpowiedzUsuńJoł. :D
UsuńDziękuję za pochlebną, bezkrytyczna opinię, na takich również mi zależało, gdy zdecydowałem się nie czekać z publikacją następnego miesiąca. :)
Spytałem Angela, zobaczymy, co odpowie. Prawdopodobnie albo wrzucę tutaj link, albo jego fic znajdzie się oficjalnie na FgE.
Fanfic całkiem ciekawy, ładny styl pisania, ciekawa fabuła, dobrze odegrane postacie.
OdpowiedzUsuńMimo wszystko jak dla mnie fanfic ma troszkę sztuczne napięcie i jak już napisał Gravis, rozwiązanie akcji następuje za szybko, a Gifter bardzo szybko się otwiera na Mane6. Nie podobała mi się również rola Zecory, czułem jakby była wciśnięta na siłę.
Mimo wszystko, ładna robota!
Dzięki dzięki. Bardzo miło, że przeczytałeś, zależało mi na Twojej opinii.
UsuńNie chcę powtarzać tego samego, napiszę zatem: pułapka limitu słów, bodajże 5500. Niestety mi również te mankamenty przeszkadzają, następnym razem ich zwyczajnie nie będzie. ;)
Ale co do Zecory, mam odmienne zdanie. Jej rola oraz teksty to coś, z czego jestem straszliwie dumny. :D
Jak na potencjalną historię z jednego odcinka IMHO trochę zbyt przekombinowane to wszystko, ale ogółem spoko. Parę błędów się wkradło, ale one są chyba nieuniknione.
OdpowiedzUsuńSzlag, chyba miałem tu coś wysłać.
OdpowiedzUsuńNie przepadam za "normalami", ale temu właściwie niczego nie mogę zarzucić. Był wciągający, dobrze zbudowany i urokliwy.
OdpowiedzUsuńMasz bardzo dobry styl i piękne opisy. Zwykle jestem czepliwy (skrzywienie wywołane tym, że parę lat temu byłem prereaderem na stronie związanej z fantastyką a i teraz często pomagam znajomym poprawiać ich prace), ale tu nie znalazłem praktycznie nic, co sam bym poprawił albo napisał lepiej - jestem pod prawdziwym wrażeniem!
Niektóre rzeczy nie były do końca wyjaśnione, ale widzę, że było to spowodowane narzuconym limitem długości i rozumiem to. Nie jest to nic takiego, co przeszkadzałoby w odbiorze tekstu, więc jest ci wybaczone ;)
Ogólnie: zdobyłeś mój szczery szacunek. Gratulacje i powodzenia przy przyszłych projektach :)
Fajny fanfic :) Miło mi się go czytało ;)
OdpowiedzUsuń